Dodaj do ulubionych

Rutyna w małżeństwie

01.12.05, 21:29
Czy w każdym małżeństwie z czasem nadchodzi taki dzień, że patrzysz na
partnera i..........niby Go kochasz, a jednak....
Czy miewacie takie momenty?, czy to ja dziwna? Czasami sama siebie nie lubię
za chłód.... a tak naprawde wiem że gdybym miała być bez Niego byłabym
nieszczęśliwa.... przyzwyczajenie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • eherena Re: Rutyna w małżeństwie 01.12.05, 21:37
      To chyba normalne. Czasami mam tak samo. Co mnie przy nim trzyma myślę sobie.
      Gdy od czasu do czsu służbowo wyjeżdża strasznie się cieszę. Myślę sobie z
      zadowoleniem, ze całe łóżko będzie dla mnie, że mogę sobie polenić ani obiadków
      nie musze gotować. A gdy go nie ma trzeci dzień to mi smutno. Co najfajniejsze,
      to zdarza mi się, że gdy idziemy spać i on się do mnie dobiera to wymawiam się
      bólem głowy, zmęeniem albo takie inne bzdury. Natomiast gdy tylko wyjedzie z
      chałupy ro seksić mi się chce. Z nim oczywiście, jakby ktos miał jakieś
      wątpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka