Dodaj do ulubionych

Cały w tym ambaras

04.12.05, 20:00
Mam 20 lat i ze swoim chłopakiem jestem już 4 lata. Problem jest taki, że On
chce mi się oświadczyć już niedługo, a ja tego nie chcę... Powiedziąłam Mu,
żeby tego nie robił, bo nie będę nic robiła wbrew sobie. On mówi, że i tak
zrobi to, co będzie chciał. Myślę, że jestem stanowczo za młoda. Jak mam Mu
wybić taki pomysł z głowy i jak zareagować jeśli jednak zada "to" pytanie,
którego tak się boję...??
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: Cały w tym ambaras 04.12.05, 20:12
      jak sie boisz to znaczy ze nie kochasz?a czy wtedy nie lepiej zostawic go?

      a jak nawet Ci sie osiwadczy to co?
      nawet jak kochasz go i sie zgodzisz?
      czy nie mozna wtedy zaczekac?
      czy trzeba sie hajtac w rok po zareczynach?
      czy nie mozna powiedziec ..tak chce sie z toba ochajtac ale jestem za mloda
      wiec na razie badzmy tylko narzeczonymi?
      • agrest15 Re: Cały w tym ambaras 04.12.05, 20:19
        Ale "sypiacie" ze soba, prawda?
        • tygrysio_misio Re: Cały w tym ambaras 04.12.05, 20:20
          ja z nia nie sypiam:))

          sypiam z kotami ale chyba nie o to Ci chodzilo:)

          PS. sypiam z rączkami na kołderce:))
          • agrest15 Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:24
            • sara12342 Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:35
              A co to ma do rzeczy?
              • agrest15 Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:36
                Zobaczysz jak "zajdziesz", a on zmieni zdanie.
                • sara12342 Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:39
                  Ale mi chyba nie chodziło o to...
                  Nie wiem jak wyperswadować facetowi pomysł zaręczania się...
                  Nie poruszałam tematu zachodzenia lub nie...
                  • tygrysio_misio Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:40
                    a kochasz go??
                    • sara12342 Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:43
                      Tak, bardzo.
                      Ale jestem za młoda na deklracje czy chcę być z kimś przez całe życie. Myślę,
                      że z zaręczynami można poczekać jeszcze ze dwa-trzy lata...
                      • tygrysio_misio Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:47
                        no to powiedz mu to...tylko uwazaj zeby on tego nie przyja jako brak
                        milosci..pozatym moze naprawde wydz z zalozenia ze zareczysz sie ale nie chcesz
                        sie teraz hajtac...zareczyny jescze o niczym nie swiadcza...ot takie
                        powiedzenie ze kochasz tego a tego i myslisz o przyszlosci z nim...a jak sie
                        rozmyslisz to oddasz pierscionek


                        u mnie kolezanka na roku tak zrobila...jakos teraz mocniej sa zwiazani...ale
                        nawet nie mysla o malzenstwie poki nie beda mieli mieszkania itpe...taki
                        kolejny krok w ich zwiazku
                        • tygrysio_misio Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:48
                          co innego jesli nie jestes pewna czy chcesz z nim byc ... wtedy lepiej sie
                          zastanow czy nie lepie zerwac
                          • sara12342 Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:51
                            Spróbuję powiedzieć Mu co czuję. Nie jest tak, że nie jestem pewna. Kocham Go.
                            Jednak gdy mówię Mu o tym, że jest zbyt wcześnie to On odbiera to tak, że ja
                            wogóle nie chcę z Nim być. A chcę i chcę kiedyś wziąć z Nim ślub, ale na
                            deklaracje jest za wcześnie z mojego punktu widzenia.
                            • tygrysio_misio Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:55
                              jak on odczyta to jak brak milosci to moze powiedz ze nie chcesz teraz brac
                              slubu bo nie macie gdzie mieszkac...ale skoro chcesz to sie
                              zapierscionkujesz..to jeszce nie bedzie oznaczac ze to ostateczna decyzja..


                              jak bedzie nalegac na slub to moze byc poczatek rozpadu ... wkoncu niewaidomo
                              jak on to odbierze..ale wydaje mi sie ze taka umowa ze zareczny tak ale slub po
                              studiach to dobry pomysl bo i on bedzie pewniejszy Twych uczuc i Ty bedziesz
                              miala to co chcesz czyli mozliwosc odejscia jasli okaze sie ze to nie ON


                              bedzie dobrze tylko pojdzcie na kompromis i pogadajcie o tym czego chcecie
                              • sara12342 Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 20:58
                                Oboje wiemy, że slub bedzie najwcześniej po studiach (Jego studiach czyli za
                                trzy lata około). Ale nie o ślub się rozchodzi. Tylko własnie o zareczyny. Nie
                                wiem czemu, ale się tego boję. Jakaś deklaracja to w końcu jest. Ogłoszenie, że
                                ten ślub w końcu nastąpi za te parę czy więcej lat...
                                • tygrysio_misio Re: sara12..., sypiacie z soba, prawda? 04.12.05, 21:02
                                  to musisz zmienic myslenie
                                  zareczny to oznaka ze slub moze nastapic a nie ze nastapi

                                  proste ze sie boisz..ja tez bym sie bala ale musisz zdecydowac czy chcesz z nim
                                  zyc

                                  moze nawet jak juz oswiadczy Ci sie to popros o czas na decyzje...moze powinno
                                  sie odowiedziec od razu ale tak bedziesz mial czas zeby sie oswoic z tam mysla..

                                  troche glupio bedzie ale jesli to ma Ci pomoc zadecydowac
    • yoma Re: Cały w tym ambaras 04.12.05, 21:04
      Albo ja się nie znam,

      albo deklaracja, że ktoś się chce oświadczyć już niedługo, oznacza właśnie
      oświadczyny...
      • tygrysio_misio Re: Cały w tym ambaras 04.12.05, 21:05
        > albo deklaracja, że ktoś się chce oświadczyć już niedługo, oznacza właśnie
        > oświadczyny...


        w zasadzie tak...takie niesmiale
        • yoma Re: Cały w tym ambaras 04.12.05, 21:13
          Czyli kol. Sara już zareagowała i wszystko jasne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka