Dodaj do ulubionych

prowokujące małolaty

01.10.05, 15:29
Fakt, że dojrzałe kobiety (zwłaszcza te świadome swej sexualności) lubią
prowokować swoim wyglądem nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Zastanawia
mnie jednak, dlaczego robią to małolaty. Dorabiam sobie jako korepetytor i
mam wrażenie, że większość moich uczennic nie przychodzi na lekcje, aby
zdobywać wiedzę, lecz w "innym celu". Niektóre z nich, a mam tu na myśli
dziewczyny w wieku 13-17 lat, przychodzą na korki wystrojone jak na
dyskotekę. Ich wygląd to nie zwykłe dbanie o siebie (co oczywiście
pochwalam), one po prostu prowokują swoim wyglądem stosując ostry makijaż czy
przesadny dekolt (jedna podkreśla nawet przy każdej okazji, że nie nosi
stanika).
I tu nasuwają mi się następujące pytania: Dlaczego prowokują, skoro mając
świadomość swojej seksualności, wiedzą, iż nie możemy sobie pozwolić na nic
więcej, niż tylko wspólne lekcje? Czy po prostu chcą tylko, abym dostrzegł
ich kobiecość - a jeśli tak, to po co?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 16:09
      przejrzyj bravo i inne śmieci, którym karmią się nastolatki. Atrakcyjna
      seksualność to absolutne must have, nieważne po co. Te dzieci wiedzą, że mają
      tak wyglądać i już.
      Ja kiedyś skomentowałam ubranie uczennicy, bo ni stąd, ni zowąd spojrzały na
      mnie jej piersi. Poczułam się molestowana. Matka uczennicy poszła oczywiście na
      skargę, szkoda, że do wychowawczyni a nie do mnie. Powiedziałabym jej do
      słuchu.BTW, dziewczyna ma 12 lat...
    • agnieszka.dumeige Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 16:14
      "Fakt, że dojrzałe kobiety (zwłaszcza te świadome swej sexualności) lubią
      prowokować swoim wyglądem nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Zastanawia
      mnie jednak, dlaczego robią to małolaty."

      Widac ze z kobietami masz niewiele do czynienia.
      Moj drogi, to co ty nazywasz "malolata" to jest osoba ktora czuje sie w pelni
      dorosla.
      Ja kiedy bylam "malolata", o wiele bardziej zalezalo mi na doroslosci niz
      teraz, i tez robilam wszystko zeby pokazac ze juz jestem kobieta.
    • agnieszka.dumeige Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 16:15
      "tu nasuwają mi się następujące pytania: Dlaczego prowokują"

      Bo leca na ciebie! przystojniak pewnie jestes!
      nie masz czego im miec za zle.
      • agnieszka.dumeige Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 16:17
        mowisz ze one wiedza ze nie moga liczyc na nic wiecej niz tylko wspolne lekcje.

        Coz, wlasnie to je kreci, fakt ze jestes nie do zdobycia!
        Tez kiedys lecialam na mojego faceta od angielskiego. I wlasnie fakt ze byl
        zonaty i nieprzystepny najbardziej mnie krecil. I wlasnie dlatego prowokowalam,
        zeby zobaczyc jak dlaeko moze sie to posunac.
        Ale zapewniam cie ze gdyby on sie posunal do poglaskania mnie czy dania
        mi "czegos" do zrozumienia, to czar by prysnal w jednym momencie.
        • greg9999 Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 20:27
          agnieszka.dumeige napisała:

          > Tez kiedys lecialam na mojego faceta od angielskiego. I wlasnie fakt ze byl
          > zonaty i nieprzystepny najbardziej mnie krecil. I wlasnie dlatego
          prowokowalam, zeby zobaczyc jak dlaeko moze sie to posunac.

          A czy masz jakieś racjonalne wytłumaczenie swojego ówczesnego zachowania?
          Chciałbym zrozumieć, co je kręci - czy sam widok oblizującego się faceta, który
          nie może się skoncentrować na lekcji?
          • agnieszka.dumeige Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 22:16
            Mam wytlumaczenie, choć niekoniecznie może się wszystkim wydawać racjonalne:
            w tym wieku jeszcze nie wiedzialam co to seks, ale jak patrzylam na faceta
            ktory mi sie bardzo podobal to mialam namiastkę tego seksu: podniecenie, ciarki
            w podbrzuszu, i to bylo bardzo przyjemne. Dla osoby ktora jeszcze nie zna
            seksu, to coś, to mrowienie, bylo skutecznym jego odpowiednikiem. A jak wiadomo
            przyjemne doświadczenia uzależniają więc brnęlam w tym dalej.
            Za to gdyby mialo dojść do autentycznego seksu, to z pewnością bym sie wycofala
            i wystraszyla, bo w tym wieku moje psyche jeszcze nie pozwalalo na tak dalece
            posunięty kontakt cielesny. Dlatego cieszyl mnie sam fakt że mogę prowokować.
            • greg9999 Re: prowokujące małolaty 02.10.05, 22:48
              agnieszka.dumeige napisała:

              Dla osoby ktora jeszcze nie zna seksu, to coś, to mrowienie, bylo skutecznym
              jego odpowiednikiem. A jak wiadomo przyjemne doświadczenia uzależniają więc
              brnęlam w tym dalej.

              Czyli zakładając, że więskszość moich uczennic odczuwa to, co Ty odczuwałaś,
              mogę być spokojny o ilość lekcji. Nie ma to jak uzależnić kogoś od
              korepetycji :)))

              Pozdrawiam
              • agnieszka.dumeige Re: prowokujące małolaty 02.10.05, 22:53
                hehehehe :))
                Heheheh, raczej tak!

                PS> Ja tez daje lekcje, ale polskiego (mieszkam zagranicą), i same dziewczyny
                do mnie chodzą, więc nikt się od dreszczyka nie uzależni.
                No chyba że....
                heheeheh :))
                • greg9999 Re: prowokujące małolaty 02.10.05, 23:12
                  agnieszka.dumeige napisała:

                  >Ja tez daje lekcje, ale polskiego (mieszkam zagranicą).

                  To jest w ogóle popyt na lekcje polskiego zagranicą?
                  • agnieszka.dumeige Re: prowokujące małolaty 02.10.05, 23:59
                    o taaak
                    Wiesz, z wyksztalcenia jestem nauczycielką wloskiego, ale tu, we Francji,
                    naprawdę malo kto się tym językiem interesuje. Za to na polski mam niezlą
                    garstkę uczniów.
                    Może fakt że Polska znalazla sie w Europie tak ich przyciąga?...
          • istna Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 22:19
            greg9999 napisał:

            > Chciałbym zrozumieć, co je kręci - czy sam widok oblizującego się faceta, który
            >
            > nie może się skoncentrować na lekcji?

            Dokładnie:)
            Z tego, co pamiętam, to nastolatkom bardzo imponują trochę starsi chłopcy.
    • mlodziutka22 Re: prowokujące małolaty 01.10.05, 23:36
      Ja dorabiam sobie jako korepetytorka i zauwazyłam to samo jesli chodzi o
      chłopców. Jeszcze przez długi czas po ich wyjściu, w pokoju w którym mam z nimi
      zajęcia unosi się zapach perfum czy innych pachnideł ;) Widocznie oni w ten
      sposób chca podkreslic swoją męskość.
    • sir.vimes Re: prowokujące małolaty 02.10.05, 11:14
      Nie wiem co Cię dziwi. Tak się wychowuje dziewczynki - te seksy są lepsze i
      już, a kaszaloty niech sobie płaczą w kącie. To wina durnych gazetek, jak ktoś
      słusznie zauważył ale i rodziców. Większość takich lolitek w ten sposób mierzy
      swoją wartość bo nikt ich nie nauczył, że można zdobywać popularność w inny
      sposób. Nie zwracaj uwagi. One nie podrywają Ciebie tylko starają się
      dowartościować, wmówić sobie,że są femme fatale czy coś.
    • azazela Re: prowokujące małolaty 02.10.05, 21:25
      ciebie podrywaja a ja wysluchuje opowiesci o ich seksownych kolegach z
      gimnazjum lub nowych rodzajach podkladu:PPP
      ciezki jest los korepetytora:)
    • czarna_rozpacz [...] 02.10.05, 23:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka