niejadkowa
28.10.05, 20:07
8 lat temu chorowalam na anoreksje. Przy wzroscie 162 cm. wazylam 37 kg.
Samowolnie zglosilam sie najpierw do lekarza, pozniej do szpitala. W ciagu
miesiaca przytylam 11 kg. Nie wyzdrowialam do dzis. Co prawda sie nie glodze,
ale jem malo. Barzo malo. Nigdy miesa i zako kiedy sery, zadnych czekolad lub
ciastek. Chleba prawie nigdy. Odzywiam sie surowymi warzywami i owocami. Nadal
jestem szczupla ( 50 kg ) ale nie chuda. Moim zdaniem wygladam zdrowo i
normalnie. Nie chcem schudnac ale i nie chcem przytyc. Problem polega na tym
ze chcialabym wreszcie jesc normalnie i wszystkiego po trochu. Tymczasem kiedy
tylko wlasnie tego probuje mam uczucie jakby moj system trawienny wcale nie
pracowal. Moge po normalnym, malym , lekkim obiedzie przytyc 2 kg. Czuje sie
wtedy ociezala i przejedzona oraz pecznieje mi brzuch. Czy cos sobie tym
niejedzeniem uszkodzilam w moim uklazie trawiennym? Moze ktos mial podobne
przezycia po chorobie jaka jest anoreksja. Moze ktos ma rade na "zdrowy brzuszek"?
pozdrawiam
Prosze o odpowiedzi i pozdrawiam!!!