vandikia
17.11.05, 14:31
Tak się zastanawiam, bo niby jestem zdolna i inteligentna i dobrze się uczę i
łatwo, wszystko jest OK. Ale nienawidze się uczyć języków. Znam angielski,
ale bezskutecznie próbuję się nauczyć porozumiewać po niemiecku i rosyjsku.
I stąd mój post. Jakieś 4 lata temu, pracowałam jako hostessa, wtedy do mojej
kierowniczki przyszedł na skargę klient. Otóż chcial sprawdzić jakąś hostessę
na targach i chciał z nią porozmawiać po (dajmy na to) francusku. I ona ani
be, ani me. Wiec on się strasznie rozsierdzil i polecial na skarge do mojej
kierowniczki, a ona mu na to: prosze pana jesteśmy w Polsce więc mówimy po
polsku".
Co Wy na to?
Wyobrażacie sobie, że we Francji każą uczyć sie obcych języków, bo w
przeciwnym wypadku nie dostaniecie pracy. Czy znajomość języków obcych nie
powinna być tylko dodatkowym atutem, u nas jest głównym?