Dodaj do ulubionych

(b)o bagno zamarło?

09.09.02, 12:01
Tylko kapitan nas opuścił, a już nikt nic nie pisze... Bagienniaki, śpicie
czy co?? A może jakaś bagienna zaraza panuje, jakaś cholero-malaria,
atakujące stworzenia wyposażone w lotny dowcip i lekkie pióro? I dlaczego,
ach dlaczego, nie jestem jeszcze chora? Nie kwalifikuję się? Okrrropność...

pzdr, wasia
Obserwuj wątek
    • ydorius Still not king? 09.09.02, 12:09

      Trzeba coś z tem zrobić. Jekiś zemech stenu, elbo coś...
      eeee... (buch!)...

      Sorry, literkę "a" mi zaczęlo zjadać. Ale już lepiej...

      Waś, to było ładne, co dostałem od Ciebie. Trochę, eee..., uproszczona akcja,
      ale bardzo ładna. No i trochę szkoda, że na podstawie filmu, a nie na podstawie
      książki... Może lepiej by było także trochę, gdybym nie zrzędził, tylko wprost
      powiedział, że mi się podobało... Może..?

      Bagno nie zamarło, tylko szuka nowych form (niektórzy nawet szukają nowych
      foremek). Bo treść, jak zawsze pojawia się samoistnie. Nawet jeżeli jest to
      tylko treść żołądka (tak, wiem, przepraszam. Przyjmuję pierwsze ostrzeżenie)...

      O czym to ja..?

      sam nie wiem...

      chyba chciałem dać znać, że istnieję.

      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • wasia Ygrek... 09.09.02, 12:50
        Zamach stanu, nawet przez "e", bardzo mi się podoba :)) A co do tajemniczego
        zniknięcia literki "a", to podejrzewam opozycję pozaparlamentarną (w osobie
        Bukosia)... wykradli literkę dla zmniejszenia wiarygoności naszego rządu...

        Linka ode mnie: jak napisałam, ktoś był, ehmm, upity, i wszytko go bawiło :))
        cieszę się, że przynajmniej tobie się podobało - inni znajomi, jak
        zobaczyli "linka" i "wasia" przy mailu, to od razu wyrzucili...

        I bardzo cieszy mnie ciągłe istnienie kolegi ydoriusa :))

        pzdr, wasia

        PS. no, jeszcze królem się nie mianowałam :))


        ydorius napisał:

        >
        > Trzeba coś z tem zrobić. Jekiś zemech stenu, elbo coś...
        > eeee... (buch!)...
        >
        > Sorry, literkę "a" mi zaczęlo zjadać. Ale już lepiej...
        >
        > Waś, to było ładne, co dostałem od Ciebie. Trochę, eee..., uproszczona akcja,
        > ale bardzo ładna. No i trochę szkoda, że na podstawie filmu, a nie na
        podstawie
        >
        > książki... Może lepiej by było także trochę, gdybym nie zrzędził, tylko
        wprost
        > powiedział, że mi się podobało... Może..?
        >
        > Bagno nie zamarło, tylko szuka nowych form (niektórzy nawet szukają nowych
        > foremek). Bo treść, jak zawsze pojawia się samoistnie. Nawet jeżeli jest to
        > tylko treść żołądka (tak, wiem, przepraszam. Przyjmuję pierwsze
        ostrzeżenie)...
        >
        > O czym to ja..?
        >
        > sam nie wiem...
        >
        > chyba chciałem dać znać, że istnieję.
        >
        > .y.
        >
        > ----------------------------------
        > What is home without Plumtree's Potted Meat?
        > Incomplete.
        • ydorius Waś. 09.09.02, 13:04

          Nie byłbym tak pochopny w sądach, hum, hum...
          Myślę, że to mój mózg traktowany co rano porcją kawy, kiepskim wieczornym
          oświetleniem oraz alkoholem od czasu do czasu, zaczyna trochę wariować... Może
          Pan Bóg wyda wreszcie oficjalnego Servis Packa do człowieka, bo nasze
          konstrukcje (zwłaszcza, pożal się boże, niedorobiona konstrukcja psychiczna,
          która sprawia wrażenie wersji beta) nadają się do połatania...

          Ja tam rzadko wyrzucam maile. Chyba, ze ktoś przesyła mi jakieś gigatyczne
          różne rzeczy. Albo wirusy. To wyrzucam od razu.

          Mnie też cieszy istnienie kolegi ydoriusa... Chociaż, przyznam, istnienie to
          trąci od czasu do czasu masochizmem... Również cieszy mnie (hipotetyczne)
          istnienie koleżanki Wasi (jestem sensualistą... Jak czegoś nie widziałem na
          własne oczy, to śmiem wątpić... Niewierny Tomasz też był sensualistą... Tylko
          nie potrafił tego dobrze wyrazić...). I paru innych osób też. Cieszy mnie
          znaczy.

          p,
          .y.

          P.S. A co mi tam. Wybierz sobie region, mianuję Cię (co to dla mnie...)

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
    • ydorius Re: (b)o bagno zamarło? 09.09.02, 14:13

      W takim tempie...

      ...ślimaczym...

      ...to...

      ...nigdy...

      ...(co zresztą...

      ...jest za długo...

      ...nawet...

      ...dla entów)...

      ...nie...

      ...dojdziemy...

      ...do...

      ...dawnej...

      ...formy...

      proponujesięsprężyćiszybkowrzucićtuzpięćdziesiątnowychpostów.

      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • bukowski27 to ze zamarlo to nic takiego.. 09.09.02, 15:57
        przeciez zostalo udowodnione naukowo, ze istnieje zycie po smierci... wiec
        niech bagno sie nie martwi, a nasi wrogowie niech sie niepokoja... jestesmy
        wieczni... jak milosc francuska...

        oczywiscie ze stanalem na czele zbrojnej opozycji... w celu utrudnienia sie
        komunikowania ukradlem wam A... nastepne w kolejce sa: Ż, Ź, Ą, Ć, Ś... a
        potem to kto wie... moze i inne... a potem sie zabierzemy za alfabet chinski...
        nooo... wiecie... te krzaczki...
        • Gość: justyna Re: to ze zamarlo to nic takiego.. IP: *.man.lodz.pl / *.telenergo.pl 09.09.02, 16:18

          > potem to kto wie... moze i inne... a potem sie zabierzemy za alfabet
          chinski...
          >
          > nooo... wiecie... te krzaczki...


          Jakiś motylek kretynek kasztanowce nam rąbie, a teraz Pan Bukowski straszy, że
          krzaczki pozabiera... to już chyba lekka przesada.

          justyna
          • Gość: Vika Re: to ze zamarlo to nic takiego.. IP: *.ewave.at 10.09.02, 13:06
            Gość portalu: justyna napisał(a):

            >
            > > potem to kto wie... moze i inne... a potem sie zabierzemy za alfabet
            > chinski...
            > >
            > > nooo... wiecie... te krzaczki...
            >
            >
            > Jakiś motylek kretynek kasztanowce nam rąbie, a teraz Pan Bukowski straszy,
            że
            > krzaczki pozabiera... to już chyba lekka przesada.
            >
            > justyna

            Bo to wszystko przez to,ze Bukos mnie nie chce potrzymac za kolaaaaaaaanko:-)
            Kaski sie boi czy co?!A literki to on juz zezarl na sniadanko.Smakowaly mu!
            Widzialam.A chinski alfabet to sobie zostawil na pozniej...Oj, nie jest
            dobrze...a moze nawet jest zle?.-(((((
            Bukos!!!!!!!metafizyka jest po smierci...dobra-zgoda ale co jest potem...

    • pamela_anderson Re: (b)o bagno zmarło? 10.09.02, 13:12
      Tan, dan, da, dan
      dan, da, dan, da, da, dan.
      (To był marsz pogrzebowy).
      • amor_latino te, pamelka... 10.09.02, 16:18
        w ogole nie jestes muzykalna. marsz pogrzebowy to idzie tak: tam tam tatam, tam
        ta ta ta ta ta tam. ale co ty pamelka wiesz o umieraniu....
        • kasiulek Ech, bagienko, bagienko... 10.09.02, 16:34
          A tak sobie troszeczke w kaciku wspominam... z lezka w oku...
          • amor_latino Re: Ech, bagienko, bagienko... 10.09.02, 16:53
            a czegoz to kasiulku sie raczysz zalewac lzami? lepiej bys kolanka bukosiowi
            wystawila na potrzymanie (o ile go to jeszcze rusza... powiedzmy sobie
            szczerze, bukos za toba szalal jak oszalaly a ty - zimna i sztywna jak
            pancernik potiomkin - nie raczylas odwzajemniac szalenstwa uczuc. natepnym
            razem nie wylewaj mi tu lez tylko zawczasu zaprenumeruj cosmo i ucz sie jak
            zadowolic prawdziwego mezczyzne, zanim odejdzie za jakas boginia w bordowym
            staniku i bez...)

            kasiulek napisała:

            > A tak sobie troszeczke w kaciku wspominam... z lezka w oku...
            • Gość: Vika Re: Ech, bagienko, bagienko... IP: *.ewave.at 10.09.02, 17:07
              amor_latino napisał:

              > a czegoz to kasiulku sie raczysz zalewac lzami? lepiej bys kolanka bukosiowi
              > wystawila na potrzymanie (o ile go to jeszcze rusza... powiedzmy sobie
              > szczerze, bukos za toba szalal jak oszalaly a ty - zimna i sztywna jak
              > pancernik potiomkin - nie raczylas odwzajemniac szalenstwa uczuc. natepnym
              > razem nie wylewaj mi tu lez tylko zawczasu zaprenumeruj cosmo i ucz sie jak
              > zadowolic prawdziwego mezczyzne, zanim odejdzie za jakas boginia w bordowym
              > staniku i bez...)
              >
              > kasiulek napisała:
              >
              > > A tak sobie troszeczke w kaciku wspominam... z lezka w oku..

              ten moj przedmowca ma racje.......Bo jak sie dobrze zastanowic....

              Kaskaaaaaaaaa!!!!!!Cholera,tak mnie rusylo, ze Cie chyba zastapie...Co TY na
              TO???!!!Chec mam...,.)
              Tylko mi powiedz gdzie jest Buki?
            • bukowski27 (amor.. dobre dobre...) 11.09.02, 10:46
              ale czy ewentualnie moglbys powiedziec jej zeby byl bordowy tiulowy... tak
              wiesz.. po starej znajomosci... i ze lubie flaczki... ze niby moglaby mi
              czesciej gotowac...
              • Gość: Vika Szanowny Panie Bukowski! IP: *.ewave.at 11.09.02, 12:42
                bukowski27 napisał:

                > ale czy ewentualnie moglbys powiedziec jej zeby byl bordowy tiulowy... tak
                > wiesz.. po starej znajomosci... i ze lubie flaczki... ze niby moglaby mi
                > czesciej gotowac...
                >
                • bukowski27 no bo wiesz vika... 11.09.02, 13:04
                  mnie i kaske lacza przyrzeczeni anarzeczenskie i blizej nieokreslona datat
                  naszego slubu... a poza tem... czy ty widzialas jej kolanka???? no dobra...
                  dawaj te flaczki... ale nicvzego nie obiecuje...
                  • Gość: Vika No tak to rozumiem:-) IP: *.ewave.at 11.09.02, 13:20
                    Wszystkie flaczki Twoje-caly wielki kociol na rosole i z zasmazka:-)Super
                    flaczki.Sama gotowalam.Upieklam tez bezy.Smacznego:-)

                    A nie zapomnij,ze to ja Ci pomoglam zrobic w bagnie kariere.to pomysl o jakiejs
                    porzadnej lapowce dla mnie....A Przeciwko Kasce to ja nic nie mam,jak sie z nia
                    ozenisz to nawet dobrze:-)Przyda sie w bagnie jedna zona.Nareszcie ktos tu moze
                    posprzata.-)bo napapralismy paskudnie i nikomu sie nic nie chce.No sam
                    powiedz:chce Ci sie cos?
                    • bukowski27 generalnie tobym pochedozyl troche... 11.09.02, 13:36
                      natomiast musze zaprzeczyc i powiedziec droga viko ze mojaj kariere osiagnalem
                      tylko li wylacznie dzieki moim legendarnym, acz zmyslonym podobojom milosny
                      przy ktorych rudolf valentino to niczym kot filemon przy bonifacym... niemniej
                      jednak moja karierer uwazam za niebyta... jestem jak gloria swanson... no.
                      tosmy se pogadali... a tera dawaj te flaki... bom glodny...
        • pamela_anderson Re: Do Amorka 11.09.02, 12:47
          amor_latino napisał:

          > w ogole nie jestes muzykalna. marsz pogrzebowy to idzie tak: tam tam tatam,
          tam
          >
          > ta ta ta ta ta tam. ale co ty pamelka wiesz o umieraniu....

          Twoja wersja to wersja light, a moja hard, ale co Ty Amorku wiesz o
          śpiewaniu...:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka