Dodaj do ulubionych

boje sie...:(

02.12.05, 20:07
moj chlopak pojechal wlasnie do oddalonej o 300 km miejscowosci, po kogos z
rodziny.moze panikuje, ale strasznie sie boje, ze cos sie stanie:( warunki
drogowe fatalne, noc i on niezabardzo doswiadczony...nie wiem wlasciwie po co
to pisze, ale nie moge sie niczym zajac, caly czas mysle:( ostatnio ciagle
mam jakies paranoje ze cos mu sie stanie, mam nadzieje, ze nmic nie
przeczuwam. prosze napiszcie mi ze jestem glupia i ze tysiace osob jezdzaw
nocy:(<chlip> do tego jeszcze jestem chora i czuje sie fatalnie ehhh
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: boje sie...:( 02.12.05, 20:13
      W nocy często jest bezpieczniej niż w dzień, bo nie ma takiego ruchu na drodze.
      Spokojnie, nie panikuj.
      • ladyinred00 Re: boje sie...:( 02.12.05, 20:32
        no wlasnie ja nie mam zielonego pojecia o jeżdzie ani w dzien ani w nocy bo nie
        mam prawa jazdy.(nie wiem czy kiedykolwiek bede miala z moimi nerwami)ale
        dzieki za slowa otuchy
        • chicarica Re: boje sie...:( 02.12.05, 21:38
          Naprawde, spokojnie, jak chłopak nie ma zatrucia testosteronem ;) i nie będzie
          szarżował, to powinno być ok. Ja lubię jeździć w nocy, droga pusta, z daleka
          widać że ktoś jedzie bo światła błyskają, spoko jest.
          • conveyor Re: boje sie...:( 02.12.05, 22:07
            To prawda ale wczoraj wlasnie w nocy, w czasie wymijania sie z ciezarowka nie zauwazylem rowerzysty, p.ierdolony samobojca na swoje szczescie jechal poboczem a nie droga, inaczej musialbym przod sobie klepac i lakierowac.
            • chicarica Re: boje sie...:( 02.12.05, 23:53
              To jest coś co mnie fascynuje. Jeżdżą po zmroku, albo rano jak jeszcze jest
              ciemno, i kurna nawet sobie odblasku nie założą, że już o światłach nie wspomnę.
              To jest coś, co mnie na kaszubskich drogach stresuje najbardziej - że w końcu
              któregoś nie zauważę i trzasnę.
    • onlyju Re: boje sie...:( 03.12.05, 00:31
      Dodam jedynie, ze wiekszosc facetow przepada za rola zdobywcy. Woli prace
      domowa, niz odrobione przez nas za niego lekcje; woli czasami wiecej chlodu,
      niz nieustajace tropiki. Byc moze wykreowal Cie sobie jako kobiete do zdobycia,
      nieosiagalna i przez to wyjatkowa dla wielu facetow. Lubi Cie taka, bo ma np.
      silna potrzebe prestizu i odnoszenia sukcesow. Woli Cie jako kobiete do
      zdobycia, niz jako kobiete zdobyta.
      Oto wielkie wyzwanie dla wszystkich kobiet: dawac z siebie wiele, stwarzajac
      pozory, ze caly czas mamy asa w rekawie i stac nas jeszcze na wiele
      wspanialosci. Tajemnica bycia kobieta - najatrakcyjniejsza dla mezczyzn.
    • tracja4 Re: boje sie...:( 03.12.05, 13:54
      Pomódl sie, mi to pomaga... Daję zawsze obrazek z wizerunkiem św. Krzysztofa -
      patron podróżnych.
      Zaproś do siebie przyjaciółkę i pijcie gorące kakao, obejrzyjcie jakiś film.
      Do niego zadzwoń jak już dojedzie, żeby nie musiał odbierać w trasie.
    • onlyju Re: boje sie...:( 04.12.05, 00:10
      O masz... nie mam pojecia, jakim cudem znalazl sie tu moj post, dotyczacy
      zupelnie innego tematu. Pisalam go i wysylalam podczas wczorajszej przerwy
      technicznej na gazeta.pl i cos im sie widocznie porabalo.
      Wybaczcie zatem portalowi, oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze ta wypowiedz nie
      ma tu zadnego zastosowania... co za cyrk...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka