Trawienie...

28.10.05, 20:07
8 lat temu chorowalam na anoreksje. Przy wzroscie 162 cm. wazylam 37 kg.
Samowolnie zglosilam sie najpierw do lekarza, pozniej do szpitala. W ciagu
miesiaca przytylam 11 kg. Nie wyzdrowialam do dzis. Co prawda sie nie glodze,
ale jem malo. Barzo malo. Nigdy miesa i zako kiedy sery, zadnych czekolad lub
ciastek. Chleba prawie nigdy. Odzywiam sie surowymi warzywami i owocami. Nadal
jestem szczupla ( 50 kg ) ale nie chuda. Moim zdaniem wygladam zdrowo i
normalnie. Nie chcem schudnac ale i nie chcem przytyc. Problem polega na tym
ze chcialabym wreszcie jesc normalnie i wszystkiego po trochu. Tymczasem kiedy
tylko wlasnie tego probuje mam uczucie jakby moj system trawienny wcale nie
pracowal. Moge po normalnym, malym , lekkim obiedzie przytyc 2 kg. Czuje sie
wtedy ociezala i przejedzona oraz pecznieje mi brzuch. Czy cos sobie tym
niejedzeniem uszkodzilam w moim uklazie trawiennym? Moze ktos mial podobne
przezycia po chorobie jaka jest anoreksja. Moze ktos ma rade na "zdrowy brzuszek"?
pozdrawiam
Prosze o odpowiedzi i pozdrawiam!!!
    • mmagi proszę,raczej tu jest miejsce dla Ciebie:) 28.10.05, 20:15
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=592
    • kobieta_na_pasach "nie chcem i nie muszem" 28.10.05, 20:57
      kiedys ktos zapomnial ci przetrzepac porzadnie tylek i stad sie biora teraz
      twoje problemy. twoje i panienek tobie podobnych. uwierzylabym w ,ze to
      choroba, gdbybym chcociaz raz z ust anorektyczki uslyszala,ze woli byc gruba
      niz chuda, i robi wszystko (je to, co wszysycy inni ludzie), aby to osiagnac.
      ja rozumiem, ze mozna miec fantazje i nie jesc miesa, jaj itp. ale sery,
      twarogi i inne artykuly?!
      • niejadkowa chcem ale nie moge-kazdy to zna. 28.10.05, 21:13
        A Ty nie baz lepiej taka przemadrzala, bo doskonala to Ty napewno nie jestes.
        Tolerancyjna tez nie . Madra tez nie. Ja nie prosilam glupia babo o krytyke
        tylko o porade. Krytykuj lepiej swoje biedne zreszta dzieci, o ile je masz albo
        swojego biednego meza, o ile tez takiego masz. Im sobie spieraj dupe....
        masochistko... I nie zapomnij , ze kazdy z nas to film fabularny i kazdy jeden
        ma swoje problemy, sprawy wiecej i mniej wazne. Mam spierac dupe komus, bo robi
        cos co mi sie nie podoba? Gdzie tu logika?
        Eeeee.... szkoda slow!
        • lajton Re: chcem ale nie moge-kazdy to zna. 28.10.05, 21:17
          niejadkowa napisała:

          > A Ty nie baz lepiej taka przemadrzala, bo doskonala to Ty napewno nie jestes.
          > Tolerancyjna tez nie . Madra tez nie. Ja nie prosilam glupia babo o krytyke
          > tylko o porade. Krytykuj lepiej swoje biedne zreszta dzieci, o ile je masz
          albo
          > swojego biednego meza, o ile tez takiego masz. Im sobie spieraj dupe....
          > masochistko... I nie zapomnij , ze kazdy z nas to film fabularny i kazdy jeden
          > ma swoje problemy, sprawy wiecej i mniej wazne. Mam spierac dupe komus, bo
          robi
          > cos co mi sie nie podoba? Gdzie tu logika?
          > Eeeee.... szkoda slow!


          matko jedyna, Ty chyba naprawde "forumy" pomylilas kobieto!
          ja nie myslalam , ze "po godzinach" panuja tutaj takie zwyczaje obrzucania
          wszystkich blotem
          chyba "odrobine" przesadzilas niejadkowa (czy jak Ci tam)
          • niejadkowa Re: chcem ale nie moge-kazdy to zna. 28.10.05, 21:21
            "Forumy" nie pomylilam.... To sprawa wlasnie kobieca. Lajton brzmi raczej mesko,
            ale mniejsza z tym. NWszystkich blotem nie obrzucam tylko jedna osobe,
            mianowicie ta, ktora tu sie zwie " kobieta na pasach" za jej glupia, do mnie
            skierowana krytyke. Niech sobie pokrytykuje swojego pieska, albo tego swojej
            kochanej sasiadki. Ja tu sie zglosilam z powaznym problemem o porade.
            Przesadzilam? Odrobine? Moze i wiecej?
            Nie jak mi tam, tylko wlasnie sie tu nazwalam niejadkowa. Nic inneg, trafnego do
            tematu mi nie wpadlo na mysl.

            Dziekuje.
            • mmagi Re: chcem ale nie moge-kazdy to zna. 28.10.05, 21:24
              a zagladałas tam gdzie Ci podałam linka,jak do tej pory to nie przypominam
              sobie zeby tu była jakas kobitka z taka przypadłościa,a jestem tu juz dosc
              długo ,poza jedna,ale ona juz zdrowa:-))
              • niejadkowa Re: chcem ale nie moge-kazdy to zna. 28.10.05, 21:30
                Tak bardzo sie na forach nie znam. Za polecenie dziekuje. Zagladalam.

                Pozdrawiam wszystkich! Kobiete na pasach i lajtona tez.
                • mmagi Re: chcem ale nie moge-kazdy to zna. 28.10.05, 21:31
                  jak wejdziesz na gazete i klikniesz na forum to Ci sie pokazuja rózne fora i
                  prywatne tez:-)
    • no1teresa Re: Trawienie... 28.10.05, 21:39
      a ty nie masz przypadkiem czestych rozwolnien lub nawet biegunek?
      odzywianie sie w taki sposob jest moze dobre w innym klimacie, a i tam nie dla
      wszystkich i nie na dluzsza mete, wyziebiony zoladek i sledziona to przyczyna
      mnostwa roznistych nieomagan i chorob
    • mrs.solis Re: Trawienie... 29.10.05, 05:10
      Ogladalam kiedys program o 40 letniej anorektyczce,ktora mimo leczenia nie byla
      w stanie noramlnie jesc. Zeby zyc jadala jakies specjalnie spreparowane w
      szpitalu jedzenie ,ktore jadla w formie zamrozonej,bo inaczej jesc juz nie
      potrafila.
      • crazy_blond Re: Trawienie... 29.10.05, 11:19
        Kurcze, dziewczyny... Nigdy nie bylam anorektyczka, ale zawsze uwazalam na to
        co jem.

        Ale to co pisze laska, obserwuje u siebie. Jesli troszeczke przeholuje, od razu
        mam przynajmniej kg wiecej i brzuch, jakbym byla ciezarna!

        Co to jest ten wyziebiony zoladek?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja