Dodaj do ulubionych

Malzenstwo w oczach kosciola

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 16:39
i kto w nim rzadzi :o)

www.stos.opoka.org.pl

"(...) to co dotyczy istoty węzła małżeńskiego, nie może zostać zmienione
żadną ludzką władzą. Przepisy prawa Bożego mają charakter ogólny i nie dają
pełnej ochrony małżeństwu w życiu społecznym. Małżeństwo nie jest natomiast
instytucją tylko prywatną. Podlega ono publicznej władzy rządzenia, którą
sprawuje Kościół (...). W ten sposób dba o to, aby związek małżeński mógł
realizować swoje cele zgodnie z naturą oraz chroni go przed wypaczeniami.
(...) To Kościół określa warunki konieczne do zawarcia ważnego związku
małżeńskiego, ustanawia przeszkody, rozpoznaje i orzeka we wszelkich
kwestiach wątpliwych dotyczących małżeństwa".

Elżbieta Szczot,
"Czy w Kościele są rozwody?"

Obserwuj wątek
    • Gość: Nell Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 16:47
      Gość portalu: mario2 napisał(a):

      > i kto w nim rzadzi :o)
      >
      > www.stos.opoka.org.pl
      >
      > "(...) to co dotyczy istoty węzła małżeńskiego, nie może zostać zmienione
      > żadną ludzką władzą. Przepisy prawa Bożego mają charakter ogólny i nie dają
      > pełnej ochrony małżeństwu w życiu społecznym. Małżeństwo nie jest natomiast
      > instytucją tylko prywatną. Podlega ono publicznej władzy rządzenia, którą
      > sprawuje Kościół (...). W ten sposób dba o to, aby związek małżeński mógł
      > realizować swoje cele zgodnie z naturą oraz chroni go przed wypaczeniami.
      > (...) To Kościół określa warunki konieczne do zawarcia ważnego związku
      > małżeńskiego, ustanawia przeszkody, rozpoznaje i orzeka we wszelkich
      > kwestiach wątpliwych dotyczących małżeństwa".
      >
      > Elżbieta Szczot,
      > "Czy w Kościele są rozwody?"


      i co z tego?
      >
      • Gość: Kan Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.tpnet.pl 16.09.02, 17:09
        No właśnie. I co z tego ?
      • Gość: J.S. Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.hemocleanse.com 16.09.02, 17:13

        > i co z tego?
        *******
        Tylko tyle ze wiekszosc moze i potrafi skladac literki, niestety nic poza tym.
        Bolesne ale prawdziwe.
        Pozdrawiam Nell,
        J.S.
        • Gość: mario2 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 17:19
          niestety :o(
    • sloneczko_ Re: Malzenstwo w oczach kosciola 17.09.02, 12:13
      Az sie wierzyc nie chce, ze to wydal z siebie umysl ludzki.
      • pamela_anderson Re: Malzenstwo w oczach kosciola 17.09.02, 12:15
        sloneczko_ napisała:

        > Az sie wierzyc nie chce, ze to wydal z siebie umysl ludzki.

        Jaki umysł ludzki? To jest dowolna interpretacja woli boskiej.
        • Gość: mario2 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 15:29
          a kto ja interpretuje niby? Nie- ludzie? Nad - ludzie?
          Czy uwazasz, ze jest to kasta, ktorej wszystko wolno w Polsce robic,
          od zagladania babom w dupe, po nakazywanie sposobow bzykania sie?

          Tam jest jasno stwierdzone, ze instytucja malzenstwa ma rzadzic KK!
          A wiec faceci latajacy w sukienkach, ktorzy o zyciu rodzinnym
          maja zero do powiedzenia. Sila rzeczy!
          • hal9000 Re: Malzenstwo w oczach kosciola 17.09.02, 17:08
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > Czy uwazasz, ze jest to kasta, ktorej wszystko wolno w Polsce robic,
            > od zagladania babom w dupe, po nakazywanie sposobow bzykania sie?
            >
            > Tam jest jasno stwierdzone, ze instytucja malzenstwa ma rzadzic KK!
            > A wiec faceci latajacy w sukienkach, ktorzy o zyciu rodzinnym
            > maja zero do powiedzenia. Sila rzeczy!

            Nie przesadzaj. To są reguły dla członków KK.
            Oni mówią, co według nich jest dobre ale nie ma przymusu ich słuchania.
            Jeżeli nie chcesz to się wypisujesz i się nie stosujesz. Pełna dobrowolność.
            • Gość: Nell Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 17:55
              hal9000 napisał:

              > Gość portalu: mario2 napisał(a):
              >
              > > Czy uwazasz, ze jest to kasta, ktorej wszystko wolno w Polsce robic,
              > > od zagladania babom w dupe, po nakazywanie sposobow bzykania sie?
              > >
              > > Tam jest jasno stwierdzone, ze instytucja malzenstwa ma rzadzic KK!
              > > A wiec faceci latajacy w sukienkach, ktorzy o zyciu rodzinnym
              > > maja zero do powiedzenia. Sila rzeczy!
              >
              > Nie przesadzaj. To są reguły dla członków KK.
              > Oni mówią, co według nich jest dobre ale nie ma przymusu ich słuchania.
              > Jeżeli nie chcesz to się wypisujesz i się nie stosujesz. Pełna dobrowolność.

              Dokladnie, nie ma sie czym podniecac.


              • Gość: mario2 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 21:04
                Nie zauwazylyscie, ze oni wlasne regily na cale spoleczenstwo chca przelewac,
                uszczesliwiajac wszystkich na sile swa demagogia wmysl zasady; kyo nie z nami,
                ten przeciwko nam...?
    • niedzwiedziczka Re: Malzenstwo w oczach kosciola 17.09.02, 15:35
      Gość portalu: mario2 napisał(a):

      > i kto w nim rzadzi :o)
      >
      > www.stos.opoka.org.pl
      >
      > "(...) to co dotyczy istoty węzła małżeńskiego, nie
      może zostać zmienione
      > żadną ludzką władzą. Przepisy prawa Bożego mają
      charakter ogólny i nie dają
      > pełnej ochrony małżeństwu w życiu społecznym.
      Małżeństwo nie jest natomiast
      > instytucją tylko prywatną. Podlega ono publicznej
      władzy rządzenia, którą
      > sprawuje Kościół (...). W ten sposób dba o to, aby
      związek małżeński mógł
      > realizować swoje cele zgodnie z naturą oraz chroni go
      przed wypaczeniami.
      > (...) To Kościół określa warunki konieczne do zawarcia
      ważnego związku
      > małżeńskiego, ustanawia przeszkody, rozpoznaje i orzeka
      we wszelkich
      > kwestiach wątpliwych dotyczących małżeństwa".
      >
      > Elżbieta Szczot,
      > "Czy w Kościele są rozwody?"
      >

      Marysiu! Ja nie słucham pani Szczot, tylko własnego
      sumienia. I tak robi zdecydowana większość. Ci pozostali
      słuchają takich Pań oraz o. Rydzyka.
      Pozdrowienia!
      • Gość: mario2 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 16:34
        Bluznisz!
        faryzeuszko :o)
      • Gość: jendzo Niedzwiedziczko, IP: *.abo.wanadoo.fr 17.09.02, 21:15
      • Gość: jendza niedzwiedziczko, IP: *.abo.wanadoo.fr 17.09.02, 21:18
        (wcisnelam 'enter' przypadkowo, i... wyslalo mi oczywiscie wiadomosc...
        sooooryyy) to nie jest glos w tutejszej 'dyskusji'...., chcialam Ci tylko
        powiedziec, ze...
        CIE LUBIE!
        jendza
        • Gość: J.S. Re: niedzwiedziczko, IP: *.hemocleanse.com 17.09.02, 21:24
          Gość portalu: jendza napisał(a):

          > (wcisnelam 'enter' przypadkowo, i... wyslalo mi oczywiscie wiadomosc...
          > sooooryyy) to nie jest glos w tutejszej 'dyskusji'...., chcialam Ci tylko
          > powiedziec, ze...
          > CIE LUBIE!
          > jendza
          *****
          Jedza,
          Porazajaca jest twoja dobroc. Jak sie tego nauczyc? Czytam od pewnego czasu
          wypowiedzi niedzwiedziczki i wydaje mi sie ze coraz mniej ja rozumiem i wrecz
          przestalem lubiec.
          J.S.

          • niedzwiedziczka Re: niedzwiedziczko, 18.09.02, 16:55
            Gość portalu: J.S. napisał(a):


            > *****
            > Jedza,
            > Porazajaca jest twoja dobroc. Jak sie tego nauczyc?
            Czytam od pewnego czasu
            > wypowiedzi niedzwiedziczki i wydaje mi sie ze coraz
            mniej ja rozumiem i wrecz
            > przestalem lubiec.
            > J.S.
            >
            A co takiego Ci się we mnie nie podoba?
        • niedzwiedziczka Re: niedzwiedziczko, 18.09.02, 16:45
          Oooo, dziękuję bardzo, odwzajemniam :)))
    • Gość: kredka_1 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.fn.pl 18.09.02, 08:15
      Mario!

      Jestem członkiem KK. Jest to dla mnie powód do radości i dumy. Skoro Ty nie
      znasz zasad i nauki KK, nie masz prawa z niego drwić. Co byś o mnie pomyślał
      gdybym ja wyśmiewała się z np. teorii ewolucji, zupełnie jej nie znając, ale za
      to cytowałabym na forum co smakowitsze fragmenty wyjęte przypadkowo z całego
      opisu?

      Przepraszam Cię bardzo za ciekawość - ale czy możesz mi powiedzieć skąd u
      Ciebie tyle nienawiści do ludzi, którzy poświęcili swoje życie Chrystusowi?
      Wydaje mi się, że nienawidzieć innych ludzi może tylko człowiek bardzo
      zraniony. W swoim już dość długim życiu poznałam wielu księży. Są wśród nich
      także i ludzie ŚWIĘCI. A Ty obrażając ich po prostu nie jesteś w stanie tego
      zobaczyć.

      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Kredka
      • Gość: mario2 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 08:21
        blad 1: znam zasady funkcjonowania KK ( nie chciej tego sprawdzac, bo przegrasz
        z kretesem jak wiele innych dewot na tym forum)

        blad 2: Nie nienawidze ludzi, ale ich faryzeizm, czyli to, ze co innego glosza,
        a co innego czynia

        blad 3:
        Przedmiotem drwin moich w 90% jest skostniala struktutra KK, jego pazernosc i
        chec wywierania wplywu na wszystko i wszystkich, nawet na nieprzynaleznych do
        tej organizacji

        P.S. Jesli powodem do dumy i radosci jest partycypowanie w dzialaniach
        organizacji tak zakompleksionej i odsrodkowo przegnitej jak KK, to gratuluje!
        • hal9000 Re: Malzenstwo w oczach kosciola 18.09.02, 08:41
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > chec wywierania wplywu na wszystko i wszystkich, nawet na nieprzynaleznych do
          > tej organizacji

          Co masz na myśli? Bo przez większość mojego życia KK był mi doskonale obojętny
          i nie czułem się jakoś przez niego osaczony.
          • Gość: mario2 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 08:59
            a wlasnie wszystko co sie wokol mnie dzieje. Poczawaszy od polityki, poprzez
            szkole, skonczywszy na tzw. prozie dnia codziennego. Nie ma dziedziny zycia,
            ktora nie bylaby zdominowana przez czarnych, lub ich przydupasow. W sejmie -
            krzyz, w salach klasowych- krzyz, w urzedach- krzyz. To brak poszanowania dla
            ludzi, ktorzy nie wierza, lub sa innego wyznania. Orla ukoronowano, a teraz sa
            zamiary, by ptaka tez ukrzyzowac!
            • hal9000 Re: Malzenstwo w oczach kosciola 18.09.02, 11:30
              Gość portalu: mario2 napisał(a):

              > a wlasnie wszystko co sie wokol mnie dzieje. Poczawaszy od polityki, poprzez
              > szkole, skonczywszy na tzw. prozie dnia codziennego. Nie ma dziedziny zycia,
              > ktora nie bylaby zdominowana przez czarnych, lub ich przydupasow. W sejmie -
              > krzyz, w salach klasowych- krzyz, w urzedach- krzyz. To brak poszanowania dla
              > ludzi, ktorzy nie wierza, lub sa innego wyznania.

              Eee tam...
              Gdy KK był mi obojętny to krzyż po prostu ignorowałem.
              Po prostu wcale go nie zauważałem.
              • Gość: mario2 Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 12:32
                mnie on drazni i drazni moje uczucia.

                Bo dla mnie jest symbolem HIPOKRYZJI!
        • coolphone O jakiś wielki! 18.09.02, 12:22
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > blad 1: znam zasady funkcjonowania KK ( nie chciej tego sprawdzac, bo
          przegrasz
          >
          > z kretesem jak wiele innych dewot na tym forum)
          >
          > blad 2: Nie nienawidze ludzi, ale ich faryzeizm, czyli to, ze co innego
          glosza,
          >
          > a co innego czynia
          >
          > blad 3:
          > Przedmiotem drwin moich w 90% jest skostniala struktutra KK, jego pazernosc i
          > chec wywierania wplywu na wszystko i wszystkich, nawet na nieprzynaleznych do
          > tej organizacji
          >
          > P.S. Jesli powodem do dumy i radosci jest partycypowanie w dzialaniach
          > organizacji tak zakompleksionej i odsrodkowo przegnitej jak KK, to gratuluje!

          Mnie o dewocję chyba nie posądzasz.
          Wszystko co piszesz to prawda. Tylko nie dotyczy KK , a właśnie ciebie i
          wszystkiego tego co robisz na forum. To nie są twoje błędy tylko sposób
          postępowania.
          W punkcie pierwszym straszysz.
          W drugim piszesz o swoim fałszywym obrazie.
          W trzecim o swoijej potrzebie dominacji.
          A w PS?
          Też mnie to dziwi , ze ktokolwiek jeszcze z kimś takim jak ty rozmawia.
          A to szydercze gratulacje w twoim wydaniu dla twoich bliskich z forum
          Liczę na zimowe spotkania w stolicy Tatr
          cph
          • Gość: mario2 Re: O jakiś wielki! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 12:30
            nie wspinam sie z niepewnymi ludzmi!
      • hal9000 Re: Malzenstwo w oczach kosciola 18.09.02, 08:31
        Gość portalu: kredka_1 napisał(a):

        > Jestem członkiem KK. Jest to dla mnie powód do radości i dumy.

        Też należę do KK.

        > Skoro Ty nie znasz zasad i nauki KK, nie masz prawa z niego drwić.

        Myślę, że Mario je zna. Nawet bardzo dobrze. Mógłbym się założyć, że był kidyś
        aktywnym członkiem swojej parafii... :-)

        > Co byś o mnie pomyślał gdybym ja wyśmiewała się z np. teorii ewolucji,
        > zupełnie jej nie znając, ale za to cytowałabym na forum co smakowitsze
        > fragmenty wyjęte przypadkowo z całego opisu?

        Kiepski przykład. Niech mnie ktoś poprawi, jeżeli się mylę, ale już nawet
        papież powiedział, że teoria ewolucji to coś więcej niż hipoteza.

        > Przepraszam Cię bardzo za ciekawość - ale czy możesz mi powiedzieć skąd u
        > Ciebie tyle nienawiści do ludzi, którzy poświęcili swoje życie Chrystusowi?

        To wynika zapewne z jego poprzedniej gorliwości...

        > Wydaje mi się, że nienawidzieć innych ludzi może tylko człowiek bardzo
        > zraniony. W swoim już dość długim życiu poznałam wielu księży. Są wśród nich
        > także i ludzie ŚWIĘCI. A Ty obrażając ich po prostu nie jesteś w stanie tego
        > zobaczyć.

