Dodaj do ulubionych

Co zrobić?

12.09.02, 08:18
Za kilka dni będzie rocznica naszego ślubu. Co zrobić? Odpowiedź wydaje się
oczywista, ale... Jest, ale bo jesteśmy w trakcie rozwodu. I co zrobić?
Obchodzić czy nie a jak ta to jak?
Obserwuj wątek
    • Gość: mario2 Re: Co zrobić? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 08:19
      Obchodzic! Duzym polkolem!
    • matrek Zadaj sobie pytanie 12.09.02, 08:53
      Co chcesz obchodzicić ? Z jednej strony się rozwodzisz, a zdrugiej świętujesz
      rocznicę ślubu ? To trochę absurdalne.
      • rogaty7 Re: Zadaj sobie pytanie 12.09.02, 09:04
        Widzisz. To, że się rozwodzimy nie znaczy, że się nienawidzimy. Byliśmy razem
        dość długo. Czy to, że się rozwodzimy znaczy że mam przekreślić prawie połowę
        swojego życia? I nie myślę o jakimś wielkim świętowaniu.
        • Gość: jorgen Re: Zadaj sobie pytanie IP: *.man.polbox.pl 12.09.02, 09:11
          A z czyjej winy jest rozwód? Nie chodzi mi o sądową wykładnię a prawdziwą.
          Jeśli masz takie rozterki to chyba żona wniosła pozew.

          Rocznicy nie obchodź bo wyjdziesz na głupka.
        • matrek Re: Zadaj sobie pytanie 12.09.02, 09:35
          rogaty7 napisał:

          > Widzisz. To, że się rozwodzimy nie znaczy, że się nienawidzimy. Byliśmy razem
          > dość długo. Czy to, że się rozwodzimy znaczy że mam przekreślić prawie połowę
          > swojego życia? I nie myślę o jakimś wielkim świętowaniu.

          To Ty pierwszy wspomniałeś o nienawiści. Słuchaj, świętujesz coś co ma dla
          Ciebie jakąś wartość, a jeżeli ten ślub ma dla ciebie wartość, jeżeli cieszysz
          się rocznicą, to po co się rozwodzisz ?
          Poza tym, jak Ty to sobie wyobrażasz ? Pójdziecie naprzykład do restauracji na
          kolację przy świecach i co będziecie robili ? Będziecie pić szampana z tej
          okazji ?

          A następnego dnia, pewno pojawicie sie w sądzie, na odczytanie oprczecenia o
          rozwodzie... wybacz, dla mnie to - jak już pisałem - absurd.
          • Gość: sonija Re: :-)))) IP: *.waw.cdp.pl 12.09.02, 10:47
            Wiecie co ten gość jaja sobie z nas robi...
          • rogaty7 Re: Zadaj sobie pytanie 12.09.02, 10:48
            Mówisz o absurdzie. Widuję większe.
            • kini Re: Zadaj sobie pytanie 12.09.02, 10:49
              rogaty7 napisał:

              > Mówisz o absurdzie. Widuję większe.

              Na przykład uczczenie rocznicy rozwodu? :))
              • rogaty7 Re: Zadaj sobie pytanie 12.09.02, 11:12
                kini napisała:


                > Na przykład uczczenie rocznicy rozwodu? :))

                Na przykład.
    • pamela_anderson Re: Co zrobić? 12.09.02, 10:59
      Najlepiej obejść się smakiem. Jak się nie obchodziło wcześniej to po co teraz?
    • Gość: Kan Jak to co robić ? Zdjąć spodnie i tak chodzić. IP: 157.25.84.* 12.09.02, 11:18
      Nie masz większych problemów ?
      • rogaty7 Re: Jak to co robić ? Zdjąć spodnie i tak chodzić 12.09.02, 11:22
        Gość portalu: Kan napisał(a):

        > Nie masz większych problemów ?

        Każdy ma swoją skalę.
        • Gość: Kan Re: Jak to co robić ? Zdjąć spodnie i tak chodzić IP: 157.25.84.* 12.09.02, 11:28
          Może i tak.
          Jesteście w trakcie rozwodu i chcesz obchodzić rocznicę ślubu ???
          Nic nie rozumiem.
          • rogaty7 Więc jak, obchodzić czy nie? 12.09.02, 11:39
            Gość portalu: Kan napisał(a):

            > Może i tak.
            > Jesteście w trakcie rozwodu i chcesz obchodzić rocznicę ślubu ???
            > Nic nie rozumiem.

            Nie musisz. Ja może też nie.
            Inaczej. Najczęściej jest to jeden z najważniejszych dni w życiu. Tak?
            Więc po iluś tam latach z powodu, że się ludzie rozwodzą należy o tym dniu
            zapomnieć? Bo jak zapomnieć to znaczy przekreślić, uznać tamte lata za
            stracone.
            Więc jak, obchodzić czy nie?
            • pamela_anderson Re: Więc jak, obchodzić czy nie? 12.09.02, 11:45
              rogaty7 napisał:

              > Gość portalu: Kan napisał(a):
              >
              > > Może i tak.
              > > Jesteście w trakcie rozwodu i chcesz obchodzić rocznicę ślubu ???
              > > Nic nie rozumiem.
              >
              > Nie musisz. Ja może też nie.
              > Inaczej. Najczęściej jest to jeden z najważniejszych dni w życiu. Tak?
              > Więc po iluś tam latach z powodu, że się ludzie rozwodzą należy o tym dniu
              > zapomnieć? Bo jak zapomnieć to znaczy przekreślić, uznać tamte lata za
              > stracone.
              > Więc jak, obchodzić czy nie?

              Mam nadzieję, że jak już będziesz z jakąś kobitką, nie przyjdzie Ci do głowy
              głupi pomysł, żeby zaprosić swoją byłą z okazji kolejnej rocznicy ślubu np. na
              kolację?
            • kini Re: Więc jak, obchodzić czy nie? 12.09.02, 11:45
              Moim zdaniem nie. To absurd jak z Monty Pythona.
            • Gość: Kan Re: Więc jak, obchodzić czy nie? IP: 157.25.84.* 12.09.02, 11:47
              „Najczęściej jest to jeden z najważniejszych dni w życiu. Tak?
              Więc po iluś tam latach z powodu, że się ludzie rozwodzą należy o tym dniu
              zapomnieć? Bo jak zapomnieć to znaczy przekreślić, uznać tamte lata za
              stracone.
              Więc jak, obchodzić czy nie?”

              Właśnie, rocznica ślubu powinna być czymś uroczystym, szczęśliwym
              a rozwód jest tego zaprzeczeniem. Jak można jednego dnia świętować
              ślub a drugiego się rozwodzić ?
              Nie wiem, ale skoro się rozwodzicie to co to było za małżeństwo ?
              Widocznie te lata okazały się stracone w przeciwnym razie po co się
              rozwodzicie ?

            • Gość: Yonker Człowieku IP: 194.29.130.* 12.09.02, 12:05
              Dlaczego się rozwodzisz ? No, chyba że akurat Ty wcale nie chcesz tego rozwodu.
    • fe_male Czy świętujemy dzień urodzin 12.09.02, 11:54
      kogoś kto umarł? Wspominamy go, ale czy wyprawiamy z tej okazji imprezę?

      Pa
      • rogaty7 Re: Czy świętujemy dzień urodzin 12.09.02, 12:20
        A kto mówi o imprezie. Widzę, że każdy czyta to, co chce czytać a nie to, co
        jest napisane.
        • fe_male Re: Czy świętujemy dzień urodzin 12.09.02, 12:39
          No to jak to chcesz obchodzić? Siedzieć w parku na ławce i wspominać dobre
          chwile? Kupić kwiatka i wręczyć jej z życzeniami (no właśnie jakimi)? Iść do
          knajpy bądź innej restauracji (no ale to już chyba mała impreza)? Czy co?
          Ja tam bym wspomniała przy okazji, że pamiętam o tej dacie i tyle. Czy Ty aby
          nie szukasz prestekstu do jak najczęstszego z nią kontaktu?

          Pa
          • rogaty7 Re: Czy świętujemy dzień urodzin 12.09.02, 12:56
            fe_male napisała:

            > No to jak to chcesz obchodzić? Siedzieć w parku na ławce i wspominać dobre
            > chwile? Kupić kwiatka i wręczyć jej z życzeniami (no właśnie jakimi)? Iść do
            > knajpy bądź innej restauracji (no ale to już chyba mała impreza)? Czy co?
            > Ja tam bym wspomniała przy okazji, że pamiętam o tej dacie i tyle. Czy Ty aby
            > nie szukasz prestekstu do jak najczęstszego z nią kontaktu?
            >
            > Pa

            To ja się pytam co zrobić?
            • fe_male Re: Czy świętujemy dzień urodzin 12.09.02, 13:08
              Iść z kolegami na piwo.

              Pa
              • rogaty7 Re: Czy świętujemy dzień urodzin 12.09.02, 13:16
                Wezmę to pod rozwagę.

                Pa.
    • marzena_24 Re: Co zrobić? 12.09.02, 11:55
      ja tez wtrące swoje trzy grosze:)
      ja 5 rocznice ślubu, (a było to przed rozwodem) spędziłam - nie świętowałam -
      z moją przyjaciółką. W czasie plotek uprzytomniłam sobie, ze dzisiaj właśnie -
      5 lat temu... Potem poszłam na imprezę i bawiłam się z aktualnym partnerem.
      Dzień jak co dzień:) Co robił mąż? Tego nie pamiętam:)) On chyba tez
      zapomniał. Teraz od kilku miesięcy jestem szczęsliwą rozwódką i nawet do głowy
      mi nie przyjdzie taki pomysł...

      pozdrawiam i zyczę innych okazji do świętowania (w tych okolicznościach)
      • rogaty7 Re: Co zrobić? 12.09.02, 12:26
        marzena_24 napisała:

        > ja tez wtrące swoje trzy grosze:)
        > ja 5 rocznice ślubu, (a było to przed rozwodem) spędziłam - nie świętowałam -

        > z moją przyjaciółką. W czasie plotek uprzytomniłam sobie, ze dzisiaj właśnie -

        > 5 lat temu... Potem poszłam na imprezę i bawiłam się z aktualnym partnerem.
        > Dzień jak co dzień:) Co robił mąż? Tego nie pamiętam:)) On chyba tez
        > zapomniał. Teraz od kilku miesięcy jestem szczęsliwą rozwódką i nawet do
        głowy
        > mi nie przyjdzie taki pomysł...
        >
        > pozdrawiam i zyczę innych okazji do świętowania (w tych okolicznościach)

        Ja mam trochę większy starz i może, dlatego mam takie niemądre pomysły.
        O następnej rocznicy może już nie będę pamiętał. Kto wie.

        pozdrawiam

        • Gość: Anka Re: Co zrobić? IP: *.waw.cdp.pl 12.09.02, 13:21
          ja od ładnych kilku lat dostaję od (byłego !!!) o jeden kwiatek więcej z
          okazji kolejnej rocznicy. Miłe
          • rogaty7 Re: Co zrobić? 12.09.02, 13:46
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > ja od ładnych kilku lat dostaję od (byłego !!!) o jeden kwiatek więcej z
            > okazji kolejnej rocznicy. Miłe

            I domyślam się, że nie uważasz tego za absurd.


            • Gość: Anka Re: Co zrobić? IP: *.waw.cdp.pl 12.09.02, 15:09
              nie, rozwiedliśmy się bo razem "nie szło", a że zostaliśmy przyjaciółmi
              (zresztą dopiero po rozwodzie) pamiętamy o różnych - też wspólnych -
              rocznicach.
              • rogaty7 Re: Co zrobić? 12.09.02, 15:31
                Gość portalu: Anka napisał(a):

                > nie, rozwiedliśmy się bo razem "nie szło", a że zostaliśmy przyjaciółmi
                > (zresztą dopiero po rozwodzie) pamiętamy o różnych - też wspólnych -
                > rocznicach.

                W zasadzie upewniłaś mnie, że nie postępuje absurdalnie.

                Absurdem jest tkwić w związku, z którego została tylko fasada, za którą nie ma
                już nic oprócz hucznie (sztucznie) obchodzonych rocznic.

                Pozdrawiam serdecznie.


                • Gość: Anka Re: Co zrobić? IP: *.waw.cdp.pl 12.09.02, 15:47
                  powodzenia, zrób co czujesz, że powinieneś
                  • rogaty7 Re: Co zrobić? 12.09.02, 15:50
                    Dzięki. Pa.
    • Gość: Lena Re: Co zrobić? IP: 213.216.82.* 12.09.02, 16:10
      Scenariusz tego mógłby być jeszcze bardziej absurdalny. Rogaty zabiłby swoją
      żonę i na rocznicę śmierci zapraszał byłych teściów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka