Dodaj do ulubionych

lyche, kochanie...

18.09.02, 08:23
przepraszamprzepraszamprzepraszamprzepraszam
ale nie zawsze mnie wcina...
nie, żebym był zazdrosny, ale kurcze: często jest tak, że ja otwieram wątek,
a Ty z balkanką sobie prywatne pogaduszki na moim urządzacie
psia mać
Obserwuj wątek
    • balkan Re: Xepterku, kochanie... 18.09.02, 08:26
      A co w nich niby takiego, żebyś się nie mógł właczyć?!
      A jak się dzień zaczął?
      • xeptrek Re: Xepterku, kochanie... 18.09.02, 08:29
        wiesz - czasem jest tak, że nie bardzo można się włączyć
        nooo - tak jakoś to czuję
        ale nie ma sie czym przejmować
        dzień zaczął się dobrze, dzięki
        pzdr i lece zajrzeć do lyche
    • Gość: Lyche Re: lyche, kochanie... IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 08:30
      A co zahamowania masz jakieś?
      • xeptrek Re: lyche, kochanie... 18.09.02, 08:39
        tak to wygląda? hmmm
        nie, chyba nie mam nadmiernie rozwiniętych kompleksów (bo chyba o to Ci
        chodziło?)
        a zahamowania... i owszem, chyba tak to można nazwać
        np. jeżeli jestem u kogoś w biurze, dzwoni telefon i czuję, że prywatny, to mam
        zahamowanie, żeby zostać w środku, raczej wychodzę na chwilę
    • pamela_anderson Re: lyche, kochanie... 18.09.02, 08:30
      xeptrek napisał:

      > przepraszamprzepraszamprzepraszamprzepraszam
      > ale nie zawsze mnie wcina...
      > nie, żebym był zazdrosny, ale kurcze: często jest tak, że ja otwieram wątek,
      > a Ty z balkanką sobie prywatne pogaduszki na moim urządzacie
      > psia mać
      >
      • xeptrek Re: lyche, kochanie... 18.09.02, 08:45
        wiesz, pamelo
        według mnie zaczęłaś zbyt ostro
        ostatnio wyraźnie stonowałas, jakby pary w gwizdku zbrakło, albo może prawdziwa
        natura do głosu dochodzi
        jednak trudno przełamać pierwsze wrażenie i niektórzy będą Ciebie tępili nawet
        jak powiesz, że ładny dzień
        nie ma się czemu dziwić
        ja stwierdziłem, że nie lubię w kontekście tych bzdur, które wtedy wypisywałaś
        ale nie uprzedzam się na zawsze do nikogo
        możemy pogadać, ale normalnie
        i wiesz - nie sądzę,żeby lyche i balkan były babami złosliwymi lub
        niekulturalnymi, nie wciągaj mnie w takie rozważania
        • balkan Re: Xepterku, kochanie... 18.09.02, 08:56
          Dziękuję, że nie uważasz mnie, ani Lyche za niekulturalne i złośliwe babska.
          Chyba jednak takie nie jesteśmy... :))
          • pamela_anderson Re: Xepterku, kochanie... 18.09.02, 09:05
            balkan napisała:

            > Dziękuję, że nie uważasz mnie, ani Lyche za niekulturalne i złośliwe babska.
            > Chyba jednak takie nie jesteśmy... :))

            Chciałam zwrocić nieśmiało uwagę, że ten pan ma inny nick, a mianowicie
            Xeptrek. A więc winno być: Xeptreku bądź Xeptreczku. Ale oczywiście to
            Xeptreczkowi na pewno nie przeszkadza...
            • xeptrek Re: Xepterku, kochanie... 18.09.02, 09:22
              ha - mówisz, ze nieśmiało zwracasz uwagę?
              i że Xeptreczkowi to nie przeszkadza? z wielokropkiem...
              na pewno idziesz w dobrym kierunku?

              przeczytaj może co napisałem o złośliwościach i o wyrażaniu zdania na temat -
              to dwie różne sprawy
              wiesz - nie zamierzam zbyt długo stać z wyciągniętą ręką
        • lyche1 Re: Xeptruś kochanie... 18.09.02, 08:58
          Podpisuję się prawą i lewą rączką.
        • pamela_anderson Re: Xeptrek, kochanie... 18.09.02, 09:02
          xeptrek napisał:

          > wiesz, pamelo
          > według mnie zaczęłaś zbyt ostro
          > ostatnio wyraźnie stonowałas, jakby pary w gwizdku zbrakło, albo może
          prawdziwa
          >
          > natura do głosu dochodzi
          > jednak trudno przełamać pierwsze wrażenie i niektórzy będą Ciebie tępili
          nawet
          > jak powiesz, że ładny dzień
          > nie ma się czemu dziwić
          > ja stwierdziłem, że nie lubię w kontekście tych bzdur, które wtedy wypisywałaś
          > ale nie uprzedzam się na zawsze do nikogo
          > możemy pogadać, ale normalnie
          > i wiesz - nie sądzę,żeby lyche i balkan były babami złosliwymi lub
          > niekulturalnymi, nie wciągaj mnie w takie rozważania
          >
          • xeptrek Re: Xeptrek, kochanie... 18.09.02, 09:17
            jasne postawienie sprawy,
            popieram.
            zakładam w takim razie, że o ile wzajemnie nie będziemy sobie złosliwie
            dokuczać to jakieś ciekawe wymiany poglądów jeszcze przed nami:-))
            wydaje mi sie,że potrafię odróżnić złośliwości (bo takie Ci sie zdarzają i tego
            nie lubię)od twardo i moze troche niekonwencjonalnie przedstawianych poglądów
            na dany temat(to jest wg mnie w porządku, podoba mi się)
            vide: "No , a jak baba chce sobie poruchać to co? Ma pod mostem szukać? Dajże
            spokój!" - w kontekście całości - super
            • pamela_anderson Re: Xeptrek, kochanie... 18.09.02, 09:42
              xeptrek napisał:

              > jasne postawienie sprawy,
              > popieram.
              > zakładam w takim razie, że o ile wzajemnie nie będziemy sobie złosliwie
              > dokuczać to jakieś ciekawe wymiany poglądów jeszcze przed nami:-))
              > wydaje mi sie,że potrafię odróżnić złośliwości (bo takie Ci sie zdarzają i
              tego
              >
              > nie lubię)od twardo i moze troche niekonwencjonalnie przedstawianych poglądów
              > na dany temat(to jest wg mnie w porządku, podoba mi się)
              > vide: "No , a jak baba chce sobie poruchać to co? Ma pod mostem szukać? Dajże
              > spokój!" - w kontekście całości - super
              >
              >
              • xeptrek Re: Xeptrek, kochanie... 18.09.02, 09:48
                trochę Twojej winy w tym jest, choćby dlatego, że sama niewiele proponujesz
                a jeżeli chodzi o złośliwości to można bez przeszkód wzajemnie?
                • pamela_anderson Re: Xeptrek, kochanie... 18.09.02, 09:54
                  xeptrek napisał:

                  > trochę Twojej winy w tym jest, choćby dlatego, że sama niewiele proponujesz
                  > a jeżeli chodzi o złośliwości to można bez przeszkód wzajemnie?
                  >
                  • xeptrek Re: Xeptrek, kochanie... 18.09.02, 10:12
                    interesujące... jak mocno "rozwarta"?
    • lyche1 Re: No i wychodzi na to 18.09.02, 09:28
      że normalnie człowiek dzień dobry nie może powiedzieć koleżance lub koledze
      forumowiczom albo kawy się napić
      • xeptrek Re: No i wychodzi na to 18.09.02, 09:31
        coś nie mogę załapać załapać kontekstu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka