kryzysowa_narzeczona75 09.11.05, 12:12 ... z oczu dzisiaj patrzy! Prosze mi zaaplikowac lekarstwo na agresora, bo nie recze za siebie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kryzysowa_narzeczona75 Re: ups??dlaczego? 09.11.05, 12:16 bo wszystko mnie wkur... Buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: ups?dlaczego?? 09.11.05, 12:23 bo... %$*%*%^$^^%#%#@#^$&^(*&^(*&^*^(*&%*^%&$^%^%$^%*&&^*&)*&)(**&$%$@%#@^%*&& (*)(*(( &*&*(&*&^(&)(&)(& i wlasnie dlatego, rozumiesz juz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: i o to mi chodziło:-)) 09.11.05, 12:29 No bo juz sie mecze sama ze soba, bo narzekam jak stara baba, czuje sie jak stara baba i w ogole tak jakos...jesien przyszla czy cos? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: i o to mi chodziło:-)) 09.11.05, 12:41 no przyszła,przyszła:-)jest szaro i ponuro,jedyna pociecha ze ciepło:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Zle mi... 09.11.05, 12:15 kryzysowa_narzeczona75 napisała: > ... z oczu dzisiaj patrzy! Prosze mi zaaplikowac lekarstwo na agresora, bo > nie recze za siebie! Z natury jestem raczej spokojna, ale mam takie dni, kiedy największym marzeniem jest spotkanie na ulicy chuligana, któremu będę mogła przyłożyć. Sposób wypróbowany: lektura kilku opowiadań z jednej z książek typu "Balsam dla duszy...". Emanują ciepłem, czułością i wiarą że świat jest dobry. Rozbrajają mnie (dosłownie i w przenośni). Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: Zle mi... 09.11.05, 12:16 Polecam potrzaskać drzwiami i głośno rzucić najgorszą wiązankę, jaką uda ci się sklecić. Aha, tylko trzeba to zrobić BEZ ŚWIADKÓW:) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:20 ja juz klne jak szewc, powaznie! Jeszcze taki tydzien stresu i...padne z wycienczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: idz do psychologa:)))))))))))))))))))))) )))) 09.11.05, 12:24 sama jestem pol psycholog!!!!!!! I co? I g...no, sie nie wyleczylam :( Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: idz do psychologa:)))))))))))))))))))))) ))) 09.11.05, 12:26 wiem:-))i dlatego to napisałam:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: idz do psychologa:)))))))))))))))))))))) ))) 09.11.05, 12:28 kryzysowa_narzeczona75 napisała: > sama jestem pol psycholog!!!!!!! I co? I g...no, sie nie wyleczylam :( a miałaś nadzieję, że będąc psychologiem wyleczysz się sama? Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: idz do psychologa:)))))))))))))))))))))) )) 09.11.05, 12:31 do jakiegos momentu na pewno :) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: idz do psychologa:)))))))))))))))))))))) ) 09.11.05, 12:33 nooo! jaaasneee... większość studentów psychologii tak myśli: postudiuję, nauczę się czegoś, to ozdrowię siebie, rodzinę i całą okolicę ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: idz do psychologa:)))))))))))))))))))))) 09.11.05, 12:37 ale ja nie bylam studentka psychologii ino pedagogiki + specjalnosc terapia rodzinna, wiec ja nie wiem co ci psychole sobie mysla (to zart, zart, zart, nie bic) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: Zle mi... 09.11.05, 12:24 I nie pomaga?:( Jak dla mnie zwykła swojska k..a ma cudowną moc oczyszczającą, jak jej jeszcze ładnie zaakcentować rrr i dorzucić parę soczystych określeń... Normalnie katharsis:) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:27 ja juz jestem na takim poziomie agresji, ze 10 x ku... mi nie pomaga. Mi urlopu chyba potrzeba, albo jakiegos maga, co by mi dusze oczyscil i w mozgu rozjasnil :) Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: Zle mi... 09.11.05, 12:29 Znam jednego byłego boksera, który teraz dorabia bioenergoterapią (Cytat: "sciągnę z pani aurę"). Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:33 a mozna mu natrzaskac podczas sciagania tej aury? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Zle mi... 09.11.05, 12:35 ja bym była ostrożna z tym bokserem, bo jak on ściąga w ten sposób, że ręce i nogi blokuje...? Nie będzie jak przyfandzolić ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:39 No to taki odpada. Mi jakiegos cienkiego bolka do natrzaskania potrzeba, ale zeby byl na tyle silny, ze przezyje :) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Zle mi... 09.11.05, 12:39 ślepego i kulawego, coby nie rozpoznał i nie dogonił ;) Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: Zle mi... 09.11.05, 12:40 kryzysowa_narzeczona75 napisała: > a mozna mu natrzaskac podczas sciagania tej aury? :))) Istnieje ryzyko, że on ci odtrzaska, a potem powie "taka karma":) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:44 coz za agresywny osobnik. Karma nie karma, wybiore inszego do natrzaskania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziecha1 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:17 Nie wiem co ci doradzic??? Sama w takich wypadkach sobie nie umiem poradzic ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
krysica Re: Zle mi... 09.11.05, 12:19 kontaktu z przyrodą Ci potrzeba....zapachów i tych dźwięków.....drzewo jakie objąć..:) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:21 Jak pomoze, to przysiegam, ze caly las odsciskam :) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 tym razem to nie bylam jeszcze ja (ta gryzaca) nt 09.11.05, 12:22 Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Zle mi... 09.11.05, 12:26 ach! To Ty dizsiaj wybuchowa Kryzysowa, a nie depresyjna...? Urywek tytułu wątku sugerował coś innego i już śpieszyłam pocieszać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: pewnie ma PMSa czy jakis tak;-)) 09.11.05, 12:34 nooooo.... takiego dwumiesiecznego i z dnia na dzien sie nasila :) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 12:35 ale i tak trza mi pomoc. Do lasu zabrac, drzewka pokazac... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Zle mi... 09.11.05, 12:38 kryzysowa_narzeczona75 napisała: > ale i tak trza mi pomoc. Do lasu zabrac, drzewka pokazac... :) oj, to Ty rzeczywiście bida w depresji, jak nawet nie wiesz, jak drzewka wyglądają ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobrze... 09.11.05, 12:35 Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobr 09.11.05, 12:39 czyli co zrobiłaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach Re: a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobr 09.11.05, 12:47 aguszak napisała: > czyli co zrobiłaś?? > najadlam sie pierniczkow:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobr 09.11.05, 12:40 To po jaka cholere tyle piernikow zjadlas, co???? Przy twoich drazliwych jelitach????? Wstyd! :) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobr 09.11.05, 12:44 aaa... to ten lukier taki, że się ściskać muszle od razu chce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach Re: a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobr 09.11.05, 12:48 bo jak moje jelita wariuja to amm diete i pije ziolka, a jak jest dobrze to wtedy sobie pozwalam. a co ja ma z tego zycia?! Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobr 09.11.05, 13:02 jak to co masz? No te pierniczki :) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: a ja sie zapierniczylam i tez mi jest niedobr 09.11.05, 14:12 aaa... też znam taką, co na sniadanie mocną kawę, potem na obiad pół kg krówek, a potem przez trzy dni nic, bo ją skręca z bólu... :((( to jest moja przyjaciółka z nadwrażliwymi jelitami :((( radzę uważać! Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: Zle mi... 09.11.05, 12:53 duzo codziennego ruchu, seks, słońce, tran, witaminy, medytacje, autowizualizacje. weź się za siebie bo to deprecha Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 13:01 Nie chce mi sie ruchu i seksu tez mi sie ostatnio nie chce. Slonce mam za oknami, jak wracam z pracy to juz go nie ma :( Po tranie to mi sie ulewa...., witaminy biore jak babulenka, w medytacjach przeszkadza mi pies, ktory mnie wtedy musi calowac (to samo tyczy sie autowizualiazacji) Dla mnie to nadmiar stresu, a nie deprecha. Myje zeby, maluje oczy, smieje sie, z psem na spacer chodze (ale mnie wku... bo caly czas mu musze zabawke rzucac), zakupy robie (i nie krzycze na panie ekspedientki), a wewnatrz czuje takiego agresora, ze niech ktos mi niechcacy nadepnie na stope, to... No i domownikow oszczedzac trzeba, wiec tak w sobie dusze, dusze, dusze i zaraz sie udusze :) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: Zle mi... 09.11.05, 13:11 poczytaj co napisałaś i później powiedz że to stress a nie deprecha(a przynajmniej jej poważne zaczatki) słońce za oknem ci nie pomoże, potrzeba witaminy D a ta się wytwarza gdy jestś na słońcu, tran bierz w kapsułkach, dostaniesz wit D i niezbędne kwasy tłuszczowe. Większość witamin i tak wysikasz więce sama mała multiwitamina jest niepotrzebnym zbytkiem. jak się zaczniesz ruszać to ci się polepszy ale ci się nie chce - to chcesz żeby się polepszyło czy nie?) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: Zle mi... 09.11.05, 13:18 O nie, nie, nie. Tu sie bede klocic (jeeee). Wiem dobrze jakie sa objawy deprechy i jakie sa objawy zycia w stresie. Reasumujac wszystko to co sie ze mna dzieje ostatnio: dlugotrwale przebywanie w towarzystwie i okolicznosciach wplywajacych stresujaco (tudziez destrukcyjnie) na psychiczne i fizyczne zycie osobnika :) Ja sie ruszam, ale uwierz, ze czasami nie mam sily po 12-14 godzinach pracy ruszac sie jeszcze bardziej. Co do witaminek to nie zadne multi, a jakies body cos tam, magnez, zelazo. Znam zrodlo stresu, wiem jak je mozna zlikwidowac, tylko realizacja jest dosc dluga :( Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:19 Edka no boj sie boga, nos masz przeciez maly, nie mozesz miec wszystkiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
edka-schizofredka Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:20 no to w d...e - - ta mam dużą :)))))))... wszyscy mnie olewają - to ja też :))))))... Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:21 Kto ciebie olewa, kto??? POkaz palcem, to mu natrzaskam :) Odpowiedz Link Zgłoś
edka-schizofredka Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:33 e tam :))))))... pójdę na 2h na trening i mi przejdzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:43 buuuu, pokaz palcem, bo chce komus natrzaskac. Zrob to dla mnie. EDKAAAAAAAAAAAAAAAAA Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:24 co wy dzisiaj takie wszystkie depresyjne(( trzeba utulić?)) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:28 tak, tak, tak i kanapki zrobic :) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:31 kanapki??? moze na kanapie? Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:32 kuzwa i nadal glodna bede :((( To ja sie tak nie bawie :P :) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:37 ale ci się stress zmniejszy)) Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:42 ale tylko na chwile, a rano znow wstane wsciekla Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: a ja mam wszystko w nosie :( 09.11.05, 13:48 ehh, słyszałem, że kobietom nie dogodzisz)) Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Nic nie widać:-))))) 09.11.05, 13:24 Oczami nas zabijać w necie nie możesz:-))))) Jakaś współczesna odmiana bazyliszka?;-)) Odpowiedz Link Zgłoś