Dodaj do ulubionych

Czego nie mówicie mężowi?

09.02.06, 12:17
Ja np nie mówię:ile wydałam w sklepie,że mam trochę zaskórniaczków,skąd mam
pieniądze na nowy swetr itp
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 16:09
      Ile zarabiam,
      a konsekwencją tego jest nie tłumaczenie się z jakichkolwiek wydatków:-)
    • adawozniak1 Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 16:20
      Dziwne sa malzenstwa w ktorych z czymkolwiek trzeba sie ukrywac i klamac.
    • d.blue Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 16:27
      ja nie mówie o pieniądzach które odkładam; uwielbiam jego minę jak jesteśmy w
      dołku a ja wyciągam okrągłą sumkę na załatanie dziury....
    • adawozniak1 Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 16:51
      A jak zareagowal by twoj maz gdybys powiedziala prawde? Musialas miec
      nieprzyjemna sytuacje skoro teraz nie mozesz powiedziec ile wydajesz. Taki maz
      jest do niczego. A co kryje sie jeszcze pod "itp"???
      • dr.verte Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 17:14
        adawozniak1 napisała:

        > A jak zareagowal by twoj maz gdybys powiedziala prawde?


        Musiałaby spłacać z karnymi odsetkami.
        • adawozniak1 Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 17:16
          Uwazasz,ze takie malzenstwo jest udane?
      • d.blue Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 17:24
        ja myślę ze to chodzi o powszechna niechęc facetów do wydawania przez kobiety
        kasy na ciuchy bo przecież "szafa jest pełna a ty nie masz się w co ubrać";
        nie uogólniając- jednak wielu panów to drażni lub gorzej- działa jak płachta na
        byka
        • adawozniak1 Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 17:34
          A kiedy wydaja na siebie to tez nie przyznaja sie ile kosztowalo? Zamiast
          siebie oklamywac mozna rozdzielic pieniadze. Kazdy bedzie mogl zrobic ze swoja
          czescia to co chce. To glupota bac sie powiedziec o swoich wydatkach.
          • bzz_bzz Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 16:13
            Hy hy.. Ciekawe ile Twój ma zaskórniaczków skitranych :D
    • big2.munich Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 17:29
      Nie wyobrazam sobie, ze moglabym meza oklamac w sprawach finansowych. Zycie ze
      sknera, to musi byc straszna meka.
      Jedynie nie mowie mu o komplementach jakie dostalam/dostaje od innych mezczyzn.
      Jest zazdrosny i tylko by sie denerwowal, a tak to raczej nie mam przed mezem
      tajemnic. W koncu jest nie tylko moim malzonkiem, ale i najlepszym przyjacielem.
      • bebiak Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 16:10
        Jeśli chodzi o finanse to już kiedyś tutaj wyjaśniałam jak u nas to wygląda
        (małżeństwo z ponad 20-letnim stażem).
        My mamy trzy pule jakby:
        - moje prywatne wydatki i moje konto, w które mąż nie wnika;
        - męża prywatne wydatki i męża konto, w które ja nie wnikam;
        - nasze wspólne wydatki i wspólne konto (i tutaj utrzymanie domu, studiującego
        syna, większe zakupy, wakacje, normalne rodziny potrzeby, finansowanie
        wspólnych wyjść itp i tymi środkami zarządzamy wspólnie).
        Dodam, że jak wychodzę ze znajomymi ale bez męża (i odwrotnie) to wydatki
        pokrywam ze swojego konta - nie wspólnego.
        Oczywiście prawnie wszystkie dochody są wspólne (toż jesteśmy małżeństwem) ale
        fizycznie tak środkami sobie rozporządzamy.
        Nie ma tu nic z ukrywania, oszukiwania itp., a system w praktyce (po tylu
        latach można to ocenić) funkcjonuje bez zastrzeżeń.
        Czasami - jak któreś z nas "przeinwestuje" z własnego konta [czytaj:
        zaszaleje] - to nawet się wspieramy:-)
        Pozdrowienia. B.
    • setorika Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 17:30
      Ile czasu spedzam przed komputerem - ale on i tak sie domysla ;))
      • grogreg Re: Czego nie mówicie mężowi? 21.02.06, 12:14
        Wystarczy, ze rejestr przejzy.
    • n_itka Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 17:33
      ja mojemu nie mowie tylko o moich bylych i tak jak poprzedniczka o
      komplementach..., krycie sie z cena ciucha to dla mnie lekka paranoja, nawet jak
      tylko facet zarabialby kase, no chyba ze ktoras wyda tyle ze wpadnie w dlugi :P
      • kateusia Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 18:00
        Też bym się podpisała pod wypowiedzią big2.munich
        Komfortowo się żyje bez tajemnic i dobrze jest mieć w mężu przyjaciela.
        • jusytka Re: Czego nie mówicie mężowi? 18.02.06, 16:24
          Podf warunkiem, ze przymyka oko na nasze wydatki ....
    • adawozniak1 Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 18:17
      Ja mowie mezowi o wszystkim. Wydaje mi sie czasami ,ze zna mnie lepiej niz ja
      sama siebie. To wspaniale uczucie miec w mezu przyjaciela.
      • arletta.wagner Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 11:52
        nudne to ze już niczym go nie zaskoczysz. nie chcę dojśc do momentu kiedy mój
        mąz znałby mnie lepiej niz ja sama.nie chcę dojśc do momentu kiedy onm wie
        wszystko i np. wchodzi do łazienki kiedy ja w niej jestem ( a znam takie pary
        ze np.koleżanka depiluje nogi a jej mąz myje zęby- dla mnie to nienormalne)
    • wena27 Re: Czego nie mówicie mężowi? 09.02.06, 21:58
      nie opowiadam o moim zyciu intymnym przed naszym związkiem. A nie robię tego
      dla tego, gdyż mój mąz miał okazje przemycić do mojej wiadmości kilka
      informacji dotyczących jego życia intymnego z jego eks i nie jest mi z tym zbyt
      dobrze.
      Czasami zaniżam troszke cene zakupionej rzeczy. Np. dziś kupiłam staniczek za
      50 a nie za 80 :) - i w sumie nie wiem dlaczego to robię. Sama się wtedy chyba
      lepiej czuję. Taki ekstra staniczek za jedyne 50 zł..... :)
    • bleman To ppoco wam maz skoro macie rpzed nim tajemnice ? 09.02.06, 22:00
      co to wogle za malzenstwo...
      wogole nie wyobrazam sobie zwiazku w ktorym ukrywa sie co kolwiek przed druga
      osoba.
      • drinkit Re: To ppoco wam maz skoro macie rpzed nim tajemn 09.02.06, 22:40
        bleman napisał:

        > co to wogle za malzenstwo...
        > wogole nie wyobrazam sobie zwiazku w ktorym ukrywa sie co kolwiek przed druga
        > osoba.

        Nie zawsze niemówienie jest ukrywaniem. Nie wyobrazam sobie ze w małzenstwie
        mozna kłamac jak z nut, ale jednoczesnie nie wyobrazam sobie "oswiecania"
        faceta np. we wszystkich ginekologiczno-chorobowych szczegółach. A to akurat
        nie jest naganne.
      • sylws Re: To ppoco wam maz skoro macie rpzed nim tajemn 18.02.06, 16:17
        Oj nie przesadzaj!! Ja tez nie mowie mezowi o np. nowej (kolejnej) parze
        butow.. A po co ma sie facet stresowac, ze jego zona ma 35 par butow? Kobiety
        od zawsze cos tam "przemycaly" w tajemnicy przed mezami. Malzenstwo bez takich
        malych sekretow jest nuuuuuudne. A wiec nie mam zadnych wyrzutow sumienia. A
        wszystkie oburzajace sie, niech sie zastanowia, czy naprawde WSZYSTKO mowia
        swoim mezom / partnerom... Pozdrawiam!!!
    • mmagda6 Czytam to forum i jestem zadziwiona... 09.02.06, 22:52
      wlasciwie w kazdym watku widze, ze obecne tu panie sa diametralnie rozne
      od "typowej Polki".
      Chocby ten watek.
      W szerokim swiecie jest nastepujaca kolejnosc informowania o problemach -
      najpierw partner/maz, potem przyjaciele a na koncu rodzina.
      W Polsce, stoi to na glowie. Najpierw biegnie sie do mamy, potem rodziny, po
      nich kolej na przyjaciolki (przyjaciolki! bo z problemem boryka sie ciagle
      tylko ONA) i kiedy juz nie ma wyjscia - maz/partner.

      To jest cos bardzo dziwnego, ale popularnego od Zywca po Puck. A tutaj tylko
      ciuszki...
      W tym was panie przebije :)) Pol pensji przynosilam w bucie, bo moj maz mi
      zawartosc portfela konsekwentnie konfiskowal :( Wtedy przelewy jeszcze nie byly
      w modzie - i dobrze :))
      • drinkit Re: Czytam to forum i jestem zadziwiona... 09.02.06, 23:19
        Co niektórzy najpierw smigaja do księdza..
        • mmagda6 Re: Czytam to forum i jestem zadziwiona... 09.02.06, 23:34
          drinkit napisała:

          > Co niektórzy najpierw smigaja do księdza..
          jak ma byc ojcem, to nic dziwnego...

