123abc121
14.12.05, 15:23
po opuszczenia apteki, naszła mnie taka refleksja...
stoja te aptekarki po 8-10h na nogach w tych białych fartuchach,biegaja ,
podają, normalnie jak w sklepie,znają sie tyle na tych lekach co przeeczytaja
w opracowaniu od firmy farmaceutycznej, no bo naukę już zakonczyły,
studiowały te 5 lat, łacina, medycyna, cięzkie przedmioty, po to aby zostac
ekspedientką z ładna nazwa :famaceutka
ni to sprzedawca ni to lekarz
niby sie zna ale nie do konca
no ale ktoś to robic musi, ale zeby tyle lat studiowac po to, aby pozniej
sprzedawac
mam na mysli apteki i te aptekarko-sprzedawczynie