zoofka 15.11.05, 09:28 Ukradli wczoraj nasz ukochany samochód. Ten pierwszy, wypieszczony, własny :-( skandal!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamba30 Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:29 bardzo mi przykro, wiem, jakie to uczucie - mnie już dwa zwineli.... Miałaś AC wykupione? Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:35 Miałam. Wiem że dostanę zwrot z ubezpieczenia. Ale żalu i bezsilności wczorajszej nikt mi nie zwróci. Może właśnie pocięli mi auto na żyletki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamba30 Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:37 pocieszę Cię - ja zostawiłam w ub.r. samochód przed blokiem, nie wjechałam do garażu, bo mieliśmy tylko 1 pilota. Czekałam, aż mąż wróci i mieliśmy razem wjechać. Nie było mnie na parkingu 15 min. i w tak krótkim czasie zwinęli sprzed samego nosa.... Dozorca widział, ale myślał, że to mój mąż, bo była już szarówka..... Na całe szczęście też był ubezpieczony :) Odpowiedz Link Zgłoś
mamba30 Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:40 wyobraź sobie, że tak, według wartości rynkowej. W PZU miałam polisę. Może nie będzie też tak źle w Twoim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:45 Ja tez mam w pzu!!! ubezpieczony był na 33 tysiące, to chyba więcej niż wartość rynkowa ale.... zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Każdemu może zdarzyć się.To jest duża strata. 15.11.05, 09:30 Strach mieć własny samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
domina19 Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:35 a to sorki, więc gdzie go trzymałas? Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:36 pod biurem! obok budki strażnika. Powiedział tylko że tu nie pierwszy raz coś tu ukradli.... Ciekawy strażnik :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:48 A.... nie będę palić innym strażnikom miejsca pracy. Tylko ten jeden wczoraj był lewy :-( Odpowiedz Link Zgłoś
muszalik20051973 Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 20:50 Pamiętam jak dziś scenę sprzed 10 laty (no może 9), idę sobie służbowo ul. Świtokrzyską w W-wie i na poziomie NBP widzę samochodzik do którego wsiada 3 gości przez bagażnik, jako obywatel nie nawykły do takowego zwróciłem uwagę strażnikom NBP że coś się dziwnego dzieje (jakieś no góra 35 metrów od niego) a on na mnie: "sp...., to nie mój rewir" i "najbliższa budka jest na Świętokrzyskiej przy Poczcie i sp..". Policjanci przez 15 minut wypytywali po co dzwonię, po czym łaskawie na moją odpowiedzilanosć (?) raczyli przyjac zgłoszenie. Jak się już wróciłem ze spacerku na pocztę do MBP okazało się że samochodzik gwizdnęli. Nie wiem co było dalej bowiem sprawy służbowe które to wygnały mnie do W-wy nie chciały kurcze czekać. No cóz być może pan trzeci bliźniak wygoni niebieskie mundurki na ulicę. Odpowiedz Link Zgłoś
brasilka2 Re: Ukradli... :-( 22.03.06, 11:15 muszalik20051973 napisał: > Pamiętam jak dziś scenę sprzed 10 laty (no może 9), idę sobie służbowo ul. > Świtokrzyską w W-wie i na poziomie NBP widzę samochodzik do którego wsiada 3 > gości przez bagażnik, Przypomniało mi się, jak mój ojciec też wsiadał przez bagażnik do swojego samochodu na parkingu pod blokiem. Akurat był na etapie, że tylko nogi mu zostały na zewnątrz, jak osiedlową uliczką przetoczył się leniwie radiowóz. Czwarta rano, zero zainteresowania panów władzuff. Ojciec wsiadł cały, wgramolił się na siedzenie kierowcy i odjechał spokojnie. A gdyby to był jakiś szubrawiec, który właśnie kradłby nam samochód?... Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziecha1 Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:33 zdarza sie :((( współćzuję, był ubezpieczony? Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 09:37 był był. Ale przestrzegam!!!! nie kupujcie auta w salonie! traci się na tym bardzo dużo! Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 10:46 Oczywiscie. Wyjezdzajaz z salonu tracisz 15-20%. Lepiej kupic dwu-trzy latka. Teraz jak juz dostaniecie odszkodowanie kupcie uzywanego. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 10:51 To też zakupimy teraz dwulatka, jak tylko wypłacą nam odszkodowanie. Mam nadzieję że nie znajdą dziś mojego samochodu spalonego w lesie. Wiesz z kolei z tym nowym salonowym samochodem masz spokój - masz gwarancję. Kurczę dziś umowiona byłam właśnie na przegląd w salonie! Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 10:58 Gwarancje powiadasz. Ja tez kipilem samochod w salonie. Z 3 letnia gwaracja. Tyle ze skupany psuc sie nie chcial. Wiec owa gwaracja ograniczala sie tylko do koniecznosci dokonywania przegladow w ASO. Oczywiscie takie przeglady kosztowaly 2-3 razy wiecej niz w kazdej innej stacji obslugi. Ale jak sie pojawil problem (korozja na dachu) to gwaracja tego nie obejmowala. Gwaracja to bujda!!! Ale. Jesli chcesz miec pewnosc, poszukaj uzywanego samochodu wlasnie w salonie. Masz pewnosc co do srodla pochodzenia, to bo oni go sprzedali poprzedniemu wlascicielowi. Masz ( w miare ) pewnosc co do stanu technicznego. Nie zwialnia Cie to od sprawdzenia samochodu. A co najwazniejsze nie jest drozej niz w komisie, nie ma problemu z kredytem i zwykle daje polroczna, pozal sie Boze, gwarancje. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 11:06 Ale nie złość się... przykro mi że masz takie wrażenie. My skorzystaliśmy z gwarancji, kiedy wjechała w nas babka na Puławskiej i wgniotła błotnik, wymienili nam go w 3 dni. Cały nowy, a nawet samochód w środku nam umyli. Zawsze to lepsze niż klepanie. Ale już chyba nie ma teraz o czym rozmawiać :-( Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 11:07 ja mam używanego gada a baba jak nam wjechała to wszystko ładnie wymienili w 3 dni.To tego nie jest potrzebna gwarancja. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 11:36 ok. Wiem już. grogreg reż wyprowadził mnie z błędu Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 10:53 Jak ukradli mnie, to najgorsze było poczucie krzywdy: "zarobiłam sobie, uskładałam rezygnując z innych rzeczy, a to "..." (tu seria epitetów) przyszło i po prostu wzięło jak swoje. Nie umiem Cię pocieszyć, dla mnie to było straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 11:03 Ależ ja dokładnie tak samo mówiłam wczoraj na komendzie płacząc i smarkając w rolkę papieru toaletowego przyniesionego przez przesłuchującego nas policjanta. Tak. Poczucie krzywdy, niesprawiedliwości i bezsilności... Zareagowałam jak typowa baba. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 11:11 No i dobrze, jesteś babą to jak masz reagować? Jak chłop od kosy? A jak policja nie umie nic zrobić, to niech przynajmniej słucha. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do ciebie 15.11.05, 11:18 bo moja, kiedy kolejny raz ukradziono mi portfel taka, zeby ucinac dlonie. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do c 15.11.05, 11:26 A potem sukcesywnie po 10 cm. dalej rączki (gdyby sama dłoń nie wystarczyła). Podobne pomysły mam jak słyszę o pedofilach. Tylko ucinałabym co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do c 15.11.05, 11:26 pierwsza myśl: może ja jestem ślepa... druga: chyba go naprawdę nie ma trzecia: żeby wam s...yny poodpadały łapy! to przecież moja własność! jak można sobie po prostu wsiąść i odjechać!!!! Wiesz... 13 maja - miesiąc po odebraniu samochodu z salonu obrobili nam go. Radio i moja torebka ze schowka. Wiem - zostawiłam idiotka torebkę, ale szłam tylko do kiosku po colę i zostawiłam ją w schowku. Wystarczyło 15 minut - szukali w tym schowku prawdopodobnie panelu od radia. Panel został torba i część radia - na straty. Człowiek uczy się na błędach. Poprzednio bardziej to chyba przeżywałam. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do c 15.11.05, 11:29 WZIĄŚĆ ... hmmm ale babę strzeliłam :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziecha1 Re: jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do c 15.11.05, 11:36 wsiąść do samochodu, OK chyba?? Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do c 15.11.05, 11:40 masz rację. To ze wzburzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach Re: jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do c 16.11.05, 09:33 > Człowiek uczy się na błędach. Poprzednio bardziej to chyba przeżywałam. nieprawda. w ub. tygodniu wyjeto mi w tramwaju po raz CZWARTY w moim zyciu portfel z torebki. za kazdym razem, kiedy mnie okradli bylam wsciekla na zlodziei i na siebie i przyrzekalam sobie,ze juz nigdy wiecej. do tej pory nie wiem, jakim cudem im sie to udalo, bo torebke mialam na wysokosci łydek. nie zycze ci takich przezyc ponownie, ale akurat w tej sytuacji nie mozna mowic o uczeniu sie na bledach. zlodzieje sie coraz bardziej bezczelni i bezkarni. pamietam, kiedy w tramwaju pelnym ludzi kobieta krzyknela:"niech pani uwaza, bo on chce pania okrasc". kobieta scisnela torebke, zlodziej odstapil od kradziezy i jechal sobie dalej tramwajem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: jakie byly twoje mysli, kiedy dotarlo to do c 16.11.05, 10:20 Miałam na myśli kobieto że juz nigdy nie zostawię torebki w schowku. To był błąd którego już nie popełnię bo doświadczyłam czym to grozi. To że Cię okradziono w autibusie po raz enty nie do końca od Ciebie zależało,. Bo co? przestaniesz wychodzić z domu? Odpowiedz Link Zgłoś
dyskopata Re: Ukradli... :-( 15.11.05, 12:20 wiec sa w tym kraju ludzie przepelnieni empatia ktorzy troszcza sie o kulture fizyczna innych dziekuje wlalas w moje serce tyle nadziei Odpowiedz Link Zgłoś
kominek [=]Re: Ukradli... :-( 16.11.05, 10:48 zoofka napisała: > Ukradli wczoraj nasz ukochany samochód. > Ten pierwszy, wypieszczony, własny :-( > skandal!!! Tramwaje takze maja swoj klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka [=]Re: Ukradli... :-( 16.11.05, 12:10 Wiem o tym bo jeździłam nimi od zawsze. Samochodem nacieszyłam sie tylko 1,5 roku. Fakt należało mi się co? Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: dobrze ze nie spalili jak we Francji 16.11.05, 12:29 Ty masz rację. Trzeba Ci przyznać. Nie wiemy w sumie czy nie spalili. Mam nadzieję że jak spalili to się nie znajdzie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: dobrze ze nie spalili jak we Francji 16.11.05, 12:30 Wogóle nie wierzę że się znajdzie. Pewnie już go przerobili na żyletki Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 16.03.06, 04:20 Kupiłam inny :-) tym razem NIE NOWY z salonu, NIE stawiam go tam gdzie zniknął poprzedni, NIE dam żyć temu, kto spróbuje przywłaszczyć sobie go za friko!!! Ubezpieczalnia to złodzieje tacy sami, jak Ci co odjechali moim poprzednim autem. Wypłacili mi... 24 tysiące (!!!!) i tak nowy samochód samochód spadł na wartości przez 1 rok ponad 20 tysięcy. Złodziejom precz Odpowiedz Link Zgłoś
charlie_x ku przestrodze 16.03.06, 08:23 zoofka napisała: > Kupiłam inny :-) > tym razem NIE NOWY z salonu, NIE stawiam go tam gdzie zniknął poprzedni, NIE > dam żyć temu, kto spróbuje przywłaszczyć sobie go za friko!!! > Ubezpieczalnia to złodzieje tacy sami, jak Ci co odjechali moim poprzednim > autem. Wypłacili mi... 24 tysiące (!!!!) i tak nowy samochód samochód spadł na > wartości przez 1 rok ponad 20 tysięcy. > Złodziejom precz > > > ____ ..nie wierz nigdy ,że fabryczne zabezpieczenia /alarm,imobil./ dają wystarczjące zabezpieczenie przed złodziejem.Dodatkowe 'tajne' wyłaczniki zapłonu są niezbędne..unikaj pozostawiania kluczyków od auta u osób trzecich /myjnie sam,warsztaty/..parkuj w miejscach bezpiecznych /tylko które to są?/ ..nie kupuj aut z 'top listy' złodziejskiej..czy to jest skuteczne? ..tak, na dziewięć aut jakie mialem żadne mi nie odjechalo w 'siną dal'.pozdr...8) Odpowiedz Link Zgłoś
pozycja77 Re: ku przestrodze 16.03.06, 09:36 charlie_x napisał: > ..nie kupuj aut z 'top listy' złodziejskiej..czy to jest skuteczne? ..tak, na > dziewięć aut jakie mialem żadne mi nie odjechalo w 'siną dal'.pozdr...8) jako blondi ;-) nie wiem jakie są ostatnie trendy wsród złodziei aut- napisz, czego sie wystrzegac. Odpowiedz Link Zgłoś
charlie_x nomen omen 16.03.06, 09:44 pozycja77 napisała: > charlie_x napisał: > > ..nie kupuj aut z 'top listy' złodziejskiej..czy to jest skuteczne? ..tak > , na > > dziewięć aut jakie mialem żadne mi nie odjechalo w 'siną dal'.pozdr...8) > jako blondi ;-) nie wiem jakie są ostatnie trendy wsród złodziei aut- napisz, > czego sie wystrzegac. ___ ..hmm, ta lista to mniej więcej to..vw golf,vw passat, audi,bmw i.. z najtańszych seicento,yaris,polo...Szkoda ,ze mój dobry znajmy i sąsiad tego nie przestrzegał i chcial zaoszczędzić na płatnym parkingu..teraz doslownie przed chwilą bylem z psem na spacerze i ..jego auto stoi 'pod' blokiem bez czterech kół.. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyju Re: Ukradli... :-( 16.03.06, 07:43 przechodzilam przez to dawno temu. naprawdę wspólczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
livian Re: Ukradli... :-( 16.03.06, 07:55 Dwa razy zaparkowałam w innym miejscu niż mi się wydawało i zapomniałam. Wiec gdy zobaczyłam, że tam gdzie się spodziewam nie ma mojego auta przeżyłam szok, potworne uczucie - myśl, że ktos mi ukradł samochód. Na szczeście ja po chwili odnajdowałam swoje auto zaparkowane gdzie indziej (po powrocie do normalnego myślenia i przypomnieniu sobie, gdzie naprawde zaparkowałam), Ty nie miałaś tyle szczęścia. Współczuję. I Zycze Ci, żeby Cię to nigdy więcej nie spotkało. Odpowiedz Link Zgłoś
pipilutek Re: Ukradli... :-( 16.03.06, 10:43 kupisz sobie nowy.to tylko rzecz. p. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Ukradli... :-( 22.03.06, 10:05 Kupiłam :-) ukradli mi w listopadzie peugeota 206 kupilam opla astrę II :-) Wiem ze nic nie zrobie i nie zapewnie sobie calkowitego bezpieczenstwa, nic nie daje 100% pewnosci ze i tego mi nie ukradna, ale z drugiej strony... nie mozna ciagle sie bac Odpowiedz Link Zgłoś