17.10.05, 00:08
Jestem od 5 lat z facetem, który właśnie mi powiedział, że jeśli się okaże,
że jestem w ciąży (spóźnia mi się okres i istnieje duże prawdopodobieństwo,
że jestem w ciąży) to on chce, żebym usunęła i że nie chce być ofiarą moich
poglądów i troski o moje dobre samopoczucie. Co wy na to dziewczyny? Co można
powiedzieć komuś, kto uważa płód za przedmiot, którego się można pozbyć w
każdej chwili bez żadnych konsekwencji dla zdrowia psychicznego i fizycznego,
że wcale nie jest to takie łatwe? Co można powiedzieć facetowi, który nie ma
zielonego pojęcia o tym, co czuje kobieta, która spodziewa się dziecka, co
można zrobić, żeby spojrzał na to inaczej? Czy może w ogóle nie ma sensu już
z nim rozmawiać...nigdy...
Aha, zaznaczam, że nie jestem walniętą obrończynią życia poczętego, uważam,
że kobieta powinna mieć prawo do decydowania o tym, czy urodzić dziecko, czy
nie, jeśli jej sytuacja życiowa jest dramatyczna lub trudna. A nasza sytuacja
nie jest dramatyczna, bo mamy zapewniony byt materialny, skończyliśmy już
studia, oboje pracujemy. A on nie chce mieć dziecka, bo nie jest mu to na
rękę, nie jest to wygodne dla niego.
Obserwuj wątek
    • asiulka81 Kotek tu nie chodzi o aborcje!!! 17.10.05, 00:14
      Olej tego kolesia! Przeciez to swinia!!! JAk Ci mogl cos takiego powiedziec!
    • lorelei7 Re: Aborcja 17.10.05, 00:18
      No szkoda, że wcześniej tego nie wyjaśniliście, zanim problem wystąpił... Bo
      teraz to sytuacja dla Ciebie ekstremalna, współczuję. Walnąć dziada w dupę i
      tyle. A jak się okaże, że nie jesteś w ciąży, to na pewno już do takiego
      człowieka nie odzywać się, nie zadawać się z nim. Taką mam radę. I bardzo Ci
      współczuję :(
    • sunrise79 Re: Aborcja 17.10.05, 00:42
      co za dupek,sorry on jest tak samo odpowiedzialny za ewentualne poczecie jak i
      ty
      zrob test to sie przekonasz,nie ma sensu sie na przód denerwować.

      ps. w 5tym tygodniu wg om widac juz w usg bijące serce maleństwa,powiedz mu to
      moze zmieni swój poglad
    • skibunny Re: Aborcja 17.10.05, 01:53
      zamiast sie dreczyc, zrob test ciazowy
    • livian Re: Aborcja 17.10.05, 07:19
      Niezaleznie od wyniku testu ciazowego - daj sobie z nim juz spokoj.
    • sprawdzilem.to po pieciu latach? 17.10.05, 07:58
      takie tematy macie nieuzgodnione?
      zabawne doprawdy.
    • kasper68 Re: Aborcja 17.10.05, 10:20
      Dawniej to się nazywało instytucją kurtyzany - facet był obsłużony bez
      zobowiązań. Daj sobie z nim spokój.
      • vei Re: Aborcja 17.10.05, 10:31
        dlaczego zaraz instytucja kurtyzany? Facet po prostu nie chce dziecka i jasno o
        tym mowi. Nawet zazdroszcze autorce, bo ja nigdy nie trafilam na takiego, ktory
        nie pragnie sie rozmnazac:(
        • kasper68 Re: Aborcja 17.10.05, 10:42
          A dlaczego nie? Popatrz, są już razem pięć lat i ona dopiero teraz dowiaduje
          się że facet ma jakieś ale przeciwko dziecku. Za chwilę może dowiedzieć się że
          już jest za stara jak dla niego, albo jak zachoruje dowie się,że on sobie
          wyprasza bo tego nie planował. Przy instytucji kurtyzany wszystko przynajmniej
          było jasne: wszystkie przyjemności żadnej odpowiedziałności za drugą osobę.
          • vei Re: Aborcja 17.10.05, 11:11
            nie przesadzajmy, moze nigdy wczesniej o tym nie rozmawiali po prostu
    • jozefowa Re: Aborcja 17.10.05, 10:38
      oiva napisała:

      > Jestem od 5 lat z facetem, który właśnie mi powiedział, że jeśli się okaże,
      > że jestem w ciąży (spóźnia mi się okres i istnieje duże prawdopodobieństwo,
      > że jestem w ciąży) to on chce, żebym usunęła i że nie chce być ofiarą moich
      > poglądów i troski o moje dobre samopoczucie. Co wy na to dziewczyny? Co można
      > powiedzieć komuś, kto uważa płód za przedmiot, którego się można pozbyć w
      > każdej chwili bez żadnych konsekwencji dla zdrowia psychicznego i fizycznego,
      > że wcale nie jest to takie łatwe? Co można powiedzieć facetowi, który nie ma
      > zielonego pojęcia o tym, co czuje kobieta, która spodziewa się dziecka, co
      > można zrobić, żeby spojrzał na to inaczej? Czy może w ogóle nie ma sensu już
      > z nim rozmawiać...nigdy...
      > Aha, zaznaczam, że nie jestem walniętą obrończynią życia poczętego, uważam,
      > że kobieta powinna mieć prawo do decydowania o tym, czy urodzić dziecko, czy
      > nie, jeśli jej sytuacja życiowa jest dramatyczna lub trudna. A nasza sytuacja
      > nie jest dramatyczna, bo mamy zapewniony byt materialny, skończyliśmy już
      > studia, oboje pracujemy. A on nie chce mieć dziecka, bo nie jest mu to na
      > rękę, nie jest to wygodne dla niego.

      nie wazne jakie masz poglady na temat aborcji...
      Nikt jednak nie moze innemu czlowiekowi polecac tego typu spraw..
      Kopnij w dupe tego chama...
      Najpierw oczasc konto...i urodz sobie dzidziusia...;)
      • setorika Re: Aborcja 17.10.05, 10:42
        racja
    • migdalek.niebieski Kopnij w d.upę tego debila, bo prędzej 17.10.05, 10:42
      czy później potraktuje Cię jak ten płód.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka