q.girl
01.03.06, 20:00
mojego chłopaka zamknęli w areszcie tymczasowym...będzie tam do rozprawy może
nawet 3 mce...kocham go i chociaż wiem, że jest winny cały czas jestem za nim
i nic tego nie zmieni. popełnił błąd i na pewno już więcej tego nie zrobi.
zastanawiacie się pewnie czego? jest oskarżony o handel narkotykami. często
tego nie robił i chciał z tym skończyć dla własnego dobra, a przede wszystkim
dla mnie gdyż wiedział, że mi się to nie podoba.
pewnie uważacie, że sobie zasłużył... ja wiem dlaczego to robił... po
pierwsze dlatego, że wpadł w złe towarzystwo jeszcze zanim mnie poznał..poza
tym nie miał dużo kasy nigdy z resztą skąd miał mieć... kto by nie chciał
zarabiać kasy i to w miare prosty sposób.
najgorsze jest to, że to się nigdy nie skończy. niedługo wszystkich młodych
pozamykają, a co to da? Ci ludzie co to produkują, przemycają z zagranicy i
rozprowadzają będą i tak nadal to robić bo ich policja nigdy nie zamknie.
mój chłopak gdyby wygadał kto to robi miałby przesrane do końca życia albo
nie miałby już go wcale...
jest mi ciężko tak samo jak i rodzinie chłopaka...wszyscy to bardzo
przezywają...nie można go odwiedzać, dzwonić, rodzina tylko może pisać listy.