          to chyba okropne, co napisalam, ale tylko tak moglam Ci odpowiedziec :))
          • arletta.wagner Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 11:48
            nie mówie o dodatkowych pieniądzach z premii,nagród itd. nie informuję o cenach
            ciuchów,kosmetyków itd,nie mówię o facetach którzy sie mną
            interesują.generalnie - małe babskie sekrety;)
    • miang Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 12:30
      zdajecie sobie oczywiście sprawe ze oni dla odmiany zanizaja ceny np. czesci do
      kompa?
    • gomoku.gomoku no szooook -kochanek 10.02.06, 15:45
      Nie mówie ze moja kolezanka ma kochanka bowiem moja maz przyjazni sie z jej mezem. Nie mowie ze strasznie podoba mi sie moj lekarz , ze mam ochote na maly skok w bok -aczkolwiek tego nie zrobie bo kocham mojego męza (i nawet nie ma okazji do skoku , kurde ale cos mnie jednak ciagnie do tego).Tyle narazie mi się przypomiało....cdn
    • kohol Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 16:18
      Nie mamy przed sobą tego typu sekretów. Ogólnie wiemy, że jesteśmy rozsądni i
      nie musimy przed sobą ukrywać żadnych zakupów.
      Mamy dwa konta i wspólną kasę. Traktujemy nasze dochody jako dobro wspólne.
    • wojtow Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 20:02
      przykrych rzeczy na jego temat ;)
      • wietka Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 20:08
        Tajemnic, które ktoś mi powierzył .
    • aktsieta Dużo ,bo i po co serce ma słabe 10.02.06, 20:08
      wszystkiego mógłby nie wytrzymać
    • nimeska Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 20:09
      po kazdej wizycie od fryzjera nie musze nic ukrywac - sam od razu zauwaza - i to
      jest bardzo fajne
    • nimeska Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 20:11
      - ze trzeba pozmywac
      - ze powinien wyniesc smieci
      - ze on sprzata lazienke
      - ze kupilam mu piwko - bo wiec ze zawsze jest w domu


      i wiele innych rzeczy ktore sa dla nas naturalne
      • fr-edza Re: Czego nie mówicie mężowi? 10.02.06, 20:57
        Na początku mówiłam mężowi jak kupiłam sobie jakiś nowy ciuch...ale potem
        zauważyłam ze lepiej jest nie mówić...:)I zawsze mam na boczku pare groszy,które
        mogę wydać na co chcę,a on nie musi nic o tym wiedzieć.



        ---

        Dysortografik:)
    • eluch_a Re: Czego nie mówicie mężowi? 15.02.06, 19:48
      Nie mam co prawda męża, natomiast od pół roku mieszkam z narzeczonym, planujemy
      ślub. Nie mówię mu, nigdy, ale to nigdy, że spotykam się czasami na herbatce z
      moją pierwszą miłością, z którą zresztą pracuję (tego mój narzeczony też nie
      wie). Proszę mnie źle nie zrozumieć, ja i Patryk (moja pierwsza miłość)
      mieliśmy paręnaście lat, to było dawno, ale wiem, że Gabriel by się wściekał.
      Również nigdy mu nie powiedziałam i nie mam zamiaru, że bezpośrednio przed
      związkiem z nim przez cztery lata spotykałam się z moim doktorem z uczelni
      potajemnie. Nie robiliśmy nic złego, ponieważ on i ja byliśmy wolni, ale
      orzekliśmy, że dla moich kontaktów z wykładowcami, lepiej będzie to zataić. No,
      i Gabrielowi do dziś tego nie powiedziałam, może dlatego, że żałuję, że
      zerwałam tamten związek.
    • matkajoanna Re: Czego nie mówicie mężowi? 18.02.06, 16:22
      ja nie mówię że się z kimś przespałam
    • usmiejka1 Re: Czego nie mówicie mężowi? 21.02.06, 12:08
      że mam mały romans :)
    • grogreg No właśnie, Czego? 21.02.06, 12:13
      Chętnie poczytamy.
    • mindsailor Re: Czego nie mówicie mężowi? 21.02.06, 12:25
      ile kosztowała nowa bluzka, i tłumacze dlaczego te nowe perfumy tak naprawdę
      stoja tu juz od dawna:)
    • lady284 Re: Czego nie mówicie mężowi? 21.02.06, 12:49
      współczuję, że musisz się tłumaczyć na co wydajesz, to straszne
      nie wyobrażam sobie tego że mąż miałby wpływ na moje zarobione pieniądze,
      przecież oprócz wspólnych wydatków masz prawo do własnych potrzeb - czy ty nie
      jesteś człowiekiem?
      no chyba że cię utrzymuje to już inna sprawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka