Dodaj do ulubionych

facet i jego przyjaciółki

12.12.05, 23:34
Czy to normalne żeby facet, który jest w stałym związku miał przyjaciółki?
Zwłaszcza jedną, najbliższą, do której coś kiedyś czuł? Teraz nic między nimi
nie ma, ale ja się wciąż obawiam, że on znowu coś do niej poczuje.. Mam prawo
mieć obawy.. ? Czy może są one raczej bezpodstawne?
Obserwuj wątek
    • elfka18 Re: facet i jego przyjaciółki 12.12.05, 23:39
      Po 1 nie wierze w przyjazn damsko - meska , nigdy nie jest czystym uczuciem ...
      po 2 jesli kiedys byli razem to tym bardziej ( ja nie potrafie ze swoim byłym
      przejsc na stopien przjacielski , nie potrafimy bo ciagle cos tam sie w nas
      tli). Mysle , ze normalne by bylo gdyby mial kolezanki ale nie przyjaciolki a
      tymbardziej jedna ... pogadaj z nim powaznie o swoich obawach ... i obserwuj to
      bacznie , bo zawsze z ktorejs strony jest cos wiecej ... nie ufam tego
      typu "zwiazkom" ...
      • nikozja19 Re: facet i jego przyjaciółki 12.12.05, 23:42
        uhmmm kochanie ... takie cos zazwyczaj zle sie konczy-wiem cos o tym:) ehmm w
        moim przypadku "przyjaciolki"(a raczej głupawe paniusie) byly wazniejsze ode
        mnie...na szczescie juz dawno o nim zapomnialam:D
    • sagis Widocznie liczy, że jak nie z Tobą, to z nimi będz 13.12.05, 11:49
      ie miał seks.
      Bez celu nie utrzymywałby bliższych znajomości.
      Faceci są na to za leniwi:-))
    • sumire Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 12:07
      Oczywiście jak się wchodzi w stały związek, to powinno się zerwać kontakty z
      wszystkimi innymi osobami tej samej płci, co nasz partner, tak? :)
      Echh.
      Może jestem dziwna, ale: 1) wierzę w przyjaźń damsko-męską i od lat uprawiam
      taką z powodzeniem, przyjaźnię się zresztą z moim byłym, chociaż oboje teraz
      jesteśmy w innych związkach - on nawet żonaty - i bardzo jesteśmy szczęśliwi;
      2) uważam, że jakiekolwiek próby posiadadania kogoś na wyłączność prowadzą do
      katastrofy. Ludzi się nie da mieć na własność. Każdy normalny człowiek
      potrzebuje przyjaciół. Niekoniecznie musi uprawiać z tymi przyjaciółmi seks lub
      mieć na to ochotę.
      • hitomii Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 15:50
        Ja również nie jestem taka pewna że od razu musi chodzic mu o coś wiecej niz
        rozmowe, ale róznie bywa wiadomo. Ja np z moim byłym do tej pory jestesmy
        przyjaciółmi, tak samo jak mój obecny facet przyjaźni się ze swoją była,
        zresztą ja z nią również i nie robię mu z tego powodu wyrzutów. Ale wiem
        również , że czasami moze skończyc sie to ogromnym bólem,sama to przezywałam i
        nikomu nie życze, zaczęło się od przyjaźni a skończyło na łóżku, a potem
        jeszcze laska nie chciała dac za wygraną i były ciagle telefony itd, a mnie to
        bardzo bolało, na szczescie jest juz to skończone - rozstalismy się. Musisz
        obserwowac faceta, jego zachwowanie, jego stosunek do ciebie, jeżeli zaczyna
        się zmieniac, możesz miec podstawy do zazdrości, wtedy z nim pogadaj i sama
        wysnuj wnioski z rozmowy.
    • tina122 Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 17:05
      Rzeczywiscie,jak juz facet jest w stałym związku,to najlepiej odseparować go od
      całego świata...
      • gres81 Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 17:07
        hej:)
        zdecydowanie tak
        jescze złotą klatke kupić.
        • tina122 Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 17:11
          Hej:-)
          Nie mogę,wiekszości kobiet przeszkadzają nie tylko przyjaciółki,ale i
          przyjaciele,bo kto np.pomyślał,zeby facet w związku mógł mieć ochotę na piwo z
          kumplami...
          To chore...:))
          • gres81 Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 17:13
            tia:)
            • obcylogin Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 18:22
              Można jeszcze przykuć łańcuchem do kaloryfera:) Wtedy jest zupełnie bezpiecznie
              • norka123 Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 23:19
                Bez przesady ;) Aż taka okrutna nie jestem ;) To jest troszkę bardziej
                skomplikowane niż się może wydawać, ale dziękuję za Wasze zdanie i pomoc :)
                • kurka.mala Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 23:36
                  Oczywiście, że nie nalezy popadać w panikę z powodu, że chłopak spotyka się z
                  innymi dziewczynami. Ale jeśli Twoja intuicja Ci podpowiada, że coś jest nie
                  tak, to się jej słuchaj, wiem co mówię. Ja pzowoliłam na taką bliską przyjaźń
                  mojego (już dzisiaj byłego) chłopaka z moją przyajciółką i co prawda ta więź
                  nie rozbiła naszego związku, ale coś ważnego się między nimi urodziło i rok po
                  naszym rozstaniu zaczęli ze sobą chodzić. Dzisiaj są już małżeństwem.
    • mr24 Re: facet i jego przyjaciółki 13.12.05, 23:44
      Pogoń albo facet albo jego przyjaciółkę!
    • sagis Kiedyś dziwiło mnie,że jeśli facet spotka tą,którą 14.12.05, 09:57
      faktycznie kocha i z czasem bierze z nią ślub, to wszystkie swoje "przyjaciółki"
      bierze na dystans.
      Ci, którzy utrzymują dalej kontakty ze swoimi byłymi, czy bliższe z innymi
      kobietami, to zabezpieczają się w razie czego.
      Taka jest smutna prawda. Ale, wielu faceców lubi oszukiwać kobiety, a kobiety ze
      strachu przed samotnością same oszukują się.
      Gdy facetowi zależy na kobiecie i kocha ją, to zrobi dla niej bardzo dużo, aby
      nie stracić jej. Już trochę przeżyłam i naoglądałam się przez lata dobrych i
      nieudanych związków.
      A, źle skończyły się właśnie te, gdzie facet sam nie rezygnował z kontaktów ze
      swoimi byłymi. Tacy na boku zawsze próbowali z innymi.
      Jeśli kobieta utrzymuje kontakt ze swoimi byłymi, to też dlatego, że liczy na
      coś jeszcze. A, może obecnej podwinie się noga i on wróci do niej:-))))
      Kobieta jednak zna lepiej inne kobiety i nie da się przez nie oszukać. Wielu
      kobietom też dobrze podpowiada intuicja, która nie pozwala im wierzyć.
      Nie wszystkie przyznają się szczerze do swoich celów.
      • sumire Re: Kiedyś dziwiło mnie,że jeśli facet spotka tą, 14.12.05, 14:48
        Ta smutna prawda, jak to nazywasz, nie musi dotyczyć wszystkich. Gdyby się
        uprzeć, można wietrzyć spisek w każdej relacji naszego partnera z inną osobą,
        nawet panią w okienku na poczcie. Myślę, że miałabym znacznie większy problem,
        usiłując się dopatrzyć drugiego dna w moich przyjaźniach z byłymi facetami, niż
        po prostu przyjaźniąc się z nimi. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku. Lubimy
        się i absolutnie nie widzimy potrzeby rozbijania sobie nawzajem naszych
        obecnych związków.
    • pralkabebnowa Re: facet i jego przyjaciółki 14.12.05, 10:59
      a co powiecie na faceta, który nie dość, że utrzymuje kontakty ze swoimi byłymi
      dziewczynami (jakieś 4 - 6 lasek), to na dodatek, nie chce im powiedzieć, że
      jest ze mną? Z wielkimi oporami, wymusiłam na nim poznanie jednej z nich, ale
      resztę trzyma na dystans ode mnie. Co do jednej, kóra była "miłością życia"
      powiedział, że nigdy jej nie mówi o swoich obecnych dziewczynach, bo to by ją
      zraniło. I udaje przed nią singla :-(
      Na dodatek, zdarza mu sie poznawać różne dziewczyny, które też stają się jego
      przyjaciółkami i nie mają pojęcia o moim istnieniu. Ja też najczęściej
      dowiaduję się o nich przypadkiem. Ale on twierdzi, że ma prawo do tego i że ja
      chcę go ograniczyć. Jak raz napisałam do takiej przyjaciółki, że to mój facet,
      a nie wolny singiel, to mi zrobił straszną awanturę, że wtrącam się w jego
      życie. On korzysta z tego, bo czasami laski zapraszają go na imprezy, premiery
      teatralne - jako singla do towarzystwa i on z tego korzysta.
      • norka123 Re: facet i jego przyjaciółki 14.12.05, 14:33
        'Wolność' i 'ograniczanie', to naczęściej używane argumenty przez facetów. Ale
        ja tego nie rozumiem. Dlaczego, jeżeli się kogoś kocha, nie jest się w stanie
        poświęcić dla tej osoby wszystkiego.. ? Ja nie mówię, żeby stracić kontakt ze
        wszystkimi znajomymi, ale po co się zabezpieczać? Dlatego mężczyźni uważani są
        za silniejszych? Bo potrafią się zabezpieczyć przed nagłym rozczarowaniem? A
        kobiety są słabe, bo oddają wszystko, są w stanie wszystko poświęcić bez
        względu na konsekwencje.. ? Nie rozumiem facetów. 'Tezę, iż mężczyźni są
        brakującym ogniwem pomiędzy małpami a kobietami da się udowodnić...'
        • michalina1974 Re: facet i jego przyjaciółki 14.12.05, 14:46
          wyslalam Ci wiadomosc :-)
          pozdrawiam
      • floric Re: facet i jego przyjaciółki 14.12.05, 15:02
        pralkabebnowa napisała:

        > a co powiecie na faceta, który nie dość, że utrzymuje kontakty ze swoimi
        byłymi
        >
        > dziewczynami (jakieś 4 - 6 lasek), to na dodatek, nie chce im powiedzieć, że
        > jest ze mną?

        ustalmy jedą rzecz: on NIE JEST z Tobą
        • de_monique Re: facet i jego przyjaciółki 14.12.05, 15:46
          Kiedyś koleżanka robiła taką ankietę do magisterki, gdzie m.in. znalazły się
          pytania: "czy chciałabyś/chciałbyś poza partnerem/ką mieć dobrego przyjaciela
          przeciwnej płci" i "czy akceptowałbyś sytuację, kiedy twój partner/ka miałaby
          dobrego przyjaciela przeciwnej płci" Oczywiscie wyszło na to, że wszyscy
          przyjaciela by chcieli, ale drugiej osobie to już nie wolno :)))

          Padło tu stwierdzenie o poświęcaniu wszystkiego, dla mnie lekko przerażające.
          Związek ma ubogacać, a nie zmuszać do wyrzeczeń, takie jest moje zdanie. I nie
          da się na wyrzeczeniu, poświęcaniu,itd nic dobrego zbudować, bo ten, kto się
          poświęci ZAWSZE będzie miał, choćby podświadomie, żal do tej drugiej osoby - że
          coś mu zabrała. Zresztą to wyjdzie przy pierwszej poważniejszej kłótni.

          Poza tym nie ukrywam,że przyjaźń dla mnie osobiście jest ważniejsza. Nie
          zrezygnowałabym z dobrej przyjaźni dla faceta, którego może jutro już nie być w
          moim życiu. Zresztą tak naprawdę nie jest możliwe,żeby jedna osoba zaspokoiła
          nam wszyskie potrzeby emocjonalne - przynajmniej ja potrzebuję kontaktu z
          wieloma ludźmi. A nigdy nie zdradziłam jakoś faceta, ani żaden mnie nie
          zostawił :)

          Utrzymuję przyjacielskie, choć niezbyt regularne kontakty ze wszystkimi moimi
          byłymi. I do głowy mi nie przyszło,żeby się w ten sposób "zabezpieczać". Były
          to zamknięta historia i dlatego własnie jest były :). Niby po co miałabym
          wracać do osoby, której już nie kocham?Żeby nie być sama?Sorry,dla mnie to
          bzdura, chociaż może niektóre tak mają.

          Poza tym jest chyba takie coś jak zaufanie??Jeśli ktoś będzie chciał zdradzić,
          to i tak to zrobi, niekoniecznie z przyjaciółką. Zawsze są koleżanki z pracy,
          studiów,klubu sportowego, albo i przygodnie spotkane w klubie ("kochanie idę na
          piwo z chłopakami")A zapewniam,że ograniczanie komuś wolności osobistej nie
          popłaca, faceci od zaborczych panien wieją gdzie pieprz rośnie...

          • sumire Re: facet i jego przyjaciółki 14.12.05, 15:54
            O, i wreszcie głos rozsądku :) tylko że też troszkę głos wołającego na puszczy,
            bo jesteśmy tu raczej w mniejszości, jeśli idzie o kwestię "związek a
            przyjaźnie", aaano cóż...
            • ally23 Re: facet i jego przyjaciółki 15.12.05, 12:52
              jedni nazywaja to poswieceniem inni kompromisem.
              na tym niestety polega kazdy zwiazek a jesli partnerzy
              uparcie twraja przy swoim wyrzadzajac przy tym drugiemu krzywde
              znaczy ze powinni sie rozstac i nie wiazac z nikim na powazne
              i bardziej odpowiednie sa dla nich luzne zwiazki.
              bycie z kims jest trudne i polega na tym, ze ja troche ustapie
              ty tez i wszystko sie kreci.
              nie twierdze, ze znajomosci trzeba pozrywac ale troche sie
              do nich zdystansowac i z "moich" przyjaciol zrobic "naszych"
              • sumire Re: facet i jego przyjaciółki 15.12.05, 13:38
                Nie zawsze się da. Trudno, żebym jeździła za swoim facetem na mecze szkockiej
                ligi i upierała się, że chcę się zaprzyjaźnić z bandą ryczących kibiców w
                spódniczkach :) nie wszystko może być wspólne.
    • fajnaret Re: facet i jego przyjaciółki 14.12.05, 15:59
      A moze On chce miec "harem" To zwiekszy liczebnosć ludnosci naszego kraju
      będzie miej zachorowań na choroby weneryczne i HIV
      pozdrawiam
    • rudapaskuda Re: facet i jego przyjaciółki 15.12.05, 00:28
      Akurat rozmawiam ze swoim Facetem na skype i przeczytałam mu niektóre wątki z
      waszych wypowiedzi. Jesteśmy tzn. to ja jestem w podobnej sytuacji, on miał
      dziewczynę, bardzo się kochali, często mi o niej opowiadał (wrrrr, jak ja tego
      nienawidzę), ale podobno wszystko między nimi skończone, chociaż dalej utrzymują
      ze sobą jakiś kontakt. Oprócz tego on ma mnóstwo innych koleżanek, przyjaciółek
      i kumpelek, zarówno w rzeczywistości tej jak i wirtualnej. No i ma mnie. Nie
      ukrywam, jestem zazdrosna o te kontakty (na dodatek mieszkamy od siebie 300km
      więc na dobrą sprawę nie wiem co tam się u niego dzieje), chciałabym traktować
      te jego koleżanki z przymrużeniem oka, ale jakoś nie potrafię, mimo
      najszczerszych chęci... Chyba przesądziło o tym parę nieciekawych wydarzeń,
      które zaszły pomiędzy nim a nimi w mojej obecności. Czasem wręcz złoszczę się na
      siebie, że za każdym razem łapię się na tym, że myślę "a może on teraz, kiedy
      rozmawiamy w najlepsze, pisze sobie ze swoją eks...?". On po przeczytaniu mu
      tego wątku powiedział, że to głupoty, szczególnie jeżeli chodzi o zdanie, że
      mężczyźni nie spotykają się z innymi kobietami bez powodu. Ja przez ponad rok
      naszej znajomości ograniczałam kontakty z płcią przeciwną do niezbędnego
      minimum, myśląc, że tak jest fair, a przed chwilą dowiedziałam się, że nie
      obchodzi go z kim się spotykam, bo on nie może mi niczego zabronić czy kazać...
      Ja też naturalnie nie mogę zakazać mu prowadzenia życia towarzyskiego... A ja
      taka głupia byłam... Chyba jutro zadzwonię do tego zajebistego kolegi z roku i
      umówię się na herbatkę...
      • de_monique Re: facet i jego przyjaciółki 15.12.05, 11:06
        No to się umów z tym przystojaniakiem z roku :) i nie zapomnij poinformować o
        tym (tak mimochodem:) ) swojego lubego. Zobaczymy,jak to na niego podziała - na
        pewno lepiej niż sceny zazdrości, wyrzuty,itd.

        Ja bardzo cenie przyjaźń, bo uważam,że to podstawa wszelkich relacji
        międzyludzkich. Ale co innego przyjaciółka, co innego tzw.przyjaciółka :)Bo są
        też faceci,którzy nie dorośli do stałego związku monogamicznego i na boku
        utrzymują bliskie :) kontakty z paniami określanymi jako koleżanki :)))Więc
        trzeba sytuację wyjaśnić. Ale trzeba zawsze zaznaczyć,że nie ma się nic
        przeciwko przyjaźni z innymi dziewczynami, ale związek jest najważniejszy i
        partnerka powinna być na pierwszym planie. I musi czuć, że koleżanka nie jest
        jej rywalką. To oczywiście wymaga dużego wyczucia, ale jest do zrobienia, wiem
        to z własnego przykładu.

        Ważne jest to, że żadnego udanego związku nie rozwali przyjaźń. Przyczyna
        zawsze będzie tkwiła gdzie indziej. Faceci niestety czasami inicjują zwiazki,
        których tak naprawdę nie traktują poważnie od samego początku - taka jest
        przykra prawda. Nie rozumiem do końca,po co to robią (z nudów, żeby mieć
        regularny seks, bo wypada mieć dziewczynę?), ale robią. I przyjciólki i s-ka
        nie mają nic do tego.

        A tak na zakończenie: z moich obserwacji jasno wynika, ze zdecydowanie większym
        zagrożeniem niż koleżanki faceta są...przyjaciólki dziewczyny :)))))Pozdrawiam!
      • de_monique Re: facet i jego przyjaciółki 15.12.05, 11:08
        aha,zapomniałam jeszcze dopisac,że zdarza się,że facet wiąże się z inną,żeby
        zrobić na złość swojej byłej...albo wzbudzić jej zazdrość,itd. I to już jest
        chora sytuacja, szczególnie dla dziewczyny, nieświadomej,ze jest traktowana
        instrumentalnie...Ale to też nie ma nic wspólnego z przyjaźnią - to celowe,
        świńskie i bardzo nieuczciwe postępowanie FACETA.
    • salomea78 To zalezy.... 15.12.05, 12:45
      Znasz te jego przyjaciolki? Tz. poznalas je? One poznaly ciebie???
      Jesli nie a twoj partner raczej nie ma zamiaru was sobie przedstawiac to znaczy
      ze cos nie gra....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka