Dodaj do ulubionych

Byłam u wróżki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.02, 09:22
To niesamowite. Bo długich wahanich za namową koleżanek poszłam do wróżki bo
działa sie źle w moim życiu. Ona to też "odkryła" i przepowiedziała poprawę.
Wydałam 60 zł. Czy tyle kosztuje psychoterapia? Chcę uwierzyć w jej okultyzm,
bo podobno jest w środowisku uznawana. Czy iść do innej by ja sprawdzić?
Obserwuj wątek
    • melinek Re: Byłam u wróżki 18.11.02, 10:17
      Jasne, by isc, powiedziec, ze nic sie nie sprawdzilo i zadac zwrotu pieniedzy.
      Ja za darmo mogę ci powiedzic, ze po gorszych okresach nastepuja lepsze, bo to
      normalna zasada rozwoju, jak w gospodarce recesja i wzrost i ponownie tak samo.
      Wyglada to na wykresie jak sinusoida. Do tego nie trzeba być wrozka.
      Swoja droga to niezly business przekonywanie ludzi, ze tkwi w nich ogromny
      potencjal tylko musza go odkryc i do tego, ze będzie lepiej, bo gorzej być już
      nie może, to znaczy może, bo wychodząc od wróżki mogłaś na schodach zlamac
      noge. Tfu, tfu przez lewe ramie.
      Na twoim miejscu zrobiłabym na odwrot. Najpierw zaczelabym od forum zadajac
      pytanie np. czy warto do niej isc i po lekturze porad ewentulanie poszla.
    • grogreg zastanow sie 18.11.02, 10:21
      Gdyby byla wrozka to by nie parala sie naciaganiem naiwnych panienek, tylko
      grala w totka.
    • grogreg zastanow sie 18.11.02, 10:23
      Gdyby byla wrozka to by nie parala sie naciaganiem naiwnych panienek, tylko
      grala w totka.
      • gero1 fałszywi prorocy 18.11.02, 10:41
        Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga,
        gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie.( 1 J 4,1 )


      • melinek Na kupon totolotka tez trzeba zarobic. n/t 18.11.02, 11:46

    • Gość: kasiapro1 Re: Byłam u wróżki IP: *.dsl.siol.net 18.11.02, 18:34
      Bylam,poplakalam sie,bo to zawsze wzrusza.Juz nie wierze,a bardzo chcialabym
      miec jakas opoke.
      "wywrozyla" mi meza-sprawdzilo sie,duzo ludzi on pomiedzy obcokrajowiec-no
      zgodze sie.\Pozniej cd.
      Ja:
      szczesliwa mezatka,mama dwojki dzieci,przyszlosc w kraju meza,porod w P-
      ce,mama w porzadku,babcia bedzie zyla 100 lat,sisotra rozwiadzie sie i bedzie
      miala jedno dziecko,mama nie dostanie forsy ktora starcila i nic nie bedzie
      miala.
      Poszla siostra:
      ona szczesliwa w malzenstwie,wiecej dzieci,ja jedno dziecko z problemami
      cizowymi,porod w stanach-jak jej powiedziala, ze chyba cos nie tak to
      powiedziala" a,nie!przyjade na porod do polski,mama odzyska starcone
      pieniadze,rozowa przyszlosc.
      Wychodzi na to ,ze teraz ja zle wypadlam w rokowaniach pani wrozki.
      A takie zaufanie stwarza,na prawde,ciepla kobieta.
      Koledze powiedziala:
      Fajna dziewczyna-dlugo jestescie?No, juz 4 lata- a to sie pobierzecie
      (nowina),bedzioecie szczesliwi.

      Juz nie pojd wiecej,teraz widze ile rzeczy mowila na chybil trafil,patrzac w
      oczy i celujac.
      Fajnie bylo,ale jestesmy kowalami wlasnego losu,dbajmy o to co mamy a
      dostaniemy czego chcemy

      Pozdrawiam
    • tusiaz Re: Byłam u wróżki 18.11.02, 19:09
      Gość portalu: Gosia99 napisał(a):

      > To niesamowite. Bo długich wahanich za namową koleżanek poszłam do wróżki bo
      > działa sie źle w moim życiu. Ona to też "odkryła" i przepowiedziała poprawę.
      > Wydałam 60 zł. Czy tyle kosztuje psychoterapia? Chcę uwierzyć w jej okultyzm,
      > bo podobno jest w środowisku uznawana. Czy iść do innej by ja sprawdzić?

      Nigdy nie byłam u wrózki i nigdy nie pójdę,
      choć słyszałam niesamowite historie o tym co sie w życiu pospełniało
      innym ,nie chcę wiedzieć co mnie czeka,nawet gdyby miała to być prawda,
      nie wiem,czy człowiek nie ulega jakiejs sugestii i nie robi wielu rzeczy
      pod przepowiednię...
    • Gość: asia Re: Byłam u wróżki IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.11.02, 19:50
      Poszłam do wróżki w liceum. Na początku powiedziała o moim najbardziej
      aktualnym wówczas problemie - opadła mi szczęka. Niestety, później był już stek
      bzdur i zdań nie łączących się ze sobą. Nigdy już nie poszłam i nie pójdę.
      Łatwiej się tam wybrać, gdy coś się źle dzieje w życiu. Ale wtedy wystarczy
      dobry przyjaciel. On pomoże lepiej. Pozdrawiam
      • Gość: Gosia99 Re: Byłam u wróżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.02, 08:06
        Gość portalu: asia napisał(a):

        > Poszłam do wróżki w liceum. Na początku powiedziała o moim najbardziej
        > aktualnym wówczas problemie - opadła mi szczęka. Niestety, później był już
        stek
        >
        > bzdur i zdań nie łączących się ze sobą. Nigdy już nie poszłam i nie pójdę.
        > Łatwiej się tam wybrać, gdy coś się źle dzieje w życiu. Ale wtedy wystarczy
        > dobry przyjaciel. On pomoże lepiej. Pozdrawiam
        >>>> Dzieki. Już nie pójdę. Rzeczywiście łatwo sie poddać sugestii gdy
        człowiekowi źle w życiu. Gosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka