xxx80
27.11.05, 23:12
Jeszcze niedawno byłem gołodupcem, studentem bez kasy, teraz zarabiam bardzo,
bardzo dobrze.
Kiedyś na kolację robiłem sałatkę z ryżem, kukurydzą i pokrojoną szynką,
puszczałem film na komputerze i rano budziłem się wiedząc, że ktoś obok mnie,
jest dlatego, że Ja się spodobałem.
Teraz często mam wrażenie, że jestem dodatkiem do portfela ...
Zacząłem bać się związków, bać się kobiet. Czy to paranoja?
NIedawno śmiałem się z bogatego kolegi ze studiów, że chodził do baru
mlecznego ze mną aby poznawać medyczki z AMG. Piep... ironia losu.