Dodaj do ulubionych

wybaczalne czy nie?

18.12.05, 17:45
Czy fakt, że chłopak, z którym jestem już dlugo zataił przede mną prawdę, że
nie ukończył studiów moze być przyczyną rozstania? Dodam, że sama mam
wykształcenie wyższe i bardzo mi zależy na tym, by mój mężczyzna tez takie
miał. A tu taka niemiła niespodzianka...co myślicie?
Obserwuj wątek
    • bleman błehehehe 18.12.05, 17:50
      Dziwny ten twoj chlop.
    • sweetlady Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 17:57
      Studia zawsze można zacząć na nowo. Zerwiesz z nim, a za jakiś czas spotkacie
      się i on może już mieć dr przed nazwiskiem :))
      Niedobrze, że Cię oszukał, ale pewnie zależało mu na Tobie i bał się, że nie
      bedzie miał szans jak powie prawdę.
      Wydaję mi się, że są większe tragedie, daj mu szansę :)
    • pinup Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 18:10
      to zalezy co on z tym fantem zrobi. bedzie dalej klamal czy chce je skonczyc? a
      co wazniejsze - co robi w tym kierunku zeby je skonczyc?
    • goldenwomen Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 18:43
      faktycznie musisz go rzucić:) ble.niedobrze mi sie robi jak czytam cos
      takiego :) a moze sie czepiam?
      • asiulka81 Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 18:45
        goldenwomen napisała:

        > faktycznie musisz go rzucić:) ble.niedobrze mi sie robi jak czytam cos
        > takiego :) a moze sie czepiam?

        nie czepiasz sie, pusta panna i tyle
        • goldenwomen Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 18:56
          asiulka czesc:) powiedz czy takie posty to prowokacja czy glupota piszacych bo
          czasem sie gubie w tym co pisza inni :)
          • asiulka81 Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 19:06
            goldenwomen napisała:

            > asiulka czesc:) powiedz czy takie posty to prowokacja czy glupota piszacych
            bo
            > czasem sie gubie w tym co pisza inni :)

            dla niej moze to wazne :) kazdy z nas inaczej ocenia rzeczywistosc ...
        • mefistofelka Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 22:33
          pusta?? Heh, uwielbiam takie pochopne opinie. Uważam, że wykształcenie jest
          ważne, choć oczywiście nie najważniejsze, liczy się człowiek(i w tym nie ma
          nic "pustego"). Tylko to kłamstwo...zapomniałam ( ;p) dodać, że mnie wkurzyło-
          jakiekolwiek pobudki nim kierowały.
    • zuza0419 Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 19:03
      moim zdanie, nie powinno mieć to żadnego znaczenia.jeśli kogoś kochasz to bez względu na to czy ukończył studia, czy nie. Na studiach poznałam wiele osób po prostu głupich więc sam fakt ich ukończenia nie świadczy o mądrości drugiego człowieka. myślę, iż kłamstwo mogło wynikać z tego, iż czuł,że Tobie zależy aby mężczysna miał mgr.
    • mataszka Re: wybaczalne czy nie? 18.12.05, 19:13
      Nie przekreślaj go. Myślę, że nie miał odwagi Ci powiedziec... A poza tym, czy
      studia są takie istotne dla trwania związku?
    • atlantis75 Kwasowi wybaczyli, to i jemu wybacz :) n/t 18.12.05, 22:38

      • mefistofelka Re: Kwasowi wybaczyli, to i jemu wybacz :) n/t 18.12.05, 22:42
        kurczę, ale Wy wszystkie łaskawe jesteście :)))
        • atlantis75 Serio 18.12.05, 22:45
          może być fajny chłopak, a z glupot nie naleźy robic spraw zasadniczych :)
          • wielo-kropek Re: Serio 18.12.05, 22:51
            Dobrze ze tylko studia. Ja niedawno dowiedzialem sie od swojej znajomej
            Filipinki ze jej maz zatail to, ze wczesniej byl zonaty z inna i ma
            z nia dziecko. Ona o tym dowiedziala sie od jego bylej. Kiedy ja
            zapytalem dlaczego nie powiedzial jej o tym, odpowiedziala mi iz
            tlumaczyl to tym, ze gdyby jej wczesniej o tym powiedzial, ona za
            niego by nie wyszla, a on tak mocno ponoc ja chcial poslubic.
            Dziewczyna podlamana. Jak sama mowi juz mu nie wierzy. Mysle ze tu w
            watku tez cos podobnego z jego strony bylo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka