Dodaj do ulubionych

3 bez lata seksu !

IP: *.kra.cdp.pl / 172.16.100.* 04.12.02, 15:10
Czy to normalne, żeby kobieta po urodzeniu dziecka straciła całkowicie popęd
seksualny ? Od tamtego czasu, czyli już 3 lata nie kochaliśmy sie ! Moja
zona nie przejawia najmniejszej ochoty na seks, zaslaniajac sie ciaglym
bolem, glowy, zmeczeniem, sennnoscia itp.

Nigdy nie była jakos szczegolna pasjonatka seksu, ale to co ma miejsce teraz
to już lekka przesada..

Proby rozmowy na ten temat tez prowadza do niczego – czuje sie skrepowana,
po czym odchodzi mowiac ze chce sie jej spac ( to oczywoscie wymowka bo jak
chce to potrafi dlugo siedziec np. ogladajac telewizje)

Zagrozilem nawet tak troche zartem, ze chyba zaczne chodzic do agencji albo
znajde sobie kochanke – skwitowala to ironicznym stwierdzeniem ”to idz... a
wiesz ile to kosztuje” ?. Zadnego zdziwienia, zazdrosci, itp. Najwyrazniej
temat seksu jest dla niej tematem tabu, ktorego lepiej nie poruszac...Nie
daje sie tez namowic na jakiekolwiek rozrywki typu wyjscie wieczorem itp.

Czy Wy kobiety potraficie zyc calkowicie bez seksu ? i traktujecie wspolzycie
z mezem jako zlo konieczne...

K.
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Nie rajcujesz jej i tyle. 04.12.02, 15:10

    • lalka74 Re: 3 bez lata seksu ! 04.12.02, 15:22
      tak może się zdarzyć i ponoć nawet jest to jakoś udokumentowane naukowo - tzn.
      naukowcy znaleźli wytłumaczenie ewolucyjne takiego stanu rzeczy. Otóż - i to
      właśnie nomen-omen - przez 3 lata po urodzeniu dziecka kobieta nie jest
      zainteresowana seksem ponieważ koncentruje się tylko i wyłącznie na wychowaniu
      dziecka, a podśwaidomie seks może kojarzyć się jej z drugą ciążą - a póki
      dziecko jest małe byłoby jej za ciężko. Mam nadzieję, że w miarę jasno to
      opisałam, przy czym zaznaczam raz jeszcze, że nie jest to moje zdanie a jedynie
      zasłyszane. Niemniej jednak wyobrażam sobie, że jest Ci z tym bardzo ciężko i
      chyba jedyną radą (jeśli w ogóle prosisz o takie) jaką można Ci dać - to
      rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz... i chyba nie powinieneś żartować tylko
      jasno przedsatwić żonie problem i zagrożenia z niego wynikające. Powodzenia
    • Gość: renia Re: 3 bez lata seksu ! IP: *.athens.access.acn.gr 04.12.02, 15:24
      No coz, tak niestety sie zdarza. Nie wdajac sie w szczegoly powiem Ci, ze
      Ciebie podziwiam - ze ciagle z tymi agencjami tylko zartujesz (bo tak
      zrozumialam). Rzadko ktory mezczyzna wytrzymywalby cos takiego przez tyle
      czasu. Na pewno trzeba te sprawe wyjasnic - musisz znalezc sposob zeby z nia o
      tym porozmawiac. To, ze nie chce sie kochac, mozna zrozumiec, ale przeciez
      dorosla osoba powinna byc w stanie rozmawiac ze swoim mezem o tak waznej
      sprawie. Istota problemu lezy z pewnoscia gdzies glebiej, moze to problemy
      finansowe( skoro wspomniales jek komentuje Twoje zarty) moze boi sie panicznie
      ciazy , moze czuje sie przeciazona obowiazkami? Mozliwosci jest mnostwo,
      trzeba koniecznie znalezc jakas plaszczyzne porozumienia. Wydaje sie, ze ja
      kochasz, wiec moze czuloscia i akceptacja uda Ci sie do niej dotrzec, sprawic,
      ze otworzy sie przed Toba. Chyba jest odpowiedzialna i nie chce rozbic rodziny
      Waszemu dziecku. A jesli nic nie zmieni w swojej postawie, to niestety do tego
      doprowadzi. Pozdrawiam i zycze powodzenia, r
    • Gość: masturbator To ją zgwałć! IP: *.acn.pl 04.12.02, 15:33
    • matrek Złe pytania 04.12.02, 16:28
      Tu raczej nie ma kwestii, czy kobiety potrafią żyć bez seksu (niektóre
      potrafią, niektóre nie), albo czy to jest normalne, lecz pytanie powinno raczej
      brzmieć "Co jest grane ?"
      Albo ustalisz to w romowie z nią, albo samodzielnie. Wątpię, aby ktoś z
      zewnątrz, był w stanie Ci pomóc.
      • Gość: J.S. Inne wytlumaczenie IP: proxy / *.hemocleanse.com 04.12.02, 16:57
        Witam,
        Rzeczywiscie jest to ponoc medycznie wytlumaczalne ale z malo poprawka do
        poprzednich wypowiedzi. Taki stan staje sie permanentny, a obawa przed nastepna
        ciaza, opieka i przepracowanie przy dziecku sa czynnikami drugorzednymi. Mam
        kolege ktory rozwiodl sie jakis czas po porodzie zony nie tylko z
        powodow "lozkowych" z ktorymi radzil sobie do konca, co glownie z powodu
        postepujacej ozielblosci innej niz fizyczna. Byl coraz gorzej traktowany, nie
        tolerowany nawet w kontaktach z dzieckiem, po prostu spisany na straty
        odchodzil w swiadomosci zony w niebyt.
        A teraz inne wytlumaczenie. Moze sie zdarzyc ze kobieta chce tylko dziecka i
        mezczyzna nie jest jej potrzebny do zadnych innych intymnosci. Jesli "wypelnil"
        jej zyciowy plan koniec dzialalnosci na tym polu. Co nie znaczy ze nie
        potrzebuje go jako elementu rodziny. Dziecko powinno miec ojca.
        O ile pierwsze zachowanie jest patologia to drugiej jest czysta nieuczciwoscia
        chyba ze wczesniej zostalo uzgodnione miedzy partnerami.
        J.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka