hanna811
20.03.06, 22:30
Mam bardzo duzo kolegow z ktorymi sie przyjaznie. Wiem, ze oni tez bardzo
lubia moje towarzystwo. Z kazdym z nich z osobna, fajnie zawsze spedzam czas.
Czesc z nich ma dziewczyny a czesc nie.
Mam 25 lat i chyba jestem juz gotowa na nast. zwiazek, po bardzo dlugiej
przerwie. Z kazdym z nich teoretycznie moglabym sprobowac byc razem ale boje
sie, ze jak cos nie pojdzie, to strace kumpla i juz.
Zreszta ja wychodze z zalozenia ze z facetem trzeba sie zaprzyjaznic, oswoic
go :)
Ale pozniej jak juz kogos dobrze poznam, kwalifikuje go do kumpli i kolo sie
zamyka.
Widze ze czasmi chlopcy robia slodkie oczy ale ja nie ide dalej...
szkoda kumpla... :)
Zakrecone co?
no i wyglada na to, ze dalej bede sama z cala rzesza "kumpli"
Jakies wskazowki? :)