        Pozdrawiam,
      • Gość: jendza pozdrawiam Kredke! IP: *.abo.wanadoo.fr 18.09.02, 10:44
        Serdecznie bardzo!
        Oraz wszystkich innych Dyskutantow...
        Marysia tez
        j
        • b.u.zz pp 18.09.02, 11:02
          widze, ze w pelni panuje tu poprawnosc polityczna: choc mnie brzydzisz bede cie
          pozdrawial i bronil i jeszcze dostrzege racje w twoim poscie, choc jej tam
          wcale nie ma itd.itp. tak bardzo niektorym zalezy na uniknieciu bluzg
          czerwonego chamstwa? nie warto schodzic w tym celu do ich poziomu..
          b.
          • Gość: jendza Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... IP: *.abo.wanadoo.fr 18.09.02, 11:13
            b.u.zz napisał:

            > widze, ze w pelni panuje tu poprawnosc polityczna: choc mnie brzydzisz bede
            cie
            >
            > pozdrawial i bronil i jeszcze dostrzege racje w twoim poscie, choc jej tam
            > wcale nie ma itd.itp. tak bardzo niektorym zalezy na uniknieciu bluzg
            > czerwonego chamstwa? nie warto schodzic w tym celu do ich poziomu..
            > b.
            >
            Witaj BUZZ!
            Mam dzisiaj dobry humor, znaczy staram sie miec...
            Ja tylko pozdrawiam, nie przyznaje racji... To Twoja
            nadinterpretacja lub prowokacja, przyznaj...
            Pozdrawiajac wszystkich - bez podtekstow, tak przynajmniej
            to wyglada w mojej intencji - Tych, z ktorymi sie zgadzam,
            oraz Tych, z ktorymi nie, nie 'schodze' bynajmniej do poziomu
            bluzgajacego 'czerwonego chamstwa'. Zeszlabym, gdybym zaczela
            bluzgac...
            (Inna rzecz, ze czasem trzeba wlezc w bloto, zeby kogos stamtad
            wyciagnac...)
            A ja pozdrawiam!
            Bo zlo, wszelkie urazy, zranienia, agresje...
            mozna tylko dobrem zwyciezyc...
            Zatem, niech WSZYSTKIM bedzie DOBRZE...
            nieustajaco slonecznie
            jendza
            • b.u.zz Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... 18.09.02, 11:17
              tego sie obawialem: ewangeliczna milosc blizniego. na to w sumie trudno znalezc
              kontrargument. nadal jednak pozostane przy swoim, ze do rynsztoka nie warto
              wchodzic, nawet jesli w dobrym celu. z wyjatkiem, naturalnie, skrajnych
              sytuacji, ale o takich nie ma tu niestety mowy. a milczenie mowi czasem wiecej
              niz niejedno slowo, nawet pelne sympatii.
              serdeczne pozdrowienia
              b.
              • Gość: mario2 Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 11:24
                dyskredytujesz wartosci, o ktorych jeszcze nie tak dawno wasz Papa w Polsce
                nauczal. Wot katolicyzm a la Polska!
                Niewazne co zwierzchnosc mowi, wazne, co mi sie chce pierdziec, w co wierzyc i
                jak praktykowac.

                Banda hipokrytow!
              • Gość: jendza Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... IP: *.abo.wanadoo.fr 18.09.02, 11:26
                Tu zgoda.
                'Kochajmy sie' zatem!
                (to chyba zakonczenie 'Zemsty'hrabiego Fredry...
                A wiec zgoda? Zgoda!
                A Bog wtedy reke poda...
                Jesli dobrze pamietam...
                Na pewno natomiast
                to tytul XII ks. Pana Tadeusza...)

                Pozdrawiam nieustajaco
                j
                • Gość: J.S. Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... IP: *.hemocleanse.com 18.09.02, 17:29
                  Gość portalu: jendza napisał(a):

                  > Tu zgoda.
                  > 'Kochajmy sie' zatem!
                  > (to chyba zakonczenie 'Zemsty'hrabiego Fredry...
                  > A wiec zgoda? Zgoda!
                  > A Bog wtedy reke poda...
                  > Jesli dobrze pamietam...
                  > Na pewno natomiast
                  > to tytul XII ks. Pana Tadeusza...)
                  >
                  > Pozdrawiam nieustajaco
                  > j
                  ******
                  Ewangieliczna dobroc powinna byc bezgraniczna, zgadza sie. Pytanie tylko jakie
                  metody stosowac. Nie wydaje mi sie by cytaty ze znanych powszechnie dziel
                  tudziez ustawiczne pozdrawianie i wyciaganie reki przynioslo efekty w tym
                  przypadku. Wole juz milczenie Buzza. Bo tak naprawde przypadek jest bardzo
                  ciezki, a szkoda zblocic nie tyle siebie co idealy ktore sa nam bliskie.
                  Proponuje ci Jedzo abys modlila sie za Mario, jesli jeszcze tego nie czynisz.
                  Moze uda ci sie jak Sw. Teresie ktora wymodlila sobie nawrocenie syna Sw.
                  Augustyna. I jeszcze jedno, moze Mario znajdzie sie kiedys w sytuacji, gdy nic
                  mu nie zostanie tylko szukanie milosci Boga.
                  Serdecznie pozdrawiam.
                  J.S.
                  • hal9000 Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... 18.09.02, 17:41
                    Gość portalu: J.S. napisał(a):

                    > Proponuje ci Jedzo abys modlila sie za Mario, jesli jeszcze tego nie czynisz.
                    > Moze uda ci sie jak Sw. Teresie ktora wymodlila sobie nawrocenie syna Sw.
                    > Augustyna.

                    Gwoli ścisłości... Matka Św. Augustyna miała na imię Monika.
                    • Gość: mario2 Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 17:49
                      Hihi, katolicy....
                      Do ksiag, do pism, a dopiero potem tu mordami klapac.
                      Emocjonalne gowno, ktore tu z siebie wydajecie, ma sie tak do
                      wiary, jak piesc do nosa! Najprostsze rzeczy trzeba korygowac,
                      zaglebiajac sie dalej w teologie nie jestescie w stanie sensownie argumentowac,
                      albo zmyslacie, albo przeinaczacie. Typowe dla doktrynerow, ktorzy sa
                      przekonani o wlasnej doskonalosci i wszechwiedzy! Nie macie patentu na
                      slusznosc, nie przy tym poziomie, ktory prezentujecie!
                    • Gość: J.S. Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... IP: *.hemocleanse.com 18.09.02, 19:02
                      Sorry. Masz racje. Nie bede pisal ze to "przejezyczenie", gdy strzelilem byka.
                      J.S.
                  • b.u.zz Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... 19.09.02, 03:54
                    dziekuje, jot-es za poparcie. tylko widzisz, wcale nie jestem przekonany, ze
                    jendza nie ma racji. moze ma? bo w koncu co znaczy drobne utaplanie sie w
                    blocie w porownaniu z szansa na - powiedzmy, choc brzmi to podniosle -
                    nawrocenie? tylko ze ja nie mam na to ani sily, ani cierpliwosci. i w sumie nie
                    widze zadnej szansy na jakakolwiek zmiane w tym czlowieku - wiem, mam mala
                    wiare i watpie w milosierdzie boze... hmm... pomysle jeszcze. :)
                    pozdrowienia dla tych, ktorym sprawi to przyjemnosc
                    b.
                    • Gość: mario2 Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 08:21
                      Nie robcie sobie plonnych nadziei - w tym wzgledzie jestem niereformowalny!
                  • niedzwiedziczka Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... 19.09.02, 19:33
                    Drogi J.S. Jezus pochylał sie nie tylko nad tymi, którzy
                    szukali Jego obecności, ale i nad tymi, którzy mu bluźnili.
                    "Zło dobrem zwyciężaj".
                    Coś z tą miłością bliźniego u Ciebie nie tak...
                    • b.u.zz Re: pp - do Buzza i nie tylko, chyba... 20.09.02, 10:51
                      tak, trzeba sie pochylac nad kazdym, ale nie zapominaj ze takze Jezus wygonil
                      kupcow ze swiatyni. czasami nawet swiety - sam Bog - nie zdzierzy ;)
                      pozdrowienia
                      b.
    • niedzwiedziczka Do J.S. 19.09.02, 14:04
      Pytałam w którymś poście, co Ci się nie podoba w moich
      wypowiedziach. Czekam na odpowiedź.
      • Gość: jendza Witaj IP: *.abo.wanadoo.fr 19.09.02, 14:08
        cieplutko!

        > "Czas na małe conieco"
        Najlepszy jest miodek, oczywiscie...

        W tym moim nowym kraju za to
        czesto mi w glowie pobrzmiewa...
        "Im bardziej tygrysek go szukal,
        tym bardziej go nie bylo..."

        Dobrego weekendu
        jendza
        • Gość: J.S. Passus IP: *.hemocleanse.com 19.09.02, 17:15
          Wczorajsza "wpadka" ktora w pewnej czesci mozna probowac usprawiedliwic
          pospiechem wynikla z nadmiaru przykladow. Otoz modlitwy Sw. Moniki przyczynily
          sie do nawrocenia jej syna Sw. Augustyna, natomiast Sw. Teresa modlila sie o
          laske wiary dla znanego szubrawcy i bandyty Pranziniego. Tuz przed smiercia
          Pranziniego jak glosza przekazy jej modlitwy zaowocowaly nawroceniem.
          Piszac post zastanawialem sie ktory przyklad lepiej pasuje do adwersarza i tak
          powstala hybryda.
          Natomiast godny odnotowania jest fakt ze po tym poscie znowoz bluznelo blotem i
          inwektywami ktore malo co mialy wspolnego z tematem. Musialem szybko wziac
          kapiel.
          Buzz sprawa jest trudna, tak naprawde to czlowiek musi czasami sam dojsc do
          prawdy. Nikt i nic mu nie pomoze, bo ma wolna wole i moze robic co chce. Moze
          zmienie nika na jot-es, podoba mi sie.
          Niedzwiedziczko nie znalazlem do dzisiaj nigdy postu w ktorym personalnie do
          mnie zwracasz sie z pytaniem. Jak chcesz odpowiem na twoja skrzynke.
          J.S.
          P.S. Wyrazy pamieci dla jedzy i hal'a9000
          • Gość: jendza Jotesik IP: *.abo.wanadoo.fr 19.09.02, 19:30
            Tym razem pozdrawiam tym kanalem.
            jak zawsze serdecznie
            j
          • niedzwiedziczka Do J.S. 19.09.02, 19:30
            Post z 18.09 godz. 16.55.
            Możesz pisac na priva. Chętnie posłucham słów krytyki.
            Jesli będzie konstruktywna - wyciągnę wnioski.
            • Gość: jendza Re: Do.... niedzwiedziczki IP: *.abo.wanadoo.fr 19.09.02, 19:31
              Nie sadze, by to byly slowa krytyki...
              Jesli cokolwiek rozumiem
              j.
        • niedzwiedziczka Re: Witaj 19.09.02, 19:26
          A dziękuję. Mam nadzieję, że będzie lepiej bo mi się małe
          pochorowało. Pozdrawiam równie ciepło.
          • Gość: jendza Re: Witaj IP: *.abo.wanadoo.fr 19.09.02, 19:29
            Zdrowka dla Maluszka!
            Miodek, mleko, maslo, czosnek!
            Jesli jest na tyle duze, by mozna
            mu taka kuracje zaordynowac...

            Duza buzka
            j
            • niedzwiedziczka Re: Witaj 19.09.02, 19:35
              Mleko, masło i czosnek odpadają, brzuszek boli. Ale
              madość sił, żeby łobuzować (2,5 roku).
              • Gość: jendza Re: Witaj IP: *.abo.wanadoo.fr 19.09.02, 20:03
                Takie lapserdaki sa szczegolnie
                rozkoszne...
                Niech szybciutko zdrowieje!

                Jedzowate usciski tudziez ucalowania!
                • dick3 Re: Witaj 20.09.02, 03:13

                  "Sa takie dziwy na swiecie, o ktorym sie
                  nawet nie snilo naszym filozofom".

                  W.Shakespeare

                  :)

    • Gość: dick Re: Malzenstwo w oczach kosciola IP: *.rrcnet.com 21.09.02, 04:52
      Gość portalu: mario2 napisał(a):

      > i kto w nim rzadzi :o)
      >
      > www.stos.opoka.org.pl
      >
      > "(...) to co dotyczy istoty węzła małżeńskiego, nie
      może zostać zmienione
      > żadną ludzką władzą. Przepisy prawa Bożego mają
      charakter ogólny i nie dają
      > pełnej ochrony małżeństwu w życiu społecznym.
      Małżeństwo nie jest natomiast
      > instytucją tylko prywatną. Podlega ono publicznej
      władzy rządzenia, którą
      > sprawuje Kościół (...). W ten sposób dba o to, aby
      związek małżeński mógł
      > realizować swoje cele zgodnie z naturą oraz chroni go
      przed wypaczeniami.
      > (...) To Kościół określa warunki konieczne do zawarcia
      ważnego związku
      > małżeńskiego, ustanawia przeszkody, rozpoznaje i
      orzeka we wszelkich
      > kwestiach wątpliwych dotyczących małżeństwa".
      >
      > Elżbieta Szczot,
      > "Czy w Kościele są rozwody?"
      >

      Niestety, a moze na szczecie, masz mario2 racje!
      Dzieki tym wypaczeniom dzieja sie rozne rzeczy;
      Juz nie bede podawac przykladow,ktore sa czasami
      drastyczne.
      A winien jest temu wlasnie KK i jego obecna
      "doktryna" w stosunku do malzenstwa wlasnie.
      I masz calkowita racje ze isntytucja malzenska,
      nie jest "wlasnoscia" kosciola.
      Ale, mysle ze z czasem sie to zmieni;
      i ludzie nie tylko w kosciele, ale tez poza nim
      zrozumieja na czym polega ten blad.
      Slusznie go zauwazyles, niemniej wydaje mi sie
      ze dotyczy on na razie przypadkow patoligicznych,
      chociaz wiele innych jest ukrywane jako normalne
      zwiazki.
      A zatem miejmy nadzieje ze przyszlosc bedzie po
      stronie zawierajacych zwiazki malzenskie, a nie
      po stronie KK, ktory ma im w koncu sluzyc!

      z powazaniem,

      dick,


      • hal9000 Re: Malzenstwo w oczach kosciola 21.09.02, 12:47
        Gość portalu: dick napisał(a):

        > Dzieki tym wypaczeniom dzieja sie rozne rzeczy;
        > Juz nie bede podawac przykladow,ktore sa czasami
        > drastyczne.

        Szkoda. Zupełnie nie wiem co konkretnie uważasz za wypaczenia.

        > A winien jest temu wlasnie KK i jego obecna
        > "doktryna" w stosunku do malzenstwa wlasnie.

        I znowu. Co masz konkretnie masz na na myśli?
        Poglądy KK na małżeństwo dotyczą wielu spraw.

        > I masz calkowita racje ze isntytucja malzenska,
        > nie jest "wlasnoscia" kosciola.

        Ślub kościelny jest dobrowolny.

        > Ale, mysle ze z czasem sie to zmieni;
        > i ludzie nie tylko w kosciele, ale tez poza nim
        > zrozumieja na czym polega ten blad.

        No właśnie, na czym?

        > Slusznie go zauwazyles,

        Czy możesz jaśniej? Co i gdzie Mario zauważył?
        Bo Mario podał cytat. Czy chodzi Tobie o to,
        że KK w ogóle wypowiada się na temat małżeństwa?

        > niemniej wydaje mi sie
        > ze dotyczy on na razie przypadkow patoligicznych,
        > chociaz wiele innych jest ukrywane jako normalne
        > zwiazki.

        Jakie przypadki patologiczne są ukrywane jako normalne związki?

        > A zatem miejmy nadzieje ze przyszlosc bedzie po
        > stronie zawierajacych zwiazki malzenskie, a nie
        > po stronie KK, ktory ma im w koncu sluzyc!

        Tzn. KK powinien iść na rękę zawierającym małżeństwa?
        W jaki sposób? Co konkretnie zarzucasz KK?
        Chodzi stanowisko w sprawie rozwodów?
        A może antykoncepcji? Czy też coś jeszcze innego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka