Dodaj do ulubionych

rodzice :( - pomocy

01.01.06, 22:37
normalnie ich nie rozumiem :( mam 20 lat moj chlopak 23 i np. jak zostaje u mnie na noc to musimy spac w odzielnych pokojach bo oni maja taka zasade :P i nie wiem jak bym mogla to zmienic. pomozcie
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:43
      jesli u nich mieszkasz mimo ze jestes dorosla osoba to masz obowiazek uszanowac
      ich zasady
    • agrest15 Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:45
      Podobaja mi sie twoi rodzice.Idz na swoje i rob co chcesz, jestes od nich
      zalezna musisz sie podporzadkowac.
      • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:45
        otoz to,dlatego jak mialam 20 lat,to juz zamieszkalam u mojego chlopaka:)
        • agrest15 Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:48
          Ja jak mialam 20 lat do szkoly musialam chodzic i nie w glowie mi bylo komus
          uslugiwac.I bardzo dobrze, bo na ludzi wyszlam.
          • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:49
            no ja sie ucze,nikomu nei usluguje,skad ten pomysl?:)
    • convalya Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:54
      Mam prawie 23 lata, tak jak mój facet a on nie może nawet u mnie nocować,
      chociaż moi rodzice go lubią. Na szczęście jego rodzice nie mają takich
      obiekcji i często nocuję u niego. Chcemy jak najszybciej razem zamieszkać
      Zgodzę się z tym, że nie jesteś na swoim i Twoi rodzice (tak jak i moi) mają
      prawo ustalać reguły. Ale niech te reguły mają jakiś sens, a nie tylko własne
      widzimisię czy jakaś hipokryzja. Równie dobrze mogliby zabronić mi zaprosić
      koleżankę na herbatę.
      • vandikia Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 13:27
        a z koleżanką na herbatce robisz to samo co z chłopakiem w nocy? Ktoś tu nie
        zna znaczenia słowa: hipokryzja...
    • zabkam Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:55
      a ja juz myslalam ze tylko u mnie takie wymysly a tu nie jestem osamotniona. ja tez u chlopaka moge nocowac bez zadnych problemow - spimy razem w jednym lozku
      • agrest15 Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:57
        Wyglada, ze co innego byc rodzicem syna a co innego corki.
    • severine34 Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 22:58
      a co właściwie chcesz udowodnić śpiąc w jedny łóżku z chłopakiem w domu z rodzicami-że taka dorosła jesteś?Osobiście obecność innych ,zwłaszcza w mieszkaniu o standartowych gabarytach, jest dla mnie krępująca.
      • convalya Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:01
        > a co właściwie chcesz udowodnić śpiąc w jedny łóżku z chłopakiem w domu z
        > rodzicami-że taka dorosła jesteś?

        A może, że to jest naturalne? Czy ma udawać, że chłopak to tylko kolega ze
        studiów?
        • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:02
          nie wazne,ja nigdy nei rozumialam,dlaczego akurat noc sie ludziom kojarzy z
          seksek.Przeciez jesli sie chce z kims sypiac nie trzeba u neigo nocowac i spac w
          jednym lozku?
          ale fakt jest taki,ze to ona mieszka u kogos i musi sie podporzadkowac.Mnie nei
          pasowala,wiec sie wyprowadzilam
          • convalya Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:05
            Chodziło mi o to, że spanie pary w jednym łóżku jest naturalne.:)
            Seks oczywiście też.:)
        • severine34 Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:04
          myślisz że rodzice są tacy naiwni że nie wiedzą???? na siłe udowadniać swoją dojrzałość seksualną i samodzielność -trochę śmieszne, wolę się kochać w intymnych warunkach niż pod bokiem rodziców, a
          • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:05
            a czy ona pisala o seksie?Moim zdaniem o nocowaniu
        • khaki3 Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:04
          Ja mam 20 lat moj chlopak 24 spimy razem w moim pokoju w moim wyreczku.Moim
          rodzicom to nie przeszkadza.Ja u niego tez czasami spie.jego mamie tez to nie
          przeszkadza.Moi rodzice uwazaja go juz jakby za przylepionego czlonka rodziny
          zwanego potocznie ziec.Ale gdybym miala taka sytuacje jak Ty nie
          sprzeciwialabym sie ich woli.To ich mieszkanie wiec uszanuje ich wole.choc moja
          babcia,tez nie zabrania nam spac razem.Wrecz odwrotnie.Ja chcialam spac
          oddzielnie a babcia powiedziala,ze bedziemy spac razem i kropka.
    • zabkam Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:02
      niczego nie musze udowadniac po prostu lubie z nim spac :)
    • zabkam Re: rodzice :( - pomocy 01.01.06, 23:13
      a co do sexu to juz bez przesady nie bede sie przeciez kochac kiedy rodzice sa za sciana :)
    • 5basia5 Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 00:43
      Rodzice maja racje. Nie moga ci zabronic spania ze swoim chlopakiem ale sie
      krepuja kiedy to ma byc praktycznie przy nich. Jak bedziesz zona problem
      zniknie. A jesli zmienisz chlopaka to tego drugiego tez bedziesz przyprowadzala
      do domu i sypiala z nim z rodzicami za sciana???
    • plasot Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 01:05
      Mam 26 lat a moja dziewczyna 22 i jesteśmy w podobnej sytuacji jeśli chodzi o
      poglądy Rodziców mojej ukochanej, jeśli już u Niej nocuję to w osobnych łóżkach.
      Sza nujemy Ich zdanie i akceptujemy to. Z kolei moi Rodzice są bardzo liberalni
      (i nie tylko dla mnie ale i dla moich sióstr), zawsze zadają tylko jedno pytanie
      "No kiedy w końcu będziemy dziadkami?"
    • mxp4 Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 03:43
      Zwariowalas?! Jak rodzice maja ci pozwolic na jawne ku..enie sie pod ich
      dachem?!
      • rozwoodka Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 04:41
        a ty sie nigdy nie ku..rwilas przed slubem??? bo w/g twojego toku myslenia,
        spanie z druga osoba ktora nie jest meze/zona to jest ku..wienie? czy moze
        osadzasz wszystkich swoja miarka?
    • koczkodanek25 Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 10:22
      hihihi... to ja Cię przebiję - mam 25 lat, z moim mężczyzną jestem zaręczona od
      pół roku (ślub w czerwcu), a on nie może w ogóle u mnie nocować - nie ma
      warunków w innym pomieszczeniu, a w moim łóżku rodzice by się z życiu nie
      zgodzili, aby spał. Jak jestem u niego - śpię w oddzielnym pokoju (chyba,że
      akurat mają gości, to wtedy z nim). Na szczęście te cyrki już niedługo się
      skończą :) Teraz pozostaje uszanować zasady naszych rodziców w ich domach.
    • sergevna Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:11
      Proponuję, żeby rodzice też spali oddzielnie. Córkę może to krępować. A np.
      matka z ojczymem to już w ogóle. A nie! Przecież są małżeństwem! W tym
      katolickim kraju to wszystko zmienia.

      Pamiętam cudny przykład z Brigdet Jones chyba. Z okazji jakiegoś spędu zjechała
      się cała rodzina. Para będąca w udanym, niesformalizowanym związku od kilku lat
      musiała spać w oddzielnych pokojach, a rodzice, których małżeństwo było na
      krawędzi spali w jednym łóżku. Powód? Żeby nie urazić babci.
      Pasuje do naszej polskiej zaściankowości i gry pozorów.
      • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:13
        zascianek nie zascianek jesli meiszkasz u kogos mas obowiazek dostosowac sie do
        regul gospodarzy jesli nawet wydaja ci sie one glupie.
        • sergevna Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:18
          Oczywiście że tak. Ale zasady mogą być sensowne i oczywiste, lub też zupełnie
          bezsensowne.
          Mam koleżankę, która jesta ateistką. Jej dziadkowie (bo z nimi mieszka) są
          głęboko wierzący i chcą żeby modliła się z nimi przed każdym posiłkiem.
          Rozumiem, że musi się dostosować bo z nimi mieszka?
          • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:21
            tak,bo oni są gospodarzami, i jesli wymysla,ze przed kazdym posilkiem musisz
            zaspiewac piosenke to nalezy sie dostosowac lub zmienic mieszkanie.Nie wyobrazam
            sobie,zeby ktos chcial u mnei meiszkac i nie akceptowal moich zasad.To
            smieszne.W swoim domu mam prawo do najwiekszych absurdow,nikogo nei zmuszam by w
            tym uczestniczyl,nie musi ze mna mieszkac.
            • sergevna Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:27
              LOL. Teraz to w szoku jestem.
              Mówisz, że trzeba się dostosować do każdego, nawey najbardziej nienormalnego
              pomysłu? Co za podejście...
              Jak zywo przypomina mi to bajkę o Kopciuszku.:)))


