trzydziecha1 Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:38 Hyhy ale byłam swiadkiem sceny w parku: Mama, tata czule obejmujący mamę, i dziecko wraz ze znajomymi w tej samej konstelacji, wracają z placu zabaw. Mama zauważa tak po ok. 50 m, że zapomniała okularów p.słon. i prosi meża weź skocz po te okulary i zobacz przy nie ma tam w piaskownicy tej łopatki. Tata gwałtownie chłodnieje "sama se idź, to Twoje okulary, ja swoje mam!" Odpowiedz Link Zgłoś
c.eastwood Re: samo zycie:-))) 10.10.05, 13:40 pewnie jej wcześniej mówił, żeby nie zapomniałą okularów :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: samo zycie:-))) 10.10.05, 13:42 tja,pewnie po to by nie musiał po nie dymać:P Odpowiedz Link Zgłoś
c.eastwood Re: samo zycie:-))) 10.10.05, 13:43 moze już kiedys dymał i mu się znudziło :) Odpowiedz Link Zgłoś
c.eastwood Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:43 mmagi -jestem taki głodny - bujnij się do garów i zupę mnie przygotuj :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:44 łomatko a skad wiedziałes ze bede se pyszna supkę grzała,Ty to masz intujcję....wiec juz lece:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
c.eastwood Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:46 i szybciutko mnie wlewaj :) i uważaj ...nie lubie za słonej :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:46 co Ty ja nie przesalam,dieta niskosolna;-))) ale ze samkiem:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 14:19 du.pa:P..............ze smakiem miało być,juz zjadłam:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziecha1 Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:44 Ja się nie dziwie ze żadnej na stałe nie mozesz utrzymać ;PPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
krysica Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:45 a widzisz...ja ma dziś pyszny obiadek i bede jeść go sama...:) Odpowiedz Link Zgłoś
c.eastwood Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:46 moze ona mnie utrzyma :) Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziecha1 Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:48 nie wime czy wytrzyma na samym kisielu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
istna Rewanżyk:) 10.10.05, 13:47 Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera, a on: - Słuchaj, skoczyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No Kto?! - Zakład pogrzebowy sku..synu! Copyright Forum Humorum:) Odpowiedz Link Zgłoś
uniqua Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:47 dobre , tylko gdzie takiego faceta znależść co obcą bedzie potrafiła jak zone potraktować , z reguły bywa tak że żone traktuje się w7yjątkowo , wyjatkowow paskudnie w stosunku do innych kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
uniqua Re: Mówi mąż do zony;-)))))) 10.10.05, 13:54 głównie o to że żony z reguły sa gorzej traktowane przez facetó niż obce im kobiety , dajmy na to nawettaki przykład , przykłądny współpracownik kobiet przepuszcza je w drzwiach , a w domu nie przyjdzie mu to do głowy , oczywiście nie chodzi mi o to że znam to z autopski , aczkolwiek faceci w małzeństwei tracą najzcęściej dżentelmeńskie zapędy:( Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach jednym slowem - samo zycie!:))))) 10.10.05, 14:51 a ja , przegladajac z nudow program TV, ulozylam taki serial z seriali, ktory uklada sie w sensowna calosc niejednej [pary: Pierwsza milosc Bialy welon (Meksyk) Na dobre i na zle Rodzina Kiepskich Zycie jak poker (USA) Ja sie zastrzele (amerykanski) Gorzka zemsta (kolumbjski) Samo zycie :))) Odpowiedz Link Zgłoś