chryzantema84
18.12.05, 22:08
Ostatnio odkrywam, ze kiedy pojwia sie na horyzoncie ktos kto mi sie podoba i
moglabym probowac powalczyc, czy po prostu zainteresowac ta osobe soba sama
zaczynam sie bac tego co bedzie... Po 5 latenim zwiazku boje sie zaczynania
czegos od poczatku... Probowalam...po 5 dniach wyszlo, ze facet ma problemy z
alkoholem i pali maryche... Teraz te dwie rzeczy chodza za mna jak zly cien,
caly czas boje sie tego okresu "odkrywania" i "uczenia sie" nowej osoby :(
Czuje jak "zwijam sie w sobie", zaczynam bac sie, ze znow sie dowiem, ze ten
ktos cpa, czy pije... Czuje, ze bardzo potrzebuje miec kogos kolo siebie...
ale ten lek jest niestety silniejszy ode mnie, boje sie, ze moge przez to
zrujnowac sobie zycie osobiste :(
Co robic??!! Chcialam isc do psychologa...ale niestety, w naszym kraju
moglabym isc tylko za kosmiczna oplata :(