Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja w pracy

21.11.05, 09:09
Witam Wszystkich!
Chciałabym od was usłyszeć radę jak powinnam postąpić w sytuacji w jakiej sie
znajduję.
Od ponad 5 lat pracuję w dużej, państwowej spółce. Mój wydział to kierownik i
4 specjalistów, z czego troje to mężczyźni i jedna kobieta - ja. Pracujemy na
tym samym stanowisku, mamy podobny (jak nie identyczny) zakres obowiązków,
taką samą umowę indywidualną o pracę (poza układem zbiorowym pracy), jednak
nasze pensje różnią się w znacznym stopniu. Panowie zarabiają 150% tego co ja.
Lubię swoją pracę, koledzy są sympatyczni tylko ta niesprawiedliwa różnica w
zarobkach. Jestem osobą raczej ambitną i bardzo mi ta dysproporcja
przeszkadza. Od pewnego czasu myślę poważnie o złożeniu skargi w PIP a nawet
o sądzie pracy. Mam pytanie do was kobiety: Co zrobiłybyście w takiej
sytuacji? A może ktoś uczynił juz taki krok lub słyszał o podobnej sprawie?
dziekuje za doczytanie do końca.
Asia
Obserwuj wątek
    • feminasapiens Re: Dyskryminacja w pracy 21.11.05, 09:19
      Teoretycznie nie powinnaś wiedzieć o zarobkach kolegów.
      Oni Ci powiedzieli jakie mają zarobki? Na ile wiarygodna jest to informacja?
      50% to duża różnica.

      Moja rada: jeżeli wiesz na pewno jakie są ich zarobki (a tej informacji nie
      zdobyłaś nielegalnie) to śmiało do PIP.
      • pracownik28 Re: Dyskryminacja w pracy 21.11.05, 09:22
        Tak jak wspomniałam koledzy w pracy są ok. Rozmawialiśmy o zarobkach
        niejednokrotnie. Doszło do tego, że ostatnio, gdy jeden z nich dostał niewielka
        podwyżkę - PRZEPRASZAŁ MNIE. Ach....Żenada.
        Asia
    • sagis Już z samego założenia mężczyźni zarabiają 21.11.05, 09:59
      więcej niż kobiety.
      50% to dużo. Widocznie w Twojej instytucji jest większa dyskryminacja kobiet.
      W prywatnych firmach jednak rzadziej dochodzi do takich sytuacji. Bardziej liczą
      się w nich umiejętności i doświadczenie.
      Trudno walczyć ze stereotypami i z polityką firmy. Możesz spróbować porozmawiać
      z przełożonymi o tym, ale ja szukałabym bardziej satysfakcjonującej pracy, bo na
      swoje usprawiedliwienie zawsze coś znajdą. Albo, że takie jest życie kobiet w
      Polsce;-))))
      Przygotuj się dobrze do rozmowy ze swoich osiągnięć dla firmy i ze swoich
      kompetencji.
      Gdyby system był sprawiedliwy, to nie byłoby tej różnicy.
      • pracownik28 Re: Już z samego założenia mężczyźni zarabiają 21.11.05, 10:13
        Rozmowy już były. Począwszy od mojego kierownika aż po dyrektora. Usłyszałam
        tylko teksty w stylu: w księgowości mniej zarabiają, za bramą czeka kilku
        chetnych na moje miejsce za mniejsze pieniądze, itp.
        Asia
        • sagis Re: Już z samego założenia mężczyźni zarabiają 21.11.05, 10:17
          To niech znajdą sobie nowego, dobrego i pewnego pracownika, który będzie chciał
          dłużej u nich pracować.
          Kij ma zawsze dwa końce.
          • sagis Re: Już z samego założenia mężczyźni zarabiają 21.11.05, 10:19
            W księgowości wcale mało nie zarabiają. I na pewno w innych firmach bardziej
            szanuje się pracę kobiet.
            Dobra i ciągle rozwijająca się księgowa jest w cenie.
            Jaki facet wytrzyma długo w tych cyferkach:-))))
            • pracownik28 Re: Sprostowanie 21.11.05, 10:26
              Chodziło mu o ksiegowość w mojej firmie.
              Asia
              • sagis Re: Sprostowanie 21.11.05, 10:36
                Dobrze zrozumiałam, a Ty możesz zawsze zmienić tą firmę.
                Jeśli oni szantażem chcą zatrzymać pracowników, to nie jest to dobra praca.
                Księgowa musi być dobra i zaufana. Najlepszą jest właśnie stary i wypróbowany
                pracownik.
                Czego oczekujesz od nas na forum?
                Rozmawiałaś i nic nie zyskałaś. Teraz oni wiedzą, że jesteś niezadowolona z
                wynagrodzenia i będziesz szukać nowej pracy.
                Najpierw trzeba rozeznać się ze swoich możliwości na rynku pracy i najlepiej z
                jakąś dobrą ofertą zacząć rozmawiać.
                System wynagrodzeń w budżetówce jest zmurszały od czasów komuny i takie samo
                podejście do ludzi.
                W wielu prywatnych firmach nie jest lepsze podejście do ludzi. Niestety u nas
                wszystko dyktuje rynek pracy. Teraz jest rynek pracodawcy, ale zawsze można
                znaleźć coś lepszego.
                Tylko optymiści wygrywają.
                • pracownik28 Re: Sprostowanie 21.11.05, 10:44
                  Jestem właśnie w trakcie poważnych rozmów o zmianie pracy. Dlatego może stałam
                  się bardziej "odważna" i chciałabym swojemu dyrektorowi przytrzeć wreszcie ten
                  zadarty nosek. Problem tylko w tym, że przeszłabym do firmy, która jest spółką-
                  córką obecnej i nie chciałabym żeby ciągnął się za mną smród, bo info z
                  pewnościa trafi i do nowej firmy.
                  czego oczekuję od forum?
                  Chcę usłyszeć, czy ktoś będąc w mojej sytuacji - poszedłby z tym do PIP czy
                  sądu pracy!
                  Po prostu chyba potrzebuję kopa!
                  Asia
                  • sagis Jeśli przejdziesz do firmy-córki,to będzie to najg 21.11.05, 11:47
                    łubsze, co zrobisz.
                    Zresztą przemyśl dobrze, czy masz podstawy, aby dawać tą sprawę do sądu, bo
                    smród będzie się ciągną za Tobą wszędzie.
                    Kto zatrudni osobę, która podała swoją firmę, bo była niezadowolona z
                    wynagrodzenia? Dyskryminacji tak łatwo nie udowodnisz. Sprawy w sądach pracy
                    podobno ciągną się latami.
                    Długiego stażu pracy nie ukryjesz w CV, a będziesz pewnie chciała pochwalić się
                    tym stażem w dalszej karierze zawodowej.
                    Zostaw swoje złości i ciesz się, że może będziesz miała lepszą posadę. Zawsze
                    lepiej na początku wynegocjować lepsze warunki.
                    Twojemu kierownikowi będzie głupio, że odszedł dobry pracownik i jeszcze do
                    firmy-córki na lepsze warunki.
                    Przykre, ale czasami ktoś musi odejść, aby zmieniło się coś. Inaczej nikt nie
                    czuje potrzeby zmian na lepsze. A, systemu w tak dużej instytucji i w państwowej
                    firmie sama nie ruszysz.
                    • sagis Re: Jeśli przejdziesz do firmy-córki,to będzie to 21.11.05, 11:50
                      najgłupsze.
              • a.bc Re:Zarobki 21.11.05, 10:37
                Ja bym najpierw spróbowała porozmawiac z szefem, po prostu bym powiedziała,ze
                czasy sa ciezkie, masz dodatkowe zobowiazania finansowe i potrzebujesz podwyżki.
                Moze to poskutkuje, jak sie sama nie upomnisz to nikt ci nie da
                ps nie mówiłabym na twoim miejscu,ze wiesz ile zarabiaja twoi koledzy:)
                powodzenia
                • pracownik28 Re:Zarobki 21.11.05, 11:01
                  Taka rozmowa już się odbyła. Użyłam w niej wielu argumentów
                  -5-letni staż pracy – stażowe oraz nadgodziny
                  -uzyskanie licencji (kluczowa dla firmy)
                  -obowiązkowość i rzetelność w wykonywaniu obowiązków (jest to ważne, bo w
                  czasie całego okresu pracy nie miałam żadnej wpadki w przeciwieństwie do
                  kolegów)
                  -pracowałam przez całą ciążę ponad 8 godzin przed komputerem (lekarz uważa, że
                  z tego powodu urodziłam miesiąc przed terminem) i wróciłam do pracy zaraz po
                  macierzyńskim
                  -przychodzę do pracy w dni wolne
                  -zatrudnienie niani – co pozwla ograniczyć możliwości brania zwolnienia ze
                  względu np. na chorobę dziecka a powoduje wzrost kosztów
                  -nigdy nie brałam zwolnień lekarskich (chociaż zdarzało mi się chorować)-urlop
                  -w okresie przed umową indywidualną nie upominałam się o należne wg UZP
                  nadgodziny
                  -pracowałam najczęściej z całego wydziału w weekendy
                  -BARDZO DUŻE rozbieżności w wysokości wynagrodzenia za wykonywanie podobnej
                  pracy bez względu na
                  ·wykształcenie (jeden z kolegów dopiero przed rokiem uzyskał tytuł magistra),
                  ·doświadczenie (drugi kolega pracuje "tylko" 3 lata dłużej niż ja) a jeśli
                  nawet to UZP przewiduje najwyższe stażowe 25%, a rozbieżność w moim przypadku
                  to 50%
                  PYTANIA:
                  1.Czy przewidywane jest wyrównanie moich zarobków do poziomu obowiązującego w
                  wydziale ? NIE!
                  2.Czy w najbliższym czasie mogę liczyć na podwyżkę wynagrodzenia? NIE!
                  3.Jakie firma ma plany względem mojej osoby? ŻADNYCH KONKRETNYCH!
                  Asia
                  • trzydziecha1 Re:Zarobki 21.11.05, 12:06
                    Szalenie demotywujące. Polityka personalna do d.py. Nic, tylko naroboć im
                    smrodu w mediach.
    • squirrel9 Re: Dyskryminacja w pracy 21.11.05, 11:05
      W Twojej firmie,jak w kazdej obowiązuje Kodeks Pracy. To czy masz umowę
      menedżerska, indywidualną czy jakąkolwiek inną nie powoduje,że Kodeks Pracy
      przestaje obowiązywać. Może nie obwiązuje cię układ zbiorowy pracy z Twojej
      firmy jeśli nie ma w nim niczego o umowach takich jak twoja ale KP obowiązuje
      zawsze. A jest w nim rozdział o równym traktowaniu.
      www.msp.money.pl/akty_prawne/kodeks_pracy/sec=0103/#
      Jeśli macie układ zbiorowy to przypuszczam,ze macie związku zawodowe, zwróć się
      może do tych najprężniej działających by pomogli ci w negocjacjach z
      przełożonymi. Nie musisz należeć do związków by zwrócić się do nich o pomoc,
      pomóc ci muszą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka