ula76
10.10.05, 12:13
Czytalam watek...Co zrobilybyscie jak zostalybyscie zdradzone?
Otoz ja to wlasnie przezylam.Przed dwoma laty.Ale przezylam i chce sie z Wami
z tym podzielic.
Bylo lato,czas urlopow.Wraz z mezem nie mielismy konkretnych planow.Czasu
bylo coraz mniej.W pierwszy dzien urlopu spakowalismy sie i postanowilismy,ze
pojedziemy do moich rodzicow a tam cos wykombinujemy(z Jego rodzina nie mamy
kontaktow).Oni mieszkali 500 km stad.
Przy pakowaniu poklocilismy sie.
Tak Go to zdenerwowalo,ze powiedzial: "nie jade".
Wiec ja dumna wzielam bagaze,spakowalam corke,psa wsiadlam w samochod i
odjechalismy.
Minelo kilka dni.Nie dzwonil.Jutro mialybyc moje urodziny.Tez nie zadzwonil.
Wieczorem wsiadlam w auto i przyjechalam do domu.Byla ok.5.30.
Wchodze do domu swiece swiatlo w przedpokoju,stanik pod nogami,bluzka i buty.
Wchodze do sypialni leza przytuleni do siebie.
On zakrywa twarz poduszka,Ona podnosi glowe i pyta "szmato co robisz?"...
skladam piesc i trzask w morde,az krew sie polala.Zlamalam jej nos.Trwalo to
ulamek sekundy.Moj swiat zawirowal.Nie wiedzialam tak naprawde co sie dzieje.
Zupelnie nie wiedzialam.
Dalam im 5 minut na ubranie sie.Jemu kazalam oddac mi klucze i wynosic sie z
mojego mieszkania.
Nie plakalam ,bo chyba tak naprawde nie wiedzialam co sie dzieje.Polozylam
sie w corki pokoju spac.Bylam strasznie zmeczona.
Gdy wstalam dotarlo do mnie co tak naprawde sie stalo.Ryczalam jak dziecko w
samotnosci.
Gdy zadzwonil prosil tylko ,zebym przed wyjazdem zostawila mu klucz od domu
bo chce zabrac swoje rzeczy.
Wraz z corka wrocilysmy za ok dwa tygodnie.
Moje zycie zmienilo sie diametralnie.Nigdy nie uwierze facetowi.
Powiedzialam tez,ze nigdy nie bede wierna tak jak do tej pory.
Moim lekarstwem na zdrade jest zdrada.Bo zdrada bliskiej osoby juz tak nie
boli...