Plotki w pracy niechcący zaszłyszane

07.02.06, 22:02
Witam
proszę o opinie co zrobilibyscie na moim miejscu jadąc autobusem byłam
swiadkiem jak dwoje moich współpracowników-podwładnych bardzo kłamliwie i
plotkarsko wypowiadało sie o pracy, nie chodzi tu tylko o mnie bo nie byłabym
w tej kwestii obiektywna ale o innych moich kolegach i szefach, jutro ide do
pracy mam udawac ze nic nie słyszałam czy co,...? dodam ze to kobiety i ze
uważam i tak mysle ze pracy nie trzeba"kochac" ale jak cos robic to sumiennie
i z zapałem,nie musze lubic wszystkich ludzi z którymi pracuje ale szacunek
mam dla każdego
    • n_itka Re: Plotki w pracy niechcący zaszłyszane 07.02.06, 22:25
      nie wiem jak ty ale ja jestem osoba bardzo szczera i wale prosto z mostu, wiem
      co prawda ze czasem to zle, ale ja bym po prostu przy spotkaniu z ktoras z nich
      wtracila cos co by wskazywalo na to ze wszystko slyszalam :P heh moze jestem
      okrutna ale lubie obserwowac jak ludzie wtedy staja sie zaklopotani :P
    • elutka_111 Re: Plotki w pracy niechcący zaszłyszane 07.02.06, 22:33
      Ja bym zasugerowała że słyzałam, albo wpost powiedziała, że słyszałam i mają
      się bujać :)
    • dr.tapczan powazny problem 07.02.06, 23:07
      Moim skromnym zdaniem, jest to bardzo poważny problem i poważny dylemat. Wydaje
      mi się, sądze i przypuszczam, że powinnaś zorganizować zebranie podwładnych i
      postawić na tym zebraniu taki o to temat "czy moja firma jest moją matką".

      Celem wspólnej dyskusji i wymiany myśli, byłaby zbiorowa refleksja na osi ja-
      moja firma i wyznaczenie granic krytyki oraz swobody wypowiedzi.

      Myślę także, że jeśli Twoi podwładni z autobusu nie wyniosą z tej uczciwej
      pogadanki nic pożytecznego, należy ich zwolnić i rozstrzelać.
      • eferalgan Re: powazny problem 07.02.06, 23:16
        Zgadzam się z przedmówcą.Powinnaś jeszcze zastanowić się nad sądem pracy i
        ewentulnej sprawie z powództwa cywilnego.A swoją drogą zakładam ,ze Ty zawsze
        wypowiadzasz się przychylnie i obiektywnie o swoich przełozonych ciesząc się,że
        ktos tak wspaniały jak oni prowadzi Cie przez życie.
    • pardon_me Re: Plotki w pracy niechcący zaszłyszane 08.02.06, 09:04
      A ja bym zrobiła tak.
      Jeżeli brakuje im szacunku dla współpracowników i dla pracy a co za tym idzie - dla pieniędzy, to ja bym tak delikatnie coś przy jednej powiedziała, coś co na pewno skojarzyło by się im z tym autobusem, tak żeby zaczęły się bać i o pracę i o pieniądze... Może wtedy szacunek byłby większy?
      • kkkkk4 Re: Plotki w pracy niechcący zaszłyszane 08.02.06, 11:47
        Zastanów się może jest w tym odrobina prawdy?
        Dla Ciebie, osoby na wyższym stanowisku wszystko wyglada cukierkowo, ale moze
        ktoś, kto zarabia mniej, kto czuje sie wykorzystywany, niedoceniony lub po
        prostu zazdrości myśli inaczej?
        Pamietaj swiat nie jest czarno-biały tylko szary a punkt widzenia zależy od
        punktu siedzenia. Ludzie gadają i będą gadali (wiem, to nie jest przyjemne)
        wiec lepiej wykorzystaj to co uslyszałaś aby poprawic swój wizerunak w oczach
        innych. Spróbuj być miła, uśmiechnąć sie do tych kobitek, spytaj jak czują sie
        w firmie, czy sądzą że można by coś zmienic aby poprawic atmosferę pracy.
        Jeżeli przyznasz sie że słyszałaś rozmowe postawisz te kobiety w niezręcznej
        sytuacji i pozostanie niesmak. Czy sądzisz że po tym zmienią zdanie o Tobie i
        firmie?- wątpię, będa czuły sie zastraszone i wściekłe. Owszem masz do tego
        prawo- w końcu piastujesz wyższe stanowisko ale zastanów się po co wzbudzać w
        ludziach negatywne uczucia. Co na tym zyskasz? Pamiętaj mamy wolność. Praca to
        nie więzienie a Ty ine jesteś cenzorem cudzych myśli. Każdy ma prawo czuc sie w
        niej swobodnie i wypowiadać swoja opinie- nawet poza Twoimi plecami. Ja uważam,
        ze zawsze trzeba być dobrym człowiekiem i mieć klasę-pokaż sobie i im, że ją
        masz. Chyba że sie mylę.....
    • ewelita Re: Plotki w pracy niechcący zaszłyszane 08.02.06, 11:51
      Pójdź do szefa i mu powiedz, że o nim źle mówią. Może da ci podwyżkę, albo
      chociaż dłoń uściśnie, że ma takiego lojalnego pracownika.
      Kurcze, ludzie gadają o swoich przełozonych i to nie zawsze dobrze. Co to da,
      ze powiesz? Zrobisz sobie tylko wrogów
Pełna wersja