24.01.06, 02:05
Temat:Otwarty i kontrowersyjny.
Temat ,ktory poruszam i ktory mnie nurtuje to aborcja.Osobiscie jestem
przeciwna abircji-zabijaniu.Nie moge sie z tym pogodzic ,ze zabijane sa
tysiace niewinnych istot.Mowi sie ze kobieta powinna decydowac o swoim
ciele,ale na Boga Jej ciele a nie bezbronnego ,niewinnego dziecka ,ktore w
niej rosnie ,czuje ,rozwija sie.Tyle sie na ten temat mowi w mediach,prasie o
wolnosci decydowaniu o samej sobie... zastanowcie sie co robicie ,a moze co
zrobic chcecie...?Apeluje do kobiet,matek,mlodych dziewczyn.Zanim podejmiecie
tak drastyczne kroki proponuje obejrzec film "Niemy krzyk".Jest to bardzo
znany i dostepny film o aborcji o procesie przeprowadzania
zabiegu .....Kawalek po kawalku ukazuja zabijanie 3 miesiecznego plodu,jak
rozrywaja JEGO ciaklo na kawalki ,miazdza glowke kleszczami.......Ogladalam
ten film jako mloda dziewczynai sceny ktore sa w nim ukazane wstrzasnely mna
do glebi i... ukrztaltowaly na dalsze lata zycia.Nie badzcie bez serca ,nie
zabijajcie.Zyjemy w 21wieku,pomyslcie jest tyle dostepnych na rynku srodkow
antykoncepcyjnych ktore zapobiegaja niechcianej ciazy...Prosze pomyslcie
zanim bedzie za pozno..dla matki ktora sama sie pyta po zabiegu"co ja
zrobilam".Wiele z tych kobiet trafia do zakladow pstchiatrycznych, nie moga
sie odnalesc w zyciu,sa wrakami kobiet ,gdyz nie moga sie pogodzic z tym co
zrobily. Jesli masz sumienie nie zabijaj dziecka, ONO pragnie
zyc ,rosnac,cieszyc sie zyciem.Co z JEGO prawami ? Kto je szanuje?ONO ma
prawo je zachowac. Ile ,pomyslcie ile jest kobiet pragnacych urodzic a zycie
nie dalo im takiej szansy...?Blagam nie zabijajcie niewinnych...prosze moze
tym apelem uratuje chociaz jedno ludzkie istnienie.....Jasnowlosa
Obserwuj wątek
    • 21magnolia Re: Aborcja 24.01.06, 02:17
      Czy myslisz, ze kobiecie, ktora podejmuje taka decyzje jest z nia latwo?
      Pewnie, ze nie. Uwazam jednak, ze nie mozna zmuszac kobiet do rodzenia dzieci,
      zwlaszcza jesli ciaza jest wynikiem gwaltu. Gdyby to mezczyzni rodzili dzieci,
      to jestem pewna, ze aborcja bylaby dostepna dla wszystkich. Oni nie pozwoliliby
      zeby ktos decydowal za nich w tak waznej kwestii.
    • khaki3 Re: Aborcja 24.01.06, 02:18
      Jestem za aborcja jesli dziecko zostalo poczete z gwaltu.Jesli decyzja o
      aborcji jest podjeta przez dziewczyne,kobiete,ktora nie wie co to
      antykoncepcja,i nie wie,ze uprawiajac seks z mezczyzna moze zajsc w ciaze wtedy
      jestem przeciwna takiemu wyjsciu z "klopotow" sa przeciez,domy dziecka,i
      rodziny czekajace na dzieci,ktore mozna adoptowac.Ogolnie aborcja jest wolnym
      wyborem kobiety,wiec nie mamy
      prawa np.nazwac ja morderczynia,grzesznica etc. I nie mozemy krytykowac ja za
      to co zrobila.Nigdy nie znamy powodow dlaczego Pani X poddala sie zabiegowi
      aborcji a dlaczego Pani Y nie.Jakis czas temu w fundacji byla kobieta,ktora
      chciala poddac sie aborcji bo maz jej kazal.Byla zastraszona,przerazona i
      zdecydowana,zeby tylko maz byl zadowolony.jak to stwierdzil *ma 35 lat i jest
      za mlody na dziecko* .Ogolnie aborcja to wolny wybor ale trzeba powaznie sie
      zastanowic nad innym wyjsciem z takiej sytuacji.
      • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 09:56
        > Ogolnie aborcja jest wolnym
        > wyborem kobiety,wiec nie mamy prawa np.nazwac ja morderczynia,grzesznica etc.
        > I nie mozemy krytykowac ja za to co zrobila

        Aborcja to morderstwo. Równie dobrze można usprawiedliwiać bandytę, bo w sumie
        to co robi jest jego sprawą.

        No ale dobra. Przyjmujemy zalożenie feminazi, że 'brzuch' kobiety to jej
        własność. Skąd zatem pomysły by później za ten 'brzuch' pociągać do
        odpowiedzialności faceta, ścigając go np. alimentami? Scenariusz biednej,
        będącej pod presją kłopotów (ciąża, później wychowanie dziecka) kobiety jest
        bardzo rozpowszechniony i w określonych kręgach znajduje się usprawiedliwienie
        dla dokonania aborcji w takich przypadkach. Teraz druga strona medalu.
        Wyłączając patologię typu gwałt, facet z jednej strony ma niewiele do gadania i
        z pokorą przyjąć musi werdykt 'kobiety wyzwolonej'. Jeśli ta nie podoła, bo
        cośtam, ciężkie warunki, psychika, kołtuńskie środowisko będzie ją wytykać
        palcami że ma dziecko bez ślubu, czy nie będzie jej stać na danonki dla
        dziecka, według postępowej wykładni 'zmuszona może być' do dokonania aborcji,
        nawet gdy facet tego dziecka bardzo chce. Gdy zaś facet szanuje kobietę,
        szanuje jej brzuch i mówi 'twój brzuch twoja sprawa' określany jest mianem
        drania.
    • ironia222 Re: Aborcja 24.01.06, 02:56
      legalnosc aborcji mozna usprawiedliwic tylko i wylacznie jej koniecznoscia
      zwiazana z zagrozeniem zdrowia matki, trwalym uszkodzeniem plodu, ewentualnie
      ciaza wynikajaca z przestepstwa gwaltu. kazde inne usuniecie ciazy powinno byc
      przestepstwem i jako takie powinno byc zagrozone kara jak za zabojstwo, gdyz
      nie ma tu zadnej roznicy. karana powinna byc na rowni kobieta bedaca w ciazy
      jak i osoba dokonujaca zabiegu. (pomine tu dywagacje na temat wieku przyszlej
      matki). kobiety maja prawo wyboru: urodzic, albo nie zachodzic w ciaze. nikt
      nie przyznal kobietom prawa do zabijania.
    • 21magnolia Re: Aborcja 24.01.06, 03:00
      Jak by na to nie patrzec, to brak dostepu do legalnej aborcji rozwija tylko
      aborcyjne podziemie. Aborcja nadal bedzie istniec, ale dostepu do niej nie beda
      mialy kobiety niezamozne.
      • ironia222 Re: Aborcja 24.01.06, 03:06
        czy (podazajac tokiem twojego rozumowania) nalezy zalegalizowac aborcje, gdyz i
        tak bedzie istniala nielegalnie? to jest argument?
        • 21magnolia Re: Aborcja 24.01.06, 03:14
          Tak i jednoczesnie ulatwic dostep do srodkow antykoncepcyjnych. Przeciez
          kobiety, ktore na to stac maja i beda mialy dostep do obu rzeczy.
          • ironia222 Re: Aborcja 24.01.06, 03:17
            to prostytucje tez nalezy zalegalizowac, bo przeciez i tak istnieje?
            a jak wg ciebie ulatwic dostep do srodkow antykoncepcyjnych?
            • 21magnolia Re: Aborcja 24.01.06, 03:30
              Niech antykoncepcja bedzie za darmo, tzn. pokrywana w calosci przez
              ubezpieczalnie. Co do prostytucji, to jak najbardziej powinna byc legalna, jak
              np. w Amsterdamie i czesciach Nevady, gdzie prostytutki nie musza stac na ulicy
              ani pracowac dla alfonsow. Jesli cos jest nielegalne, to prowadzi to do
              przestepczosci. Bogaca sie posrednicy, cierpia biedni.
            • 21magnolia Re: Aborcja 24.01.06, 03:34
              To kobiety zachodza w ciaze, rodza dzieci, ponosza konsekwencjie komplikacji
              porodowych, glownie zajmuja sie wychowaniem. Dlatego to kobiety powinny
              decydowac o tym, czy chca urodzic i czy zalegalizowac aborcje. To nie jest
              sprawa mezczyzny.
              • ironia222 Re: Aborcja 24.01.06, 03:51
                ok , kroczek dalej. narkotyki tez powinny byc legalne, bo przeciez i tak sa na
                rynku? tak?
                a co do tych kobiet, to one sane sobie robia te dzieci? palcem? czy moze
                dziecko ma tez ojca? czasem mezczyzne? dlaczego wiec mezczyzna nie moglby
                decydowac o aborcji? przeciez to mezczyzna lozy na dziecko, a jak nie, to mu
                zaraz kobieta wniesie sprawe o alimenty i wtedy i tak placi.

                po pierwsze: aborcja to nie jest sprawa ani kobiety, ani mezczyzny. to sprawa
                dziecka, ktore ma prawo do zycia.
                po drugie: srodki antykoncepcyjne sa ogolnodostepne i niedrogie, wiec i tu
                problemu nie ma.
                a po trzecie: dobranoc i do jutra.
                • kociamama Re: Aborcja 24.01.06, 04:55
                  Narkotyki to inna kwestia, ale ja np uwzam, ze owszem, powinny byc legalne.
                  MIekkie (marihuana, haszysz w kisku czy pubach jak papierosy czy alkohlo, bo
                  badania wskazuja, ze substancje te nie tylko nie szkodza, ale wrecz pomagaja,
                  tzn zapobiegaja wielu chorobom - niektore rodzae raka, moga byc wspomagaczami w
                  chemioterapii, a takze stosowane sa w psychiatrii, twarde na recepte w
                  aptekach - to ograniczyloby preceder mieszania narkotykow z substancjami
                  trujacymi, typu trutka na szczury, by dealer mogl wiecej zarobic za
                  mniej 'czystego' towaru. POnadto kryminalizowani byliby jedynie nielegalni
                  handlarze, a nie jak teraz, rowniez ofiary. Narkomani byliby pod opieka
                  lekarzy, co ulatwiloby ich detoks i walke z nalogiem)

                  Co do alimentow.

                  Niestety mezczyna moze placic lub nie placic alimentow, czesto niestety ojcowie
                  znaja wiele sposobow na wykpienie sie od obowiazkow - ukrywaja dochody,
                  ukrywaja sie, uciekaja z kraju - i to matka ponosi czesto wszystkie koszty
                  utrzymania. Srpawy o alimenty ciagna sie latami, nawet jak jest wyrok, i
                  komornik moze wejsc uchylajacemu sie od oplat na pensje, o ten moze sie
                  wykazac "dobra wola" i wplacic 5 zl (zamiast kilkuset), co automatycznie
                  kategoryzuje go jako takiego, co sie stara, ale nie stac, biedaka. Okazana
                  dobra wola jest powodem do zaprzestania sciagania wszelkich dlugow, no bo
                  przeciez zaplacil choc troche. A Fundusz Alimentacyjny zlikwidowano.

                  Co do aborcji - czy to kwestia dziecka?

                  Po pierwsze, do 12 miesiaca mowimy o plodzie, a nie o dziecku. Orgaznim jest na
                  tyle nieuksztaltowany, ze plod nie czuje bolu, a juz na pewno nie wydaje
                  krzyku, jak sugerowanu w propagandwym filmiku NIemy Krzyk, ktory celowo
                  puszczano dzieciom i mlodym dziewczynom, bo obrazy z dziecinstwa, prawdziwe,
                  czy nie, zakorzeniaja sie mocna w naszej psychice i ciezko sie potem od nich
                  uwolnic.

                  Płód nie jest sam w stanie egzystowac poza organizmem kobiety, jest od niej
                  calkowicie zalezny, wiec nie mozemy mowic, ze jest to tylko kwestia dziecka.
                  POnadto do 12 miesciaca jest bardzo wiele poronien. Czy za poronienie tez
                  osadzac surowa nieodpowiedzialna matke? Bo w koncu mogla dopilnowac - nie palic
                  papierosow, uprawiac sporty cale zycie, odzywiac sie zdrowo cale zycie itd. byc
                  moze gdyby zyc idealnie do poronien by nie dochodzilo. Czy taka
                  nieodpowiedzialnosc to tez morderstwo? Czy jedynie nieumyslne spowodowanie
                  smierci... O iluz ciazach mozna sie w ogole nie dowiedziec, na skutek wlasnie
                  poronienia w 8 czy 10 tym tygodniu. A jezeli przynajemi plodowi prawa rowne
                  czlowiekowi, nalezaloby roliczac matki z poronien.

                  Co do antykoncepcji - tak, dla nas, miastowych dziewczynek antykoncepjca jest
                  ogolnie dostepna, niedroga to juz gorzej, bo dla 16-latki, ktora nie zarabia
                  antykoncepcja jest juz sporym wydatkiem. Ale pomyslmy o wsiach i malych
                  miasteczkach, gdzie ksiadz radzi jak sie zabezpieczac, a internet ma z jedna
                  chalupa we wsi. DOstep do info jest mocno ograniczony i nie jest to dla
                  wszystkich takie oczywiste, co to sa srodki antykoncepcyjne i jak je stosowac.

                  PZdr,
                  KOciamama.
                  • ku_mnie Re: Aborcja 24.01.06, 09:31
                    Do 12 miesiąca???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • alpepe Re: Aborcja 24.01.06, 10:52
                      ona pisała o ciązy słonicy, chyba...
                      • kociamama Re: Aborcja 24.01.06, 12:28
                        naturanie tygodnia, przepraszam za pomylke, pozno bylo;) Swoja droga chyba
                        mozna sie domyslec i poprowadzic dyskusje merytorycznie...

                        Pzdr,
                        Kociamama.
                  • scarlett_kapusta Re: Aborcja 24.01.06, 11:56
                    > Co do antykoncepcji - tak, dla nas, miastowych dziewczynek antykoncepjca jest
                    > ogolnie dostepna, niedroga to juz gorzej, bo dla 16-latki, ktora nie zarabia
                    > antykoncepcja jest juz sporym wydatkiem.

                    Dla 25-latki po studiach, ktora zarabia 600 zl i musi sie za to utrzymac, tez
                    nie jest to maly wydatek...
                    najlepiej zakazac seksu. bo to przeciez grzech. no, chyba ze dla prokreacji tylko.
                    • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:00
                      scarlett_kapusta napisała:

                      > Dla 25-latki po studiach, ktora zarabia 600 zl i musi sie za to utrzymac, tez
                      > nie jest to maly wydatek...

                      Ale kogo to obchodzi? Chcesz dopłacać od środków to załóż fundację. Będziecie
                      mogli za darmo rozdawać gumki nie tylko wielosmakowe, ale nawet z kawałkami
                      owoców i żywymi kulturami bakterii.
                      • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:05
                        tolerant napisał:

                        > scarlett_kapusta napisała:
                        >
                        > > Dla 25-latki po studiach, ktora zarabia 600 zl i musi sie za to utrzymac,
                        > tez
                        > > nie jest to maly wydatek...
                        >
                        > Ale kogo to obchodzi? Chcesz dopłacać od środków to załóż fundację. Będziecie
                        > mogli za darmo rozdawać gumki nie tylko wielosmakowe, ale nawet z kawałkami
                        > owoców i żywymi kulturami bakterii.



                        prosze- oto powyzej typowy przyklad myslenia polskiego: kogo obchodzi, ze ludzi
                        nie stac na antykoncepcje? mnei stac i koniec! wiec mi problem ciazy nie grozi.
                        a ze grozi innym? to niech nie uprawiaja seksu! jestem egoista to bede i
                        egocentrykiem i bede innym narzucal swoj sposob patrzenia na swiat.
                        • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:12
                          zamyslona4 napisała:

                          > prosze- oto powyzej typowy przyklad myslenia polskiego:


                          Gdyby polskie społeczeństwo tak myślało, już dawno nie gnilibyśmy w
                          socjaliźmie, a nasza gospodarka prężnie by się rozwijała.

                          > kogo obchodzi, ze ludzi nie stac na antykoncepcje?
                          > mnei stac i koniec! wiec mi problem ciazy nie grozi.

                          Ja pracuję. Ty rozdajesz cudze.

                          > a ze grozi innym? to niech nie uprawiaja seksu! jestem egoista to bede i
                          > egocentrykiem i bede innym narzucal swoj sposob patrzenia na swiat.

                          Łał. To własnie Ty mi narzucasz bym sponsorował komuś miłosne igraszki.
                          Całkowicie już nawet pomijając kwestię, że wolę dać jakiemuś dziecku na bułkę,
                          tyle ze to nie jest istotne, bo najważniejszą sprawą jest poszanowanie
                          własności prywatnej. Rozdawnictwo rodzi patologię, więc nie jest dobrym
                          rozwiązaniem.
                          • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:18
                            tolerant napisał:

                            > zamyslona4 napisała:
                            >
                            > > prosze- oto powyzej typowy przyklad myslenia polskiego:
                            >
                            >
                            > Gdyby polskie społeczeństwo tak myślało, już dawno nie gnilibyśmy w
                            > socjaliźmie, a nasza gospodarka prężnie by się rozwijała.

                            solidfarnosc to nie jest to samo co socjalizm
                            >
                            > > kogo obchodzi, ze ludzi nie stac na antykoncepcje?
                            > > mnei stac i koniec! wiec mi problem ciazy nie grozi.
                            >
                            > Ja pracuję. Ty rozdajesz cudze.

                            ?????

                            >
                            > > a ze grozi innym? to niech nie uprawiaja seksu! jestem egoista to bede i
                            > > egocentrykiem i bede innym narzucal swoj sposob patrzenia na swiat.
                            >
                            > Łał. To własnie Ty mi narzucasz bym sponsorował komuś miłosne igraszki.
                            > Całkowicie już nawet pomijając kwestię, że wolę dać jakiemuś dziecku na bułkę,
                            > tyle ze to nie jest istotne, bo najważniejszą sprawą jest poszanowanie
                            > własności prywatnej. Rozdawnictwo rodzi patologię, więc nie jest dobrym
                            > rozwiązaniem.

                            nikt nie mowi o rozdawaniu ale o mysleniu perspektywicznym!
                            jak najblizsza ci osoba bedzie ciezko chora to tez powiedz w szpitalu: prosze
                            jej nie podawac tych lekow bo przeciez nie mozna wspierac rozdawnictwa!
                            placmy 100% za przedszkola
                            placmy za szkoly
                            placmy za kazda wizyte u lekarza
                            zniesmy bilety ulgowe
                            zlikwidujmy domy dziecka, rodziny zastepcze (tak swoja droga policz sobie ile
                            rocznie panstwo wydaje na utrzymanie dzieci w roznego rodzaju placowkach)

                            zlikwidujmy to bo na to ida nasze pieniadze a przecie "bo najważniejszą sprawą
                            jest poszanowanie własności prywatnej. Rozdawnictwo rodzi patologię, więc nie
                            jest dobrym rozwiązaniem."
                            • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:27
                              zamyslona4 napisała:

                              > > Gdyby polskie społeczeństwo tak myślało, już dawno nie gnilibyśmy w
                              > > socjaliźmie, a nasza gospodarka prężnie by się rozwijała.
                              >
                              > solidfarnosc to nie jest to samo co socjalizm

                              Ty dajesz rybę zamiast wędki. Z patologią walczy się poprzez wydobycie z niej a
                              nie zastępowanie jej czymś dziwacznym, stąd korzysniej jest jeśli by
                              marnotrawić pieniądze podatników, zostawić je im samym. Niestety, życie na tej
                              planecie możliwe jest tylko wtedy gdy się pracuje.

                              > > Ja pracuję. Ty rozdajesz cudze.
                              >
                              > ?????

                              Jak rozumiem, chcesz sięgnąć do mojej kieszeni i kupić komuś 'środki'.

                              > > Łał. To własnie Ty mi narzucasz bym sponsorował komuś miłosne igraszki.
                              > > Całkowicie już nawet pomijając kwestię, że wolę dać jakiemuś dziecku na b
                              > ułkę,
                              > > tyle ze to nie jest istotne, bo najważniejszą sprawą jest poszanowanie
                              > > własności prywatnej. Rozdawnictwo rodzi patologię, więc nie jest dobrym
                              > > rozwiązaniem.
                              >
                              > nikt nie mowi o rozdawaniu ale o mysleniu perspektywicznym!
                              > jak najblizsza ci osoba bedzie ciezko chora to tez powiedz w szpitalu: prosze
                              > jej nie podawac tych lekow bo przeciez nie mozna wspierac rozdawnictwa!
                              > placmy 100% za przedszkola
                              > placmy za szkoly
                              > placmy za kazda wizyte u lekarza

                              Zwróć uwagę, że płacimy, dodatkowo w żaden sposób nie jesteśmy w stanie (my
                              jako podatnicy) kontrolować przepływu środków. A ta zorganizowana na szeroką
                              skalę grabież, dezorganizuje życie takim właśnie maluczkim. Lekarzowi płacisz
                              podwójnie - raz składka, drugi raz kiedy idziesz prywatnie lub dajesz w łapę.
                              • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:37
                                tolerant napisał:

                                > zamyslona4 napisała:
                                >
                                > > > Gdyby polskie społeczeństwo tak myślało, już dawno nie gnilibyśmy w
                                >
                                > > > socjaliźmie, a nasza gospodarka prężnie by się rozwijała.
                                > >
                                > > solidfarnosc to nie jest to samo co socjalizm
                                >
                                > Ty dajesz rybę zamiast wędki. Z patologią walczy się poprzez wydobycie z niej a

                                zaczelismy od tematu aborcja i niechciane dzieci- danie ludziom antykoncepcji
                                aby nie musieli sie matric o kolejen dzieci a mogli zaczac pracowac jest ryba?
                                od czego trzeba zaczac!
                                w ilu organizacja pozarzadowych pracowales, w ilu instytucjach pomocy spolecznej
                                aby prawic mi nauki ze ja daje rybe a ty wedke? jestes egoista i nie dopisuj
                                zednej ideologii do tego.
                                to jakby powiedziec ze nie mozna biednym dzieciom dac podrecznikow za darmo w
                                szkole bo to ryba a nie wedka!

                                >
                                > nie zastępowanie jej czymś dziwacznym, stąd korzysniej jest jeśli by
                                > marnotrawić pieniądze podatników, zostawić je im samym. Niestety, życie na tej
                                > planecie możliwe jest tylko wtedy gdy się pracuje.
                                >
                                > > > Ja pracuję. Ty rozdajesz cudze.
                                > >

                                ty masz pieniadze wiec Ty bedziesz kupowal rozne dobra (np. antykoncepcje) a
                                twoj sasiad z dolu bedzie tez pracowal ale zarabial tak malo, iz nie bedzi ego
                                stac np. na gumki. i bedzie powiekszac mu sie rodzina , az w koncu albo zejdzie
                                na zla droge aby ich utrzymac, albo/i bedzie na garnuszku pomocy spolecznej
                                oplacanej z twoich podatkow.

                                to jest ryba.

                                > > ?????
                                >
                                > Jak rozumiem, chcesz sięgnąć do mojej kieszeni i kupić komuś 'środki'.
                                >
                                > > > Łał. To własnie Ty mi narzucasz bym sponsorował komuś miłosne igras
                                > zki.
                                > > > Całkowicie już nawet pomijając kwestię, że wolę dać jakiemuś dzieck
                                > u na b
                                > > ułkę,
                                > > > tyle ze to nie jest istotne, bo najważniejszą sprawą jest poszanowa
                                > nie
                                > > > własności prywatnej. Rozdawnictwo rodzi patologię, więc nie jest do
                                > brym
                                > > > rozwiązaniem.
                                > >

                                wiec powtorze:

                                > > nikt nie mowi o rozdawaniu ale o mysleniu perspektywicznym!
                                > > jak najblizsza ci osoba bedzie ciezko chora to tez powiedz w szpitalu:
                                prosze jej nie podawac tych lekow bo przeciez nie mozna wspierac rozdawnictwa!
                                > > placmy 100% za przedszkola
                                > > placmy za szkoly
                                > > placmy za kazda wizyte u lekarza
                                i co co usunales:
                                panstwo rocznie wydaje ogromne sumy na domy dziecka, rodzinne domy dziecka,
                                placowi opiekunczo- wychowawcze, pomoc spoleczna. refundacja antykoncepcji
                                bylaby przy tym nikla kwota.


                                • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 23:39
                                  zamyslona4 napisała:

                                  > zaczelismy od tematu aborcja i niechciane dzieci- danie ludziom antykoncepcji
                                  > aby nie musieli sie matric o kolejen dzieci a mogli zaczac pracowac jest ryba?

                                  Oczywiście. Niech ci ludzie idą do pracy i sobie kupią.

                                  > od czego trzeba zaczac!
                                  > w ilu organizacja pozarzadowych pracowales, w ilu instytucjach pomocy spoleczne
                                  > j

                                  A co cię to obchodzi?

                                  > aby prawic mi nauki ze ja daje rybe a ty wedke?

                                  Nauki? Sama pchasz łapsko do mojej kieszeni, mam zatem prawo protestować. I to
                                  tylko po to by jakiś facet miał gumkę.

                                  > jestes egoista i nie dopisuj zednej ideologii do tego.

                                  Jesteś złodziejką.

                                  > to jakby powiedziec ze nie mozna biednym dzieciom dac podrecznikow za darmo w
                                  > szkole bo to ryba a nie wedka!

                                  Nie ma nic za darmo, wiem że Twój bolszewicki rozumek nie jest w stanie tego
                                  ogarnąć, ale taki jest fakt. Byś mogła coś komuś dać, musisz innemu najpierw zabrać.

                                  > ty masz pieniadze wiec Ty bedziesz kupowal rozne dobra (np. antykoncepcje) a
                                  > twoj sasiad z dolu bedzie tez pracowal ale zarabial tak malo, iz nie bedzi ego
                                  > stac np. na gumki. i bedzie powiekszac mu sie rodzina , az w koncu albo zejdzie
                                  > na zla droge aby ich utrzymac, albo/i bedzie na garnuszku pomocy spolecznej
                                  > oplacanej z twoich podatkow.
                                  >
                                  > to jest ryba.

                                  Zarabiał będzie za mało, bo bolszewicy twego pokroju zabiorą mu pokaźną część
                                  jego dochodu. Wędką jest pozwolić mu się rozwijać i wyjść z założenia że
                                  człowiekiem który najlepiej potrafi wydawać jego pieniądze jest on sam, a nie
                                  minister finansów.

                                  > wiec powtorze:
                                  >
                                  > > > nikt nie mowi o rozdawaniu ale o mysleniu perspektywicznym!
                                  > > > jak najblizsza ci osoba bedzie ciezko chora to tez powiedz w szpita
                                  > lu:
                                  > prosze jej nie podawac tych lekow bo przeciez nie mozna wspierac rozdawnictwa!
                                  > > > placmy 100% za przedszkola
                                  > > > placmy za szkoly
                                  > > > placmy za kazda wizyte u lekarza
                                  > i co co usunales:
                                  > panstwo rocznie wydaje ogromne sumy na domy dziecka, rodzinne domy dziecka,
                                  > placowi opiekunczo- wychowawcze, pomoc spoleczna. refundacja antykoncepcji
                                  > bylaby przy tym nikla kwota.

                                  Ja wolę ładować ogromne sumy w domy dziecka (zalety dzielenia publicznych
                                  pieniędzy). Niestety urzędnicze biurwy większość zebranych kwot przeżerają.
                                  Powtarzam, załóż sobie fundację, będziesz latać i rozdawać pigułki.
                                  • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 23:48

                                    > Ja wolę ładować ogromne sumy w domy dziecka (zalety dzielenia publicznych
                                    > pieniędzy).

                                    1. zycze ci abys pewnego pieknego dnia stracil to co masz, zostal na bruku. moze
                                    wtedy oczy ci sie otworza
                                    2. wspieranie domow dziecka a nie zapobiegania rodzeniu kolejnych dzieci ktore
                                    tam trafiaja dowodzi twojego krotkowzrocznego, prymitywnego myslenia.
                                    3. zyjesz w calkowitym odrwaniu od rezczywistosci- nie zdajesz sobei chyba
                                    sparwy ile ludzi pracuje za 600 zl miesiecznie

                                    >Powtarzam, załóż sobie fundację,

                                    zrobione :) a ty jka ustalilismy tylko wyzywasz innych od bolszewikow, nei masz
                                    pojecia czym jest spoleczenstwo obywatelskie i poza gadaniem nic dla ludzi i
                                    dzieci w ciezkiejsytuacji nie zrobiles
                                    • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 23:57
                                      zamyslona4 napisała:

                                      > 1. zycze ci abys pewnego pieknego dnia stracil to co masz, zostal na bruku. moz
                                      > e
                                      > wtedy oczy ci sie otworza

                                      Postawa elementu obywatelskiego, odnotowałem.

                                      > 2. wspieranie domow dziecka a nie zapobiegania rodzeniu kolejnych dzieci ktore
                                      > tam trafiaja dowodzi twojego krotkowzrocznego, prymitywnego myslenia.

                                      Taki już jestem, że wolę dać dziecku na bułkę niż napalonej parze na gumkę.

                                      > 3. zyjesz w calkowitym odrwaniu od rezczywistosci- nie zdajesz sobei chyba
                                      > sparwy ile ludzi pracuje za 600 zl miesiecznie

                                      Oni żyją za 600zl miesięcznie dzięki Tobie. Dzięki obywatelskiej postawie brania
                                      bez pardonu wszystkiego co cudze.

                                      > zrobione :) a ty jka ustalilismy tylko wyzywasz innych od bolszewikow, nei masz
                                      > pojecia czym jest spoleczenstwo obywatelskie

                                      Jeśli 'społeczeństwo obywatelskie' polega na organizowaniu bojówek, które pod
                                      przymusem pobierają od uczciwych obywateli haracz, to niech raz na zawsze szlag
                                      trafi tych bolszewików.

                                      > i poza gadaniem nic dla ludzi i dzieci w ciezkiejsytuacji nie zrobiles

                                      A to jest Twój wniosek, bo po za 'co cię to obchodzi' nie uzyskałaś i nie
                                      uzyskasz ode mnie odpowiedzi na ten temat. Nic Ci do tego. Ja tam Cię nie
                                      rozliczam co robisz ze swoją forsą, o ile nie pochodzi ona z kradzieży.
                                      • zamyslona4 Re: Aborcja 25.01.06, 00:12
                                        tolerant napisał:

                                        > zamyslona4 napisała:
                                        >
                                        > > 1. zycze ci abys pewnego pieknego dnia stracil to co masz, zostal na bruk
                                        > u. moz
                                        > > e
                                        > > wtedy oczy ci sie otworza
                                        >
                                        > Postawa elementu obywatelskiego, odnotowałem.

                                        ty chyba w ogole nie rozumiesz pojecia "obywatelskwo, obywatelska postawa,
                                        spoleczenstwo obywatelskie"
                                        >
                                        > > 2. wspieranie domow dziecka a nie zapobiegania rodzeniu kolejnych dzieci
                                        > ktore
                                        > > tam trafiaja dowodzi twojego krotkowzrocznego, prymitywnego myslenia.
                                        >
                                        > Taki już jestem, że wolę dać dziecku na bułkę niż napalonej parze na gumkę.

                                        to jest typowe socjalistyczne myslenie- dorazne, jednorazowe rozwiazania zamiast
                                        zapobieganie narastaniu problemu.

                                        >
                                        > > 3. zyjesz w calkowitym odrwaniu od rezczywistosci- nie zdajesz sobei chyb
                                        > a
                                        > > sparwy ile ludzi pracuje za 600 zl miesiecznie
                                        >
                                        > Oni żyją za 600zl miesięcznie dzięki Tobie. Dzięki obywatelskiej postawie brani
                                        > a
                                        > bez pardonu wszystkiego co cudze.

                                        nie - zyja za 600 zl miesiecznei dzieki Tobie, bo na ciebie pracuja , aby tobei
                                        bylo dobrze.

                                        >

                                        >
                                        > Jeśli 'społeczeństwo obywatelskie' polega na organizowaniu bojówek, które pod
                                        > przymusem pobierają od uczciwych obywateli haracz, to niech raz na zawsze szlag
                                        > trafi tych bolszewików.

                                        no tak - co to 'społeczeństwo obywatelskie' jest dla ciebie abstrakcja ...
                                        piszesz na ten temat takie bzdury ze az zal to prostowac....


                                        >
                                        > > i poza gadaniem nic dla ludzi i dzieci w ciezkiejsytuacji nie zrobiles
                                        >
                                        > A to jest Twój wniosek, bo po za 'co cię to obchodzi' nie uzyskałaś i nie
                                        > uzyskasz ode mnie odpowiedzi na ten temat. Nic Ci do tego. Ja tam Cię nie
                                        > rozliczam co robisz ze swoją forsą, o ile nie pochodzi ona z kradzieży.

                                        forsa, forsa, forsa.... no tak- kupujesz bulki
                                        skoro pomoc= dla ciebue tylko forsa to jestes wiekszym materialista niz mozna by
                                        przypuszczac
                                        • tolerant Re: Aborcja 25.01.06, 00:23
                                          zamyslona4 napisała:


                                          > ty chyba w ogole nie rozumiesz pojecia "obywatelskwo, obywatelska postawa,
                                          > spoleczenstwo obywatelskie"

                                          Już sama postawa świadczy.

                                          > to jest typowe socjalistyczne myslenie- dorazne, jednorazowe rozwiazania zamias
                                          > t
                                          > zapobieganie narastaniu problemu.

                                          W tym przypadku niestety musi być rotfl (średni taki).

                                          > nie - zyja za 600 zl miesiecznei dzieki Tobie, bo na ciebie pracuja , aby tobei
                                          > bylo dobrze.

                                          Wyglądam jak poborca podatkowy czy urzędnik z ZUSu? Dobra, ale masz szansę,
                                          podaj konkretny przykład.

                                          > no tak - co to 'społeczeństwo obywatelskie' jest dla ciebie abstrakcja ...
                                          > piszesz na ten temat takie bzdury ze az zal to prostowac....

                                          Kiedy zacząłem się oburzać na sytuację w której ktoś z towarzyszy zabiera mi
                                          forsę i coś komuś funduje (cokolwiek, na czym ów towarzysz może w danym momencie
                                          zbić swój polityczny kapitał) zarzucasz mi antyobywatelską postawę. Nie dziw się
                                          zatem że kojarzę społeczeństwo obywatelskie ze złodziejami.

                                          > forsa, forsa, forsa.... no tak- kupujesz bulki
                                          > skoro pomoc= dla ciebue tylko forsa to jestes wiekszym materialista niz mozna b
                                          > y
                                          > przypuszczac

                                          To zamiast kupować pigułki antykoncepcyjne proponuję byś zasadziła je w
                                          ogrodzie, a nim wyrosną z nich dorodne środki, byś wsparła napaloną parę dobrym
                                          słowem.
                          • kociamama jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 12:34
                            Bo otym zdaje sie mowisz drogi TOlerancie, to taniej wychodzi sponsorowanie
                            srodkow antykoncepcyjnych niz utrzymywanie porzuconych dzieci w domach dziecka.
                            Koszt nowoczesnych pigulek to ok 30zl na miesiac, podczas gdy koszt
                            wychowywania porzuconego dziecka za pieniadze podatnikow wynosi min 150 zl
                            miesicecznie na wyzywienie, jak sie mu bardzo okraja to jakies 100zl, mysle, ze
                            ponizej tego nie da sie zejsc. Samo wywywienie jedengo dziecka jest jak widzisz
                            3 razy drozsze niz srodki antykoncepcyjne.

                            Pzdr,
                            KOciamama.
                            • zamyslona4 Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 12:40
                              kociamama napisała:

                              > Bo otym zdaje sie mowisz drogi TOlerancie, to taniej wychodzi sponsorowanie
                              > srodkow antykoncepcyjnych niz utrzymywanie porzuconych dzieci w domach dziecka.
                              >
                              > Koszt nowoczesnych pigulek to ok 30zl na miesiac, podczas gdy koszt
                              > wychowywania porzuconego dziecka za pieniadze podatnikow wynosi min 150 zl
                              > miesicecznie na wyzywienie, jak sie mu bardzo okraja to jakies 100zl, mysle, ze
                              >
                              > ponizej tego nie da sie zejsc. Samo wywywienie jedengo dziecka jest jak widzisz
                              >
                              > 3 razy drozsze niz srodki antykoncepcyjne.
                              >
                              > Pzdr,
                              > KOciamama.


                              koszt utzrymania dziecka w domu dziecka to minimum 1 tys. zlotych miesiecznie
                              (miejsce, pozywienie, opieka, materialy do szkoly , itp.)
                              opakowanie pigulek- 30 zl miesiecznie
                              refundacja spirali na 5 lat- 400- 500 zl
                              pienieadze ktore lekarze zarabiaja na nielegalnej aborcji (poza opodatkowaniem)
                              - 2- 3 tys. zl za zabieg.
                            • tolerant Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 12:42
                              kociamama napisała:

                              > Bo otym zdaje sie mowisz drogi TOlerancie, to taniej wychodzi sponsorowanie
                              > srodkow antykoncepcyjnych niz utrzymywanie porzuconych dzieci w domach
                              dziecka.

                              Trzymam się zasady unikania rozdawnictwa (do minimum, czy daję na owsiaki,
                              karitasy czy ochojskie to prywatna sprawa). Ludzie muszą mieć pracę i pracować
                              (wiem że to banał, ale cholera taki życiowy), pozwoli to rozwiązać nie tylko
                              problem środków antykoncepcyjnych, ale nawet chleba powszedniego, drugiego
                              śniadania itp.



                              >
                              > Koszt nowoczesnych pigulek to ok 30zl na miesiac, podczas gdy koszt
                              > wychowywania porzuconego dziecka za pieniadze podatnikow wynosi min 150 zl
                              > miesicecznie na wyzywienie, jak sie mu bardzo okraja to jakies 100zl, mysle,
                              ze
                              >
                              > ponizej tego nie da sie zejsc. Samo wywywienie jedengo dziecka jest jak
                              widzisz
                              >
                              > 3 razy drozsze niz srodki antykoncepcyjne.

                              Dziecko to inwestycja - człowiek. Też banał, ale kiedyś młodzi będą musieli
                              starych zastąpić. Plus argument powyżej. Stąd wolę łożyć na utrzymanie domów
                              dziecka (wiem, JA wolę a nie np. Ty, ale taka jest własnie wada dzielenia
                              publicznych środków).

                              pozdrawiam
                              • kociamama Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 12:56
                                Nowoczesne panstwo chrakteruzuje sie wysokim poziomem swiadczenia uslug
                                socjalnych, co naturalnie wymaga nalozenia odpowiedniego poziomu oplat na
                                obywateli. Ja, akurat, nie uwazam, ze jak najnizsze opodatkowanie przyczyni sie
                                do lepszego funkcjonowania panstwa. Naturalnie w POlsce istenija patologie i to
                                z nimi nalzey walczyc, a nie z samym systemem. Gospodarka nie jest juz jedyna
                                galezia w Europie Zachodniej, ktora jest priorytetem. Tak moze bylo w XIX w,
                                kiedy to rodzil sie kapitalizm, ale teraz bierze sie pod uwage trzy elementy -
                                gosp., ekologia i standard zycia obywateli, i zadnego z nich nie ustawia sie na
                                czele hierarchii wartosci.

                                Uwazam, ze panstwo ma dobac o swoich obywateli, tych najbardziej
                                pokrzywdzonych. POmoc najubozszym i chorym nie moze byc jalmuzna, jaka jest
                                zwalanie odpowiedzialnosci za ich utrzymanie na instytucje charytatywne. Jezeli
                                tak Ci zalezy na obywatelach i inwestowaniu w czlowieka, to nie da sie uniknac
                                wysoklich podatkow.

                                PZdr,
                                KOciamama.
                                • tolerant Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 13:05
                                  O! Tu mamy wyraźnie odmienne zdania. Osobiście nie wierzę by na dłuższą metę
                                  udało sie takie idealne państwo zbudować. Ludzie nie mają natury dbać o tzw.
                                  dobro ogólne (nie i już!), więc prędzej czy później trzeba będzie ścignąć batem
                                  wrogów systemu (patrz III Rzesza czy ZSRR, UE póki co stosuje sankcje w
                                  wyd. "demokratycznym").

                                  • zamyslona4 Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 13:41
                                    tolerant napisał:

                                    > O! Tu mamy wyraźnie odmienne zdania. Osobiście nie wierzę by na dłuższą metę
                                    > udało sie takie idealne państwo zbudować. Ludzie nie mają natury dbać o tzw.
                                    > dobro ogólne (nie i już!), więc prędzej czy później trzeba będzie ścignąć batem
                                    >
                                    > wrogów systemu (patrz III Rzesza czy ZSRR, UE póki co stosuje sankcje w
                                    > wyd. "demokratycznym").

                                    jesli myslisz ze ludzie nie maja takiego zwyczaju to radze jechac do Skandynawii...
                                    to Polacy nei maja takiego zwyczaju
                                    >
                                    • tolerant Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 13:50
                                      > jesli myslisz ze ludzie nie maja takiego zwyczaju to radze jechac do
                                      Skandynawi

                                      Pożyjemy zobaczymy. Widać w przeciwieństwie do innych, ja sam wiem co jest dla
                                      mnie dobre a nie urzędnik bądź Ty.
                                      • zamyslona4 Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 13:55
                                        tolerant napisał:

                                        > > jesli myslisz ze ludzie nie maja takiego zwyczaju to radze jechac do
                                        > Skandynawi
                                        >
                                        > Pożyjemy zobaczymy. Widać w przeciwieństwie do innych, ja sam wiem co jest dla
                                        > mnie dobre a nie urzędnik bądź Ty.

                                        to tez daj innym prawo decydowac co dla nich dobre, a nie tylko ciagle
                                        moralizatorsko- gospodarcze dyrdymaly widziane z punktu widzenia swojej kanapy i
                                        nie wytrzymujace zderzenia z rzeczywistoscia
                                        • tolerant Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 13:58
                                          zamyslona4 napisała:


                                          > to tez daj innym prawo decydowac co dla nich dobre, a nie tylko ciagle
                                          > moralizatorsko- gospodarcze dyrdymaly widziane z punktu widzenia swojej
                                          kanapy
                                          > i
                                          > nie wytrzymujace zderzenia z rzeczywistoscia

                                          Problem jest taki, że dla Ciebie dobre jest jak włożysz łapsko do mojej
                                          kieszeni i kupisz sobie czy tam komuś pigułki.
                                          • zamyslona4 Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 14:31
                                            tolerant napisał:

                                            > zamyslona4 napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > to tez daj innym prawo decydowac co dla nich dobre, a nie tylko ciagle
                                            > > moralizatorsko- gospodarcze dyrdymaly widziane z punktu widzenia swojej
                                            > kanapy
                                            > > i
                                            > > nie wytrzymujace zderzenia z rzeczywistoscia
                                            >
                                            > Problem jest taki, że dla Ciebie dobre jest jak włożysz łapsko do mojej
                                            > kieszeni i kupisz sobie czy tam komuś pigułki.

                                            Problem jest taki, że dla Ciebie dobre jest jak włożysz łapsko do mojej
                                            kieszeni i kazesz mi oplacac pomoc spoleczna zamiast mniejsza kwota najpierw
                                            zapobiegac problemowi tych ludzi
                                            • tolerant Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 14:35
                                              zamyslona4 napisała:


                                              > Problem jest taki, że dla Ciebie dobre jest jak włożysz łapsko do mojej
                                              > kieszeni i kazesz mi oplacac pomoc spoleczna zamiast mniejsza kwota najpierw
                                              > zapobiegac problemowi tych ludzi


                                              No i powoli zbliżamy się do pointy. Socjalizm jest zły, sama widzisz.
                                              • zamyslona4 Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 15:10
                                                tolerant napisał:

                                                > zamyslona4 napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Problem jest taki, że dla Ciebie dobre jest jak włożysz łapsko do mojej
                                                > > kieszeni i kazesz mi oplacac pomoc spoleczna zamiast mniejsza kwota najpi
                                                > erw
                                                > > zapobiegac problemowi tych ludzi
                                                >
                                                >
                                                > No i powoli zbliżamy się do pointy. Socjalizm jest zły, sama widzisz.


                                                socjalizm jest zly- kapitalizm z ludzka twarza i spoleczenstwo obywatelskie- nie
                                                • tolerant Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 15:15
                                                  zamyslona4 napisała:

                                                  > kapitalizm z ludzka twarza

                                                  Inny nie istnieje.

                                                  > i spoleczenstwo obywatelskie

                                                  A co to za nowomowa? Że niby co musiałbym robić i ile by mnie to kosztowało? ;)
                                    • kociamama Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 14:06
                                      Zgadzam sie z Zamyslona w kwestii przykladow - SKandynawia, tez NIemcy, Kanada,
                                      generalnie Europa Zach.

                                      patrzysz tylko ze swojej perspektywy, ale panstwo jest wposlnota obywateli i
                                      jego zadaniem jest dbanie o nich wszystkich. No bo jakiez inne funkcje ma
                                      panstwo? Tak to juz jest w demokracjach, ze nasi reprezentanci decyduja za nas
                                      i mysle, ze pomimo wszlekich wad, tak jest lepiej, niz zebyd decydowal za nas
                                      jeden dyktator - jak w prypadkach, ktore sam przytoczyles.

                                      Pzdr,
                                      KOciamama.
                                      • tolerant Re: jezeli chodzi wylacznie o koszta 24.01.06, 14:20
                                        kociamama napisała:

                                        > Zgadzam sie z Zamyslona w kwestii przykladow - SKandynawia, tez NIemcy,
                                        Kanada,
                                        > generalnie Europa Zach.

                                        Im bardziej w to brną, tym coraz gorzej na tym wychodzą.

                                        > patrzysz tylko ze swojej perspektywy, ale panstwo jest wposlnota obywateli i
                                        > jego zadaniem jest dbanie o nich wszystkich. No bo jakiez inne funkcje ma
                                        > panstwo?

                                        No właśnie? Tworzysz byty ponad potrzebę. Państwo to wojsko, policja i ogólnie
                                        kwestie bezpieczeństwa. O pracę zadbam sobie sam, byleby państwo mi nie
                                        przeszkadzało. Inaczej tym co chcą pracować podcinasz skrzydła, wszakże zawsze
                                        ktoś o mnie zadba, a im więcej będę harował, tym więcej łożył będę na innych.
                                        Po co pracować?


                                        > Tak to juz jest w demokracjach, ze nasi reprezentanci decyduja za nas
                                        > i mysle, ze pomimo wszlekich wad, tak jest lepiej, niz zebyd decydowal za nas
                                        > jeden dyktator - jak w prypadkach, ktore sam przytoczyles.

                                        E, demokracja jest równie niebezpieczna. Hitlera wybrał lud. Demokracja to nic
                                        innego jak przekupstwo na wielką skalę 'głosujcie na mnie bo ja ...'. Więc
                                        trzeba zmniejszać liczbę decyzji które podejomwać mogą wybrańcy ludu oraz
                                        liczbę regulacji. Im mniej mogą tym lepiej dla mnie. Przegłosować w sejmie
                                        można cokolwiek, trzeba jedynie większości.
                • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 10:00
                  ironia222 napisała:

                  > ok , kroczek dalej. narkotyki tez powinny byc legalne, bo przeciez i tak sa
                  na
                  > rynku? tak?

                  To akurat mało trafiony argument, bo człowiek jest istotą rozumną i powinien
                  ponosić konsekwencje swoich działań. Z tego samego powodu nie ma potrzeby by
                  miał jakiegoś anioła stróża który będzie mu zabraniał palić, pić, ćpać czy w
                  ostateczności być nawet wegetarianinem ;).


      • scarlett_kapusta Re: Aborcja 24.01.06, 11:54
        21magnolia napisał:

        > Jak by na to nie patrzec, to brak dostepu do legalnej aborcji rozwija tylko
        > aborcyjne podziemie. Aborcja nadal bedzie istniec, ale dostepu do niej nie beda
        >
        > mialy kobiety niezamozne.

        no wlasnie. takim tylko zostaje wlasnoreczny zabieg zardzewialym wieszakiem.
        slyszalo sie juz o takich.
        • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:12
          scarlett_kapusta napisała:

          > 21magnolia napisał:
          >
          > > Jak by na to nie patrzec, to brak dostepu do legalnej aborcji rozwija tyl
          > ko
          > > aborcyjne podziemie. Aborcja nadal bedzie istniec, ale dostepu do niej ni
          > e beda
          > >
          > > mialy kobiety niezamozne.
          >
          > no wlasnie. takim tylko zostaje wlasnoreczny zabieg zardzewialym wieszakiem.
          > slyszalo sie juz o takich.

          dokladnie. skoro ktos poleca "niemy krzyk" to ja polecam z cher i demi more
          ('gdyby sciany...") oraz "Nic" doroty kedzierzawskiej o tym dlatego podejmuje
          sei czasem decyzje zwiazane z dzieckiem wbrew swojej woli.

          a przeraza mnei to, ze wladza otacza sie KOBIETAMI ktore twierdza ze nawet
          dziecko poczete w wyniku gwaltu kobieta musi rodzic...
    • roman_tyczka ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 10:04
      ...kiedy co tydzien prawie w Polsce ktos znajduje na mrozie swiezo narodzone
      dziecko to trudno oprzec sie mysli, ze ta kobieta, ktora porzucila wlasne
      dziecko tuz po porodzie, powinna byla sie go pozbyc, kiedy byl na to czas....
      • tolerant Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 10:07
        roman_tyczka napisała:

        > ...kiedy co tydzien prawie w Polsce ktos znajduje na mrozie swiezo narodzone
        > dziecko to trudno oprzec sie mysli, ze ta kobieta, ktora porzucila wlasne
        > dziecko tuz po porodzie, powinna byla sie go pozbyc, kiedy byl na to czas....

        Że niby lepiej wcześniej niż później? Czy tej kobiecie nogi urwało, że
        dotaszczyła się jedynie do śmietnika, a do szpitala/przychodni/kogokolwiek już
        nie mogła, by przekazać dziecko? Za taką zbrodnię powinni wieszać.
        • roman_tyczka Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 10:09
          tolerant napisał:

          > > Że niby lepiej wcześniej niż później? Czy tej kobiecie nogi urwało, że
          > dotaszczyła się jedynie do śmietnika, a do szpitala/przychodni/kogokolwiek już
          > nie mogła, by przekazać dziecko? Za taką zbrodnię powinni wieszać.

          my nie rozmawiamy tu o porzucaniu dzieci tylko o aborcji. mysle, ze gorsza
          smierc jest z glodu i wyziebienia. to anioly czuwaja, by kazde dziecko zostalo
          znalezione.
          • tolerant Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 10:13
            roman_tyczka napisała:

            > my nie rozmawiamy tu o porzucaniu dzieci tylko o aborcji. mysle, ze gorsza
            > smierc jest z glodu i wyziebienia. to anioly czuwaja, by kazde dziecko zostalo
            > znalezione.

            Ok, tylko zauważ jak śmieszny to argument. Czym usprawiedliwić porzucenie
            maleństwa na śmietniku? Lepiej poświęcić zdrowie czy życie dziecka w imię
            czego, anonimowości? Nie mów że większy to wstyd pójść do szpitala i
            powiedzieć - 'nie dam rady, weźcie je, proszę'... Zwłaszcza że bębnią w
            przekaziorach o tym by tak własnie postępować.
            • kociamama Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 12:39
              tolerant napisał:

              Nie mów że większy to wstyd pójść do szpitala i
              > powiedzieć - 'nie dam rady, weźcie je, proszę'... Zwłaszcza że bębnią w
              > przekaziorach o tym by tak własnie postępować

              Moze i 'bebnia o tym w przekziorach', ale w praktyce takie kobiety sie
              pietnuje. Presja spoleczna jest ogromna, dochodzi do tego szok poporodowy.
              Zazwyczaj to nie porzucaja dzieci rodziny, ktore maja stabilna sytuacje
              materialna, ktore oczekiwaly na dziecko, a kobieta ma oparcie w rodzinie i lub
              swoim partnerze. Takich aktow dopuszczaja sie kobiety z desperacji, ktore nie
              widza zadnej przyszlosci, ktore cierpia moze na depresje poporodowa. Ty
              naturalnie, mozesz po porstu oceniac ze swojego cieplego domku, jakie to zle
              kobiety, ale sam nigdy w takiej sytuacji nie bedziesz, wiec uwazam, ze nie
              powiniens sie takl kategorycznie wypowiadac na temat, ktory Ciebie nie dotyczy.

              PZdr,
              Kociamama.
              • tolerant Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 12:55
                kociamama napisała:

                > tolerant napisał:
                >
                > Nie mów że większy to wstyd pójść do szpitala i
                > > powiedzieć - 'nie dam rady, weźcie je, proszę'... Zwłaszcza że bębnią w
                > > przekaziorach o tym by tak własnie postępować
                >
                > Moze i 'bebnia o tym w przekziorach', ale w praktyce takie kobiety sie
                > pietnuje. Presja spoleczna jest ogromna, dochodzi do tego szok poporodowy.


                Ale już mniejsza (ta presja jest). A to też jest jakiś skutek publicznej
                dyskusji na ten temat.

                > Zazwyczaj to nie porzucaja dzieci rodziny, ktore maja stabilna sytuacje
                > materialna, ktore oczekiwaly na dziecko, a kobieta ma oparcie w rodzinie i
                lub
                > swoim partnerze. Takich aktow dopuszczaja sie kobiety z desperacji, ktore nie
                > widza zadnej przyszlosci, ktore cierpia moze na depresje poporodowa.

                Nie znam statystyk i nie wiem np. ile dzieci jest oddawanych w szpitalach.
                Zakładam że jakieś są, tyle że się o tym nie mówi. Głośne są przypadki
                makabryczne. Ale trudno znaleźć usprawiedliwienie kiedy ktoś wybiera śmietnik
                zamiast szpitala.

                > Ty
                > naturalnie, mozesz po porstu oceniac ze swojego cieplego domku, jakie to zle
                > kobiety, ale sam nigdy w takiej sytuacji nie bedziesz, wiec uwazam, ze nie
                > powiniens sie takl kategorycznie wypowiadac na temat, ktory Ciebie nie
                dotyczy.

                Ok, nie ma co ukrywać, mam sytuację komfortową. Tu jeszcze dodam że piętnuję
                jedynie kobiety wyrzucające dzieci na śmietnik.
              • cantaloupe Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 23:16
                BUAHAHAHAHA:D co za straszne banialuki kocia mama sadzi. kobiety z
                desperacji?!ja sama nie jestem dobrym przykladem matki,bo nie przepadam za
                dziecmi,dlatego wlasnie MYSLE przed i sie zabezpieczam,a kiedy nie ma
                zabezpieczenia nie kocham sie,bo jest ryzyko(dla mnie ryzyko).co do matek
                jednak: kobieta zdrowa, zdrowa psychicznie po porodzie ma taki uklad
                hormonow,ktory w 90% (zdarzaja sie wyjatki) powoduje wystapienie instynktownej i
                chemicznie uwarunkowanej "milosci" i przywiazania do dziecka.kobiety , ktore
                porzucaja dzieci sa po prostu chore i powinno sie je leczyc albo wysterylizowac.
                oczywiscie na koszta panstwa:>
                • tolerant Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 24.01.06, 23:43
                  cantaloupe napisała:

                  > chemicznie uwarunkowanej "milosci" i przywiazania do dziecka.kobiety , ktore
                  > porzucaja dzieci sa po prostu chore i powinno sie je leczyc albo wysterylizowac
                  > .
                  > oczywiscie na koszta panstwa:>

                  Człowieka który zostawia niemowle na pewną śmierć powinno się powiesić. To chyba
                  adekwatna kara za zabójstwo z premedytacją.
                  • cantaloupe Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 25.01.06, 07:04
                    dla mnie kara smierci jest kontrowersyjna. natomiast kara skutecznie
                    uniemozliwiajaca dopuszczenie sie podobnego okrucienstwa jest doskonala.dlatego
                    podwiazac wszystkim tym wyrodnym matkom,chyba, ze psychiatra podejmie sie
                    leczenia takiej kobiety. a potem niech taka jedna z druga stara sie o pozwolenie
                    na dziecko i koniec sprawy.
                    • kociamama Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 25.01.06, 11:29
                      rozumiem, ze i za kastarcja wyrodnuych ojcow, ktorych zabraklo w tej chwili sie
                      opowiadasz

                      Co do kary smierci, to jest (na razie, na szczescie) nielegalna w POlsce.

                      Pzdr,
                      Kociamama.
                    • tolerant Re: ale wiesz, z drugiej strony..... 25.01.06, 22:32
                      cantaloupe napisała:


                      > dlatego
                      > podwiazac wszystkim tym wyrodnym matkom,chyba, ze psychiatra podejmie sie
                      > leczenia takiej kobiety. a potem niech taka jedna z druga stara sie o pozwoleni
                      > e
                      > na dziecko i koniec sprawy.

                      Powyższe może służyć jako dodatek, zaraz po tym jak powieszą mordercę.
    • oldbay Re: Aborcja 24.01.06, 10:17
      Kolejna wojna na słowa, dyskusja, w której żadna strona tej drugiej do swoich
      racji nie przekona.
      Niech każdy postępuje zgodnie z własnym, a nie cudzym sumieniem.

      A autorce wątku radzę sięgnąć również do innych źródeł, poczytać, popytać,
      powęszyć, a może dowie się więcej na temat tego bubla, jakim jest niemy krzyk.
      Też to widziałam, jak byłam w LO, ksiądz na religii prawie zmusił nas do
      patrzenia na te krwawe scenki. Wtedy też byłam święcie przekonana, że to
      rzeczywiście było TO.

      -
      oldbay
    • zamyslona4 jak bedziesz w takiej sytuacji.... 24.01.06, 10:42
      .... albo ktos tobie najblizszy to moze wtedy pogadamy.
      teoretyzowac latwo.
      Domy dziecka? jestem ciekawa ile razy w nich byliscie , aby twierdzic ze sa
      super wyjsciem.

      to przerazajace ile w spoleczenstwie hipokryzji- aborcj ai tak jest, ale
      nielegalna; znow najlepiej na przepisach wychodza kobiety zamozniejsze no i
      lekarze (2-3 tys. za zabieg). wiec po co tym drugim legalizacja- w szpitalu za
      friko musza, a tak to w gabinecie po godzinach zarabiaja krocie bez opodatkowania!
      znow w najgorszej sytuacji sa mniej zamozni- na antykoncepcje ich nie stac (ktos
      tu twierdzil ze jest tania- dla rodziny zyjacej z zasilku prezerwatywy czy
      tabletki pochlonelyby tyle, ile maja na kilka dni na jedzenie) na aborcje tym
      bardziej. stad potem znajduje sie dzieci w beczkach czy na smietnikach.
    • kaktusik0 trzeba było od razu powiedzieć że chcesz nawrócić 24.01.06, 10:48
      ten problem Cię nie nurtuje, bo dla Ciebie nie ma problemu. Uważasz że masz
      rację i masz do tego prawo, ale po co umoralniać ludzi na siłę?
      Ten post niczego nie zmieni, nikomu oczu nie otworzy.
      • nanai11 Re: trzeba było od razu powiedzieć że chcesz nawr 24.01.06, 10:51
        tak nic nie zemini ten post, może niestety niektórym otworzyc zabliźnione rany.
        Abrocja jest morderstwem to fakt, podobnie jak okrucieństwem jest zostawianie
        tych kobiet samych sobie...
    • widokzmarsa Re: Aborcja 24.01.06, 11:19
      aborcja powinna być dozwolona do pełnoletności dziecka. W końcu jak będzie
      głupie albo brzydkie to dlaczego rodzice mają ponosić ciężar wychowania.
    • naa123 Re: Aborcja 24.01.06, 12:12
      Czy któraś z Was tak szumnie wypowiadających sie na temat aborcji była kiedyś
      sama w takiej sytuacji?
      • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:13
        naa123 napisała:

        > Czy któraś z Was tak szumnie wypowiadających sie na temat aborcji była kiedyś
        > sama w takiej sytuacji?

        ja sama nie bylam, ale najblizsza z najblizszych mi kobiet byla. i dlatego tak
        irytuje mnei teoretyzowania i ocena ad hoc
    • reniatoja Re: Aborcja 24.01.06, 12:13
      Dobrze, ktoś zauważył - ten temat Cię nie nurtuje, pragniesz po prostu
      przedstawic swój punkt widzenia plus zaagitować w rzewnym stylu. Sama też nie
      uznaje aborcji, ale uważam, że bez sensu jest zakładanie takich wątków,
      zwłąszca, że gdybyś sięgneła do wyszukiwarki, zobaczyłabyś, że temat został już
      tu wyczerpany i to wielokrotnie. Piszesz, ze nie możesz się z tym pogodzic, że
      dzieci są zabijane - ok, to szlachetne z Twojej strony, teraz jeszcze powiedz
      mi na czym to Twoje niepogodzenie się polega. Czy zaadoptowałaś jakieś
      porzucone niemowlę? Czy wspierasz choc jedną kobietę, która jest w cieżkiej
      sytuacji? A może prowadzisz jakąś fundację pomagającą porzuconym dzieciom lub
      prowadzisz rodzinny dom dziecka? Jeśli robisz coś konkretnego, zeby sytuacja
      się zmieniła, to masz prawo siać taką propagandę. Ale jeśli tylko gadasz i
      ronisz krokodyle łzy (nurtuje mnie, nie mogę się pogodzić itp) - to pozwól
      ludziom samym decydować. Nie wiesz co czuje kobieta, która decyduje się na
      aborcję, a rzewnymi kawałkami o rozrywanym ciałku nikogo nie przekonasz. KAżdy
      dorosły człowiek ma jakiś swój pogląd na temat aborcji. Myślę, że takimi
      wątkami nikogo do niczego nie przekonasz, a powroty wciąż na nowo do tego
      tematu są nudne. O aborcji pwiedziano juz wszystko, nie powiesz nic nowego.
      Lepiej coś zrób dla konkretnego dziecka lub kobiety w ciąży, która myśli o
      usunięciu. Ale coś konkretnego, coś, co będzie Cię kosztowało wiecej wysiłku
      niż napisanie pełnego emocji posta, a tej drugiej osobie naprawdę pomoze,
      uratuje. I najlepiej, żeby to nie był jednorazowy zastrzyk pomocy, lecz stałe
      wsparcie na lata. Bo nie tylko trzeba kobietę przekonać, żeby urodziła. Ale
      potem trzeba jeszcze pomóc jej wychować, zapewnić uratowanemu dziecku godne
      życie. Jak coś takiego bedziesz miała na koncie, to wtedy napisz o tym wątek,
      będzie na pewno ciekawszy.
      • kaktusik0 Re: Aborcja 24.01.06, 12:17
        bardzo mądrze powiedziane.
      • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:19
        reniatoja napisała:

        > zobaczyłabyś, że temat został już tu wyczerpany i to wielokrotnie. Piszesz,
        > ze nie możesz się z tym pogodzic, że [...] bla bla bla [...]

        "Temat został wyczerpany, użyj wyszukiwarki, ale skoro już pytasz to strzelę Ci
        wykład na pół strony."

        Temat nie jest wyczerpany jeśli ludzie chcą rozmawiać. Nie chcesz, nie klikaj w
        wątek.
        • naa123 Re: Aborcja 24.01.06, 12:25
          Bardzo irytuje mnie rozmowa na temat czegoś czego się nie przeżyło. Ja to
          przeżyłam. Oczywiście zaraz powiecie, że mogę tu poprostu nie wchodzić ale
          weszłam z ciekawości i poczytałam. Bardzo prosto jest teoretyzować. Każdy z Was
          może się zarzekać, że nigdy by tego nie zrobiła. Życzyłaby Wam tylko tego
          abyście gdy dojdzie do takiej decyzji MOGŁY w niej wytrwać bo sytuacje są
          różne.
          • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:28
            Skąd wiesz co kto przeżył?
            • kaktusik0 Re: Aborcja 24.01.06, 12:29
              a skąd wiesz że jest jedna uniwersalna racja (całkowicie przypadkowo pokrywająca
              się z tym co Ty o tym myślisz) ?
              • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:33
                kaktusik0 napisała:

                > a skąd wiesz że jest jedna uniwersalna racja (całkowicie przypadkowo
                pokrywając
                > a
                > się z tym co Ty o tym myślisz) ?

                Przekonanie o racji posiadam. Niemniej, zawsze można zmienić bądź zweryfikować
                swe poglądy pod wpływem dyskusji, której z kolei broni cenzor.
            • naa123 Re: Aborcja 24.01.06, 12:31
              Ja nie mówię, że wiem co kto przeżył. Zadałam tylko pytanie czy ktoś wogóle to
              przeżył, że się wypowiada. Jakoś nikt się pokwapił żeby odpowiedzieć. A ja jak
              każdy mam prawo do sowjego zdania. Nie mam zamiaru nikogo do niczego
              przekonywać bo to jest niemożliwe. Zawsze będą przeciwnicy i zwolennicy.
              • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:36
                naa123 napisała:

                > Ja nie mówię, że wiem co kto przeżył.

                Można powiedzieć że miał kontakt, oczywiście pisanie tego co kto przeżył na
                forum jest mało wiarygodne (anonimowość itp.).

                > Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać bo to jest niemożliwe.

                Jest możliwe.

                > Zawsze będą przeciwnicy i zwolennicy.

                Jedno nie przeczy drugiemu. Co człowiek to osobowość, a ciągle (przynajmniej o
                ile mi wiadomo) rodzą się nowi.
                • naa123 Re: Aborcja 24.01.06, 12:41
                  Może masz rację, że można próbować ludzi przekonać ale ten temat jest tak
                  drażliwy, że nawet bym nie próbowała.
                  • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:48
                    naa123 napisała:

                    > Może masz rację, że można próbować ludzi przekonać ale ten temat jest tak
                    > drażliwy, że nawet bym nie próbowała.

                    Dlaczego? Po to jest własnie forum. Wiesz że czasem nawet przykładem czy
                    prostym hasłem można dać drugiej stronie do myslnia? Mimo że ta idzie dalej w
                    zaparte, to już gdzieś coś siedzi czy może staje się mniej radykalna...
                • naa123 Re: Aborcja 24.01.06, 12:45
                  Pozatym zadałam tylko proste pytanie. Ja nie wypowiadam się na temat co bym
                  zrobiła gdybym np. jeździła na wózku bo tego nie przeżyłam i nie potrafię sobie
                  wyobrazić jak bym sie wtedy zachowała. Mogę mówić, że byłabym silna i walczyła
                  ale tak naprawdę nie wim co bym zrobiła.
      • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:21
        bravo!!! dobre pytanie: co konkretnego robia osoby tak potepiajace aborcje dla
        tych kobiet? pewnie tyle co i ksieza- duzo gadania , zero pomocy
        • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:29
          zamyslona4 napisała:

          > bravo!!! dobre pytanie: co konkretnego robia osoby tak potepiajace aborcje dla
          > tych kobiet?

          Skąd wiesz że nic? Sądzisz po sobie?
          • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:42
            tolerant napisał:

            > zamyslona4 napisała:
            >
            > > bravo!!! dobre pytanie: co konkretnego robia osoby tak potepiajace aborcj
            > e dla
            > > tych kobiet?
            >
            > Skąd wiesz że nic? Sądzisz po sobie?

            powiedzial co wiedzial...

            jak moge sadzic po sobie skoro nie potepiam tych kobiet? pomysl baranie zanim
            napiszesz byle co.
            a co robisz w takim razie? slucham?
            • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:45
              zamyslona4 napisała:

              > a co robisz w takim razie?

              a co cię to obchodzi?

              > slucham?

              proszę uprzejmie
              • zamyslona4 Re: Aborcja 24.01.06, 12:51
                tak jak myslalam- duzo gada , nic nie robi.

                do widzenia
                • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 12:59
                  zamyslona4 napisała:

                  > tak jak myslalam- duzo gada , nic nie robi.

                  Naprawdę musisz być mocno zamyślona by chwalić się takimi wnioskami. A i z
                  samym zamyśleniem też uważaj, bo kiedyś wyrżniesz o coś łbem.
    • paula6666 Re: Aborcja 24.01.06, 12:23
      jasna, pier* olisz smuty...internetowa obrończyni nienarodzonych się znalazła
      hehehe otwarty list napisała i myśli, że swoim przesłaniem internetowym o
      antykoncepcji ciemnym ludziom opowie.
      • hymen Re: Aborcja 24.01.06, 12:32
        paula6666 napisała:

        > jasna, pier* olisz smuty...internetowa obrończyni nienarodzonych się znalazła
        > hehehe otwarty list napisała i myśli, że swoim przesłaniem internetowym o
        > antykoncepcji ciemnym ludziom opowie.

        O jakich ciemnych ludziach wspomniałaś i co byś miała im do przekazania w
        sprawie aborcji? Pytam się, bo nie bardzo wiem jakie przesłanie chciałabyś tym
        wpisem przekazać i komu.
    • kotek.25 Re: Aborcja 24.01.06, 14:28
      Ja osobiście nie zrobiłabym tego.
      Tylko gdy tyle wokoło słyszy się,że kobieta pozostawia swoje nowonardzone
      dziecko na śmietniku, nasuwa się myśl, czy nielepiej byłoby dla tego maluszka
      jakby nie musiał doznawać takiego okrucieństwa ze strony swej "ukochanej
      mamusi".
      Ja pozostawiam wybór każdej kobiecie; to jej decyzja i jej sumienie.
      Nie mnie to osądzać.
      ALe wiem na pewno,że swoje dziecko urodziłabym nie zważając na nic
      Masz racje jest tyle środków antykoncepcyjnych na rynku.
      I zgadzam się ztym,że kobiety które poddadzą się temu zabiegowi nie potrafią
      się ztym pogodzic, ale tak jak napisałam to ich sumienie i ich wyrzuty.
    • rtz.rtz Jalowy watek z "dyzurna" temetyka 24.01.06, 14:36
      ktory nic do zagadnienia aborcji nie wnosi
    • cantaloupe Re: Aborcja 24.01.06, 23:06
      dosc dramatyczny ten apel,chociaz zgadzam sie co do idei.jestem absolutnie
      przeciwna stosowaniu aborcji jako kolejnej metody antykoncepcji.sa
      sytuacje,kiedy to dziecko, juz poczete, urodziloby sie w tak niekorzystnej
      sytuacji (z dowolnego wzgledu), ze mniejszym zlem jest aborcja,ale to sa wyjatki
      wsrod tysiecy zabiegow przeprowadzanych z powodu wczesniejszej bezmyslnosci
      kobiet. takie kretynki bez glowy wystrzelalabym po prostu. czy swiadomosc
      konsekwencji beztroskiego sexiku bez zabiezpieczen jest az tak niska?skad sie
      biora krotkowzroczne myslicielki, uwazajace,ze dzieci bocian przynosi,czy z
      ziemniaka je strugamy,czy jak inaczej?
      a juz krew we mnie mrozi stwierdzenie, ze to jest decydowanie o CIELE kobiety.
      jaki autorytet medyczny twierdzi, ze rozwijajacy sie plod jest CZESCIA
      CIALA?chyba zaden.to jakis mit feministyczno-wyzwolenczy, pokutujacy wsrod
      patologicznie wyemancypowanych kobiet(nie mam nic do emancypacji tak w
      ogole).jezeli juz decydujesz sie na aborcje,nie probuj nazywac tego decydowaniem
      o wlasnym ciele,bo nie oszukasz nikogo,a siebie najmniej.to jest pozbawianie
      szansy zycia malucha,ktorego nosisz.czy tez scislej jeszcze plodu,a przyszlego
      czlowieka.
      no i fakt,ze dozwolona jest aborcja do 24 TYGODNIA!!przeciez wtedy ten plod ma
      juz w pelni wyksztalcony uklad nerwowy i odbiera bodzce bolowe, slowem cierpi
      przy zabiegu,a nie wierze,ze lekarz podaje tej CZESCI CIALA znieczulenie:|to
      jest dopiero barbarzynstwo.bo o ile te parenascie komorek na poczatku jest po
      prostu zalazkiem zycia, o tyle taki 24 tygodniowy plod ma juz wyksztalcone
      wszystkie niezbedne do zycia uklady,jest taka miniaturka
      czlowieka,niesamodzielna,ale juz blizsza swojej mamci niz jezozwierzowi,czy
      innej jaszczurce.
      podsumowujac, dolaczam sie do nawolywania autorki postu:ZASTANOWCIE SIE KOBITY
      PRZED, A NIE POTEM UDAWAJCIE,ZE MACIE KONTROLE NAD SWOIM C I A L E M!!!
      • heart_of_ice Re: Aborcja 24.01.06, 23:30
        ja jestem za aborcja...
        w uzasadnionych wypadkach
        widzimisie kobiety to nie jest uzasadniony wypadek, ale jesli zostala zgwalcona
        - to tak; pomysl, zeby zabronic takiej aborcji jest CHORY!! matka bedzie potem
        cale zycie patrzec na swoje dziecko i zamiast je kochac, to bedzie przypominac
        je o przezytym koszmarze; nie wiem, czy w ogole bedzie mogla zniesc jego
        widok... bombowy pomysl
        argument, ze takie dziecko powinna urodzic i oddac do adopcji jest dobry, ale
        niestety nie w naszej polsce - dzieci w domach dziecka nie sa ani troche
        szczesliwe, nie maja mozliwosci, nie ulatwia im sie wlasciwie stratu w
        przyszlosc, nie maja wsparcia (i nie mowie o rzeczach materialnych); a
        formalnosci adopcyjne ciagna sie wiecznie.... dopoki wiec to sie nie zmieni -
        nie bardzo mozna taki argument stosowac
        gdy rozwijajacy sie plod zagraza zyciu kobiety - to tez powinna byc aborcja
        dozowlona; ostatecznie dziecko musi miec matke, w naturze by bez niej nie
        przezylo, wiec dlaczego ma ja zabic swoimi narodzinami? matka jest mniej
        wartosciowym czlowiekiem? niby czemu?
        tak samo - uszkodzony plod; dlaczego? bo to skazanie tego rozwijajacego sie
        organizmu na cale zycie meki, udreki, koszmarow i upokorzen; gdy rodzice maja
        mozliwosc usunac taka ciaze odpowiednio wczesnie i poczac zdrowe dziecko, to
        tylk lepiej dla tego dziecka
        no i oczywiscie nie uwazam, ze to jest dobra metoda antykoncepcyjna!
        tak naprawde wolalabym, zeby nikt takich zabiegow nie wykonywal - a raczej nie
        musial....ale roznie bywa...

        aha, ktoras z was napisala:
        >czy swiadomosc
        >konsekwencji beztroskiego sexiku bez zabiezpieczen jest az tak niska?

        to przerazajace, ale TAK, jest AZ tak niska....

        Pauli
        --
        I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
        • tolerant Re: Aborcja 24.01.06, 23:41
          heart_of_ice napisała:

          > >konsekwencji beztroskiego sexiku bez zabiezpieczen jest az tak niska?
          >
          > to przerazajace, ale TAK, jest AZ tak niska....

          Żyję jak widać w innym, postępowym świecie.
          • heart_of_ice Re: Aborcja 24.01.06, 23:52
            > Żyję jak widać w innym, postępowym świecie.
            moze, farciarz z ciebie:))

            moze powinnam dodac, ze niekoniecznie mowie o swoim srodowisku i tez do niedawan
            wydawalo mi sie, ze ja tez zyje w postepowym i chociaz minimalna swiadomosc
            jednak w narodzie istnienie;
            ale pewnym sugestywnym dokumentem rozwiano moje watpliwosci; 14to letnie matki
            mowily o tym, jak wpadly "nie przyszlo nam do glowy, ze mozna sie zabezpieczyc,
            nie przyszlo nam do glowy, ze mozna wpasc" i dalej w ten desen
            ty zyjesz w postepowym swiecie, ale nie koniecznie widzisz, co sie dzieje obok,
            bo z tym 'obok' nie masz po prostu stycznosci:)
            to tak, jak ja bym powiedziala "niemozliwe, ze ktokolwiek glosowal na Leppera,
            przeciez nie znam nikogo, kto na niego glosowal" (czy na jego partie) - a jednak
            - mnostwo ludzi glosowalo... z tym jest podobnie :)

            Pauli
            --
            Celuj w ksieżyc; nawet jeśli nie trafisz, to i tak znajdziesz sie między gwiazdami...
            • tolerant Re: Aborcja 25.01.06, 00:00
              heart_of_ice napisała:

              > [...]

              No nie wiem, nie przeprowadzałem gruntowych badań.

              > to tak, jak ja bym powiedziala "niemozliwe, ze ktokolwiek glosowal na Leppera,
              > przeciez nie znam nikogo, kto na niego glosowal" (czy na jego partie) - a jedna
              > k
              > - mnostwo ludzi glosowalo... z tym jest podobnie :)

              Akurat znam niemało zwolenników tow. Leppera.
              • heart_of_ice Re: Aborcja 25.01.06, 00:03
                ja nie znam zadnego, nie o to chodzi, to byl przyklad przeciez!:)
                ja nie znam zwolennikow leppera a ty ciemnogrodu antykoncepcyjnego:)

                Pauli
                --
                I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
                • tolerant Re: Aborcja 25.01.06, 00:08
                  heart_of_ice napisała:

                  > ja nie znam zadnego, nie o to chodzi, to byl przyklad przeciez!:)

                  Tu się zastanawiam, jak sprawa z czternastoletnimi dziewczynami zachodzącymi w
                  ciążę wygląda np. we Francji, jednej z oaz postępu przecież.


                  > ja nie znam zwolennikow leppera a ty ciemnogrodu antykoncepcyjnego:)

                  Uważaj bo u mnie ciemnogród to określenie o bardzo pozytywnym zabarwieniu :)
                  • heart_of_ice Re: Aborcja 25.01.06, 00:14
                    > Uważaj bo u mnie ciemnogród to określenie o bardzo pozytywnym zabarwieniu :)
                    :)
                    to zastap je dowolnym okresleniem o zabarwieniu pejoratywnym:))

                    a jak jest we francji - nie mam pojecia...

                    Pauli
                    --
                    Celuj w ksieżyc; nawet jeśli nie trafisz, to i tak znajdziesz sie między gwiazdami...
                    • zamyslona4 Re: Aborcja 25.01.06, 00:25

                      >
                      > a jak jest we francji - nie mam pojecia...

                      w Anglii w ciaze tez zachodza coraz mlodsze dziewczeta. teraz wiek inicjacji sie
                      obniza w europie. niestety, poziom edukacji nie nadaza za tymi zmianami (u nas
                      nie nadaza za tym co bylo 15 lat temu... ;) )
                      mlodzi ludzie czerpia wiedze (w tym o antykoncepcji) od rowiesnikow, ktorzy sa
                      tak samo (lub gorzej0 poinformowani. mamy "przygotowanie do zycia w rodzinie"
                      ale o anty- i seksie cicho sza! mlao jest rodzicow, ktorzy umieja poruszyc te
                      kwestie (mama zabrac corke do ginekologa, ojciec synowi powiedziec o gumkach)
                      utozsamiaja to z namawianiem do sexu.
                      ale co tu mowic o mlodziezy- badania pokazuja ile procent par stosuje jaka
                      antykoncepcje. prawie 35 % stosunek przerywany ( wpolczynnik zawodnosci- 30- 40
                      %)!!! wynika to zarowno z braku wiedzy jak i "oszczednosci" ( choc i z upodoban
                      u niektorych par).
                      mlodziez spotyka sie z erotyka na kazdym kroku- a;le na powierzchownym poziomie.
                      wciaz brakuje edukacji- a bez tego liczba niechcianych ciaz ( a wiec i aborcji,
                      pozbywania sie dzieci, patologii) bedzie rosnac
                      • cantaloupe Re: Aborcja 25.01.06, 07:09
                        i wlasnie przeciw temu jestem.tylko to walka z wiatrakami...kiedy nawet znajoma
                        medyczka twierdzi,ze stosuje "metode" stosunku przerywanego, bo facet konczy na
                        zewnatrz:| jakby to chronilo przed ciaza. jakby w trakcie plemniki sie nie
                        wydostawaly. CO ZA POZIOM WIEDZY!!
    • kocioo13 Re: Aborcja 25.01.06, 08:10
      nie mam nic przeciwko aborcji, wolałabym aby wszyscy zajeli się bardziej
      tematem, pedofili, patologi w rodzinach, przemocy itd
      • cantaloupe Re: Aborcja 25.01.06, 09:54
        aborcja jest w wiekszosci przypadkow patologia. a co do pedofilii-jestem za
        kastrowaniem pedofili (oczywiscie tych GWALCACYCH dzieci,a nie ogladajacych
        porno filmiki albo przelatujacych chetne 13stki) i wypuszczaniem ich na
        wolnosc.przemoc to osobna sprawa. tutaj chyba nie ma innego rozwiazania jak
        odebranie praw rodzicielskich, tudziez prace przymusowe w ramach kary.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka