ania20lub 16.02.06, 02:57 czy ktos moze mi wytlumaczyc dlaczego rozwodnik nie moze wziac slubu koscielnego drugi raz (ksiadz to argumentowal tym ze po smierci dusze znow zlacza sie w niebie) a wdowiec moze- czy nie zauwazacie tu pewnej sprzecznosci? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
reniatoja Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 06:59 Małżeństwo trwa od momentu zawarcia go aż do śmierci któregoś z małżonków. Śmierc rozwiązuje wiele spraw, w tym węzeł małżeński. Dlatego rozwodnik, (którego żona żyje) nie może ponownie się ożenić, a wdowiec może. Kościół nie naucza o żadnym ponownym łączeniu się dusz w niebie, wręcz przeciwnie. Slowa Jezusa z ewangelii wskazuja, że w niebie nie ma żon i mężów. Dla mnie niezrozumiałe jest włąśnie to, że w kościele prawosławnym można żenić się trzykrotnie (i rozwodzić), to przeczy całkowicie słowom co Bóg złaczył człowiek niech nie rozdziela. Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 07:47 moze prawosławni tak samo jak protestanci nie traktuja malzenstwa jako swietego sakramentu i dlatego moga slubowa kilka razy? Odpowiedz Link Zgłoś
barbara_rom Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 14:50 Moja droga, jeśli nie znasz doktryny religinej czy obyczajów innej religii, a mam na myśli religię prawosławną to się nie wypowiadaj. Kto Ci naopowiadał, że w Kościele Prawosławnym można ot tak sobie trzy razy się rozwodzić i ponownie zawierać związek małżeński. Moim zdaniem, wypowiadanie na forum takich stwierdzeń bez znajomości stanu faktycznego świadczy tylko o Twojej ignorancji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gomory PINOKIO 16.02.06, 07:47 Nie klam - ksiadz katolicki nie moglby Ci powiedziec nic o braterstwie dusz po smierci, bo to niezgodne z doktryna. Ja sadze, ze powod tkwi gleboko w przeszlosci. W kulturach poganskich wielozenstwo i rozwody byly na porzadku dziennym. W zestawieniu z chrzescijanstwem byly to zepsute moralnie spolecznosci. Wiec zgodnie z nowym ladem budowano nowy swiat. Rozwody, mimo ze dostepne w starozytnosci, przynosily ujme. W roznych rzymskich zapiskach (i to przed reformami Konstantyna), sa czesto porownywane z barbarzynska obyczajowoscia i uznawane za niemoralne. Katolicyzm z ascetyzmu czynil cnote, w czasach zaleznosci lennych, i bez rozwodow wladztwa wszelkiej masci ksiazat, baronow, grabiow ba... cesarza rozlazily sie wsrod rywalizujacych ze soba pociotkow. Mozliwosc rozwodu komplikowalaby te sytuacje niesamowicie. Okres rozbicia dzielnicowego w Polsce, z dostepnymi rowodami doprowadzilby do wiekszej ilosci dzielnic niz komunisci wojewodztw porobili ;). Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 Re: PINOKIIOWATY GOMORCIU 16.02.06, 07:51 czyzbys nie wiedzial iz polscy ksieza nie sa zbytnio douczeni a dodatkowo specjalizuja sie we wciskaniu kitu swoim wiernym owieczkom? Doskonalym przykladem jest wspomniay przez autorke watku ksiadz ktory wmawia jej zupelnie nielogiczna wersje zlaczenia sie dusz w niebie. Albo koles fantazjuje aby ja przekabacic na swoja strone albo jest naprawde tepy i nie zna sie na naukach Kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Jest jeszcze szansa, ze trafila na jezuite. 16.02.06, 13:49 Ci sa biegli w kazuistyce i maja dyspense na drobne naginanie rzeczywistosci, jesli to moze przekonac jakas zblakana owieczke. Odpowiedz Link Zgłoś
costerco Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 14:06 Ponieważ w dniu ślubu przysięgasz "póki smierć nas nie rozłączy"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rachela180 Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 14:16 Hmmm... Ja bym raczej się zastanawiała, czemu w ogóle rozwodnicy są odsunięci m.in. od komunii. Wierzący katolik, który rozwiódł się nie z własnej winy, cierpi potem podwójnie. I do tego nie ma prawa (przynajmniej w Kościele) ułożyć sobie życia na nowo. Szczególne, że posiadanie kochanki może być rozgrzeszone, a rozwód - nie. Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
1zeus1 Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 14:17 Czy do kosciolka tez gonisz w takim stroju jaki masz na wizytowce? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 14:19 rozwodnicy nie są odsunięci od komunii, nie powinny jedynie być w związku z inną osobą. Rachelo, nie uprawiaj propagandy, tylko dlatego, że kochasz swojego misia. Odpowiedz Link Zgłoś
wzr1 Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 23:03 Bredzisz Wierzący katolik jeżeli został porzucony przez współmałżonka(a nawet gdzy z ważnych względuw odszedł sam) jeżeli nie wstąpił w nowy związek może przystępować do sakramentów. Jeżeli ktaś ma kochankę i nie ma zamiaru zaprzestania swego postępowania to nie tylko jego spowiedź nie jest ważna do dodatkowo popełnia kolejny grzech Odpowiedz Link Zgłoś
tjona Reniatoja 16.02.06, 15:18 W cerkwi prawosławnej nie można brać ślubu trzy razy. Kto Ci naopowiadał takich bzdur? Prawosławna to ortodoksyjna - również w kwestiach zaślubin. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: powazny problem natury religijnej 16.02.06, 15:22 Prawda!Religia prawoslawna jest ortodoksyjna nawet w stos do zaslubin. Co ciekawe w Cerkwii tuz po Wielkanocny slub jest najpiekniejszym obrzadkiem. Nie ma tak pieknej liturgii jak wlasnie z okazji Zmartwychwstania( najwazniejsze swieto w cerkwii) i z okazj slubu. I nie mozna brac trzech slubow :) No ale jeden slyszy od drugiego a trzeci powtarza. Wiadomo jak to jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś