02.02.06, 08:39
ciągle się rozstają. i ciągle wracają.
i proste pytanie - dlaczego?
Obserwuj wątek
    • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 08:42
      bo sa w toksycznym zwiazku, nie umieja zyc razem i nie moga zyc osobno.
      • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 08:47
        ale co jest powodem tego, że nie potrafią osobno?
      • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 08:47
        feema-to-ja napisała:

        > bo sa w toksycznym zwiazku, nie umieja zyc razem i nie moga zyc osobno.

        a co to jest toksyczny zwiazek? moim zdaniem to zwiazek dwojga niedojrzalych, ot co.
        • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 08:49
          hm.
        • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 08:56
          toksyczny zwiazek to taki , ktory dziala degradujaco na jedna albo obie strony.
          strony czuja, ze cos jest nie tak ale nie wiedza co dokladnie. przykladem
          toksycznego zwiazku jest np. kiedy jeden z partnerow jest chorobliwie
          zazdrosny ,a drugi to w cierpieniu znosi i nie potrafi odejsc. inne przyklady:
          przemoc w zwiazku, alkohol, narkotyki, hazard, notoryczne skoki w bok.
          • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 08:57
            żadna z tych sytuacji nie ma miejsca...
            • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 09:01
              A skad wiesz? chyba, ze piszesz o sobie.
          • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 09:02
            feema-to-ja napisała:

            > toksyczny zwiazek to taki , ktory dziala degradujaco na jedna albo obie strony.
            >
            > strony czuja, ze cos jest nie tak ale nie wiedza co dokladnie. przykladem
            > toksycznego zwiazku jest np. kiedy jeden z partnerow jest chorobliwie
            > zazdrosny ,a drugi to w cierpieniu znosi i nie potrafi odejsc. inne przyklady:
            > przemoc w zwiazku, alkohol, narkotyki, hazard, notoryczne skoki w bok.

            i wlasnie niedojrzalosc oboja badz jednego sprawia,ze nie potrafia sobie pomoc.
            ile lat jestes w zwiazku?
            • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 09:05
              przyjmijmy, że sytuacja jest baaaaardzo trudna.
              oboje kogoś mają.
              pytanie o seks uprzedzam - nie było go.
              odchodzą, bo wiedzą, że nie mogą.
              ale wracają.
              • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 09:07
                Czegos im brakuje w zwiazkach, w ktorych sa, jezeli nie seksu to zrozumienia,
                akceptacji, pokrewienstwa dusz itp. Odchodza, bo chca zachowac sie lojalnie
                wobec stalych partnerow.
                • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 09:10
                  no, coś może w tym jest...
                  bo seks jak najbardziej w porządku. i tu i tu.
                  co nie znaczy, że siebie nie pragną:(
                  • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 09:13
                    nie_zdazylam napisała:

                    > no, coś może w tym jest...
                    > bo seks jak najbardziej w porządku. i tu i tu.
                    > co nie znaczy, że siebie nie pragną:(

                    pożadanie to zupelnie co innego.
                  • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 09:15
                    nie wiem moze nuda w stalym zwiazku, przytlaczajaca rzeczywistosc... Prawda
                    jest, ze oczekujemy od partnera ,ze bedzie nas cale zycie uszczesliwial a jak
                    tego nie robi, bo tez jest kurde czlowiekiem, to jestesmy baaaardzo
                    rozczarowani i szukamy nowego czlowieka, od ktorego oczekujemy tego samego. I
                    tak w kolko macieju.
                    • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 09:18
                      feema-to-ja napisała:


                      > i tak w kolko macieju.

                      i pewnie jest jak mówisz. tylko to "ale"...
                      • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 09:22

                        dopoki sobie czlowiek nie uswiadomi mechanizmow, ktorym podlega bedzie bladzic
                        po omacku.


                        Rozrzedzanie niemieckiej krwi: Lars - moj synek:)

                        Ta, co Niemca chciala
                        • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 09:24
                          znaczy się co? przyjąć że to nic? zostawić? błądzić dalej?
                          • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 09:27
                            Myslec! Przyjerzec sie sobie i zapytac: czego w zyciu tak naprawde chce? Czego
                            oczekuje? czy moje oczekiwania sa realne? Czy potrafie byc szczesliwy tylko
                            dlatego, ze istnieje, czy szczescie czerpie od innych osob? Czy mam kompleksy?
                            Przyjmowanie, ze to nic to chowanie glowy w piasek.
                            Polecam poczytac tez troche psychologii.
                    • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 09:30
                      feema-to-ja napisała:

                      > nie wiem moze nuda w stalym zwiazku, przytlaczajaca rzeczywistosc... Prawda
                      > jest, ze oczekujemy od partnera ,ze bedzie nas cale zycie uszczesliwial a jak
                      > tego nie robi, bo tez jest kurde czlowiekiem, to jestesmy baaaardzo
                      > rozczarowani i szukamy nowego czlowieka, od ktorego oczekujemy tego samego. I
                      > tak w kolko macieju.

                      no, i to jest wlasnie niedojrzalosc. jak sie szuka wrazen to lepiej nie wchodzic
                      w stale zwiazki.
                      • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 09:32
                        no to w takim razie 90% wszystkich tkwiacych w zwiazkach jest niedojrzala. A
                        jezeli wiekszosc taka jest tp przyjmijmy to za norme.
                • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 09:13
                  feema-to-ja napisała:

                  > Czegos im brakuje w zwiazkach, w ktorych sa, jezeli nie seksu to zrozumienia,
                  > akceptacji, pokrewienstwa dusz itp. Odchodza, bo chca zachowac sie lojalnie
                  > wobec stalych partnerow.

                  czego brakuje? po prostu milosci. moj maz ma tyle wad,ze obdzielilabym nimi
                  kilku facetow, ale kocham go juz dwadziescia pare lat. o swoich przywarach nawet
                  nie wspomne.
                  • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 09:16
                    miłość mają w domu. i dobry seks.
                    i głupieją bo nie wiedzą co dalej...
                    • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 09:31
                      nie_zdazylam napisała:

                      > miłość mają w domu. i dobry seks.
                      > i głupieją bo nie wiedzą co dalej...

                      to niech sobie zrobia dziecko.
                      • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 09:32
                        zeby istnialy takie prosciutkie recepty....
                        • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 09:37
                          feema-to-ja napisała:

                          > zeby istnialy takie prosciutkie recepty....

                          to ludzie sobie komplikuja zycie.
                          • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 09:42
                            wierz mi, że tego nie chcą!!!
                            gdyby było inaczej zostawiliby wszystko i...
                            a jednak nie potrafią, bo kochają.
                            a siebie potrzebują bój jeden wie dlaczego...
                          • feema-to-ja Re: on i ona 02.02.06, 11:26
                            To myslenie schematami komplikuje zycie!
                            • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 12:15
                              jaśniej proszę...:(
                        • nie_zdazylam Re: on i ona 02.02.06, 09:37
                          a no.
                          poza tym, to byłoby dla mnie dopiero niedojrzałe...
    • roman_tyczka Re: on i ona 02.02.06, 08:46
      prosta odpowiedz - sa niedojrzali.
    • ewelita Re: on i ona 02.02.06, 08:58
      jak w piosence - razem trudno żyć, osobno - źle.
      • isabelle7 Re: on i ona 02.02.06, 09:31
        Tak, bo nie chca byc sami, a ze juz byli ze sobą, to znów ciągna do siebie. Ale
        jak sie ludzie nie rozumija, to i znow tak bedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka