Dodaj do ulubionych

smutek, płacz...

01.03.06, 20:00
mojego chłopaka zamknęli w areszcie tymczasowym...będzie tam do rozprawy może
nawet 3 mce...kocham go i chociaż wiem, że jest winny cały czas jestem za nim
i nic tego nie zmieni. popełnił błąd i na pewno już więcej tego nie zrobi.
zastanawiacie się pewnie czego? jest oskarżony o handel narkotykami. często
tego nie robił i chciał z tym skończyć dla własnego dobra, a przede wszystkim
dla mnie gdyż wiedział, że mi się to nie podoba.
pewnie uważacie, że sobie zasłużył... ja wiem dlaczego to robił... po
pierwsze dlatego, że wpadł w złe towarzystwo jeszcze zanim mnie poznał..poza
tym nie miał dużo kasy nigdy z resztą skąd miał mieć... kto by nie chciał
zarabiać kasy i to w miare prosty sposób.
najgorsze jest to, że to się nigdy nie skończy. niedługo wszystkich młodych
pozamykają, a co to da? Ci ludzie co to produkują, przemycają z zagranicy i
rozprowadzają będą i tak nadal to robić bo ich policja nigdy nie zamknie.
mój chłopak gdyby wygadał kto to robi miałby przesrane do końca życia albo
nie miałby już go wcale...
jest mi ciężko tak samo jak i rodzinie chłopaka...wszyscy to bardzo
przezywają...nie można go odwiedzać, dzwonić, rodzina tylko może pisać listy.
Obserwuj wątek
    • more.words zwyrodnialec... 01.03.06, 20:21
      i idiota... z jednej strony ze sprzedawał... chrzaniony diler!!!!!!!!!!!!! a z
      drugiej ze dał sie złapac...

      ale bardzo dobrze sie stało .. przynajmniej nie bedzie robił takich rzeczy...
      !!!!!!!
      nie mam szacunku, ani współczucia dla takich ludzi jak on...

      a ty masz nasrane w głowie ze sie z takim kolesiem zadajesz!!!!!
      • kobieta-wolanda Re: zwyrodnialec... 01.03.06, 21:06
        nie ma to jak po kims pojechac co, ulzylo ci? nie ma to jak byc pepkiem swiata
        i oceniac wszystko z wlasnej chrzanionej egoistycznej perspektywy nie ma
        co....lepiej ci teraz jak napisalas jej ze ma nasrane w glowie?
        moim zdaniem bardziej nasrane w glowie ma ktos kto pisze o kims takie rzeczy a
        nie ktos kto kogos kocha i sie o niego martwi. roznie teraz bywa, ludzie maja
        rozne zajecia,to ze z nim jest to nie powod zeby od razu walic w nia ze ma
        nasrane w glowie, no bez przesady co?
        idiota ze dal sie złapać....no na bank stal na ulicy i krzyczal w nieboglosy "
        jestem dilerem zlapcie mnie" .....no coment
        • more.words Re: zwyrodnialec... 01.03.06, 21:10
          taa ulżyło mi
    • more.words Re: smutek, płacz... 01.03.06, 21:14
      poza tym...jak juz wcześniej napisałam.. nie mam szacunku do takich ludzi... ani
      im nie współczuje .. i mam gdzieś to co ty o mnie napiszesz ... phiii... w tym
      temacie to wszystko
      • q.girl Re: smutek, płacz... 01.03.06, 23:34
        inaczej byś mowiła gdyby to był Twój chłopak uwierz mi...
        nie wszyscy są idealni w tych czasach każdy ma coś za uszami...i to się nie
        zmieni, a to że napisałaś, że "mam nasrane w głowie" nie ma żadnego znaczenia
        ja go kocham i chociaż bym chciała i tak tego nie zmienie...rozejrzyj się na
        pewno wśród Twoich znajomych jest mnóstwo ludzi, którzy właśnie się tym
        zajmują, a Ty nawet o tym nie wiesz... to tyle...
        • more.words Re: smutek, płacz... 01.03.06, 23:59
          wsród moich znajomych są ludzie którzy stoją ... hmm... jakby to ująć... po
          drugiej stronie barykady względem twojego chłopaka...
      • pitiful.slut Nieutulony smutek. 02.03.06, 02:24
        more.words napisała:

        "... w tym temacie to wszystko."

        To po jaka cholere piszesz dalej. Badz konsekwentna i nie lam danych
        wyzej przyrzeczen. Chetnie bym ciebie juz nie widziala. I skad u ciebie
        tyle zlosliwej goryczy? Twoje szare, goowniane zycie sie nie uklada?
        I czyjes nieszczescie ciebie cieszy? Shut up, you pitiful slut!

        G.girl,
        smutna sprawa. Ewentualnie znowu bedziecie razem. I to zle doswiadczenie
        Was wzmocni. Facet potrzebuje teraz Twojego wsparcia. Daj mu je. Pisz
        do niego. I niech to bedzie Wasze powazne ostrzezenie i chec zerwania
        z rozprowadzania tego goowna. Dopilnuja aby sie to nie powtorzylo.
        Trzymaj sie,
        pozdrawiam.
    • more.words Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:00
      dobra.. zal mi ciebie ... bo cierpisz... a cierpisz dlatego bo twoj chłopak jest
      palantem - który rozprowadza narkotyki <dohhh>
      • cala_w_kwiatkach Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:08
        kurka, moj chłopak był 1 noc w areszcie i teraz docenia wolnosc, dom, rodzine,
        własne łozko i przeze mnie zrobione sniadanie;) no i mnie:p
        a co dopiero 3 miesiace:/ to juz jest kara i to nie tylko dla niego ale i dla
        rodziny i dziewczyny...
        pewnie ma wyrzuty sumienia ze naraza bliskich na stres:( smutne, ale sam sie
        doigrał,musiał robiac to, liczyc sie z mozliwymi konsekwencjami

        wspolczuje Ci i trzymaj sie
    • maialina1 Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:13
      q.girl napisała:

      > mojego chłopaka zamknęli w areszcie tymczasowym...będzie tam do rozprawy może
      > nawet 3 mce...kocham go i chociaż wiem, że jest winny cały czas jestem za nim
      > i nic tego nie zmieni. popełnił błąd i na pewno już więcej tego nie zrobi.


      NA PEWNO NA PEWNO???
    • nattashaa Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:15
      To machaj mu pod cela:)
    • maialina1 Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:15
      A lepszego materialu na milosc sobie nie moglas znalezc niz koles ktory
      handluje narkotykami i jeszcze dal sie dupnac jak ciota?
      • nattashaa Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:16
        To jest ryzykowny biznes, predzej czy pozniej zlapia
        • maialina1 Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:18
          No to trzeba sie z tym liczyc i nie beczec pozniej.
          • nattashaa Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:19
            Oczywiscie ze tak, a tak w ogole to lekkie powinni zalegalizowac
            • maialina1 Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:45
              Tak myslisz?
              Jak dla mnie ok, ale jak pomysle ze dorwa sie do tego 13-letnie gowniarze to
              ciemnosc, widze ciemnosc.
      • cala_w_kwiatkach Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:19
        maialina1 napisał:

        > A lepszego materialu na milosc sobie nie moglas znalezc niz koles ktory
        > handluje narkotykami i jeszcze dal sie dupnac jak ciota?


        ej nie wiecie jak było, w jakich okoliznosciach itp
        moj facet trafił przez totalna pomyłke, po prostu znalazł sie w złym miejscu o
        złej porze i tyle... ale juz jest ok:)
        a co było z facetem autorki postu nie wiemy dokładnie wiec nie ma co osadzac
    • sweet_pea Re: smutek, płacz... 02.03.06, 00:33
      q.girl napisała:
      > pewnie uważacie, że sobie zasłużył... ja wiem dlaczego to robił... po
      > pierwsze dlatego, że wpadł w złe towarzystwo jeszcze zanim mnie poznał..

      > najgorsze jest to, że to się nigdy nie skończy. niedługo wszystkich młodych
      > pozamykają, a co to da?

      bardzo ci współczuję, ale pamiętaj że co innego mu wybaczyć a co innego
      usprawiedliwiać. To, że wpadł w złe towarzystwo to jego własna wina przecież
      nikt go nie zmuszał, to żadne wytłumaczenie. I nie pisz że zamkną wszystkich
      młodych- mnie nikt nie zamknie. Zamykają tych, którzy są dealerami i
      przyczyniają się do niszczenia życia innych młodych ludzi. Rozumiem, że go
      kochasz i będziesz wspierać ale nie można usprawiedliwiać tego co on robił.
    • oko_dangmy Re:Zal mi Ciebie, bo pechowo ulokowałaś uczucia 02.03.06, 00:47
      jego mi nie żal. Doskonale wiedział co robił. Tacy jak on marnują życie i
      zdrowie - nie tylko młodym słabym ludziom, ale ich rodzinom, które przez nich
      cierpią. Na 10-ciu narkomanów tylko jeden może wyjsć z nałogu. Lepsze wyniki
      daje alkoholizm (na 10-ciu czterech wychodzi). Twój chłopak to przestępca i nie
      mów, że to towarzystwo jego jest temu winne. Sam je sobie wybrał. Jest taki sam
      jak oni.
    • lisia_kita Re: smutek, płacz... 02.03.06, 01:41
      W mojej rodzinie tez byl szok bo zamkneli chlopaka za to samo .
      Posiedzial 3-4 lata i zmadrzal , skonczyl studia i swietnie sobie radzi .

      W Polsce jest prawo lapac odgornie delerow i prodcentow a narkomanow zostawia
      sie w spokoju a ja bym zaczela wlasnie od nich .
      Ma cos przy sobie , jest pod wplywem - zamykac na ciezkie roboty az
      sie mlodym odechce w ogole probowac .
      Po prostu trzeba zlikwidowac i ograniczyc popyt wtedy nie bedzie takiej
      podazy ale jakos nikt na to nie wpadl ?
    • kotek9923 Re: smutek, płacz... 02.03.06, 07:56
      Taaa...w złe towarzystwo wpadł bidulek...Tak całe życie będziesz go tłumaczyć?
      Pójdziesz pod celę na "lipo" i trzy miechy miną...
      • q.girl Re: smutek, płacz... 02.03.06, 15:25
        na moim miejscu inaczej byście to postrzegały. poznałam go i nie wiedziałam, że
        handluje...dopiero po dłużyszym czasie się zorientowałam, ale go kochałam. dla
        mnie jest to bardzo trudne i dla niego też. może i macie racje. bede go
        tłumaczyć i nic tego nie zmieni. tak to już jest. to, że robił takie coś nie
        znaczy, że mam go skreślić. on potrzebuje pomocy i ja mu ją dam mimo wszystko.
        jego jedyną wadą było to że dealuje, ale to idzie zmienić wiem,że chciał z tym
        skończyć, ale to nie jest takie łatwe. dziękuję osobom, które pozytywnie
        wypowiedziały się w tym temacie... bardzo mi to pomogło.
        • roman_tyczka Re: smutek, płacz... 02.03.06, 15:32
          q.girl napisała:

          >dziękuję osobom, które pozytywnie
          > wypowiedziały się w tym temacie... bardzo mi to pomogło.

          a co,wg ciebie, znaczy "pozytywne"?
          • jolantas1955 Re: smutek, płacz... 02.03.06, 15:42
            Ciekawa jestem skąd u ciebie przekonanie, że posiedzi 3 miesiące do rozprawy?
            Jeżeli sprzedawał małolatom, to startuje od 3 lat odsiadki! Czasami się zdarza,
            że jeżeli było tego bardzo mało, a człowiek ma super opinię, uczy pracuje itp ,
            to mogą nadzwyczajnie mu złagodzić i zejść poniżej tych 3 lat. Ale pamiętaj, że
            to wyjątek, a nie reguła.A poza tym nim dojdzie do rozprawy, to może upłynąć i
            rok i więcej, zależy czy razem z nim dorwali też innych i jakie będą zarzuty.
            Dobrze się więc nad sobą zastanów i odpowiedz na pytanie, czy gdybyś trochę
            bardziej zdecydowanie zaprotestowała przeciwko temu co robił, to czy teraz nie
            byłby z tobą, a nie w kryminale. Ale jeżeli miał kasę, to chyba było fajnie?
            • q.girl Re: smutek, płacz... 02.03.06, 15:48
              myślisz, że tego nie robiłam?? chyba byłabym głupia on mi obiecywał, że z tym
              skończy. nie zrobił tego w czas. napisałam, że do rozprawy bo taką mam
              nadzieję. poza tym 10% kar to więzienie, czyli bardzo mało. mi kasa nie
              potrzebna bo sama ją mam. nawet gdyby jej nie miał to i tak bym z nim była.
    • reniatoja Re: smutek, płacz... 02.03.06, 15:30
      Jak pomyślę, że moja córka mogła się pod szkołą natknąć na Twojego chłopaka
      patałacha i byłby to pierwszy krok do zmarnowania sobie przez nią życia, to
      bardzo się cieszę, że on teraz siedzi w areszcie, mam nadzieję, że go to nauczy
      rozumu. Ilu dzieciakom sprzedał towar? Ile z nich skończy w rynsztoku, bo miały
      pecha trafic na twojego ukochanego? Mam nadzieję, ze niewiele, moze nawet
      żadne. Oby.
    • roman_tyczka ja odpowiem tak: 02.03.06, 15:31
      ha ha ha.
      • q.girl Re: ja odpowiem tak: 02.03.06, 15:35
        on nie był dealerem, ktory stoi pod szkolą i za wszselką cene wciska to
        świństwo. czasami komuś coś załatwił... on non stop do mnie przyjeżdżał kiedy
        mial to robić. chodził na siłownie i jak już to kumlom załatwiał... i jak juz
        ktos od niego brał to ten ktoś był tego swiadomy i nikogo nie namawiał i
        niezmuszał.
        • roman_tyczka Re: ja odpowiem tak: 02.03.06, 15:37
          q.girl napisała:
          chodził na siłownie

          i byl łysy i mial karczycho?
          • q.girl Re: ja odpowiem tak: 02.03.06, 15:39
            nie... a co masz cos do takich ludzi?? wygląd chyba nie jest ważny chyba, że
            dla Ciebie... to jest śmieszne.
            • myszka2250 q.girl 02.03.06, 16:02
              hejka przechodziłam cos podobnego
              i doskonale wiem co przechodzisz niewiesz co sie z nim dzieje na jakie
              towazystwo trafił on niewie co u was
              to jest straszne
              pusty dom samotne zapłakane wieczory
              dzien jak pojechalam poniego i go zobczyłam
              był dniem najbardziej wyczekiwanym
              kobiety które piszą ci ze dobze mu i inne takie bzdury to mogły by wiecej
              dowiedziec sie jak traktują ludzi na tzw dołku
              psy sa traktowane lepiej
              a ilu ludzi siedzi w areszcie niewinnie albo9 za totalne bzdety
              w areszcie są normalni ludzie (co niektózy)
              zadni gwałciciele i zwyrodnialcy
              mego chlopaka a teraz meza zamknęli za bzdety z przed 6 lat niebede pisac oco
              chodziło niechce by i mnie atakowano bez sęsu
              wiesz twój chłopak jesli jest w areszcie za narkotyki to przygotuj sie ze nie 3
              miesiące a wiecej moze posiedziec chyba ze Cie stac na dobrego adwokata
              niebede wiecej pisac moge puzniej na priw do ciebie skrobnąc
              trzymaj sie

              nie zebym popierała narkotyki nie poprostu Ci współczuje i wiem co Ty
              przechodzisz
              pozdrawiam
              • q.girl Re: q.girl 02.03.06, 16:07
                no w końcu jakaś osoba która mnie rozumie i wie co przechodze... jest dokładnie
                tak jak to opisałaś... dziękuję bardzo... byłabym wdzięczna jakbyś coś napisala
                na priv...
              • reniatoja Do Myszki 02.03.06, 16:23
                myszka2250 napisała:

                > kobiety które piszą ci ze dobze mu i inne takie bzdury to mogły by wiecej
                > dowiedziec sie jak traktują ludzi na tzw dołku
                > psy sa traktowane lepiej


                Mowiac szczerze, faktycznie nie mam wiekszego pojecia o tym, jak traktowanie sa
                ludzie w areszcie, ale to chyba nie moja wina, ze nie trafilam za kratki, ani
                nikt z moich najblizszych. Chlopak o ktorym mowa w tym watku rozprowadzal
                narkotyki, prawdopodobnie rowniez wsrod nieletnich, zarabiajac na tym kase.
                Wsrod tych dzieci moglo byc i moje. Jak moge nie uwazac, ze dobrze sie stalo,
                ze go zwinela policja?

                > a ilu ludzi siedzi w areszcie niewinnie albo9 za totalne bzdety
                > w areszcie są normalni ludzie (co niektózy)

                Normalnym ludziom i niewinnym nalezy sie zadoscuczynienie i szybkie wyjasnienie
                sprawy. Ale tu mówimy o kims, kto sprzedawal narkotyki, jego dziewczyna prosila
                go, z pewnoscia niejednokrotnie, by z tym skonczyl, a on nie skonczyl, bo owlal
                kase zamiast uczciwego zycia. W dupie mial to, ze ktos zostanie dzieki niemu
                nalogowym narkomanem, ze moze skonczy w rynsztoku za pare lat umierajac na aids
                i bedzie traktowany przez spoleczenstwo gorzej niz on w tym areszcie. No to ja
                mam w dupie to, ze ktos go niegrzecznie traktuje w areszcie, naprawde. Wisi mi
                to, bo sobie na to zasluzyl wlasnymi swiadomymi wyborami.


                > miesiące a wiecej moze posiedziec chyba ze Cie stac na dobrego adwokata



                Pewnie, jak maja kase, to ich adwokat wyciagnie i bedzie mogl spokojnie dilowac
                dalej, tylko troche ostrozniejszy bedzie, zeby nie wpasc. A powinien siedziec
                kilka lat, to by sie nauczyl, ze latwej kasy na krzywdzie innego czlowieka sie
                nie zarabia.



                >
                > nie zebym popierała narkotyki nie poprostu Ci współczuje i wiem co Ty
                > przechodzisz

                Samej dziewczyny mi zal, bo zakochala sie w patałachu. Probowala mu przemowic
                do rozsadku i sumienia, ale ja olewal. W ogole szkoda mi jej.
                • q.girl Re: Do Myszki 02.03.06, 16:34
                  nie na pewno juz tego nie zrobi to bedzie dla niego nauczka na całe życie i dla
                  jego kolegow też. jak juz pisałam on nie był takim prawdziwym dealerem nie
                  sprzedawał młodym i w ogóle bardzo żadko to robił. wkopał go kumpel, który był
                  o wiele gorszy od niego nienawidziłam go za to, ze to robi i namawia do tego
                  mojego chlopaka, a on mnie za to, ze wojtek, czyli moj chlopak sie z nim nie
                  spotyka tylko non stop jest u mnie. ja go zawsze pilnowałam byłam na każdej
                  imprezie na której on był i nie miał szans nic sprzedać. naprawde bardzo rzadko
                  to robił nie namawial nikogo. przed jego zamknieciem miał pełno planów, ze
                  skonczy z tym, pojdzie do pracy na studia, prawko...wierzylam mu w to... nadal
                  wierzę... wiem, ze na pewno już tego nie zrobi. nikt z jego bliskich mu na to
                  nie pozwoli.
    • hymen Tylko niech mnie później nie piszą, co się 02.03.06, 15:58
      pozytywnie wypowiadają, jak to muszą pomagać kobietom, które w domach obijane
      są przez swoich ukochanych partnerów. Macie tu kolejną kandydatkę waszych
      spazmów o tym.
    • ma_gala Re: smutek, płacz... 02.03.06, 16:12
      nie mam dla Ciebie dobrych wieści... mój kuzyn siedzi za handel narkotykami! i
      areszt nie trwał "tylko 3 miesiące" tylko ROK!! do rozprawy siedział rok!! tak
      działają polskie sądy! udowodnili mu handel narkotykami (mieli świadków) i
      działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Dostał 8 lat... słusznie - nie
      słusznie - nie wiem, był faktycznie winny... ale z drugiej strony jak sie to ma
      do kogoś kto za pobicie ze skutkiem śmiertelnym dostaje 3 lata a resztę (o ile
      w ogóle) w zawiasach?? kuzyn o warunkowe zwolnienie moze się starać po 4 latach
      (czyli za rok). aha - okresu aresztu nie zaliczą mu do kary...
      • q.girl Re: smutek, płacz... 02.03.06, 16:15
        dzięki za info... tego się obawiam właśnie i nie wiem jak sopbie z tym dam
        rade. postaram się załatwić mu jak najlepszego adwokata i mieć nadzieję...
    • natka110 Smutek i placz, ale nad rozlanym mlekiem... 02.03.06, 17:16
      Mi tam tez chlopaka nie szkoda, moze ja wredna jestem, ale np sama wzielam 2
      razy twardego drug'a zeby zobaczyc jak to jest... Jestem w stanie zrozumiec
      pokuse kasy, np u nas 0.9 grama koki kosztuje 90 - 130 Euro, wec cos sie na tym
      tez zarabia, ale po to wlasnie sie ma kregoslup moralny, a nie flaka, zeby sie
      w to nie dac wciagnac, a nawet pomyslec o zarabianiu w ten sposob.
      Ja bym kolesia zostawila, bo to sie tak tylko fajnie mowi, ze to tylko raz, i
      tylko zeby zarobic troche kasy, ale to wciaga. Moj M mial kiedys night club, i
      dalej , po jakichs 15 latach, czasami do niego ktos zadzwoni zeby dal namiar na
      kogos od panienek albo prochow ... a moj M nigdy ani nie handlowal, ani nie
      panienkowal, tylko mial taki jkanjpowo-borowo.dyskotekowy biznesik w rodzinie.
      Cholernie ciezko z tego kola wyjsc, i to musi zdecdowac sam delikwent, nie
      policja. I nie wierze, ze on juz nigdy, itp itd, i nie wierze, ze to go koledzy
      wciagneli, i ze to ich wina, bo zakablowali - bo winny jest ten, kto zle roni,
      nie ten, kto o tym mowi. Jakby nie handlowal, nikt nie mialby o czym gadac,
      proste jak drut.
    • maxima10 Re: smutek, płacz... 02.03.06, 21:05
      DOBRZE MU TAK! Dobrze, ze zamykaja tych sku..eli. Nie probuj go bronic, oni
      wszyscy, biedni, niewinni.
      • myszka2250 q.girl 03.03.06, 16:13
        mysl3 ze lepiej byłoby olac te wstretne baby i nietłumaczyc sie wredotom bo jak
        czytam post babola ze to sk... i ten babol niezna osoby którą ocenia w taki
        sposób to mnie ciary przechodzą jak możnna kogos oceniac "jesli jestes bez
        winy pierwszy zuc kamien" wiem ze chandel narkotykami czy rozprowadzanie to
        zło które trzeba zwalczac ale mozna sie powstrzymac od pewnych komentaży mój
        M skoro siedzial to tez sk...l bo wkoncu siedział a jest wartosciowym
        człowiekiem siedział niewinnie za bzdure totalną no niesiedział a był w
        areszcie i był z chłopakami co za narkotyki siedzieli juz 6 miesiecy i wciąz
        im przeciągali odsiadke i tak tam siedzieli i czekali na sprawe
        jw wiecej sie niewypowiadam i wiecej nic nienapisze wiec na dorne zaczepki
        niemam zamiaru odpowiadac wiec sobie podarujcie co niektóre panie
    • alba27 Re: smutek, płacz... 04.03.06, 14:41
      Współczuję ci ale mam nadzieję ze posiedzi i to długo. Jeden diler mniej. A już
      najbardziej śmieszą mnie haśła typu że ktoś wpadł w złe towarzystwo. sam sobie
      takie wybrał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka