Dodaj do ulubionych

czy któraś z was dokonala aborcji??

24.03.06, 13:10
no właśnie. nie chodzi mi zeby wypowiadaly sie tu zwolenniczki i przeciwnieczy
powtarzajac znowu te same argumenty. ale jesli ktoras to zrobila niech napisze
jaki to wywarło wpływ na jej zdrowie, psychike, czy zrobial by to jescze raz
itp. moze pomozecie w ten sposob podjac decyzje dziewczynom ktore maja taki
sam problem. mnie to wprawdzie nie dotyczy ale nigdy nic nie wiadomo......
Obserwuj wątek
    • viatora Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 15:26
      Siostta mojej najlepszej przyjaciółki (w sumie też moja przyjaciółka).
      Trzy lata temu. W tej chwili bierze leki, leczy się u psychiatry, płacze, to
      już nei jest ta sama osoba:( Powtórzyła parę razy, że chciałaby to maleństwo
      mieć, że popełniła błąd itd. Zupełnie inna osoba, zupełnie.
      • mmagi Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 15:50
        to po co to zrobiła????
        • rachela180 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 18:15
          za młoda, brak warunków, presja rodziny, presja chłopaka, presja środowiska...
          ech :(
      • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 18:13
        No coz... dla odmiany znam dziewczyne, ktora pozbyla sie w ten sposob 3 ciaz.
        Nie miala depresji ani innych dolegliwosci. W wieku ok. 30 lat urodzila
        sliczna, zdrowa corke.
        • livian Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:37
          Czy ta Twoja znajoma nie słyszała o antykoncepcji? Jedna wpadka rozumiem, każdy
          popełnia takie czy inne błędy, ale trzy razy? I trzy razy sie skrobac? bez
          przesady.
          • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:55
            Wiesz... nie wnikam, czy slyszala o antykoncepcji, czy nie... nie oceniam je
            rowniez. Jej wybor.
            Chce jedynie podac przyklad na to, ze nie zawsze aborcja konczy sie depresja
            lub powiklaniami, ktore uniemozliwiaja urodzenie zdrowego dziecka.
            • kurtyna_opadla Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 22:37
              To jest wlasnie największa niesprawiedliwośc świata: ze niektore kobiety
              blagają lekarzy, pana Boga i wsztkich swietych latami o dziecko, placą ciężkie
              pieniądze za sztuczne zaplodnienie i wpadają w histerię z zadrości na widok
              wózków na ulicy, a inne baby są plodne jak polne zające, zachodzą w dziesięć
              ciąży i jeszcze je usuwają.
              To jest naprawdę niesprawiedliwe.
              • dorianne.gray Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 00:17
                Życie :)
            • livian Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 09:04
              ania.downar napisała:

              > Wiesz... nie wnikam, czy slyszala o antykoncepcji, czy nie... nie oceniam je
              > rowniez. Jej wybor.

              A może powinnaś. Skoro ona wtajemnicza Cie w swoje skrobanki, to mozę powinnaś
              jej powiedzieć o zapobieganiu ciąży, a nie tak milcząco przytakiwać jej
              wyborom. W sumie gdy widze, zę ktos popełnia błąd za błędem, to moim moralnym
              obowiazkiem jest powiedzieć mu co powinien zrobić, żeby wiecej już tego błędu
              nie popełnić, skoro sam nie wie. Takie "nie ocenianie" to nie jest zadna
              tolerancja, tylko chyba raczej brak odwagi, chowanie głowy w piasek,
              tłumaczenie sobie wszystkiego "jej wyborem". Moze bardziej byś jej pomogła
              opowiadając jej o nowoczesnych metodach zapobiegania ciąży, niz milcząco
              akceptując "jej wybór". Nie twierdzę, że każda aborcja musi doprowdzić do
              depresji, czy powikłań. Nie znaczy to jednak, że uczucia okazywane na zewnątrz
              pokrywają się w 100% z tym, co ta kobieta przeżywa w swoim wnetrzu, sumieniu,
              tego nigdy się nie dowiesz. Byc może jeśli nie powiesz jej, co robić, zeby nie
              zajść w ciążę, ona usunie ciążę kolejny raz, a wtedy nie wiadomo (już jest
              matką, moze to odebrac nieco inaczej), czy nie wpadnie w depresję, lub czy nie
              będzie powikłań. Jeśli można zapobiegać ciązy to na pewno lepiej to robić, niz
              ciążę usuwać, wiec spróbuj jej pomóc.

              > Chce jedynie podac przyklad na to, ze nie zawsze aborcja konczy sie depresja
              > lub powiklaniami, ktore uniemozliwiaja urodzenie zdrowego dziecka.
              • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 09:18
                Livian, idz sie lecz.
                Gadasz do mnie jak do podlotka, a jestem dorosla kobieta. Historia jest sprzed
                lat i nie ma juz o czym mowic. Dlatego daruje sobie napisanie Ci, co sadze o
                Twoim poscie.
                • livian Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 09:22


                  Nie mam obowiązku wiedzieć, ile masz lat, ani kiedy wydarzyły się historie, o
                  których piszesz. No chyba, ze wspominałaś, a ja nie doczytałam, to sorry.

                  A teraz ja idę się leczyć, a Ty sobie daruj.
                  • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 09:31
                    Obowiazku pouczac innych tez nie masz. I niech Ci sie nie wydaje, ze tak jest.
                    Milej soboty.
                    • livian Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 17:14
                      Nie mam tu zadnych obowiązków, za to mam wszelkie prawo napisać tu co chcę i z
                      tego prawa bedę korzystac jeśli będę miała na to ochotę :) Miłego wieczoru.
                      • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 09:35
                        Przeciez nikt nie zabrania Ci pisac. Ale porzuc ten moralizatorski ton.
    • morgan11 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:01
      moja kolezanka, bedac w wieku lat 18 zaszla w nichciana ciaze i jak to bywa
      postanowila ja usunac, tylko ze lekarz zrobil cos nie tak i teraz nie moze juz
      miec dzieci :( smutne ale bardzo prawdziwe
    • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:05
      słuszna kara ...
      • morgan11 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:11
        myslisz ze to byla kara?! dziwne jak kobieta( o ile nia jestes) moze napisac
        cos tak okrutnego!!!! zycie bez dziecka nie ma sensu dla nas kobiet, my rodzimy
        sie po to by urodzic potomka, oczywiscie w odpowiednim czasie itp
        • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:27
          a co to za kobieta ,która zdecydowła się usunac dziecko?? To decyzja o aborcji
          jest okrutna ...
          • khaki3 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:41
            to czy okrutna czy nie pozostaw do oceny kobietom poddajacym sie aborcji. nie
            wiesz jakie byly przyczyny( choroba dziecka, zagrozenie zycia itp itd) wiec nie
            badz bezczelna i nie ciesz sie nieszczesciem innych.
            • lady284 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 27.03.06, 07:57
              >bedac w wieku lat 18 zaszla w nichciana ciaze .......
              przecież tu nie było innej przyczyny jak piszesz
        • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:28
          morgan11 napisała:

          > myslisz ze to byla kara?! dziwne jak kobieta( o ile nia jestes) moze napisac
          > cos tak okrutnego!!!! zycie bez dziecka nie ma sensu dla nas kobiet, my
          rodzimy
          >
          > sie po to by urodzic potomka, oczywiscie w odpowiednim czasie itp
          to bylo powiklanie, o ktorym wie kazda kobieta, ktora idzie na skrobanke. zatem
          skad to zdziwienie i szok?
        • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 19:36
          morgan11 napisała:

          > zycie bez dziecka nie ma sensu dla nas kobiet, my rodzimy
          >
          > sie po to by urodzic potomka, oczywiscie w odpowiednim czasie itp

          Morgan, ale tu to przegielas tez z innej strony. Uwazasz, ze zycie kobiet
          bezdzietnych jest bez sensu? Zycie ma rozne "sensy", wierz mi...
          • morgan11 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:17
            ja nie uwazam ze zycie kobiet bezdzietnych nie ma sensy, wiem o tym, po prostu
            napisalam tak jak ja uwazam. ja nigdy nie usunelabym ciazy nie moglabym zabic
            malej istotki, jestem jeszcze mloda i wszystko przedemna ale miec dziecko w
            szczesliwej rodzinie to jedno z moich najwiekszych marzen!!!
            • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:30
              morgan11 napisała:

              > ja nigdy nie usunelabym ciazy

              nigdy nie mow nigdy. nie wiesz co moze Ci sie w zyciu przytrafic. a gdyby to
              byla np ciaza obarczona wadami rozwojowymi plodu i mialabys urodzic dziecko
              ktore bedzie jakims zdeformowanym warzywem, wszyscy zalecaliby Ci aborcje
              wlacznie z lekarzami ale Ty oczywiscie bys sie upierala - NIGDY

              juz to widze...
              • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:33
                asiulka81 napisała:

                > morgan11 napisała:
                >
                > > ja nigdy nie usunelabym ciazy
                >
                > nigdy nie mow nigdy. nie wiesz co moze Ci sie w zyciu przytrafic. a gdyby to
                > byla np ciaza obarczona wadami rozwojowymi plodu i mialabys urodzic dziecko
                > ktore bedzie jakims zdeformowanym warzywem, wszyscy zalecaliby Ci aborcje
                > wlacznie z lekarzami ale Ty oczywiscie bys sie upierala - NIGDY
                >
                > juz to widze...
                a ja to widze, bo bylabym wama tego jak to okreslilas warzywka. mama to ktos
                kto jest zawsze po stronie dziecka a nie przeciw. caly swiat moze byc na nie,
                mama zawsze na tak!mama to constans w zyciu. u mnie w domu tak bylo, bede taka
                sama dla kajtola.
                • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:35
                  maretina napisała:

                  > a ja to widze, bo bylabym wama tego jak to okreslilas warzywka. mama to ktos
                  > kto jest zawsze po stronie dziecka a nie przeciw. caly swiat moze byc na nie,
                  > mama zawsze na tak!mama to constans w zyciu. u mnie w domu tak bylo, bede
                  taka
                  > sama dla kajtola.


                  no widzisz a ja pognalabym od razu na zabieg aborcji i wielce boleje nad tym ze
                  nie jest legalna w Polsce.
                  • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:37
                    pitolisz, bo brakuje Ci elementarnej wiedzy. zazwyczaj o tak powaznych wadach
                    dowiadujemy sie, jak na aborcje jest za pozno.nie stwierdzisz w 8 czy 10 tc,
                    czy dziecko jest chore czy zdrowe. zatem nie tlumaczmy skrobiacych sie na
                    potege puszczalskich chorobami dziecka.
                    • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 22:04
                      maretina napisała:

                      > pitolisz, bo brakuje Ci elementarnej wiedzy. zazwyczaj o tak powaznych wadach
                      > dowiadujemy sie, jak na aborcje jest za pozno.nie stwierdzisz w 8 czy 10 tc,
                      > czy dziecko jest chore czy zdrowe.


                      sama pitolisz moja droga. czasem kobiety biora lekarstwa powodujace wady
                      rozwojowe plodu i wtedy lekarz wie ze jezeli taka pacjentka zaszla w ciaze to
                      nalezy wykonac aborcje.




                      >zatem nie tlumaczmy skrobiacych sie na potege puszczalskich chorobami dziecka.


                      poza tym nie nie mam nic przeciwko takim kobietom. a co do puszczanai sie to
                      jest ich prywatna sprawa i to co zrobia z plodem takze jest tylko ich decyzja.
                      • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 07:44
                        asiulka po raz kolejny pitolisz bez ladu i skladu. naprawde, owszem sa leki,
                        ktore MOGA ( ale nie musza i na poczatku ciazy nie wiemy jak na plod zadzialaly
                        i czy w ogole zadzialaly!)powodowac wady plodu.
                        • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:14
                          maretina napisała:

                          > asiulka po raz kolejny pitolisz bez ladu i skladu.


                          niestety ale to Ty pitolisz bez zastanowienia o czyms o czym nie masz ielonego
                          pojecia.

                          >naprawde, owszem sa leki, ktore MOGA ( ale nie musza i na poczatku ciazy nie
                          wiemy jak na plod zadzialaly i czy w ogole zadzialaly!)powodowac wady plodu.


                          sa leki ktore WYWOLUJA uszkodzenia plodu i ja kiedys taki lek bralam wiec wiem
                          o wiele wiecej na ten temat niz Ty.
                • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:42
                  Maretina, teraz Ty nie pomyslas zanim napisalas... Sa rozne wady rozwojowe,
                  niekoniecznie bezwladne nozki czy raczki. Sa takie, ktore nie daja dziecku
                  szansy na przezycie. Ale jesli to kilka dni, okupionych strasznym cierpieniem.

                  Czasami aborcja jest tym lepszym wyjsciem wlasnie dla dobra dziecka. Wtedy mama
                  musi rowniez stanac w jego obronie i dac mu odejsc.

                  Nie badzcie takie przekonane o wlasnej racji. Sa rozne sytuacje w zyciu.
                  • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 21:12
                    ania.downar napisała:

                    > Maretina, teraz Ty nie pomyslas zanim napisalas... Sa rozne wady rozwojowe,
                    > niekoniecznie bezwladne nozki czy raczki. Sa takie, ktore nie daja dziecku
                    > szansy na przezycie. Ale jesli to kilka dni, okupionych strasznym cierpieniem.
                    pomyslalam. szkoda, ze komus nie miesci sie w glowie fakt, ze zajscie w ciaze
                    to nie zawsze super piekne i zdrowe dzicko. ja mialam te swiadomosc, maz tez.
                    nasz sumienia nigdy nie pozwolilyby na skrobanke. poza tym podkreslam, ze
                    poprocz przekonn potrzebna jest wiedza medyczna: nie ma wady rozwojowej, ktora
                    na samym pcozatku jest widoczna i pozwala dokonac aborcji w pierwszych
                    tygodniach.
                    z drugiej strony to szkoda, ze to nie jest mozliwe, kobiety w ciazy po kilku
                    tygodniach jiepewnosci moglyby odetchnac i cieszyc sie zdrowym dzieckiem juz na
                    poczatku!
                    > Czasami aborcja jest tym lepszym wyjsciem wlasnie dla dobra dziecka. Wtedy
                    mama
                    >
                    > musi rowniez stanac w jego obronie i dac mu odejsc.
                    >
                    > Nie badzcie takie przekonane o wlasnej racji. Sa rozne sytuacje w zyciu.
                    • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 21:15
                      W takich przypadkach dopuszczalna jest aborcja rowniez w pozniejszym terminie.

                      Powiem szczerze, ze nie wiem co sama bym zrobila. Nawet czuje sie zle, piszac
                      wlasnie ze mogloby mnie to spotkac.... Ale na pewno bym taka decyzje rozwazyla.
                      • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 07:43
                        ania.downar napisała:

                        > W takich przypadkach dopuszczalna jest aborcja rowniez w pozniejszym terminie.
                        >
                        > Powiem szczerze, ze nie wiem co sama bym zrobila. Nawet czuje sie zle, piszac
                        > wlasnie ze mogloby mnie to spotkac.... Ale na pewno bym taka decyzje
                        rozwazyla.

                        nie sadze, zebys widzac na usg tanczacego malego czlowieka w swoim lonie umiala
                        podjac decyzje:"zabije cie, bo jestes chory". nie wierze!
                        • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 09:26
                          Jakbym Ci opisala rozne wady rozwojowe plodow to bys w nocy spac nie mogla. Ale
                          medycyna sie posuwa naprzod, teraz jelitka plywajace poza cialem dziecka mozna
                          mu zaszyc juz w lonie matki. Mam nadzieje, ze niedlugo bedzie jeszcze lepiej...
                        • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:15
                          maretina napisała:


                          > nie sadze, zebys widzac na usg tanczacego malego czlowieka w swoim lonie
                          umiala podjac decyzje:"zabije cie, bo jestes chory". nie wierze!

                          to uwierz ze sa kobiety ktore by to zrobily, np. ja.
                  • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 09:30
                    Przepraszam, oczywiscie wrodzone, a nie rozwojowe.
              • morgan11 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:34
                zapomnialam ze nigdy nie mow nigdy( a mama tyle razy mowila ) pewnie w takim
                skrajnym przypadku zrobilabym to dla dobra dziecka i mnie. ja mam tylko
                nadzieje ze mnie nigdy nie spotka cos takiego i nie zycze tego nikomu.
                • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 21:09
                  morgan11 napisała:

                  > zapomnialam ze nigdy nie mow nigdy( a mama tyle razy mowila ) pewnie w takim
                  > skrajnym przypadku zrobilabym to dla dobra dziecka i mnie. ja mam tylko
                  > nadzieje ze mnie nigdy nie spotka cos takiego i nie zycze tego nikomu.
                  jestem spokojna o to, ze wlasnym dzieciom zycia nie odbiore swiadomie. zatem
                  osmiele sie powiedziec owe NIGDY.
                  • ramadayes Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 21:15
                    maretina, fajnego dzieciaczka masz :)
                    • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 07:41
                      dzieki:)
      • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:31
        i.v.a napisała:

        > słuszna kara ...



        nie masz prawa jej oceniac.
        • ade1 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 20:49
          moje 3 kolezanki usnely ciaze, zadna absolutnei nie miala z tego powodu
          depresji , sa bardzo zadowolone z tego, bo w tamtym czasie jak twierdza dzieci
          zmarnowalyby im zycie, oczywiscie nie sa juz z tamtymi facetami, wszystkie
          wyszly za maz maja zdrowe dzieci. mMowie ze ja nigdy osobiscie tego bym nie
          zrobila, ale z drugiej strony dziekuje Bogu ze nigdy nie bylam w systuacji w
          ktroej musialabym sie wogole nad tym zastnawiac- tak jest latwiej prosciej
          wygodniej. osobiscie zeby bylo jasne nie popieram aborcji
          • skp110 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 22:13
            > sa bardzo zadowolone z tego, bo w tamtym czasie jak twierdza dzieci
            > zmarnowalyby im zycie.

            Skąd ta pewność że zmarmowały by im życie, przecież nie są w stanie przewidzieć
            jakie dzieci zabiły, co z nich by wyrosło i jak by ich życie wyglądało.
            No często morderca sam sie usprawiedliwi.
            Wyrazy współczucia z powodu takiej ilości koleżanek z kreawymi rękoma.

            • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 22:17
              skp110 napisała:

              > Wyrazy współczucia z powodu takiej ilości koleżanek z kreawymi rękoma.


              moze przejdz sie na msze i zmow rozaniec w ich intencji...
            • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 22:26
              Ja tam ta moja kolezanke nawet lubilam (gdy jeszcze mialam z nia kontakt). Nie
              musisz mi wspolczuc, naprawde.... :-)
              Przypominam, ze autorka watku prosila, zeby nie poruszac tematu "za"
              czy "przeciw".
              • misscraft Re: ja wiedziałam, że tak będzie 25.03.06, 09:26
                To chyba było nieuniknione, człowiek nie może się powstrzymać od oceniania
                innych, przynajmniej po to, żeby sam mógł poczuć się lepszy.
          • kurtyna_opadla Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 22:47
            ade1 napisała:

            > moje 3 kolezanki usnely ciaze, zadna absolutnei nie miala z tego powodu
            > depresji , sa bardzo zadowolone z tego

            Te twoje koleżanki to bardzo mądre i wyksztalcone osoby muszą byc,
            ahahahaha!
            I to aż trzy!
            To znaczy że ty sie po prostu w takim środowisku obracasz.
            Nie mowię że są glupie bo usunęly, tylko że aż trzy osoby w twoim otoczeniu nie
            potrafią się zabezpieczać, bzykają się, wytryskują jak popadnie, i jeszcze
            zachodzą w ciąże.
            Ja pieprzę, ludzie!
            Tu trzeba pracy u podstaw!
            Normalnie jak w noweli Konopnickiej.
            • dorianne.gray Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 00:25
              Kurtyna, głowy bym nie dała, czy w Twoim otoczeniu nie ma więcej takich
              koleżanek, które usunęły ciążę - sądzisz, że wszystkie by się Tobie pochwaliły
              takim wyczynem?... Skoro jest to nielegalne?... Może wiesz o swoich znajomych
              nie tyle, ile chcesz o nich wiedzieć, i nie to, co chcesz wiedzieć?...
            • wise_girl Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 22:46
              Tak,jej koleżanki wytryskują,gdzie popadnie....Oczywiście są też
              niewykształcone,bo usunęły ciążę,nie są też mądre-absolutnie i w żadnym
              razie,na pewno nie studentki albo kobitki po studiach-jedno z drugim ma na
              pewno związek.A jeśli chodzi Ci o edukację seksualną w tym sensie,że nie były
              mądre,to pewnie masz rację,ale są przypadki,że się zabezpieczasz i
              wpadasz,albo "bzykasz się" jak to określiłaś bez zabezpieczenia i nie
              zachodzisz.Wszystko jest kwestią albo wielkiego szczęścia albo wielkiego
              pecha,jak to ktoś powiedział.Jak przeczytałam Twój post,to jedno mi się jeszcze
              nasunęło na myśl-one same się nie "bzykają",same nie "robią"sobie dzieci,ktoś
              inny też w tym bierze udział,tylko że zawsze to odbija się na kobietach,że to
              one się puszczają,one zachodzą w ciążę,one ponoszą największy ciężar związany z
              urodzeniem i wychowaniem dziecka(pomijam sytuacje,kiedy tatuś poczuwa się do
              obowiązku,niestety sama mam aż nadto przykładów,kiedy tak nie
              jest).Kurde,dlatego moim zdaniem aborcja to nieszczęście i nie popieram jej,ale
              nie mówię,że nigdy bym tego nie zrobiła,chociaż myślę,że sam lęk przed
              zabiegiem by mnie od tego odwiódł + oczywiście kwestie samej aborcji jako
              usunięcia dziecka,a właściwie,nazywajmy rzeczy po imieniu-zabicia go.Dla mnie
              główne kwestie to antykoncepcja i wiedza o seksie i wszystkim co się z tym
              wiąże.Niech i uczą metod naturalnych,niech mówią o prezerwatywach,o
              tabletkach,spiralach,globulkach itp.,ale niech nie pierdzielą głupot,że nie,13-
              letnie dzieciaki są za młode na takie rzeczy,może niech zaczną uczyć o tym na
              studiach,na pewno niechciane ciąże przestaną być problemem.Żeby było na
              temat,to znam pośrednio jedną dziewczynę,która usunęła i z tego co wiem,to nie
              miała żadnych powikłań,depresji czy czegoś w tym stylu,a zaszła w liceum.I nie
              tylko chodzi tu o dziewczyny,że to tylko je powinni uczyć o antykoncepcji-co za
              hipokryzja,notabene,miałam w liceum takie pogadanki<same babki>,z kobietą,która
              używała terminów typu "refomy" na majtki:D Faceci też powinni
              wiedzieć,jak "działa" organizm kobiety,kiedy ma płodne dni,czy może zajść w
              ciążę w czasie okresu i że niektóre z nas nie chcą truć się tabletkami,więc
              będą musieli polubić gumki,i to by było na tyle.Sorki za zbytnie rozpisanie
              się.Aha,i to że ade1 zna 3 dziewczyny,które usunęły,to nie znaczy,że obraca się
              w takim towarzystwie,bo ja nie wiem,czy istnieją towarzystwa "po-
              aborcyjne",gdzie tylko takie babeczki się kumplują,tylko raczej,że tak się jej
              trafiło,że ma takie znajome.Dodam jeszcze,że moja babcia też usunęła ciążę,gdy
              było to jeszcze legalne<tzn.względy społeczne pozwalały na to>,więc ja już znam
              dwie osoby,które usunęły,pewnie też się obracam w takim środowisku....
    • kurtyna_opadla Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 24.03.06, 22:30
      Moja ciocia. To bylo jakies 20 lat temu. Miala juz wczesniej jedno dziecko, nie
      chciala drugiego, bo akurat byla w trakcie rozwodu.
      Ja wtedy bylam mala i nic nie pamietam, ale tata mówil mi ze przeszla depresję
      z próbą samobójstwa.
      Obecnie jest normalną osobą.
      Nie sądzę jednak żeby zapomniala.
      Trudno mi jest sobie wyobrazić co ona teraz czuje, nie śmialabym z nią o tym
      rozmawiać, ale mogę się domyślać że jak patrzy na swojego syna który kończy
      wlaśnie studia, zastanawia się nie raz jakby wyglądalo to drugie dziecko i co
      by teraz w życiu robilo.
      Wydaje mi się że poczucie straty pozostaje na cale życie.
      • wise_girl Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 23:00
        Widzisz,to jest tak,że zna się takich ludzi,tylko takie rzeczy wychodzą po
        jakimś czasie jak człowiek dorasta i nagle się okazuje,że ktoś bliski zrobił
        coś,czego byśmy się po nim zupełnie nie spodziewali(to a propos tekstu o
        środowisku,bo nie przeczytałam drugiego Twojego posta wcześniej).To ani Twoja
        wina,ani moja,że znamy takie kobiety,ale one są i jest ich sporo,tylko nie
        każda o tym mówi,dla kogoś to wstyd i hańba,a dla niektórych zwykły zabieg.
    • lisia_kita Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 04:28
      Nie rozumiem jak to depresja 20 lat temu i ponad w koncu wybor byl dowolny
      Teraz owszem kobiety przezywaja depresje pod naciskiem spoleczenstwa
      ale jakby ktos siegnal pamiecia kiedy to bylo dozwolone to spojrzalby jak na
      poczekalnie u dentysty aby pozbyc sie bolacego zeba .
      Niestety tak mozna przedstawic niechciana ciaze .
      Usuwalam i usunelabym znowu . O depresjach poczytaj w szkolkach niedzielnych
      bo kobiety co robily zabieg albo sie nie przyznaja wobec wspolczesnosci
      albo maja dzieci i ten problem gdzies .
      Mysle , ze z psychika ma tyle wspolnego co z polityka i rzadem aktualnie
      panujacym :-)
    • lisia_kita Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 04:41
      Chce dodac , z w Europie takich problemow nie ma ani moralnych ani finansowych
      wiec wolnoc Tomku ...Jak ktos lata do ksiedza sie spowiadac to zawsze ma powod
      i moze sie okreslic jako "morderca " - ale brzmienie zupelnie jak
      Hitler lub Kuba Rozpruwacz zrobi wrazenie zwlasczcza morderca to bardzo
      pasuje :-) albo morderczyni - jak jestes mocna to sie posmiej z ciemnogrodu
      gorzej jak wplywowa wtedy powiem o jezu :-)
      • ade1 przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 08:47
        ale wy jestescie glupie jak slowo daje, ja opisuje znane mi fakty osob ktore
        znam a tu nagle nagonka ze to moja wina ze mam takie kolezanki. no bez przegiec
        o czym wy wogole piszecie a poza tym jak ktos wczesniej napisal nawet nie
        wiecie ile osob jest w waszym otoczeniu ktore dokonaly aborcji, wliczam to
        rowneiz facetow ktorzy akceptuja to bardzo czesto. przeciez ja stwierdzam fakt
        a nie wyrazam swej opinii na ten temat ( dla zaintersowanych mam 2 cudownych
        dzieci)
        • misscraft Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 09:40
          popieram, możecie nawet nie wiedzieć, czy i ile razy miała aborcje wasza mam jak
          babcia, moja babcia gdy oglądałyśmy Rozmowy w Toku w których była rozmowa z
          kobietami po abrocji, i jedna mówiła, że czuł, a nawet słyszała to skrobanie, a
          moja babcia nic z tąd ni z owąd: A tam, głupoty gada, ja miałam dwa razy i
          żadnego ksrobania nie czułam.
          Kopara mi opadła, moja babcia, taka pobożna i moralna, urodziła trójke dzieci i
          jeszcze mówi o tym tak lekko, wiem,że jedną usunęła w 5 tygodniu.Nie wyglądała
          na przejętą.
          • ania.downar Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 09:48
            Ja jak czytam takie oszlomsko-zjadliwe posty to od razu widze te dziewczyny
            kilkadziesiat lat temu jako przodowniczki pracy i zaciekle obronczynie jedynego
            slusznego systemu... Nie wiem, czemu tak mam i jak sie tego pozbyc. w koncu tak
            stara tez nie jestem zeby tamte czasu dobrze pamietac...
          • misscraft Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 10:32
            tzn. mama lub babcia
            • ania.downar Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 10:42
              Ani mama, ani babcia. 33.
              • misscraft Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 15:34
                a myślisz, że by Ci się przyznały, tym bardziej znając twoje zdanie na ten
                temat, to jest coś o czym woli się zapomnieć a nie mówić o tym po latach
                własnemu dziecku, być może nigdy się nie dowiesz prawdy.
                • ania.downar Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 15:41
                  Moje zdanie na ten temat jest takie, ze oszolomy nie maja prawa oceniac kobiet
                  ktore podjely decyzje o usunieciu ciazy. O to Ci chodzilo, czy sie rozminelysmy
                  w ktoryms momencie?
                  • misscraft Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 15:46
                    sorry przeczytałam nie po kolei coś mi się pomerdało, wyżej napisałaś: Ani mama,
                    ani babcia.33. i na to odpowiedziałam, a o co chodzi z tym 33? bo coś słabo
                    jarze dzisiaj;]
                    • ania.downar Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 15:51
                      Nie jestem ani mama, ani babcia i mam 33 lata.
                      Spoko, balaganiarski watek ;-)
                      • misscraft Re: przepraszam ze mam takie kolezanki 25.03.06, 16:01
                        a ja sie chciałam poprawić, bo napoczątku napisałam, że możemy wiedzieć, że
                        nasza mama lub[tu był błąd gramatyczny] babka kiedyś poddały się aborcji. Już
                        nie pisze nic więcej bo jeszcze bardziej pomieszam:]
      • ofelia1982 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 22:43
        mialam nie pisac, ale nie moglam sie powstrzymac. Lisia_kita! NNie cierpie
        takich wypowiedzi! "Bo w Europie...a u nas...".. Czy to, co w Europie
        Zachodniej albo Hameryce, to znaczy ze jest sluszne? Czy sluszne jest opychanie
        sie McDonalds'ami, bo Amerykanie tak robia?? Litosci, taka postawa tylko o
        kompleksach narodowosciowych swiadczy.
        ja nie chodze do kosciola, ale nie sadze, zeby "wolnoc Tomku..".My plodzimy
        dzieci, ale to jakas sila wyzsza te zycie faktycznie "daje" i nie mamy prawa
        odbierac tego..nie oceniam, zdaje sebie sprawe, ze dzieczyny, ktore zaszly w
        ciaze i maja zla sytuacje zyciowa (finansowa, presja rodziny,chlopaka,
        spoleczenstwa, ogromny strach) - moga byc bardzo zdesperowane. zwlaszcza jesli
        nie maja wtedy wsparcia. wiec nie oceniam. bo nigdy nie nylam w az tak
        dramatycznej sytuacji. Moze bedac w najwiekszym dolku zdecydowalabym sie..choc
        oczywiscie z perspektywy dnia dzisiejszego mysle, ze nie. Bo uwazam, ze nigdy
        bym sobie tego nie wybaczyla i zyla z tym pietnem do konca zycia..a to gorsze!
        bo dziecko zawsze sie jakos tam wychowa, tak jak ciotka kurtyny - teraz jej syn
        konczy studia, a ona sie moze zastanawia co by bylo...polecam Wam wspaniala
        ksiazke "Kosci ksiezyca" Jonathana Carrolla...Magiczna, jak wszystkie jego
        ksiazka, a ta dodatkowo dotyczy wlasnie aborcji..jedna z moich ulubionych.
        Polecam
        • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 22:55
          Czytałam, też lubie jego książki, zaczyna się jak zwykła książka obyczajowa a
          stoponiowo wkraczamy w jakąś nieziemską kraine, jak z jakiegoś surrealistycznego
          snu. Tylko z tego co pamiętam, dziecko nie miało do matki żalu, że się go
          pozbyła, ale jego zachowanie i tak było dziwne, nietypowe jak na dziecko, ale w
          tej książce nic nie jest typowe. Moją inną ulbioną książką są "Zaślubiny
          patyków",co na początku coś mi się pokićkało i czytałam: zaślubiny ptaków,
          patyki mi nie pasowały;] Ale odbiegłam od tematu, nie jesteśmy na forum Książka.
          • ofelia1982 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 23:32
            heh..mi zaslubiny juz sie mniej podobaly..mistrzostwem sa kosci ksiezyca i
            kraina chcichow..az mnie wzielo,zeby znow przeczytac kosci..:)
    • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:23
      Powtarzam - bezpłodność za dokonanie aborcji to słuszna kara!
      www.abortionismurder.org/HTML/I-A-4-photos11.html
      I to nie jest morderstwo??????
    • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:26
      Ach i nie nie chodzi mi o wady rozwojowe płodu . Ona napisała ,ze jej
      koleżanka czy znajoma miał 18 lat ,kiedy zabiła swoje dziecko . Powód - młody
      wiek? Jesli ktos w tym wieku decyduje się na seks powinien przewidzieć
      konsekwencje i się zabezpieczyć .
      Pieprzenie ,ze to nie pora na dziecko ,marnowanie życia itd to slogany . Trzeba
      brać odpowiedziałnośc za ewentualne skutki swych decyzji.
      • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:33
        a moze jej zazdroscisz ze sama umiala podjac taka decyzje a Ty siedzisz z
        jakims niekochanym bachorkiem u boku beznadziejnego chlopa i stad twoja
        frustracja.
        • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:37
          Załosne to co piszesz - poziom poniżej krytyki . ..
          Po pierwsze jestem męzatką i owszem mam dziecko ale długo na nie czekałam a
          ciąża też nie należała do najłatwiejszych . Może dlatego nie mogę pogodzic ssię
          z istnieniem takich bezmózgich panienek jak ty .
          zazdrościć??????
          czego - głupoty?
          • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:40
            dobrze, że to nie inni decydują o tym czy ktoś ma urodzić dziecko, narzucanie
            takiej deyzji to zwyczajny faszyzm.
          • asiulka81 i.v.a 25.03.06, 10:48
            zgadzam sie ania downar. jestes zwykla faszystka i tyle. zal mi takich ludzi
            jak Ty.
            • i.v.a Re: i.v.a 25.03.06, 10:49
              Miło mi .P!
            • ania.downar Re: i.v.a 25.03.06, 10:58
              Asiulka, skup sie :-)))
              • asiulka81 Re: i.v.a 25.03.06, 11:00
                ania.downar napisała:

                > Asiulka, skup sie :-)))


                dlaczego? przeciez tamten post byl do i.v.y. napisalam w tytule watku o kim
                sadze ze jeste podla faszystka myslaca tylko swojej dupie. jak bym miala
                mozliwosc to wlasnie takie osoby bym usuwala.
        • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 16:51
          asiulka81 napisała:

          > a moze jej zazdroscisz ze sama umiala podjac taka decyzje a Ty siedzisz z
          > jakims niekochanym bachorkiem u boku beznadziejnego chlopa i stad twoja
          > frustracja.
          jestes wyjatkowa swinia.trzeba Ci to przyznac.
          • asiulka81 maretino 25.03.06, 17:10

            nie badz bezczelna. czyzby stac cie bylo tylko na prymitywne argumenty?
      • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 10:38
        aborcja to też jest wzięcie odpowiedzialności, bo to ona też będzie ponosiła jej
        konsekwencje i zmarnowanie życia nie jest sloganem!
        • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 16:52
          misscraft napisała:

          > aborcja to też jest wzięcie odpowiedzialności, bo to ona też będzie ponosiła
          je
          > j
          > konsekwencje i zmarnowanie życia nie jest sloganem!
          smieszne... tez mi odpowiedzialnosc:)
    • asiulka81 a propos aborcji 25.03.06, 12:10
      wklejam pewien tekscik z ktorym powinny zapoznac sie przeciwniczki aborcji.
      moze to im troszke uzmyslowi ich glupote.



      "Zmarł Ronald Reagan (...) Podobnie jak papież Jan Paweł II był przeciwnikiem
      aborcji i cierpiał na chorobę Alzheimera. Jednak w przeciwieństwie do głowy
      państwa watykańskiego, nie poddał się terapii, polegającej na wszczepieniu tzw.
      substancji czarnej - pochodzącej z usuniętych embrionów. Dlatego zapewne
      choroba czyniła u niego szybsze postępy i jako pierwszy przekroczył granice
      bytu, kończąc ziemską podróż. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło –
      niewykluczone, że dzięki temu łatwiej będzie mu spojrzeć w oczy Najwyższego. W
      jego istnienie podobno obaj wierzyli (...)"
      (źródło: Telepolis, Hier finden Sie die Wahrheit)
      • qui_pro_quo Re: a propos aborcji 25.03.06, 12:39
        Niemcy nigdy nie lubili naszego papieża i mieli do niego rozmaite pretensje,
        nie wiadomo, czy to doniesienie jest prawdziwe, informacje można bez trudu
        zmyślać albo fałszować. Gratuluje znajomości niemieckiego, ja nie moge nawet
        sprawdzić tej notatki, a wertować słownika mi się dzisiaj nie chce.
        • asiulka81 Re: a propos aborcji 25.03.06, 13:15
          nie znam niemieckiego. zamieszczona informacje wzielam ze stronki proaborcyjnej.
    • qui_pro_quo Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 12:29
      NIE, a co nam insynuujesz???

      Kiedy chodziłam do liceum, opiekowałam się pewną staruszką i przypadkiem
      usłyszałam od kogoś, że w młodości dokonała aborcji. Później zdałam na studia i
      widywałam ją rzadziej. W czasie przerwy światecznej dowiedziałam sie że jest
      umierająca i poszłam do niej natychmiast. Miała halucynacje, ciągle widziała w
      swoim pokoju jakieś dziecko. Pytała mnie, kim ono jest i dlaczego stoi na tle
      lustra. To trwało pare dni, musiałam wyjechać, ona w tym czasie zmarła. Wszyscy
      byli przekonani, że widziała dziecko, które usunęła. Trudno mi to
      interpretować, podaję tylko fakty.
      • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 12:36
        Swietne argumenty - usprawiedliwiajmy aborcję bo pomoże ona chorym na
        Alzhaimera?! Zycie za życie?
        Jesli ktoś jest przeviwnikiem aborcji to automatycznie jest głupi? Bo broni
        życia? widziałaś zdjęcia abortowanych dzieci? Zobacz- wyżej wkleiłam link .
        może da ci to coś do myślenia .
        Głupia przeciwniczka aborcji .
        • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 12:40
          aa- substancję czarną można uzyskać od embrionów ,które zostały usunięte z
          powodu ich obumarcia .
          • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 12:45
            Stąd masz te nowinki?
            tak-dla-aborcji.blogspot.com/no,no...
        • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 13:02
          i.v.a napisała:


          > Głupia przeciwniczka aborcji .

          wreszcie znalazlas dla siebie odpowiednie okreslenie. gratuluje.
          • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 13:04
            Nudna jesteś ...
            Ziew..
            • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 13:11
              i.v.a napisała:

              > Nudna jesteś ...
              > Ziew..

              i vice versa !
              • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 13:23
                chcesz się bawić w dziecięce przepychanko/przesywanki typu
                -jesteś głupia !!
                - ty też!! ?
                wybacz ale mam ważniejsze sprawy na głowie .P
                • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 13:27
                  i.v.a napisała:


                  > wybacz ale mam ważniejsze sprawy na głowie .P

                  np zagladniecie do slownika jezyka polskiego i postudiowanie slownictwa aby
                  pozniej bykow nie strzelac.
                • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 13:32
                  Iva, ale Ty sie strasznie ekscytujesz. Wyluzuj troszke...
        • maialina1 ja widzialam zdjecia 26.03.06, 18:40
          i.v.a napisała:
          widziałaś zdjęcia abortowanych dzieci? Zobacz- wyżej wkleiłam link .
          > może da ci to coś do myślenia .
          > Głupia przeciwniczka aborcji .

          Ja widzialam wklejone przez ciebie zdjecie.
          Jest przeobrzydliwie obrzydliwe, ale nie sklania mnie do zadnych innych
          refleksji niz te ktore do tej pory posiadalam.
    • jo39 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 12:46
      zostawiajac na boku problemy z psychika po aborcji, trzeba ciagle pamietac o
      fizycznych konsekwencjach zabiegu. Polega na wyrywaniu metalowa lyzka zarodka
      zagniezdzonego w macicy, wiec laczy sie z urazem macicy, wprowadzeniem infekcji
      do macicy i jajowodow, nawet z przebiciem macicy, jak ktos nie ma farta. Wiele
      klientek klinik leczenia nieplodnosci to wlasnie panie z powiklaniami po
      aboecji. A zamias plakac, ze nie mozna miec dziecka PO, trzeba myslec o
      antykoncepcji PRZED - tak robia dojrzali ludzie, a seks nie jest dla dzieci.
      • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 15:42
        no właśnie, ale co jeśli mimo zabezpieczenia kobieta zajdzie w ciążę, nie jest
        to rzadki przypadek.
        • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 15:48
          No wiesz... zasadniczo kobieta we wlasnym interesie powinna pamietac o tym,
          zeby nie narobic sobie klopotow. Wiec powinna miec na uwadze, ze cos takiego
          moze sie zdarzyc. To oznacza, ze powinna zrezygnowac z seksu jesli nie czuje
          sie na silach poniesc konsekwencji, jesli nie ufa partnerowi, jesli nie moze
          oczekiwac wsparcia ze strony rodziny itp.

          Dla mnie osobiscie to jednak czysta teoria niewykonalna w praktyce.
          • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 15:59
            no właśnie, to nierealne, żeby ludzie uprawiali seks z myślą, że może się on
            skończyć poczęciem, choć to oczywiste, jeśli są zabezpieczeni to jak sama nazwa
            wskazuje czują sie bezpiecznie. Najlepszą formą antykncepcji jest
            celibat-niestety. Ja śpiąc z kimś mam nijaką pewność, że w razie czego nie będę
            sama z tym problemem, ale dziewczyny bywają naiwne, zakochane i nie wiedzą czego
            tak naprawdę mogą się spodziewać po facecie.
        • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 16:56
          misscraft napisała:

          > no właśnie, ale co jeśli mimo zabezpieczenia kobieta zajdzie w ciążę, nie jest
          > to rzadki przypadek.

          to, ze dorosli ludzie decydujac sie na skes powinni wiedziec, ze z tego moga
          byc dzieci. to sie nazywa odpowiedzialniosc.
      • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 16:54
        jo39 napisał:
        Wiele
        > klientek klinik leczenia nieplodnosci to wlasnie panie z powiklaniami po
        > aboecji.

        MEGA BZDURA! tam sa pary CHORE a nie wyskrobane. bywalam w takich klinikach
        leczac poronienia. znam setki takich par. zadna z nich nie skrobala sie. jakim
        prawem tak obrazasz tych ludzi? skad takie wyimaginowane dane?!
        A zamias plakac, ze nie mozna miec dziecka PO, trzeba myslec o
        > antykoncepcji PRZED - tak robia dojrzali ludzie, a seks nie jest dla dzieci.
      • maretina jo39 25.03.06, 16:55
        zapomnialam dodac, ze te brednie o nieplodnosci i skrobankach to zywcem wziete
        cytaty z rydzya. winszuje wzorca.
        • jo39 Re: jo39 25.03.06, 17:43
          sprawdz sobie w ksiazce jakie sa mechaniczne przyczyny niedroznosci jajowodow i
          skad sie biora. A twoj agresywny ton zdecydowanie bardziej traci rydzem niz moj.
          • maialina1 Re: jo39 25.03.06, 22:23
            jo39 napisał:

            > sprawdz sobie w ksiazce jakie sa mechaniczne przyczyny niedroznosci jajowodow
            i
            >
            > skad sie biora. A twoj agresywny ton zdecydowanie bardziej traci rydzem niz
            moj
            > .


            Moja kuzynka ma niedrożne jajowody, ale bynajmniej nie z powodu skrobanki,
            tylko z WYROSTKA ROBACZKOWEGO ktory zostal nieprawidlowo zoperowany.
            • jo39 Re: jo39 26.03.06, 11:26
              zgadza sie, to jest tez przyczyna zapalna, dajaca pozapalna niedroznosc. A
              wyrostek nie musial (chociaz oczywiscie mogl) byc zle zoperowany, wystarczy, ze
              pekl i sie rozlal do otrzewnej.
              • maialina1 Re: jo39 26.03.06, 18:41
                Nie pekl i nie rozlal sie.
                Byl ZLE ZOPEROWANY.
          • maretina Re: jo39 26.03.06, 18:58
            jo39 napisał:

            > sprawdz sobie w ksiazce jakie sa mechaniczne przyczyny niedroznosci jajowodow
            i
            >
            > skad sie biora. A twoj agresywny ton zdecydowanie bardziej traci rydzem niz
            moj
            > .
            pisze tak, bo wkurzaja mnie takie popieprzone paniusie jak ty, ktor4e nie
            wiedza w ktorym kosciele i co dzwoni a sieja ploty po calej wsi. skad zalozenie
            glupia, pusta debilko, ze nieplodne kobiety maja niedriozne jajowody z przyczyn
            mechanicznych? przepytywalas cala poczeklalnie? bluznisz kobieto, w tych
            klinikach sa ludzie walczacy po 10 lat o dziecko. nigdy w glowie nie zaswitala
            im mysl o skrobance!
            • asiulka81 Re: jo39 26.03.06, 23:04
              maretina napisała:

              > skad zalozenie glupia, pusta debilko, ze nieplodne kobiety maja niedriozne
              >jajowody z przyczyn mechanicznych?


              maretino opanuj sie! zachowujesz sie gorzej niz menele spod Centralnego.
              • jo39 Re: jo39 27.03.06, 20:57
                i dlatego na jej histeryczne posty nie bede wiecej odpowiadac. Jako klientka
                kliniki leczenia nieplodnosci poczula sie osobiscie urazona, zacietrzewila sie
                i przypisuje mi to, czego ja wcale nie napisalam. Fakty znajduja sie w
                podrecznikach ginekologii dla studentow, i obrazanie mnie ich nie zmieni
    • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 12:52
      www.aborcja.strony.pl/html/
      • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 15:48
        przede wszystkim te aborcje były przeprowadzone w momencie kiedy to już nie
        powinno się stać, poprostu za późno- 18 tydzień!
    • i.v.a Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 12:53
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823
      • midli1 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 15:18
        Ja usunełam i zrobiłabym to jeszcze raz gdybym musiała...Rodzić z przymusu to
        tak samo jakby na siłe wycinać komuś nerke...
        • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 16:14
          Dzieki za wypowiedz. Pierwsza stricte na temat.
        • maretina Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 16:57
          midli1 napisała:

          > Ja usunełam i zrobiłabym to jeszcze raz gdybym musiała...Rodzić z przymusu to
          > tak samo jakby na siłe wycinać komuś nerke...

          siejesz demagogie. bez nerki mozna umrzec, bo druga moze odmowic wspolpracy.
          rodzac nie umzesz i nie jestes tez skazana na bycie matka jesli nie chcesz.
          mozna oddac do adopcji. zadziwiajace jest to, ze lepiej bylo ci kogos zabic niz
          oddac w dobre rece. zalosne!
          • ade1 do maretina 25.03.06, 18:36
            pamietaj ze kazdka skrajnosc jest patologia, ja np jestem zagorzala
            przeciwniczka aborcji ale potrafie zrozumiec to ze innni maja zupelnie inny
            poglad na te sprawy. I powiem Ci jeszcze jedno twoje poglady wynikaja z
            problemow ktore mialas wczesniej ( opisywalas na innym forum) gdybys w wieku 16
            lat wpadla bo zrobilabys to raz w parku na randce z chlopakiem to mysle ze
            moglabys miec inne dylematy. Zwyczajnie nalezy dopuscic do siebie mysl ze inni
            moga miec inne poglady
            • maretina Re: do maretina 26.03.06, 19:00
              ade1 napisała:

              > pamietaj ze kazdka skrajnosc jest patologia, ja np jestem zagorzala
              > przeciwniczka aborcji ale potrafie zrozumiec to ze innni maja zupelnie inny
              > poglad na te sprawy. I powiem Ci jeszcze jedno twoje poglady wynikaja z
              > problemow ktore mialas wczesniej ( opisywalas na innym forum) gdybys w wieku
              16
              >
              > lat wpadla bo zrobilabys to raz w parku na randce z chlopakiem to mysle ze
              > moglabys miec inne dylematy. Zwyczajnie nalezy dopuscic do siebie mysl ze
              inni
              > moga miec inne poglady
              a ja powiem ci ade, ze moje poglady na aborcje i sex sa niezmienne odkad
              zaczelam o tymm myslec i robic to. nie rob ze mnie skrzywionej laski, tylko
              dlatego, ze poronilam. to nie ma nic do rzeczy. moje poglady w tych dwoch
              matriach sa constans od wielu lat. potrafisz to zrozumiec?
            • ade1 Re: do maretina 27.03.06, 10:54
              tak rozumiem Cię, ale nie potrafie zrozumiec jednego ze ktos mów: dam głowe
              uciac ze bym tego nigdy nie zrobil. a moze to wynika z tego ze zdarzylo mi sie
              zrobic rzeczy o ktre bym sie nigdy w zyciu nie podejrzewala ( nie chodzi o
              aborcje).
          • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 21:37
            w czasie porodu organizm kobiety też może odmówić współpracy, ciąża to niemałe
            obiążenie dla organizmu. Powikłań poporodwych jest na pęczki.
        • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 25.03.06, 17:14
          midli1 napisała:

          > Ja usunełam i zrobiłabym to jeszcze raz gdybym musiała...Rodzić z przymusu to
          > tak samo jakby na siłe wycinać komuś nerke...


          ja takze dziekuje za wypowiedz. swietnie ze przedstawilas nam swoj punkt
          widzenia. wedlug mnie postapilas zgodnie ze swoim sumieniem i chwala Ci za to.
    • yomajka Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 08:46
      to ja wam cos opowiem, mimo,że nawet teraz pisząc boli ciągle tak samo. Ja
      usunęłam ciażę- nie z widzimi się, ale dlatego,że Dziecko było bardzo bardzo
      chore- i nie " tańczyło" sobie, jak ktoś przeinteligentnie napisał- bo mialo
      minimalna ilość wod płodowych...Nie miało jak...Oczywiście byłam badana przez
      lekarzy, którzy maja naprawdę ogromne doświadczenie, na Czerniakowskiej,
      specjalistyczne usg etc- lekarze zasugerowali ,ale bardzo sugestywnie!,że
      Dzidzia nie przezyje- nie chcę opisywać wszystkich wad...DECYZję podjąc
      musiałam ja- bo w razie czego-decyzja matki przecież, a nie ich. Szczęście-
      nieszczęscie, nie iwem jak mówić nawet- badania wykonane po - czyli sekcja po
      prostu potwierdziły usg.Wszystko miało miejsce 3 lata temu, ciąża - połowa 6 m,
      o poród nawet nie pytajcie-zemdlałam, zreszta to jest tak smutne,że nie da się
      w słowa ubrać, ja ciągle myślę- chociaż zyję, pracuję, mam masę zajęć- czy może
      jednak ?...a jestem osoba pokręconą, z masą wątpliwości, więc wyobraźcie sobie
      ile myśli przelatuje w ciągu dnia przez głowę.Jedyną podpora są wyniki badań
      wszystkich- że rzeczywiście było tragicznie. ale mam to w sobie na całe życie-
      dzieci nie chcę- tzn boję się. nie pamiętam kiedy sie smiałam, jak ja to mówię-
      rżałam- szczerze i bez końca. Żyję- ale co to co życie...nie chodzi o wyrzuty
      nawet, ale o sam fakt- miało być - nie ma.a czekałam...tto nie są proste
      decyzje , a oceniać najprościej...
      • ade1 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 08:59
        bardzo naprawde bardzo ci wspolczuje. i wlasnie chodzi mi o to ze kobiety ktore
        nigdy nie usuwaly ciazy nie powinny sie tak bardzo zarzekac i mowic ze na 100%
        tego nie zrobia, one zwyczajnie nigdy nie znalazly sie w takiej sytuacji w
        ktorej musialyby wogole rozwazac taka mozliwosc, wowczas mogloby byc naprawde
        inaczej. to tak jak z kochankiem ciesze sie ze jestem wierna zona, ale tak
        naprawde to nikt sie mna nie zainterosowal na tyle zebym mogla sadzic ze to
        moglby byc moj kochanek, teraz mowie ze nigdy go nei bede miala, ale jesli
        kiedys podjedzie na bialym koniu to sama jestem ciekawa co zrobie. na ten temat
        powinny wypowiadc sie tylko te osoby ktroe stanely przed takim dylematem ktore
        podjely jakos decyzje. Poprzedniczka bardzo teraz wszystko przezywa ale to tez
        jest kolejny rodzaj syutacji opisany ona bardzo chciala tego dziecka czekala na
        nie. bardzo mi przykro, i do Ciebie slonce tez sie musi kiedys usmiechnac
      • ania.downar Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 09:20
        Wlasnie w tym rzecz.
        Yomajka, dzieki za wypowiedz. Smutna bardzo, ale zycie bywa okrutne czasami.

        Mam cicha nadzie, ze zdecydujesz sie raz jeszcze sprobowac. Ale na wszystko
        przychodzi czas :-)
      • asiulka81 Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 26.03.06, 09:39
        yomajko ogromnie ci wspolczuje. mam nadzieje ze uda Ci sie zajsc znowu w ciaze
        i urodzic slicznego zdrowego dzidziusia. powodzenia :)
    • selavi2 Nie ma 100% antykoncepcji! 26.03.06, 17:58
      100% pewnosci, ze nie zajdziesz w ciaze moze dac tylko zimny prysznic ZAMIAST.
      Tak mi powiedzial ginekolog, kiedy stwierdzil u mnie 5 tyg,ciaze. PO Postinorze!
      Wtedy jeszcze bralo sie 1 tabletke, teraz 2 w odstepie 12h chyba.
      A o peknietej prezerwatywie slyszaly?
      A jak ktos nie moze brac hormonow, ze wzgledow zdrowotnych, bo np. ma klopoty z
      krazeniem albo z watroba?
      A takie chrzanienie, ze skrobanka nie ma negatywnego wplywu na kobiete swiadczy
      o nieznajomosci zycia, psychiki ludzkiej i ... kobiet.
      Wiem, ze sa takie, ktore nie cierpia z tego powodu, ale ja choc mam juz po
      40-tce - nie znam takich. I niektorzy ojcowie tez to ciezko znosza i nie splywa
      to po nich.
    • dorcia75 Jestem mama trojki dzieci . 27.03.06, 05:11
      Znam pewna pare ktora spodziewala sie dziecka, okazalo sie ze dziecko nie ma
      szans na zycie poza lonem matki, ludzie ci postanowili zadbac o to dziecko
      przez reszte krotkiego zycia tz spiewali do brzuszka, chodzili na spacery ,byli
      w wielu miejscach miedzy innymi na lotnisku w filcharmoni , w zoo, chcieli dac
      temu chlopcu tyle milosci na ile zasluguje karzde poczete dziecko, gdy
      przyszedl czas narodzin byli obydwoje w szpitalu i rodzili razem, gdzy dziecko
      bylo juz na swiecie , lekarze nie wyrywali dziecka na badania czy reanimacje ,
      pozwolili rodzicom zeby mogli nacieszyc sie synkiem i utulic je w ramionach,
      dziecko zgaslo wtulome w mame i przykryte reka ojca. Bylo to w Angli widzialam
      chlopca na zdjeciu, on naprawde zasna. Uwarzam ze karzde dziecko ma prawo do
      narodzin, jesli jest smiertelnie chore to umrze ale z godnoscia , ze
      znieczuleniem a nie rozrywane w lonie matki, jesli przezyje to ma do tego
      prawo , ludzie niepelnosprawni tez maja prawo do zycia, a jesli matka ma w
      nosie swoje dziecko albo "warunkow" nie ma ,to sa tysiace ludzi ktorzy chetnie
      zaadoptuja. Zadna posiadaczka macicy i nie ma prawa podejmowac decyzji o zyciu
      czy smierci czlowieka tylko dlatego ze ten czlowieczek jest maly i sam sie
      bronic nie potrafi.A te wszystkie paniusie ktore wspolzyja seksualnie musza sie
      liczyc ze to sie wiaze z odpowiedzialnoscia. Ale coz , masa kobiet jest
      nieskonczenie przekonana ze jej macica jej sprawa, chcialabys byc usunieta
      przez swoja matke a twoja sistra lub brat mialby wiecej szczescia? To jest
      chore. Wiem ze kobiety usowaly i beda to robily ale publiczne popieranie takich
      morderstw jest niemoralne o ile kogos obchodzi moralnosc , czy zwolenniczki
      aborcji wiedza co to jest sumienie, to spiesze z wyjasnieniem, jest to sfera w
      wszej swiadomosci ktora powinna byc wrazliwa ale nie jest bo jest przypalona.
    • yomajka Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 27.03.06, 08:47
      Dorciu75- ortografia to chyba nie jest twoja mocna strona, podobnie jak takt i
      subtelność.... Znasz te słowa - kto jest bez winy niechaj rzucu kamień...?
      Jeśli możesz rzucić z czystym sumieniem , to gratulacje- anioł na ziemi. A
      jesli nie- to daruj sobie wnikliwe analizy sytuacji, o których POJĘCIA
      zielonego nie masz. Gwarantuję,że nie chciałabys miec 2 lat wyjętyxh z
      zyciorysu. Zresztą - szkoda słów.
      To, co napisałaś - morderstwo etc jest po prostu chamskie i nieludzkie.
      • misscraft Re: czy któraś z was dokonala aborcji?? 27.03.06, 10:45
        jest dużo par, które chętnie zaadoptują... jasne, to czemu sierocińce są
        przepełnione, dzieci bywają tam bite i molestowane seksualnie, a takie mydlenie
        oczu, że będzie mu dobrze, bo dam mu żyć, więc tak powinno być sprawiedliwie to
        szczyt naiwności. Poza tym każda para w pierwszym rzędzie chciałaby postarać się
        o własne dziecko. Więc tych par nie jest tak dużo, to, że może ty znasz dużo par
        które nie moga mieć dzieci nie znaczy, że to reguła.
        A co do tej pary, to bardzo szlachetnie i bohatersko postąpili, ale to
        kosztowało i dziecko i ich tylko więcej cierpienia.
        Poza tym aborcja też jest wykonywana ze znieczuleniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka