Dodaj do ulubionych

gdzie sie zaczyna "afiszowanie"

28.10.02, 16:25
Wlasnie przeczytalam sobie watek sloggiego o jego forum.
No i chyba ze dwie osoby napisaly, ze nie maja nic przeciwko ludziom o innej
orientacji seksualnej, pod warunkiem, ze Ci sie z nia nie "afiszuja".
Z drugiej strony juz sam post post sloggiego jedynie informujacy o nowym
forum spotkal sie z nastepujacym komentarzem jednej z tych osob:
"Po pierwsze tu, na tym forum nie toleruje się gejów i lesb, więc nie mam
pojęcia czemu reklamujesz tu swoją odmienność."

Moze ktos mi to wyjasni. Gdzie sie wedlug zaczyna to afiszowanie sie
odmiennoscia, ktore tak niektorych zniesmacza. Inaczej mowiac: co
afiszowaniem sie jest, a co jeszcze nie. Bo ja naprawde nie rozumiem...
Obserwuj wątek
    • sagan2 Re: gdzie sie zaczyna 'afiszowanie' 28.10.02, 16:30
      ja tez nie :(

      ktos kiedys pisal: geje/lesbijki sa ok, o ile nie
      afiszuja swojej milosci na ulicach - dosc mam patrzenia
      sie na 'lizace sie' lub trzymajace za reke pary
      homoseksualne... bo to wykracza poza dobry smak... takie
      afiszowanie uczuc...
      a czemu nikomu nie przeszkadzaja natoletnie pary
      heteroseksylane obsciskujace sie wszedzie dookola albo
      pornografia emanujaca z kazdego kiosku ruchu???

      o co wiec chodzi? o afiszowanie, czy o afiszowanie tego,
      co nam sie nie podoba???

      przeciez nie trzeba aprobowac. wystarczy tolerowac.

      popieram Goge, tez chcialabym uslyszec odpowiedz na to
      pytanie
      • bukowski27 afiszowanie ktore mi nie odpowiada, to 28.10.02, 16:42
        pochody gejow i lesbijek, takie wiecie... gdzie dominuja skorzan ejakies takie
        wdzianka... drag queny... i wogole jakies takie fetyszystyczne klimaty... nie
        odpowiada mi to ze wzgledow estetycznych...
        • sagan2 Re: afiszowanie ktore mi nie odpowiada, to 28.10.02, 16:44
          a takie same (lub podobne) pochody heteroseksualitow Ci
          odpowiadaja?
          • bukowski27 nie wiem nie widzialem, 28.10.02, 17:09
            ale zakladam ze tak samo by mi nie odpowiadalo... tylko ze wiesz...
            heteroseksualisci raczej nie maja zwyczaju manifestowania w taki sposob swojej
            seksualnosci... przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo... no. ale nie slyszalem
            o jakims dorocznym festynie par heteroseksualnych maszerujacych przez paryz czy
            inny rzym.. bo u mni ena wsi to na pewno nie...
        • nell26 Re: afiszowanie ktore mi nie odpowiada, to 28.10.02, 16:51
          bukowski27 napisał:

          > pochody gejow i lesbijek, takie wiecie... gdzie
          dominuja skorzan ejakies takie
          >
          > wdzianka... drag queny... i wogole jakies takie
          fetyszystyczne klimaty... nie
          > odpowiada mi to ze wzgledow estetycznych...

          Dlaczego ci to nie odpowiada? Przeciez to swoisty
          folklor...ja nie lubie góralskiej muzyki, tez ze wzgledow
          estetycznych, poniewaz rani ona moje ucho, ale czyz z
          tego powodu mam optować za zakazem ich "wystapien"
          publicznych? ;-))
          • bukowski27 nell... 28.10.02, 17:11
            nell26 napisała:

            > bukowski27 napisał:
            >
            > > pochody gejow i lesbijek, takie wiecie... gdzie
            > dominuja skorzan ejakies takie
            > >
            > > wdzianka... drag queny... i wogole jakies takie
            > fetyszystyczne klimaty... nie
            > > odpowiada mi to ze wzgledow estetycznych...
            >
            > Dlaczego ci to nie odpowiada? Przeciez to swoisty
            > folklor...ja nie lubie góralskiej muzyki, tez ze wzgledow
            > estetycznych, poniewaz rani ona moje ucho, ale czyz z
            > tego powodu mam optować za zakazem ich "wystapien"
            > publicznych? ;-))
            >
            >

            alez czy ja optuje za zakazem takich pochodow??? ja tylko mowie, ze nie podoba
            mi sie takie afiszowanie swojej seksualnosci...
            • nell26 Re: nell... 28.10.02, 17:18
              bukowski27 napisał:


              > >
              >
              > alez czy ja optuje za zakazem takich pochodow??? ja
              tylko mowie, ze nie podoba
              > mi sie takie afiszowanie swojej seksualnosci...

              jezeli nie podoba ci sie to niezaleznie od orientacji, to
              ok. :)jezeli przeciwnie to juz sprawa dyskusyjna...
      • Gość: Lena Re: gdzie sie zaczyna 'afiszowanie' IP: 213.25.39.* 28.10.02, 16:54
        Obawiam się, że ci którzy piszą "nieafiszowanie się" mają na myśli ukrywanie.
        Jeśli nie będą wiedzieli /nie ujawnisz się/ to jesteś ok. To taka tolerancja
        pozorna. Człowiek o takich poglądach we własnych oczach jest tolerancyjny.
        Jeżeli on jest wierzący, to wszyscy powinni chodzić jak on na religię i do
        kościoła, a że nie wierzą lub mają inne wyznanie - ich sprawa. Dopóki tego nie
        ujawniają są w porządku. To jest właśnie NIETOLERANCJA. Taka podle zakłamana.
        • kini Re: gdzie sie zaczyna 'afiszowanie' 28.10.02, 17:01
          Super to napisałaś!
        • nell26 Re: gdzie sie zaczyna 'afiszowanie' 28.10.02, 17:01
          Gość portalu: Lena napisał(a):

          > Obawiam się, że ci którzy piszą "nieafiszowanie się"
          mają na myśli ukrywanie.
          > Jeśli nie będą wiedzieli /nie ujawnisz się/ to jesteś
          ok. To taka tolerancja
          > pozorna. Człowiek o takich poglądach we własnych oczach
          jest tolerancyjny.
          > Jeżeli on jest wierzący, to wszyscy powinni chodzić jak
          on na religię i do
          > kościoła, a że nie wierzą lub mają inne wyznanie - ich
          sprawa. Dopóki tego nie
          > ujawniają są w porządku. To jest właśnie NIETOLERANCJA.
          Taka podle zakłamana.

          I tu jest sedno sprawy...bo jezeli ludzie, homo darzacy
          sie uczuciem, pocaluja sie w miejscu publicznym, w ktorym
          teoretycznie mogliby byc zobaczonymi przez innych, np w
          parku, to dlaczego to jest wedlug niektorych
          afiszowaniem? Nie robia tego na scenie, przed 500 osobowa
          widownia np. teatru. I dlaczego gdy to samo zrobi para
          hetero, nie uznawane jest to za afiszowanie. I gzdie
          podziala sie logika, tolerancja, sprawiedliwosc?Tu uklon
          dla kana.
        • bukowski27 lena 28.10.02, 17:13
          a dopuszczasz do siebie mysl, ze nieafiszowanie sie oznacza po prostu
          nieafiszowanie sie???
          • Gość: Lena Re: lena IP: 213.25.39.* 28.10.02, 17:51
            bukowski27 napisał:

            > a dopuszczasz do siebie mysl, ze nieafiszowanie sie oznacza po prostu
            > nieafiszowanie sie???

            Dopuszczam. W każdej sytuacji. O swojej kobiecie/dziewczynie/żonie powiesz
            kobieta/dziewczyna/żona a jeśli jakiś Adam napisałby w dyskusji na forum "mój
            facet" czy to już jest afiszowanie się czy jeszcze nie? Gdyby włączył się w
            normalną dyskusję o uczuciach i to napisał ? Mnie to absolutnie nie razi i
            uważam,że tak powinien. Wtedy to forum będzie dla wszystkich.
            Może te parady miłości to odreagowanie, jak palenie biustonoszy przez
            feministki. Razi mnie to nie mniej ani więcej niż zlot Harleyowców albo innych
            hobbistów /dziwnych samochodów, garbusów, śmiesznych pojazdów latających,
            pływających/. A na ulicy mężczyźni "za rękę" nie urażają moich uczuć jak
            i "normalna" para "za rękę". A obcałowujące się nastolatki na środku chodnika
            może i troszkę powodują zakłopotania ale ... mieliśmy też ich lata.Oj
            mieliśmy ...
            • goga.74 Re: lena 28.10.02, 18:04
              > Dopuszczam. W każdej sytuacji. O swojej kobiecie/dziewczynie/żonie powiesz
              > kobieta/dziewczyna/żona a jeśli jakiś Adam napisałby w dyskusji na
              forum "mój
              > facet" czy to już jest afiszowanie się czy jeszcze nie? Gdyby włączył się w
              > normalną dyskusję o uczuciach i to napisał
              > A na ulicy mężczyźni "za rękę" nie urażają moich uczuć jak
              > i "normalna" para "za rękę".
              No wlasnie o to mi chodzi!
        • agick !!!! 28.10.02, 17:18
          to nie jest zakłamanie - to kołtuństwo....
    • goga.74 Re: gdzie sie zaczyna 'afiszowanie' 29.10.02, 11:03
      Dziekuje wszystkim za wypowiedzi. Szkoda ze nie odpowiedzial mi nikt komu
      przeszkadza "afiszowanie sie" (Kan, to dla Ciebie byl ten watek ;-) ...

      goga.74 napisała:

      > Wlasnie przeczytalam sobie watek sloggiego o jego forum.
      > No i chyba ze dwie osoby napisaly, ze nie maja nic przeciwko ludziom o innej
      > orientacji seksualnej, pod warunkiem, ze Ci sie z nia nie "afiszuja".
      > Z drugiej strony juz sam post post sloggiego jedynie informujacy o nowym
      > forum spotkal sie z nastepujacym komentarzem jednej z tych osob:
      > "Po pierwsze tu, na tym forum nie toleruje się gejów i lesb, więc nie mam
      > pojęcia czemu reklamujesz tu swoją odmienność."
      >
      > Moze ktos mi to wyjasni. Gdzie sie wedlug zaczyna to afiszowanie sie
      > odmiennoscia, ktore tak niektorych zniesmacza. Inaczej mowiac: co
      > afiszowaniem sie jest, a co jeszcze nie. Bo ja naprawde nie rozumiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka