Gość: Marylka
IP: *.rop / 10.104.0.*
06.11.02, 08:22
Jestem męzatką z dość długim stażem (11 lat). Dostychcas z mężem układało nam
się OK. Ale wszystko zburzyło jedna bardzo dziwna sytuacja.
Mój mąż ma odpowiedzialna pracę, długo pracuje. Pojechał raz w 4 dniową
delegację. Po tych czterech dniach wrócił. czekałam na niego stęsniona.
Wrócił późno w nocy, był bardzo zmęczony. Dzieciaki spały, myślałam że jakoś
sobie "wynagrodzimy" tę rozłąkę...Niestety po szybkiej kolacji i prysznicu
mój mąz po chwili juz spał. Troszeczkę byłam tym rozczarowana. Ale jak
pomyslałam jak cięzko pracował, jak póxno wrócił i jutro znów musi wstac do
pracy to jakos mi to rozczarowanie przeszło. Ale postanoiłam sprawic mu
niespodziankę. Oralną niespodziankę. Taka dziwna fantazja mnie naszła....Gdy
już "to" zaczęłam robić i weszłam w naprawdę ostrą fazę, mąż jęcząc cichutko
jakby przez sen, chwycił mnie "w trakcie" bezwiednie za głowę po czym
powiedział "Mocniej DOROTA mocniej". Dorota!!!! A ja na imię mam Maryla. To
było jak nóż w serce. Zmroziło mnie, zupełnie straciłam ochotę na dalszy
ciąg... Po chwili wytrysk męża zakończył tę poczatkowo piękną sprawę. Mąż
usnał, a ja płacząc przesiedziałam do rana w kuchni sama....
Kto to jest Dorota? Czy on kogoś ma na boku??
Pomózcie. Jak z nim zacząc rozmowę?
Nie moge sie po tym odnależć, starciłam ochote na wszystko, on stał się dla
mnie obcy...
Pomózcie, co mam robić?
Maryla