              • bitch.with.a.brain Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:29
                jesli chcesz u kogos mieszkac...przeciez to twoj wybor.Tak samo jak wlasciciel
                restauracji ma prawo wpuszczac tylko ubranych wizytowo i nie wejdziesz jesli
                jestes w dresie.Dla ciebie to bezsensowne,ale musisz sie dostosowac.To dziwne,ze
                przyzwyczailismy sie do selekcji klubowej,tam dostosowujemy sie do glupich
                pomyslow i wymagan gospodarza.A dom jest czyms jeszcze bardziej prywatnym,wiec
                tym bardziej wolno narzucac swoje zasady gry
                • sergevna Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:53
                  Ależ ja nie kwestionuję tego, że gospodarz ustala swoje zasady. Co nie znaczy,
                  że mogą być one niewiadomo jak durne.
                  Przykład z klubem jest nietrafiony. Tam selekcja wiąże się z zyskiem, a
                  wpuszczający do klubu ma gdzieś potrzeby i preferencje danej osoby, obchodzi go
                  tylko jej portfel.
                  W rodzinie powinno być inaczej, no ale jak widać tylko powinno. W praktyce
                  rodzice mogą zabronić dzieciom wszystkiego a te mają posłusznie się zgadzać.
                  To samo dotyczy np. współlokatorów mieszkających ze sobą. Chyba, że ktoś lubi
                  uprzykrzać życie ludziom którzy z nim mieszkają i będzie specjalnie wymyślał
                  rzeczy, które mu "przeszkadzają".
    • hadriana_siloe Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:16
      rodzice są skrepowani. Mają do tego prawo :-) Życze szczęsliwej zmiany
      mieszkania gdzie Ty będziesz twórcą wszystkich zasad. pozdrawiam
    • grogreg Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 12:19
      Masz bardzo madrych rodzicow.
    • miss.hyde Re: rodzice :( - pomocy 02.01.06, 13:04
      Masz typowych, konserwatywnych rodziców. Z mądrością to nie ma nic wspólnego.
      • vandikia Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 13:28
        no jaaaasne, najlepiej odrazu na wejsciu dac mu paczke prezerwatyw analnych, a
        niech se pouzywa, a co.
    • klara551 Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 13:23
      To rodzice wymagają pomocy.Jesteś ponoc dorosła .Masz prawo do decydowania o
      sobie,więc wynajmij z chlopakiem mieszkanie i rób w nim co chcesz.Ty masz
      prawo/chęć / do seksu,a rodzice do spokoju,to w końcu ich dom,ich życie.Mało
      Ci ,że masz wikt i opierunek,to jeszcze chcesz żeby prali po twoim chłoptasiu?
    • boski.zawodowiec chciała aby twą corke ktoś grzm... u ciebie? 03.01.06, 13:27
      Lezał na niej i stękał nad twoim sufitem. Chciałabyś? ja bym nie chciał
      • p.s.j Re: chciała aby twą corke ktoś grzm... u ciebie? 03.01.06, 13:42
        dlaczego uważasz, że jak śpią w jednym łóżku, to od razu będą się grzm... w
        obecności rodziców? Ty to jakiś niewyżyty maniak seksualny musisz być...
        • boski.zawodowiec jestem męzczyną i wiem ze przed slubem lezy sie... 03.01.06, 13:48
          po to aby uprawiac seks.
          • p.s.j Re: jestem męzczyną i wiem ze przed slubem lezy s 03.01.06, 14:10
            Samcem może jesteś, ale do "mężczyzny" to, mam wrażenie, jeszcze Ci trochę
            brakuje.
    • six_a Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 13:42
      weź się hajtnij, to im zamknie buzię, potem na dokładkę parę wnuków, żeby zająć
      ręce i będziecie mogli spać nawet w jednym łóżku.
    • zabkam Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 15:22
      co poniektorzy z Was chyba nie umieja czytac CHODZI MI O SPANIE W JEDNYM LOZKU A NIE O SEX
      • vandikia Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 15:34
        no ta, macie po 20 pare lat, chcecie spac w 1 lozku, ale nie w glowie wam seks,
        to co macie w glowie? pstro?
        • madzi1 Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 16:31
          ja mam 21 lat i pomarzyc moge o tym zeby isc na noc do mojego mezczyzny, wiec
          tak zle jeszcze nie masz z rodzicami :/ ale moi nie dosc ze konserwatywni to
          jeszcze katolicy...
    • ocean.niespokojny Re: rodzice :( - pomocy 03.01.06, 16:33
      potarfie sobie wyobrazic ze mam córeczke, taką kochaną moją jedyną ale tego ze
      pod moim dachem ona moja jedyna z jakims facetem no nieeeeee nie potrafie sobie
      wyobrazić mimo, że ja sama spałam z chłopakiem w domu rodziców i to jeszcze
      młodsza :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka