Dodaj do ulubionych

Jak odpędzić chandrę giganta?

IP: *.unregistered.formus.pl 02.10.01, 14:53
No właśnie, jak? Powiem tylko, że moja jest wielka jak Czarna Dziura, i nie
daje mi spokoju od wczoraj. Może macie jakieś doświadczenia, antidotum na taki
stan ducha?
Obserwuj wątek
    • Gość: UglyWife Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.215.158.1.Dial1.Washington1.Level3.net 02.10.01, 15:29
      Pomysl sobie, ze przynajmniej nie jestes UGLY!
      A potem napisz e-mail do kogos, kto wlasnie czegos sie obawia i nie wie czy to
      w ogole mozliwe.
      • Gość: sushi26 Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.unregistered.formus.pl 02.10.01, 16:16
        Niestety, choc Uglywife nie jestem, to i ugly i wife z osobna.
        Może i sobie jakiegoś pasjansa bym postawiła?
        A co do reszty to jest oki, to więcej niż pewne!
    • Gość: curious Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.uni-forst.gwdg.de 02.10.01, 15:32
      Gość portalu: sushi26 napisał(a):

      > No właśnie, jak? Powiem tylko, że moja jest wielka jak Czarna Dziura, i nie
      > daje mi spokoju od wczoraj. Może macie jakieś doświadczenia, antidotum na taki
      > stan ducha?
      Ja mam!!! Sposob znany od zarania dziejow i skuteczny. C2H5OH. W postaci dowolnej (choc nalezy
      zadbac o to aby postac byla mozliwie smaczna). Podawac doustnie, wylacznie w towarzystwie. Efekt
      murowany.
      • Gość: Baby Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: 212.244.106.* 02.10.01, 15:36
        Ja stawiam na sex. Ponadto ( nie sugerujac sie kolejnoscią!!!!): masaz ,
        fryzjer,Tequila, Ladies Night,zakupy. Wczoraj ( poza sexem ) wykorzystalam
        ostatnią mozliwośc - kupiłam cudownie buty ( cenę dyskretnie przemilczę).
        Uwierz mi , pomoglo!
      • Gość: królik Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 12:25
        tylko potem ma się kaca giganta:)))))
        jeśli dołek jest solidny to alkohol moze pogorszyć sprawę, można upić się na
        smutno.
    • Gość: sushi26 Re: Do Baby IP: *.unregistered.formus.pl 02.10.01, 16:11
      Droga Baby, dziękuję za radę. Znam ten sposób z zakupami, czasem naprawdę
      działa, choć zdarza się, że bezpośrednio po chwilowej poprawie nastroju
      nastepuje jeszcze gorszy kryzys. Z powodu pustego portfela.
      Ja to bym nawet dzisiaj zaryzykowała, ale niestety kupno czegokolwiek jest
      dzisiaj, jakby to powiedzieć- unpossible. Gdybym mogła to bym jeszcze po pracy
      skoczyła do empiku, np po Lou Lou Blue. A potem jeszcze w powrotnej drodze po
      Malibu i mleczko uhate, koniecznie 3,2%... Rozmarzyłam się.
      Pozdrawiam
      • Gość: Anna26 Re: Do Baby IP: *.215.155.143.Dial1.Washington1.Level3.net 02.10.01, 17:32
        A moze by tak goraca kapiel z ogromna iloscia piany.
        I do tego lampka wina w wannie.
        • Gość: Yoanna na chandre IP: *.infocity-nrw.com 02.10.01, 17:45
          dobry film na dvd/video (zalezy co kto ma)
          sesja pogaduszek z napalencem w ICQ (ktorego potem splawia sie jednym klikiem)
          maseczka z lipy (na cere tlusta)
          solarium
          zrobic sobie paznokcie (np. manicure francuski)
          croissant z czekolada
          cappuccino
          zadzwonic do przyjaciolki i pozwolic jej sie wygadac
          pojsc do fryzjera!!!
          poogladac wlasne zdjecia/video slubne
          ubrac sie w porozciagany sweter i wejsc z ksiazka pod koldre
          rzucic sie w wir pracy
          itd...

          pozdro
          • Gość: sushi26 Re: na chandre IP: *.unregistered.formus.pl 02.10.01, 17:56
            Sorry, ale tego pomysłu z oglądaniem własnych zdjeć ślubnych nie wykorzystam.
            Mój luby okazał się świnką, nawet nie różową, i nasze foty, od czasu rozwodu
            skończyły na dnie najgłębszej szuflady. Czasem jak się na nie natknę przez
            przypadek, jak szukam czegoś zupełnie innego, to albo wpadam w chandrę ( nawet
            jak jestem w super nastroju), albo robi mi się niedobrze, albo szybko staram
            się zająć czymś przyjemnym. Na przykład croissantem z czekoladą...
            • Gość: Baby Re: na chandre-do sushi26 IP: 212.244.106.* 03.10.01, 09:14
              Fakt, pomysł z tymi zdjęciami ślubnymi jest nienajlepszy- moje tez skonczyły na
              antesoli a mąz wrócił do mamusi. Jednak równiez nie ryzykowałabym z tą
              czekoladą - stres z powodu trudnosci w dopięciu ukochanych spodni moze tylko
              powiekszyc ,,czarną dziurę".Acha , ktos wspomniał o solarium - to działa.
          • kasiulek Re: na chandre 30.11.01, 10:11
            Gość portalu: Yoanna napisał(a):

            > dobry film na dvd/video (zalezy co kto ma)
            > sesja pogaduszek z napalencem w ICQ (ktorego potem splawia sie jednym klikiem)
            > maseczka z lipy (na cere tlusta)
            > solarium
            > zrobic sobie paznokcie (np. manicure francuski)
            > croissant z czekolada
            > cappuccino
            > zadzwonic do przyjaciolki i pozwolic jej sie wygadac
            > pojsc do fryzjera!!!
            > poogladac wlasne zdjecia/video slubne
            > ubrac sie w porozciagany sweter i wejsc z ksiazka pod koldre
            > rzucic sie w wir pracy
            > itd...
            >
            > pozdro


            To ja moze tak:

            - kino
            - maseczka i solarium i paznokcie jak najbardziej!
            - czekolady nie jadam, ale zamiast moze byc melon albo winogrona (jeszcze
            lepsze...), a najlepsze truskawki, ale tylko 'zywe'
            - spotkanie z kolezanka, najlepiej na kawce w milym miejscu (tylko co ja mam
            biedna zrobic jak moja najlepsza kolezanka jest jakies 1000 km stad???)
            - ZAKUPY (doskonale poprawiaja nastroj... nie wazne, ze nakupie kolejna porcje
            niepotrzebnych kosmetykow hihihi...)
            - TAE-BO
            - basen
            - no i telefon...

        • Gość: sushi26 Re: Do Anny26 IP: *.unregistered.formus.pl 02.10.01, 17:50
          W kwestii wina i piany patrz Re: baby. Not this time..
          Ale zgadzam się, że wino, kobiety i śpiew( w łazience)to 100% skuteczny lek na
          nastroje poniżej poziomu morza.
          Chyba jutro postawię na biurku tabliczkę- Uwaga! ZNP- nie podchodzić, chyba, ze
          na własna odpowiedzialność.

    • Gość: des Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: 194.181.86.* 03.10.01, 08:58
      Taka czarna dziura to obrzydliwe, żarłoczne, bezdennie czarne paskudztwo.
      Wciąga wszystko wokół, wysysa energię, radość, uśmiech z twarzy. Ale ... można
      ją wykorzystać ...!! Jak? Pomyśl sobie o tym, co Cię złości, drażni, czego nie
      cierpisz, czego byś się chętnie pozbyła. Ew. o takich ludziach, któych z ochotą
      pousuwałabyś z pola widzenia. I powrzucaj to wszystko do tej czarnej dziury,
      niech się nażre!!! Możesz wrzucić też np. upierdliwego szefa, albo jakąś
      idiotkę, co działa Ci na nerwy .... Sama już będziesz wiedziałą najlepiej.
      A jak już pozbędziesz się tego wszystkiego, to weż taki specjalny spraj
      (specjalny do malowania czarnych dziur, bo zwykłym to nie da rady), np. żółty i
      przemaluj tę dziurę np. w wielkie, promienne żółte słońce, albo w małe
      słoneczka, jak wolisz ... I zamiast chandry będziesz miała swoje własne
      prywatne słonko ....
      To wszystko, co napisałam, to oczywiście zabawa wyobraźni, sama możesz ją
      zmodyfikować wg potrzeb i uznania. Ma tę zaletę, że nic nie kosztuje i możesz
      to zrobić, mając pustki w kasie, nie mając wanny, itp.

      Zachęcam i pozdrawiam
      des
    • Gość: lucki Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.*.*.* 03.10.01, 09:20
      Hmmm, zmienic płeć :-)))) Mężczyzni z reguły ich nie miewają.---
    • kirke Re: Jak odpędzić chandrę giganta? 03.10.01, 09:50
      mnie pomaga dlugi spacer, jazda na rowerze gorskim
      czasem film na video czy w kinie

      nie daj sie

      pozdrawiam
      • Gość: sushi26 Re: do Lucki : Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.unregistered.formus.pl 03.10.01, 09:59
        Ten pomysł ze zmiana płci jest calkiem do rzeczy. Chociaz nie wiem, czy jako
        facet w dalszym ciągu pisywałabym na forum Kobieta.
        Przynajmniej nie zamartwiałabym się celluitem, rozstępami, fryzurą, czy choćby
        niewygodnymi butami. Obuwie powyżej 10 cm wyladowałoby w koszu
        automatycznie..Szkoda trochę, bo pokażną kolekcję zgromadziłam.
        A i jeszcze jeden plus- może bym dostała awans i podwyżkę, bo jako mężczyzna,
        ze statystyk, miałabym większe szanse..
        • Gość: Ped Re: do Lucki : Jak odpędzić chandrę giganta? IP: 212.191.70.* 03.10.01, 18:14
          Stosuj cwiczenia oddechowe Buteyki opisane w dziale
          Zdrowie dyskusji na Forum.
          • Gość: Sol Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 10:24
            mi pomaga spacer po lesie. koniecznie samotny spacer (ewentualnie ze zwierzakiem) - wtedy
            jestem tylko ja i przyroda; nawet myslec przestaje bo tylko chłonę naturę... Ale rozumiem, że kogos
            innego samotny spacer moze dobic. Zaszywanie sie z ksiazka w domu mnie dobija. Pomaga za to
            wlaczenie dosc agresywnej muzyki i wyladowanie energii w postaci bezładnego miotania sie, wycia
            etc. Zakupy faktycznie powoduja kaca giganta, zreszta czesto sa nierealne z przyziemnych powodow
            (bo wiadomo ze aby zatkac chandre glebokosci Rowu Mariackiego trzeba zrobic luksusowe zakupy...).
            Seks czesto pomaga. Film tylko rozkleja. Babskie pogaduchy wkurzają. Faktycznie, moze pastwienie
            sie nad jakims glupkiem na necie to jest jakis pomysl... : )
    • Gość: Baby Re: Jak odpędzić chandrę giganta?-Sol IP: 212.244.106.* 04.10.01, 10:43
      Wybacz , ale Rów to jest Mariański.
      • Gość: Sol Re: Jak odpędzić chandrę giganta?-Sol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 11:24
        Gość portalu: Baby napisał(a):

        > Wybacz , ale Rów to jest Mariański.

        Baby, to zwykla literowka. Obraza mnie posadzenie, ze jakoby nie wiem jaki jest Rów : ))) Moze akurat myslalam o
        Krakowie...Troche to smutne, tak poza tym, ze tylko to dostrzeglas w moim poscie : (

        • Gość: Baby Re: Jak odpędzić chandrę giganta?-Sol IP: 212.244.106.* 04.10.01, 12:28
          Wybacz Sol , to pozostałosci po świeżutko zdanym( zaległym z trzeciego roku!)
          egzaminie z geografi ( wprawdzie gospodarczej ale to tez geografia)
          Pozdrawiam
          • Gość: Ped Re: Jak odpędzić chandrę giganta?-Sol IP: 212.191.70.* 04.10.01, 16:40
            Czy u prof. Kotera ?
            • Gość: Baby Re: Jak odpędzić chandrę giganta?-Sol IP: 212.244.106.* 04.10.01, 17:12
              Nie , u doc.Majewskiego.
    • Gość: Oti Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 17:23
      Na chandrę nia ma pewnego lekarstwa ! Kąpiel,film,zakupy to wszystko brdura !!
      ważna jest chęć odzyskania pogody ducha, trzeba uśmiechnąć się do własnego
      odbicia w lustrze ( podobno pomaga )Jeśli nie potrafisz poradzić sobie sama
      pomogą ci przyjaciele. Wspólny spacer,kawiarni,ciepła rozmowa na pewno pomogą.
      • Gość: Xena Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.acn.waw.pl 04.10.01, 17:43
        Chandrę należy po prostu przeczekać. Samoistnie znika - po kilku godzinach czy
        dniach. Szlachetne wysiłki przyjaciół czy rodziny zmierzające do poprawienia
        nieszczęśnikowi humoru budzą wyłącznie poirytowanie i znużenie. Jeśli zaś zły
        nastrój utrzymuje się dłużej - to może znak, że chodzi o coś poważniejszego i
        może warto udać się po profesjonalną poradę?
        • Gość: Xena Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.acn.waw.pl 04.10.01, 17:45
          Acha, i nie polecam objadania się czekoladą. Wprawdzie doraźnie pomaga, ale w
          chwilę poźniej dochodzi kolejna zgryzota w postaci pojawienia się - lub
          oczekiwania na pojawienie się - kilku dodatkowych centymetrów. Lepiej chrupać
          marchewkę.
          • Gość: MMM Re: Jak odpędzić chandrę giganta? IP: *.econ.kuleuven.ac.be 30.11.01, 09:25
            > Lepiej chrupać marchewkę.

            Tak , tak, i czuc ze juz od urodzenia nie robilo sie nic innego jak
            tylko 'ostrozne podejscie do diety', przestawienie sie na jedzenie typu karma
            krolika, itp, itd. W takich sytuacjach lepiej jest dac sie skusic na MALA porcje
            czekolady a potem ja spalic podczas jakiegos przyjemnego wysilku fizycznego. Nie
            tylko pomaga figurze, ale poprawia kondycje, rosna nam miesnie (miesnie do zycia
            potrzebuja znacznie wiecej energii niz inne tkanki, wiec umiesnieni/umiesnione
            spalaja automatycznie znacznie wiecej energii), mozna spotkac kogos ciekawego ale
            tez powoduja uwolnienie endorfiny, a ta pozwala nam sie czuc znacznie lepiej...
            Co jeszcze... Slonce. To chyba podstawa. Ile z was ma 'chandre' lub 'dolki' w
            lecie? Mozna przestawic biurko, mozna pic rano kawe i jesc sniadanie stojac w
            oknie. Zamiast jechac samochodem lub tramwajem cala droge do pracy mozna pojsc
            pieszo lub wysiasc wczesniej. Dziala nie tylko w zupelnie sloneczne dni, takze w
            te zachmurzone.
            Zadowolenie z samej siebie pomaga, osiagniecia, pochwaly, nawet te najglupsze i
            najnabalniejsze.
            I jeszcze dobre uczynki - sprawiona komus przyjemnosc odbija sie w nas jak w
            lustrach.
          • charlize Re: Jak odpędzić chandrę giganta? 30.11.01, 09:59
            Gość portalu: Xena napisał(a):

            > Acha, i nie polecam objadania się czekoladą. Wprawdzie doraźnie pomaga, ale w
            > chwilę poźniej dochodzi kolejna zgryzota w postaci pojawienia się - lub
            > oczekiwania na pojawienie się - kilku dodatkowych centymetrów. Lepiej chrupać
            > marchewkę.

            Uwielbiam czekoladę i faktycznie poprawia nastrój. Ale przecież bycie w rozmiarze
            42, 44 lub o zgrozo (!) większym to dopiero obniża człowiekowi morale! (pozwalam
            sobie pisać te słowa, bo sama jestem w rozmiarze 44) Marchewka natomiast może
            jest i zdrowsza, ale na duchu nie podniesie. Oglądałam kiedyś program o
            Amerykanach walczących z nadwagą. Pokazano dzieciaki, które są wysyłane na
            specjalne obozy, na których uczą się zasad zdrowego żywienia. Dziennikarz zapytał
            małą, grubą Amerykankę, dlaczego zamiast czekolady nie zje np. sałaty. "Gdybym po
            zjedzeniu sałaty czuła się tak, jak się czuję, gdy zjem kawałek czekolady,
            jadłabym sałatę, nie czekoladę" - odrzekła mała (tak mniej więcej to brzmiało).
            Ostatnio miałam chandrę. Poszłam na spacer. Z reguły zabiera mi to godzinę. Szłam
            półtorej. Myślałam, że nie dotrę do domu. Miałam ochotę położyć się na chodniku.
            Coś mi sie wydaje, że nowa chandra właśnie stoi u drzwi... Aha, i nie z powodu
            rozmiaru 44.
            • kasiulek Czekolada 30.11.01, 10:13
              A ja Wam wszystkim OKROPNIE zazdroszcze, ze mozecie jesc czekolade!!!
              Taka wielka czysta przyjemnosc mnie omija przez jakies glupie uczulenie...
    • janush Re: Jak odpędzić chandrę giganta? 30.11.01, 10:38
      Po co ja odpędzać, sama pójdzie - zawszw tak jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka