zosiasamosia81
22.10.05, 19:23
Moja siostra cioteczna studiuje i często nocuje u mnie w weekendy. jestem
osobą raczej oszczędną ale też lubię dobrze zjeść. Moja siostra pochodzi z
raczej niezamożnej rodziny i wiem że u nich się nie przelewa. natomiast
jeżeli przyjedzie do mnie to gdy pytam czy zje np zupę albo rosół czy
pierożki to ona nie ma ochoty. Ale jak za chwilę zapytam czy zje bułeczkę z
szyneczką to jak najbardziej. Trochę mnie to denerwuje bo wiem że nie
przyjeżdza w odwiedziny a tylko po to żeby się przespać w moim mieszkaniu a
wybrzydza jak nie wiem. Nie mam pieniędzy na to żeby fundować jej
indywidualne żywienie tym bardziej że w domu je wszystko za koleją. Czy wy
też miałyście takiego marudnego gościa. Co poradzić ulec czy nie?