hymen
08.01.06, 11:01
200.000 to liczba jaka pojawia się, gdy czyta się teksty dotyczące tego
problemu. Bierze się ona z szacunków wyssanych z palca przez federacje
kobiece, która określiły liczbę nielegalnych zabiegów dokonywanych w Polsce
na ilość 70-200 tysięcy. Tylko bezmyślność i głupota pozwala na podawanie
górnej granicy tych szacunków jako coś, co nie tylko jest możliwe, ale
wiarygodne.