chateaux
26.10.02, 16:47
Bardzo lubię flirt jako taki. Nie chcę powiedzieć, że jestem flirciażem - mam
na myśli tylko tyle, że flirt jest świetną zabawą. Gorzej jednak, gdy flirt
wejdzie w nawyk, a już najgorsza sytuacja mam miejsce wówczas, gdy któraś ze
stron straci poczucie rzeczywistości i przeciąga flirt zbyt długo.
W takiej sytuacji, to już przestaje być zabawne - zaczyna boleć. Część tego
flirtu, boli jak prawdziwe "odrącenie", szczególnie, gdy ktoś traktuje flirt
jako swoisty test, bądź swego rodzaju demonstrację:
"Okey - ja również Cię kocham, ale nie dam Ci tego odczuć. Pocierp, pokochasz
mnie bardziej"