lapetka1
28.09.05, 10:29
Dziewczyny
co byscie zrobily na moim miejscu?
K.niepracuje od stycznia, siedzi w domu, gotuje obiady, wychodzi z psem,
sprząta i siedzi na tlenie gadajac ze mna i znajomymi o glupotach- podczas
kiedy ja jestem w pracy.
Nie mamy dzieci, nie jestesmy malzenstwem, znamy sie od roku, kocham go ale
on w ogole nie czuje bazy, nie poczuwa sie, nie wstydzi ze jest na moim
utrzymaniu.ja zarabiam ok 3000 na zycie w w-wie to malo, zwlaszcza ze splacam
kredyt mieszkaniowy. On nie ma nawet na fajki.Chodzil na rozne rozmowy o
prace, z ktorych nic w efekcie nie wynikło, teraz ma pomysl na wlasny
interes, ale kiedy to k...wypali?????
Nie jestem idiotka nie moge utrzymywac faceta, od pol roku nic sobie nie
kupilam, nie bylam na porzadnych wakacjach, a na zycie mam odliczona kwote-
dziennie.pod koniec miesiaca pozyczam kase od znajomych.
Nie zasluzylam na cos takiego, jak mam go do cholery uswiadomic i
zmobilizowac,jak zaczynam rozmowę to on sie obraza.
Pomocy
marta