uzolt 18.11.05, 14:00 zbieram materiały do reportażu, dlaczego coraz mniej kobiet decyduje się na dzieci, odkłada tę decyzję na później, interesuje mnie też sytuacja tych, które zdecydowały się urodzić, czy płacą jakieś koszty tej decyzji,jakie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zosia500 Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 14:03 Przepraszam, czy skierowało Cię tutaj radio maryja??? Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 preczytaj artykuł w ostatnim forum - jest tam 18.11.05, 14:05 przedruk z The Guardian i z jeszcze jakiejs niemieckiej gazety na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 14:06 Co za modny temat ostatnio! W Dużym formacie o tym było, w ostatnim Forum... Dlaczego? Ogólnie dlatego że: 1. Za dobrze się bawią. 2. Sytuacja na rynku pracy. 3. Brak "tatusiów do wzięcia". Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziecha1 Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 14:08 nie ma odpowiedniego chłopa / brak stabilności w zwiazku nie ma mieszkania / zbiera się kasę na kupno strach o utratę pracy / wiadomo dlaczego chęć "poszaleć" bez obowiązków jak długo się da Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 14:08 Teraz przy niepewnosci zatrudnienia? Strach. Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 14:10 Nie maja poczucia bezpieczeństwa,boja sie o prace i karierę . Niełatwo pogodzić jedno i drugie a zalezność od męża to też nie jest wyjście bo róznie może być w przyszlośći. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: ja wiem! boją się, 18.11.05, 14:17 że im macica będzie wypadać op porodzie.Taki tu jeden kolega na forum nas straszy. Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: 18.11.05, 14:33 a po co? żeby mi się ktoś obcy pałętał po mieszkaniu? brr... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
beti777 Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 15:33 zeby nie byc rozjechana jak mowia panowie :-))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wiecznie_zdziwiona Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 15:48 Miałam 21 lat gdy urodziałam pierwsze dziecko. Bo bardzo chciałam je mieć i nie bardzo interesowałam mnie kasa i kariera. Po 1,5 roku było drugie. PIerwsza myśl po urodzeniu dziecka to ta, że moje dotychczasowe życie było totalną stratą czasu. TOTALNĄ. Nie żałuję ani jednej chwili - więcej - mówię moim dzieciom, żeby jak najszybciej miały własne dzieci. NIe tłumaczę im "żeby nie wpadli, bo to koniec ich życia" " że "dziecko to nieszczęście". Teraz mając 36 lat jestem szczęśliwą mamą i żoną. I bardzo współczuję moim koleżankom, które dzieci nie mają bo "kredyt" bo "mieszkanie"bo "kariera" bo "samochód" - nie znam ani jednej, która powiedziała "bo boję się stracić pracę i potem sobie nie poradzę, żeby znaleźć nową". Według mnie ( przynajmniej w Warszawie) to dorobiona teoria. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 15:51 Widzisz :) Mnie stać i mogę, tylko po prostu - żal mi zycia, które prowadzę, żeby je ot tak przetasować. Hedonistka wredna. Odpowiedz Link Zgłoś
wiecznie_zdziwiona Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 15:53 Skąd wiesz, że to życie, z którego rezygnujesz nie jest fajniejsze :)? Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 15:54 Nie wiem. Ryzyko :) Odpowiedz Link Zgłoś
wiecznie_zdziwiona Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 16:00 Racja, że zrobienie doświadczenia czy Ci się spodoba jest dość kosztowne :):) Ale polecam serdecznie :) Moje dzieci stają się partnerami do rozmowy - to zadziwiające zjawisko... i niebawem mnie przerosną - ale czad !!! a ja ciągle mogę...takie tam różne rzeczy. Zabawa jest cudowna :) Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 19.11.05, 23:53 Dzieci to super sprawa. Polecam /mama dwóch synów (11 i 8) Odpowiedz Link Zgłoś
vei Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 16:00 no i jeszcze sam porod jest obrzydliwy, brrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
wiecznie_zdziwiona Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 16:04 I właśnie te stereotypy.... poród jest genialnym doświadczeniem. Na drugą dobę po porodzie wiedziałam, że chcę to przeżyć jeszcze raz. NIe jestm masochistką - to ciężko wytłumaczyć i ja chyba jestem na to za cienka. Nie można porównać tego uczucia z żadnym innym. Jest kosmiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
vei Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 16:06 wybacz, ale mam ogromna obawe, ze uczuciowy cud spowodowany narodzinami dziecka nie zrekompensuje mi dyskomformtu fizycznosci porodu, to po prostu obrzydliwe Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 18.11.05, 18:20 nie mam nic przeciwko temu, ze ktos rodzi bardzo mlodo. tylko nie zarzucaj innym kobietom karierowiczostwa tylko dlatego, ze zanim zdecyduja sie na rodzine, chca popracowac, zwiedzic polske, troszke swiata, miec czas na przyjecia, na wloczege po gorach itd. dla jednych calym swiatem jest maz i gromadka dzieci, dla innych to tylko czesc zycia. mam fantastycznego meza, wspanialego synka, jednak ti nie caly swiat. mam troszke szersze horyzonty. jestem rowniez kobieta, nue tylko matka czy zona. mam takie same pragnienia jak kazdy inny. bogu dziekuje, ze nie strzelilo mi do glowy przed 25 rokiem zycia wziasc sie za rozmnazanie, zdechlabym. nie wiem czy myslimy o tej samej warszawie... a moze zyjesz w wyzszych kregach? moje znajome ciagle martwia sie o prace utd... kredyty? ktorz ich nie ma. za co kupic dom czy samochod? auto to zaden luksus. dzis trudno bez niego zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
wiecznie_zdziwiona Re: Urodziałam - to była najlepsza decyzja życia 20.11.05, 22:54 Droga Maretino, NIe zarzucam innym kobietom karierowiczostwa tylko stwierdzam, że mnie to nie interesowało. I tyle - poprosze o brak nadinterpretacji - dziękuję. Ja się "rozmnożyłam" i nie zdechłam - miałam swój czas na wszystko o czym piszesz - może mi to wystarczyło... nie wiem. Wiem, że mając dwojej dzieci jeźdzaiłam zagranicę, chodziłam do fryzjera, teatru na aerobic - więc chyba nie miałam tak strasznie "zawężonych horyzontów" Stwierdzam tylko , że to kwestia prioprytetów - dla jednych ważnejsza jest zabawa i "korzystanie z życia" dla innych osiadanie dzieci. NIe dyskutuję o tym która droga jest "lepsza" albo "bardziej odpowiedzialna" - po prostu stwierdzam fakty. Co prawda wiele z moich koleżanek (teraz po 30-tce) chce mieć dzieci i zwyczajnie nie może ich mieć. I nie dlatego, że kredyty czy zabawa - natura spłatała im figla - i nie moga zajść w ciążę - tylko kiedyś to one łapały się za głowe z okrzykiem "dziecko ?! Jestem za młoda!". Cóż - każdy jest kowalem włanego losu.... Nie żyje w wyższych kręgach, też mam kredyt - po prostu zasuwam i już - nie zasłaniam się ani dziećmi ani własną niezaradnością - i jakoś sobie radzę. Na szczeście nie mam już dylematu samochód czy dziecko, dom czy dziecko, kariera czy dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
pinup bo nie chca? :))) 18.11.05, 16:01 a co to? obowiazek jakis? instynkt macierzynski jak widac nie jest pochodna posiadania macicy :) Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: bo nie chca? :))) 18.11.05, 17:00 bo nie znosza bachorow, bo opiekowaly sie w mlodosci jakims rozwydrzonym gowniarzem i maja zle wspomnienia bo dzieci wzbudzaja w nich raczej odruch wymiotny, bo dzieckiem trzeba sie opiekowac 24h na dobe i nie mozna sobie wyjsc na impreze i wrocic po dwoch dniach, wyjechac na wakacje we dwoje, robic tego na co sie ma ochote, maja jeszcz duzo czasu, bo posiadanie dzieci to nie obowiazek, bo jak na razie chca sie pieprzyc do woli i z kimkolwiek, bo seks to fajny sport, bo nie maja pieniedzy na utrzymanie dzieka, bo dziecko to czarna dziura, w ktorej znikaja pieniadze, bo PO CO dzieci, bo nie widza sensu w posiadaniu dzieci, bo nie wiedzialyby co z nimi robic, nie przesypialyby nocy.... slowem, nie kazda ma instynkt macierzynski. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: bo nie chca? :))) 18.11.05, 17:29 To co napisałaś można byłoby streścić tylko do dwóch punktów: - bo nie dorosły do roli matki, nie mają instynktu macierzyńskiego - bo nie mają pieniędzy na utrzymanie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: bo nie chca? :))) 18.11.05, 17:32 targaly mna emocje, poza tym mam ciagoty do rozpisywania sie;) koza_w_rajtuzach napisała: > To co napisałaś można byłoby streścić tylko do dwóch punktów: > - bo nie dorosły do roli matki, nie mają instynktu macierzyńskiego > - bo nie mają pieniędzy na utrzymanie dzieci > Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: bo nie chca? :))) 18.11.05, 18:09 aureliana napisała: > targaly mna emocje, poza tym mam ciagoty do rozpisywania sie;) Tak, zauważyłam, że targały Tobą różne emocje :). Mam nadzieję, że nie masz aż takiej awersji do dzieci, jak to można było wywnioskować z tego, co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: bo nie chca? :))) 18.11.05, 18:09 -*uwazam, ze ktos, kto mowi o dzieciach per "bachory" jest debilem. a co Ty wiesz o dzieciach jesli ich nie masz? wielkie nic. no i obys ich nie miala, bo jestes plytka jak brodzik od kabiny prysznicowej. Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: bo nie chca? :))) 18.11.05, 18:25 hę? dlaczego uzycie slowa bachor kwalifikuje mnie na debila? sadze, ze debil w ogole takiego slowa nie zna. wytlumacz prosze? a jak bym na kobiete powiedziala per 'baba' to tez jestem debil? jak bym powiedziala, ze ktos ma sadlo zamiast 'puszysty'? na dzien dzisiejszy nie lubie dzieci i tyle. na dzien dzisiejszy mowie o nich bachory i bede tak mowic jescze dlugo. a na matki, ktore mysla, ze z narodzeniem dziecka sa alfa i omega bede mowic swiete krowy. maretina napisała: > -*uwazam, ze ktos, kto mowi o dzieciach per "bachory" jest debilem. > a co Ty wiesz o dzieciach jesli ich nie masz? wielkie nic. > no i obys ich nie miala, bo jestes plytka jak brodzik od kabiny prysznicowej. > Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: aureliana 18.11.05, 18:31 po cos te sygnaturke w koncu mam. zupelnie nie jarze jak mozna atakowac kogos, kto po prostu nie lubi dzieci. wiem! wy chyba nigdy nie musialyscie zostac na 2 dni z dzieckiem francuzki i brazylijczyka, dzieciatkiem totalnie bezstresowo (nie)wychowanym;) atlantis75 napisała: > ............ > (tu wpisz swoją sygnaturkę) > Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: aureliana 18.11.05, 18:34 nie atakuje za brak sympatii. mowilam, ze nic nie pojmujesz? niestety tak jest. nie byloby mojego postu, gdybys napisala "nie lubie dzieci". mam w bosie jakiej narodowosci dzieckiem sie zajomowalas i czy dobrze Ci z tym bylo. praca jak praca. chcialas, to mialas. a co do pytania czy wiem jak to jest zostac z dzieckiem 24 godziny... wiem. od 9 tygodni wiem. moze nie jest moj syn rozwydrzony, ale ma kolki i calkiem niezle czadu daje. nie zmienia to faktu, ze jest moim szczesciem najwiekszym. Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: aureliana 18.11.05, 18:40 no widzisz, twoim szczesciem jest, ale moim nie, zrozum to tez. przeciez nie ma obowiazku lubienia dzieci, prawda? pytano sie dlaczego kobiety odkladaja decyzje o dziecku, to napisalam. slowo bachor jest negatywne, ale przynajmniej od razu wiadomo jakie mam nastawienie. rozumiem, ze mozesz czuc sie urazona jako swiezo upieczona matka, ale nikt nie ma obowiazku czuc tego samego co ty. a wspomnienie narodowosci malo sugerowac przeogromny temperament dziecka. 2letniego, wiec nie kolki byly problemem. zobacz, koza w rajtuzach sie troszke oburzyla, zareagowala, dodatkowo usmiechela wirutalnie i mimo ze w ciazu to jakos nie ruszylo jej ogromnie slowo 'bachor'. p Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: aureliana 18.11.05, 18:43 sorry, koncze dyskusje. juz w dwoch postach napisalam ci, ze rozumiem fakt, ze dzieci ktos nie lubi. nie rozumiem natomiast steku bzdur i inwektyw, ktore piszesz pod adresem bezbronnych istot. mnie nie urazilas. zeby to zrobuc, musialabym byc choc w polowie taka jak pisalas ( swieta krowa, alfa i omega, no i musialabym miec bachora, a mam SYNKA). chrzanie, co razi kozunie czy kogos innego. pisze w SWOIM imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: aureliana 18.11.05, 18:57 > zobacz, koza w rajtuzach sie troszke oburzyla, zareagowala, dodatkowo usmiechel > a > wirutalnie i mimo ze w ciazu to jakos nie ruszylo jej ogromnie slowo 'bachor'. Oburzyła to za mocne słowo. Nie ruszyło mnie to ogromnie, bo jestem przekonana, że Ci się jeszcze odmieni myślenie. Zresztą wiele ludzi cudzych dzieci wręcz nienawidzi, a własne to by zagłaskało na śmierć. Moja matka jest na to przykładem. Na wszystkie dzieci dookoła mówi "bachory", ale swoje jej odpowiadają :). Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: aureliana 18.11.05, 18:42 A mnie sie wydaje, że pomyliłaś brak instynktu macierzyńskiego z odruchem wymiotnym na widok dzieci. Też nie miałam kiedyś instynktu macierzyńskiego, ale NIGDY mi się żygać nie chciało na widok drugiego człowieka. Fakt, że sie nie lubi dzieci, nie powinien byc pretektem do obrażania ich. I nie zwalaj tego na 2 dni spędzone z niegrzecznym dzieckiem, bo dam Ci nr do dobrego psychoterapeuty. Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: aureliana 18.11.05, 18:50 hoho, dwa dni to byl pojedynczy przyklad. mialam pol zycia kontakt z dziecmi, z roznych wzgledow. nie jestem z tych, ktore roztkliwiaja sie nad dziecmi spotkanymi na ulicy, raczej traktuje je jako jednostki nieinteresujace, wymagajace tyle opieki, ktorej nie bylabym w stanie ich dac i po prostu na dzien dzisiejszy traktowalabym je jako wielka przeszkode. a co do RZygania, to owe zdanie zostalo zainspirowane forum z fotami maluszkow obsmarowanych czekolada albo,nie daj boze, jajecznica:) no, nie moja wina, nie lubie dzieci, chociaz napisalam juz kozce, ze targaly mna emocje, z odpowiednia emota, a wy wszystkie pobrzemienne bierzecie to niewiadomojak serio. troche luzu. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: aureliana 18.11.05, 19:00 aureliana napisała: > hoho, dwa dni to byl pojedynczy przyklad. > mialam pol zycia kontakt z dziecmi, z roznych wzgledow. > nie jestem z tych, ktore roztkliwiaja sie nad dziecmi spotkanymi na ulicy, > raczej traktuje je jako jednostki nieinteresujace, wymagajace tyle opieki, > ktorej nie bylabym w stanie ich dac i po prostu na dzien dzisiejszy > traktowalabym je jako wielka przeszkode. a co do RZygania, to owe zdanie zostal > o > zainspirowane forum z fotami maluszkow obsmarowanych czekolada albo,nie daj > boze, jajecznica:) no, nie moja wina, nie lubie dzieci, chociaz napisalam juz > kozce, ze targaly mna emocje, z odpowiednia emota, a wy wszystkie pobrzemienne > bierzecie to niewiadomojak serio. troche luzu. Apelujesz o luz, a spieta jestes jak diabli jeśli chodzi o kwestię dzieci. Na szczęscie nie wszystkie niebrzeminne tak mają. Mi nie chodzi o to, że NIE LUBISZ dzieci, bo rozumiem, że nie każdy musi je lubić. Ale nie podoba mi sie, że nie masz do nich szacunku. Co ma dzieciak do tego, że matka wystawia jego fotę w necie obsmarowanego czekoladą, albo jajecznicą? Nie każdy kto lubi dzieci i je posiada gada non stop o kupkach, pampersikach i mleczku. Jak spotkam fajne dziecko na ulicy,to się uśmiecham. I co z tego? Co ma do tego dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: bo nie chca? :))) 18.11.05, 18:29 a co Ci wyjasnic? przeciez nadal nic nie kumasz. rozumiem, ze nie kazdy kocha dzieci, ale od razu tak je nazywac? a kim Ty jestes? matki to swiete krowy, to juz nam uswiadomilas, zatem kim Ty jestes? dla mnie kims, kto nie ma pojecia o czym mowi. piszesz takie brednie, zeby wydawac sie kontrowersyjna. na mnie to nie robi wrazenia. wzbudzasz politowanie. tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 17:09 Podejrzewam, że kobiety nie decydują się na dzieci, bo: 1) do macierzyństwa też trzeba dorosnąć 2) nie pozwalają im na to środki finansowe 3) bardziej je interesuje robienie kariery zawodowej 4) nie trafiają na odpowiedniego partnera 5) boją się, że po urodzeniu świat im się zawali (stracą pracę itd) Myślę, że większość może nie tyle nie decyduje się na dzieci, co odkłada to na później, lub czeka aż do tego dorośnie. Niestety często jest tak, że jak już chcą mieć dzieci, to już nie mogą. Ja zdecydowałam się na macierzyństwo i nie płacę żadnych kosztów tej decyzji. Była to decyzja przemyślana, nie pod wpływem impulsu. Gdyby mi jednak środki finansowe nie pozwalały na zostanie matką to, co tu kłamać, pewnie nigdy bym nią nie została. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 18.11.05, 17:38 Koszty? Były nieprzespane noce z powodu imprez - byly z powodu kolek i ząbkowania. Były wydatki na kolejny sweterek i krem pod oczy - są na pampersy, kombinezon na sanki itd. Było siedzenie w pracy po godzinach - jest lepsza organizacja pracy i powrót o czasie. Były napady poczucia braku sensu i celu - jest świadomość pełni życia. Koszty ponosi się bez względu na wybór. U mnie saldo zawsze będzie dodatnie, bo chodzi o miłość. Do syna. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnaret zd 18.11.05, 18:15 Bo szukaja odpowiedniego kandydata. No bo nie każdy sie nadaje do rozpłodu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ocean.niespokojny nie mozna połączyć pracy i matkowania 18.11.05, 18:38 jest długio okres w którym trzeba wybrac-albo to albo to-nie mozna razem- i po tym okresie wypada sie z rynku pracy, ja nie mam bo chce zmienic prace i popracowac troche w tej nowej bo boje sie ze jak zrobie dziecko w tej-to nigdy sie z niej nie wyrwę Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: nie mozna połączyć pracy i matkowania 21.11.05, 09:18 ocean.niespokojny napisała: > jest długio okres w którym trzeba wybrac-albo to albo to-nie mozna razem- i po > tym okresie wypada sie z rynku pracy, ja nie mam bo chce zmienic prace i > popracowac troche w tej nowej bo boje sie ze jak zrobie dziecko w tej-to nigdy > sie z niej nie wyrwę nie trzeba siedziec z dzieckiem 3 lat w domu. ja wracam do pracy od 1 marca, urodzilam 16 wrzesnia. nie wypadlam z rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
e-info Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 19.11.05, 23:02 bo prawdopodobnie nie mam instynktu macierzyńskiego bo już kilka razy słyszałam od potencjalnego pracodawcy, że oczywiście wiem, że nie mogę mieć dzieci...więc wolę obecnej pracy nie stracić bo nie zarabiam tyle by utrzymać jeszcze dziecko bo nie mam najmniejszej ochoty zastanawiać się czemu dziecko płacze, pilnować go non stop i wprowadzać w ten chory świat bo boję się paniecznie porodu i tego co się z ciałem po nim dzieje o nie, z własnej woli dziecka mieć nie będę Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 21.11.05, 09:20 a co sie dzieje z cialem po porodzie? moje schudloi wyladnialo:) to, jakie bedziesz miala cialo po ciazy zalezy od CIEBIE, od tego jak w ciazy bedziesz sie odzywiac, czy bedziesz dbala o kondycje itd... Odpowiedz Link Zgłoś
olga115 Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 19.11.05, 23:16 mam troje dzieci i bardzo je kocham.Dwoje starszych bylo planowane a ostatnie to mala wpadka,ktora wywrocila nasz swiat do gory nogami.Rozwiodlam sie z mezem i mieszkam z moimi dwoma synami ,"mala wpadka"a wlasciwie "wpadkiem"i jego biologicznym ojcem.Moj partner ma znajomych dla ktorych posiadanie dzieci to cos idiotycznego i patrza na mnie jak na wariatke.Ale ja uwielbiam to moje szalenstwo.A wszystkie te laski ,ktore studjuja po 10 lat i sa na 3 roku mam gdzies. Odpowiedz Link Zgłoś
milana2 Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 19.11.05, 23:50 Dziewczeta, nie zapominajcie, ze kiedys same bylyscie "bachorami". I powinnyscie Wasze Matki po rekach calowac, ze daly Wam kiedys szanse i dzis mozecie balowac, robic kariery, zwiedzac swiat. Moze One tez wolalyby wtedy tak ja Wy dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 19.11.05, 23:58 nie watpie. przeciez to jest logiczne, u niektorych niechec do dzieci trwa dluzej, u niektorych krocej, u innych w ogole sie nie konczy. wspominajac tez mowie o sobie per bachor, o moim bracie. nikt nie ma z tym problemu. i jezeli mowienie o dziecku 'bachor' jest odbierane za chec bycia kontrowersyjnym to... hehe;) polecam wizyte w paru muzeach, galeriach, wzieciu udzialu w paru happeningach, a najlepiej to zajrzenie do slownika wyrazow obcych. a kozka, widzisz sama sobie dopowiedz jaka jest twoja mama( i spora czesc kobiet na swiecie) i jaka chce byc kontrowersyjna mowiac ze dzieci nie lubi. wg forumowiczek of koz;) milana2 napisał: > Dziewczeta, nie zapominajcie, ze kiedys same bylyscie "bachorami". I > powinnyscie Wasze Matki po rekach calowac, ze daly Wam kiedys szanse i dzis > mozecie balowac, robic kariery, zwiedzac swiat. Moze One tez wolalyby wtedy tak > > ja Wy dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 19.11.05, 23:59 Do dziewczyn, które zwlekają z macierzynstwem: nie ma nic złego w tym że odwlekacie tę decyzję. Należy się jednak liczyć z tym, że po 35-40 roku życia szanse na zostanie mamą pochłoną dużą część Waszych dochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 20.11.05, 00:05 i kij ci do tego:) Odpowiedz Link Zgłoś
annie0 Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 20.11.05, 00:40 a ja chce miec dzieci jak szalona, a nie mam z kim:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
duzezieloneoczy Re: kobiety nie decyduja sie na dzieci, dlaczego 21.11.05, 10:01 mój przypadek jest chyba prosty:( odkładam decyzję z wygody. agoizm, wiem. myślę, że decyzja nigdy nie będzie świadoma. kwestia tzw. wpadki. i będę wtedy bardzo szczęśliwa:) Odpowiedz Link Zgłoś