bardzo dziwna zdrada?

31.03.06, 15:13
mój mąż wyjechał na pogrzeb ciotki (faktyczny). kiedy wrócił był zmieniony -
po 1 dniu powiedział że jest nieszczęśliwy i chce rozwodu. po tygodniu
wyjechał (mówił że do rodziców) pakując wszystkie rzeczy. jak się okazuje
jest w warszawie ( wiem po wyciągach z konta), zaczęłam podejrzewać jakąś
inną prawdę. weszłam, na jego skrzynkę e-mail a TAM FOLDER "FOTO A" zdjecia
kobiety, którą on lediwe zna (rok temu była jego dostawcą),która mieszka w
warszawie. ten internetowy romas ciągnął się tylko 1 miesiąć. po tym jak raz
sie zobaczyli (po tym nieszczesnym pogrzebie), wyprowadził się do niej,
rzucił prace , jest na zwolnieniu lek. i szuka pracy w warszawie.
czy mu coś nie odbiło. wszystkim mówi że się rozwodzi, całą rodzinę już
powiadomił. wie że ja wiem . ale jest zdeterminowany z nią zostac? co robić.
jechac tam to 600 km. on tylko wysyła sms- typu "przyślij mi akt
małzeństwa"???
    • kontika82 Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 15:17
      wspolczuje,naprawde.
      kolesiowi odwalilo po prostu.
      niestety duzo chyba nie mozesz zdzialac. jak bedzie Ci wysylal smsy z prosba o
      akt slubu to mu napisz,zeby laskawie sam sie pofatygowal,bo nie bedziesz
      tracila czasu i pieniedzy..
      • evelisia Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 15:21
        opisz mu na smsa: s.p.i.e.r.d.a.l.a.j.
      • morgan11 Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 15:24
        wspolczuje,chyba rzeczywiscie jest niepoczytalny
        swoja droga czemu faceci to tacy debile?!
        • s.pauli Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 15:30
          morgan11 napisała:

          > wspolczuje,chyba rzeczywiscie jest niepoczytalny
          > swoja droga czemu faceci to tacy debile?!


          nie ma czego wspolczuc powinna sie cieszyc ze sie debila pozbyla.
          Zycze powodzenia:)))
          Nie martw sie na poczatku bedzie ciezko ale puzniej ci sie wszystko ulozy.)))
          • morgan11 Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 15:34
            wspolczuje ze wogole na takiego trafila !!!
            • dorota751 pozwól mu odejść 31.03.06, 16:54
              po miesiącu zapragnie wrócić. Coś co szybko się zaczyna szybko sie też końcy.
              Zatęskni i wtedy Ty będziesz górą. jeśli nie wróci - jeszcze lepiej. Jeśli nie
              teraz to za rok ale i tak by odszedł.
              dr
              • nikita696 Re: pozwól mu odejść 31.03.06, 17:04
                życze ci żeby nie wrócił!(kretyn:/)
                dziewczyny maja racje, poboli, poboli i przestanie:)
                lepiej dla ciebie, jezeli facet ci zrobił takie coś pomyśl sobie jaki jest
                nieodpowiedzialany, żałosny, nie godny szacunku i zaufania:|
                Z całego serca życzę ci szczęścia ale już bez niego...:]
                • kobieta_na_pasach ale nie pozwol mu wrocic!!! btxt 04.04.06, 09:28
                  nikita696 napisała:

                  > życze ci żeby nie wrócił!(kretyn:/)
                  > dziewczyny maja racje, poboli, poboli i przestanie:)
                  > lepiej dla ciebie, jezeli facet ci zrobił takie coś pomyśl sobie jaki jest
                  > nieodpowiedzialany, żałosny, nie godny szacunku i zaufania:|
                  > Z całego serca życzę ci szczęścia ale już bez niego...:]
    • effa4 Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 16:57
      wyślij mu ten akt i wesołych świąt
      kretyn
      • merda Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 17:06
        Dziwie sie ,ze z takim spokojem to opisujesz,ja bym go juz
        rozszarpala.Oczywiscie twoje zachowanie jest lepsze,ale z drugiej strony nie
        daj sie tak latwo,badz zimna,niezwruszona i twarda.A po akt niech sobie sam
        przyjedzie,a co on sobie mysli,ze ma sluzaca.DUPEK
    • onlyju raczej typowa zdrada 31.03.06, 17:10
      Klasyczna. Książkowa.
      Jeśli rzeczywiście kontakt między nimi trwał tylko miesiąc, jest możliwość (nie
      nazwę tego szansą, nie wydajesz się być zalamana, jeśli jesteś - uświadom
      sobie, że facet jest Cię w stanie rzucić dla innej, już nigdu nie będzie
      dobrze), że się opamięta i wróci skruszony.
      Wypieprz go bez zbędnych pytań. Tu już nie ma o co pytać.
      Naprawdę chcesz męża, który w trybie 24-godzinnym zamienia miłość do Ciebie w
      źródło swego nieszczęścia? Niech się buja. Życz mu powodzenia, nic mu nie
      wysyłaj - niech ona załatwia wszystko, co zwiazane z rozwodem - nie pomagaj mu
      w tym! I zacznij nowe życie.
      • magdalena2lbn Re: raczej typowa zdrada 04.04.06, 18:44
        Podpisuje sie rekami i nogami pod postem onlyju.
    • misscraft Re: bardzo dziwna zdrada? 31.03.06, 19:22
      To mnie najbardziej przeraża w rozstaniach, że nawet po latach, kiedy ktoś był
      Ci bliski jak nikt inny na świecie ludzie zaczynają się zachowywać z chłodem,
      wyrachowaniem wręcz z wrogością i to ta strona która rani, więc ja się pytam
      jakim prawem, czy naprawdę tak łatwo się odciąć o kogoś bliskiego i traktować go
      jak obcego, wtedy łatwiej jest się usprawiedliwić, co mnie obchodzi, że ktoś
      "obcy" cierpi.
      • ania738 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 08:16
        dzięki za slowa otuchy.
        my byliśmy ze sobą 12 lat , cztery lata studiów i 8 lat małżeństwa. dlatego to
        tak b./ boli.
        umiał chyba dobrze kłamać bo nic na to nie wskazywało. między na mi było ok.
        każdy nam zazdrościł, że taka fajna para. On teraz siedzi w Warszawie bez
        pracy , tata mu przysyła pieniądze.......no i jeszcze bierze z naszego konta .
        teraz założyłam swoje.
        czy zgodzilibyście na rozwód za porozumieniem stron....
        mam dowody na jego zdradę - jego email do niej. przysyłali sobie zdjęcia "SOFT"
        nie wiem czy to są jakieś dowody dla sądu????
        żałosny jest ale i tak żal życia , chociaż nie jestem taka stara .......:)- 33
        mi stuknęło.
        • pietruszka282 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 08:33
          Ja jestem kawał cholery, więc wycofałabym z konta wszystką kasę i przelała na
          swoje. A co! Siedzi sobie na lewym zwolnieniu, przy kochance i moją kasę
          przejada? Niech spada. Jeśli masz wiecej litości dla niego, to weź połowę stanu
          konta a reszte mu zostaw i od razu załatwiaj rozdzielność. Bo cholera wie, co
          takiemu odwali - weźmie debet, jeśli to wspólne konto i jeszcze Tobie przyjdzie
          spłacać. Może przesadzam, ale jestem wyczulona na takie rzeczy. Tak jak pisali
          przedmówcy - nie ułatwiaj mu zadania - nie przesyłaj papierów ani nic. Wydaje
          mi się, że to nie trwało miesiąc, jak on ją poznawał - musiał wcześniej ukrywać
          kontakt z tą babą. Ot tak, z kosmosu się nie przekreśla tyle lat razem.
          Takich kutasów /sorry admin/ to :"/.,_9&^#$+(&%#@!
          • maranatha2 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 09:03
            Może trafił do jakiejś sekty...;)
            • horpyna4 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 09:15
              Tak, czy owak, zrób jak najszybciej z kontem to, co Ci poradzono. I weź
              adwokata, żeby nie dać się wykiwać na sprawie rozwodowej. Rozwód ma być z
              orzeczeniem jego winy!
              I jeszcze jedno - jeżeli na koncie jeszcze sporo zostało, to weź połowę tego,
              co było w dniu jego odejścia. To chyba logiczne i nikt nie może do Ciebie mieć
              pretensji.
          • maretina Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 09:31
            pietruszka282 napisała:

            > Ja jestem kawał cholery, więc wycofałabym z konta wszystką kasę i przelała na
            > swoje.
            dobre, niech utrzymuje go tamta laska a nie dziecko okrada ten palant.
          • kobieta_na_pasach co jest komiczne w tej tragedii? 04.04.06, 09:47
            ze jakas kretynka poleciala na takiego i pewnie uwaza,ze zlapala pana boga za
            nogi. podobnie, jak ta, od ktorej odszedl:))
        • maretina Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 09:30
          zalezy.... jesli jestes niezalezna finansowo, to nie baw sie w to kto
          winien....ale jesli moze byc tak, ze kasy nie starczy, to pilnuj orzeczenia
          winy, jesli straciz prace, masz prawo do alimentow.
          • oollaa3 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 17:11
            Daj spokój pimpku, czyli co , jeżeli jest niezależna finansowo ma odpuścić
            orzekanie winy? Przecież to on zdradził i porzucił.
            • maretina Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 09:12
              oollaa3 napisała:

              > Daj spokój pimpku, czyli co , jeżeli jest niezależna finansowo ma odpuścić
              > orzekanie winy? Przecież to on zdradził i porzucił.

              ale jesli ma sie kase to na co ta meka? po co sie zadreczac psychicznie i prac
              brudy przy obcych?
              • oollaa3 Re: bardzo dziwna zdrada? 07.04.06, 18:42
                Wiem ( właściwie nie wiem)- że to męka, ale męka bedzie bez względu na wszystko.
                ten gnojek chyba będzie dazył do tego zeby udowodnić jej winę i wykręcić się od
                wszelkiej odpowiedzialności.
                A to on porzucił.
                Nie wiadomo jak się zycie potoczy, dziś sa pieniądze, jutro nie.
                Albo pozna ona kiedyś kogoś dla kogo brak winy w rozpadzie tego małżeństwa
                będzie niezywkle istotny.

                PS. To mnie wyzywałaś od "materacy i pojemników na spermę".
        • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 09:36
          bardzo wazne jest, z czyjego powodu rozpada sie wniosek. orzekanie o winie badz
          rozwod za porozumieniem rodzi z soba konsekwencje, ktorych potem mozna zalowac.
          radze ci, abys to ty jednak zalozyla sprawe o rozwod, bo to ty czujesz sie
          strona pokrzywdzona. i koniecznie wnioskuj o jego wine. i nie jestes stara,
          stara jestem ja:)
          • ania738 Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 14:38
            kobieto_na pasach, czy ty twój rozwód był z orzeczeniem o winie

            czy ktoś wie , jęsli mieszkanie jest na mnie (imiennie) i dostałam je przed
            ślubem w spadku to on ma jakieś prawa do tego??????
            • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 14:43
              ania738 napisała:

              > kobieto_na pasach, czy ty twój rozwód był z orzeczeniem o winie

              nie jestem rozwiedziona:))
            • magdalena2lbn Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 19:19

      • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 09:33
        misscraft napisała:

        > więc ja się pytam jakim prawem, czy naprawdę tak łatwo się odciąć o kogoś
        bliskiego i traktować go> jak obcego, wtedy łatwiej jest się usprawiedliwić, co
        mnie obchodzi, że ktoś"obcy" cierpi.


        bo tak naprawde to caly czas byl ten "obcy". bliscy to ci, z ktorymi lacza nas
        wiezy krwi. a tym bardziej potem jest obcy, im bardziej wczesniej udawal
        bliskiego.
    • kobieta_na_pasach a wyslij mu ten akt! 04.04.06, 09:25
      mozesz do niego dolaczyc jeszcze tez akta...sprawy rozwodowej.
      za kilka miesiecy bedzie chial wrocic do ciebie jak pies z podkulonym ogonem,
      bo tak sie koncza zauroczenia i fascynacje. ale wtedy pokaz mu palec serdeczny.
    • maretina Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 09:27
      nie jedz. jak przysyla smesy typu "przyslij..." to odpisz" przyjedz i sobie
      wez".
      ch...uj i cienki bolek.
    • piotr_sm Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 10:24
      Ja mam następujące rady:
      Zadbaj o swoje pieniądze. Sprawy kont, rachunków są bardzo ważne. Jeśli już to
      zrobisz, poczekaj ok czterech miesięcy. Niech mieszka gdzie chce. A po tym
      czasie podejmiesz Ty i on jakąś decyzję. Pierwsze emocje najczęściej opadają
      właśnie po około 4 - 6 miesięcy.
      Absolutnie odradzam działania, jakie polecały moje Szanowne Poprzedniczki.
      Prawda jest taka, ze byliście/jesteście w jakiś sposób emocjonalnie związani.
      Coś miedzy Wami jest/było i trudno jest to przekreślić tak po prostu, bez
      przemyślenia. Prawdą jest też to, ze jak naprawdę było miedzy Wami wiesz tylko
      Ty i on, zatem ani ja, ani nikt inny nie może załatwić tej sprawy jedną złotą
      radą. Powtórzę: postaraj się rozważyć tą sytuację na zimno (choć to trudne -
      wiem). Może się okazać, ze wróci, i będziecie szczęśliwi na zawsze. Może się
      okazać, ze nie wróci. Może się okazać, ze wróci, a za jakiś czas znowu
      odejdzie. Może się okazać, ze wróci, a Ty za jakiś czas odejdziesz. Możliwości
      jest wiele, dlatego lepiej jest odpoczac, oderwać się od świata (może parę dni
      w górach) i pomyśleć o tym wszystkim spokojnie.

      Jeśli mogę Ci poddać moją teorię na temat dlaczego wysyła do Ciebie wiadomości
      tekstowe, zamiast zadzwonić jak człowiek: otóż po prostu odbiło mu, ale ciągle
      w jakiś sposób jest z Tobą związany emocjonalnie (jakie to emocje - nie wiem),
      Nie chce się z Tobą spotykać, rozmawiać, żeby nie rozgrzebywać wyrzutów
      sumienia. To zupełnie naturalny odruch, człowiek ucieka przed zagrożeniem. Dla
      niego w tym momencie zagrożeniem jest mocno niekomfortowe uczucie, przy
      rozmowie z Tobą.

      Trudno pisać coś więcej, ponieważ ani ja, ani wszyscy Ci, któzy radzili coś
      wcześniej, nie znamy Twojej sytuacji naprawdę.

      Pozdrawiam serdecznie

      PS. Że mu odbiło - to fakt. To się zdarza, człowiek jest kimś zauroczony i już.
      Z tym, ze zauroczenie rzadziej niż częściej przeradza się w coś poważniejszego.
      Można udawać, ze się kogoś kocha, ale czasem jest to po prostu wspomnienie
      początkowego zauroczenia plus przyzwyczajenie.

      PS2. 4-6 miesięcy.
      • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 10:54
        typowa rada faceta. "moze wroci, a moze nie wroci, a jak wroci moze zostanie, a
        moze odejdzie" CZASY KOBIET MECZENNIC SIE DROGI PANIE SKONCZYLY.
        masz zle nawyki z domu, albo spotykales na swej drodze nieciekawe kobiety.
      • ania738 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 14:57
        on bierze teraz pieniądze od rodziców, widzę po wyciągach że mu wpłacają -
        jakieś drobne sumy, więc chyba to akceptuję.
        ta znajomość trwała naprawdę miesiąc (tylko) , weszłam na jego skrzynkę e-mail
        przy pomocy administratora wp. - maili wcześniejszych nie ma -

        my byliśmy ze sobą b. związani i sprawdziliśmy sie w różnych sytuacjach......

        ostatni jego sms to 'egoistyczna istoto przyślij mi hasło do konta. nigdy ci
        tego nie daruję , spotkamy się w sądzie,.
        to jakaś paranoja , wydaje mi się że nigdy go nie znałam.
        szuka pracy w warszawie - ale kwalifikacje ma raczej marne- wykształcenie
        średnie, bez prawa jazdy, bez znajomości języka- na małe miasto jak nasze to
        wystarczało- chyba miał nieco wyolbrzymione wyobrażenie o swoich możliwościach.

        myślicie że powinnam do niego dzwonić.??????????????????

        nie wiem po co , chociaż trudno przekreślić te lata tak po prostu.

        dzięki za posty , bo na prawdę jestem w trudnej sytuacji.
        • piotr_sm Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 16:15
          Z Kobietą_na_pasach nie zamierzam się wdawać w polemikę, bo to nie ona ma
          problem ale ania738. (Niemniej, droga Kobieto_na_pasach jeśli znajdziesz chwilę
          czasu przeczytaj ponownie moją wypowiedź, a następnie swoją - może nieco
          zmienisz zdanie)

          Aniu, potwierdzam, to, co powiedziałem wcześniej, niemniej w takiej sytuacji
          powinnaś bezwzglednie rozpocząć kompletowanie argumentów, dokumentów
          jego "winy". Zyczę Ci, zeby wszystko rozwiazało się jak najlepiej, żeby okazało
          się iż to ogromna pomyłka itp. Niemniej, jeżeli Twój mężczyzna okaże się
          draniem, powinnaś zrobić wydruki z jego poczty mailowej, zapisać w miarę
          możliwości daty, czas, ilość sms-ów, jego rozmów z innymi kobietami. Napisz to
          wszystko nawet sobie na kartce. Teraz wszystko wiesz i pamiętasz, ale za 3
          miesiące będzie inaczej. Uwierz mi. Trudno tutaj coś poradzić, bo nie wiem
          jakie masz możliwości, ale jeśli dojdzie do tego, ze będziecie się sądzic,
          bierz pod uwagę to, że wymiar sprawiedliwości wydaje werdykt na podstawie tego,
          co widzi a nie na podstawie czyichś emocji, czy nawet łez. Osobiście znam
          sprawy par, któe się rozstawały z winy X, a w sądzie "okazywało się" że tak
          naprawdę wina jest Y i Y traci opiekę nad dzieckiem, mieszkanie, pieniądze.
          Jeżeli dasz się poniesc emocjom, może się okazać, że Twój dotychczasowy partner
          bedzie wnioskował o badania psychiatryczne dla Ciebie. Niestety nad sprawami
          związanymi ze zdrowiem psychicznym prawo nie ma wystarczającej kontroli.
          Przekupiony lekarz moze bardzo wiele - to tylko jeden z przzykładów czego
          spodziewać się po "draniu".

          W dzisiejszych czasach takie pojęcia jak "honor" są niemodne, choć ja osobiscie
          jestem idealistą i wierzę, ze w ludziach drzemie dużo dobrego, ale To wszystko
          co piszę, pisze Ci, żebyś po prostu się zabezpieczyła. Jeśli okaze się, ze
          czarny scenariusz nie dojdzie do skutku, stracisz raptem trochę czasu. Jeśli
          dojdzie do skutku - będziesz przygotowana.

          Życzę, zeby wszystko się rozwiązało jak najlepiej.

          pozdrawiam.
          • ania.downar Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 16:36
            Piotr Ci dobrze radzi. Bez wzgledu na to, jak skonczy sie ta historia, im
            wiecej zrobisz teraz, tym spokojniej bedziesz mogla spac w nocy. Tym bardziej,
            ze facet juz zaczyna "walczyc". Jak sie rozkreci, moze byc nieciekawie.
            • horpyna4 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 17:54
              Też popieram. Bo jak się nie ma konkretnych dowodów i adwokata, to adwokat męża
              zazwyczaj robi z żony wariatkę.
          • kobieta_na_pasach a ja na to Piotrze - ha ha ha 05.04.06, 10:22
            piotr_sm napisał:
            Niemniej, jeżeli Twój mężczyzna okaże się > draniem, powinnaś zrobić wydruki z
            jego poczty mailowej, zapisać w miarę > możliwości daty, czas, ilość sms-ów,
            jego rozmów z innymi kobietami. Napisz to > wszystko nawet sobie na kartce.
            >

            ... i idz z ta kartka do sadu. przedstaw swoje zapiski, jako dowod w sprawie.
            no nie moge! sherlock holmes w wydaniu slowianskim sie nam objawil. jesli zycie
            byloby takie proste, jak ci sie wydaje, to z czego zylyby agencje
            detektywistyczne?
        • zenobia.hukala Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 19:29
          Ty mówisz o starości? Twoje życie dopiero się zaczyna! Dlatego szkoda czasu dla
          takiego faceta. To straszliwie boli, to może wiedzieć tylko ktoś, kto przez to
          musiał przejść. Przerobiłam to. Odszedł, potem wrócił, potem go wyrzuciłam i
          gorzko żałuję tych straconych lat, tych odejść, powrotów, szarpaniny...Nie dasz
          rady, nawet jeśli wróci skruszony. Jeśli sie spóżni, bedziesz myślała, że jest u
          tamtej (albo następnej), nie uwolnisz się od podejrzeń, poczucia krzywdy, nigdy
          mu nie zaufasz. A to jest piekło, wierz mi.Ja już jestem trochę stara, zwłaszcza
          w porównaniu z Tobą i to jest jedna z tych rzeczy, których najbardziej w życiu
          żałuję. Szkoda czasu, przysięgam! Dzisiaj mam udany związek, chociaz po tym co
          przeszłam, sądziłam, że nigdy nie zaufam żadnemu facetowi. A jednak! Dlatego nie
          marnuj czasu i sił, ani chwili! Jeśli był w stanie zrobić Ci coś
          takiego...Musisz zabezpieczyć się finansowo, chociaż to nie jest proste.
          Rozdzielność, owszem, ale to jest skomplikowana sprawa sądowa, oszacowanie
          wspólnego majątku, co pociaga za sobą koszty itp. itd., ustalanie co jest czyje
          nieuchronnie prowadzi do awantur. Jeśli kolega małżonek ma skłonność do
          hulaszczego trybu życia oraz robienia długów, zrób to koniecznie. Ja wiem, o tym
          się nie myśli, bo wydaje Ci się, że on nigdy...że on zawsze...że nie zrobiłby
          tego czy tamtego...ale owszem, on to zrobi, zwłaszcza jeśli minie trochę czasu,
          bo na początku strasznie bywają ugodowi (na ogół.)Potem im mija. Nie miej
          niepotrzebnych skrupułów, weź z konta i skąd tam możesz, ile możesz. Zanim
          dojdzie do sprawy w sądzie, będziesz goła i wesoła. Orzekanie o winie to masakra
          i bardzo to przemyśl, czy warto. Niewiele zyskasz, a sprawa może się wlec
          latami: powoływanie świadków, odwoływanie zeznań, szacowanie majątku, ukrywanie
          dochodów, zwolnienia lekarskie...A on będzie się bronił jak lew. Alimenty
          owszem, ale tylko wtedy, kiedy będziesz trwale niezdolna do pracy. A on i tak
          udowodni, że nie ma dochodów, bo jest np. bezrobotny. I nawet komornik z niego
          nie wyciągnie. Uwierz doświadczonej - szkoda czasu. A że rodzice go finansują?
          To normalne, jest ich dzieckiem. I choćbyś była najlepszą synową na ziemi, w
          razie czego staną po jego stronie, bo to ich synuś. Tym sobie w ogóle głowy nie
          zawracaj. Tam wsparcia nie znajdziesz.
          Uff, ale się rozpędziłam!Krótko mówiąc - Nie daj się!
        • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 10:18
          aniu, jestem mezatka 17 rok i odkrylam niedawno,ze ja tak naprawde nie znalam
          nigdy mojego meza! a bylismy, jak jedna kropla wody, mimo roznic w wychowaniu.
          orpone jest to,ze pomagaja mu rodzice. czy oni nie wiedza, ze to ich syn cie
          zdradzil? moze warto wykonac do nich telefon i im to uswiadomic. chociaz,
          milosc rodzicielska jest slepa. wiem to z autopsji. trzymaj sie. dasz sobie
          jeszcze rade w zyciu. bo zycie bo to jest, by z nim sie zmagac.

          >-
          "Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"
        • bri Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 10:56
          Nie mogę - on Cię porzucił z dnia na dzień dla przelotnej miłostki ale to Ty
          jesteś "egoistyczną istotą". Skąd faceci biorą takie teksty.
          • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:07
            bri napisała:

            > Nie mogę - on Cię porzucił z dnia na dzień dla przelotnej miłostki ale to Ty
            > jesteś "egoistyczną istotą". Skąd faceci biorą takie teksty.

            to bylo konsekwencja tego,ze osmielila sie bardziej dbac o siebie niz o niego.
            skad ja to znam...
      • lady284 Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 09:49
        posyła sms-y bo to tchórz i nie jest w stanie normalnie porozmawiać, błazenady
        piszesz
      • zurella Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 11:21
        Bardzo mądra rada :)
        • zurella Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 11:22
          To było do Piotra
    • asda5 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 18:00
      O kurcze... Po mesku to zalatwil, nie ma co. :/
      • zdzichu-nr1 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 20:04
        Czytam to wszystko i dziwne refleksje mnie ogarniają. Ten facet to w zasadzie
        ideał wszystkich kochanek. Twardo, zdecydowanie i szybko podjął męską decyzję.
        Ileż to w necie biadolenia na gości, którzy nie potrafią rozstać się z żoną,
        tylko zwodzą, zwodzą, zwodzą... A tu trafia się prawdziwy samiec, który szast
        prast, po miesiącu podejmuje bez zbędnej zwłoki życiową decyzję. I co? Zamiast
        zachwytów są same złorzeczenia ;)
        • triss_merigold6 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 20:08
          Dlatego też nie należy go zbytnio zatrzymywać.;)
          • ona_00 Re: bardzo dziwna zdrada? 04.04.06, 20:34
            przykro mi... co za dupek . Nie bedzie latwo zapomniec... ale dasz rade .
            Gratuluje opanowania ja to bym go chyba zabila
    • ewelita Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 09:36
      Ja dla mojego obecnego partnera zakończyłam prawie 8 letni związek, choć
      spotkałam sie z nim kilka razy - dosłownie w tydzień. Po prostu wiedziałam, że
      to ten i już! Dzisiaj po roku nie załuję, ale u mnie źle działo sie już od
      dłuzszego czasu, a jak u ciebie? Jeśli totalna sielanka i nagle bum! to
      faktycznie odbiło facetowi.
      Jedno wytłumaczenie - lepiej d...py daje... sucz.
      • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 10:26
        ewelita napisała:

        > Ja dla mojego obecnego partnera zakończyłam prawie 8 letni związek, choć
        > spotkałam sie z nim kilka razy - dosłownie w tydzień. Po prostu wiedziałam,
        że
        > to ten i już! Dzisiaj po roku nie załuję, ale u mnie źle działo sie już od
        > dłuzszego czasu, a jak u ciebie? Jeśli totalna sielanka i nagle bum! to
        > faktycznie odbiło facetowi.
        > Jedno wytłumaczenie - lepiej d...py daje... sucz.

        ja po roku nie zalowalam, po 8 nie zalowalam, i po 16 tez nia zalowalam. a
        teraz jest rok 17ty i zaluje. tak wiec, wszystko jeszcze przed toba.
        • maretina Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 11:11
          kobieta_na_pasach napisał:
          >
          > ja po roku nie zalowalam, po 8 nie zalowalam, i po 16 tez nia zalowalam. a
          > teraz jest rok 17ty i zaluje. tak wiec, wszystko jeszcze przed toba.
          skad ta pewnosc, ze komus zycie tak sie ulozy jak tobie?
          • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:12
            maretina napisała:

            > kobieta_na_pasach napisał:
            > >
            > > ja po roku nie zalowalam, po 8 nie zalowalam, i po 16 tez nia zalowalam.
            > a
            > > teraz jest rok 17ty i zaluje. tak wiec, wszystko jeszcze przed toba.
            > skad ta pewnosc, ze komus zycie tak sie ulozy jak tobie?


            bo tak obserwuje,ze zycie weryfikuje wszelkie niegodziwe ludzkie postepki.
            takim postepkiem jest zostawienie jednej osoby dla innej. mnie moj maz, zanim
            nim zostal , tez porzucil, a pozniej wrocil i go przyjelam i sie pobralismy.
            • maretina Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:15
              ja tez obserwuje... na przykladzie mojej rodziny mam odmienne obserwacje.
    • lady284 Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 09:45
      no chyba nie będziesz mu jeszcze w tym pomagac i podsyłać papierki jak jakaś
      pomocnica ???
      • magdalena2lbn Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:03
        Dostałas nagle po głowie i sie przewróciłas.Teraz wstawaj szybko,otrzep sie i
        zaczynaj działac.
        Zwróc uwage jak wielu osobom ten zwiazek wydaje sie byc skonczony.Chyba
        wszystkim.Bo nawet jesli on sie opamieta,to co komu po takim mężu,ktory nie
        daje gwarancji,ze z nastepna wiosna znów mu nie zaszumi.Niektorym lato,wiosna
        tez uderzaja do głowy.
        Chcesz byc obok takiego niepewnego obiektu latajacego po innych kobietach?
        Zadna zdrada nie jest uzasadniona,ale takie jego odejscie swiadzcy o zupełnej
        determinacji,wysadził za soba mosty,wiec na co czekac?

        Najmadrzej radzi Ci kobieta na pasach,ona juz to przerobiła.
        Tylko nie bardzo widze sens kontaktowania sie z tesciami.To,ze mu pomagaja juz
        o nich wymownie swiadczy,nie widze szans aby Ciebie zrozumiel,pomogli i staneli
        po Twojej stronie.
        A poza tym po co ta rozmowa? maja mu uswiadomic jak skrzywdził zone czy
        probowac go nawracać? Chcesz nawroconego bez gwarancji ,ze znów sie nie odwróci
        w najmniej spodziewanym momencie?

        Ja na Twoim miejscu juz mialabym złozony pozew.
        • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:10
          magdalena2lbn napisała:

          > Najmadrzej radzi Ci kobieta na pasach,ona juz to przerobiła.

          dzieki za uznanie, ale mnie jeszcze maz nie zdradzil, co najwyzej moge go
          podejrzewac,ale to nie to samo, co fakt dokonany:)))

          >
          • magdalena2lbn Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:21
            Ja nie mialam na mysli zdrady,ale taka madrosc zyciowa w sensie przezycia
            jakichs klopotów .Pozdrawiam serd. :-)
            • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:37
              magdalena2lbn napisała:

              > Ja nie mialam na mysli zdrady,ale taka madrosc zyciowa w sensie przezycia
              > jakichs klopotów .Pozdrawiam serd. :-)

              madrosc wyssalam z mlekiem matki, aczkolwiek moj maz uwaza ja za glupia, co
              mnie nie dziwi,bo taki jest standard u wiekszosci facetow. jesli od jakiegos
              czasu ja szkalowal, mimo,iz widzial,ze mnie to boli, to pomyslalam sobie,ze
              niedlugo przestanie mnie szanowac. i tak sie stalo.
          • ania738 Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:27
            dzięki, wszyscy macie po części rację.
            tylko wątpię czy postąpił po męsku???? po męsku jest zabierać z konta
            oszczędności, zostawić długi i mieszkanie do utrzymania???? zabrać trznastkę
            (moją) - nie zdążyłam zmienić konta - teraz mam już nowe.
            on straszenie kłamał - chciał mnie obarczyć winą. bo pytałam się dlaczego
            wyjeżdża z domu- no to mówil ,że jedzie do rodziców - wszystko sobie przemyśleć-
            , że w związku tylko on dokłada starań- a okazało sie że pojechał do niej - tak
            mu ufałam - że jeszcze na koniec uprałam mu rzeczy jak wyjeżdżał- bo prosił - a
            sku..el wiedział że jedzie do kochanki , no ale kochanki "nie wypada" odrazu
            prosić o pranie, gotowanie itd.
            ten kto mówi że po męsku - nie ma racji - gdyby sie przyznał, ze ma kogoś, że
            odchodzi - to może by to można nazwać "męskością" . Rózne są aspekty tej sprawy-
            ja np. leczę się w Austrii - on o tym doskonale wie - a mimo to zabiera
            pieniądze- to jest męskość????????????
            • kobieta_na_pasach Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 12:40
              mysle, ze "po mesku" bylo ironia, a nie stwierdzeniem faktu, bo ja nie
              doszukalam sie w jego postawie meskosci.
              to smutne, ale tamta za jakis czas podzieli twoj los kury domowej. chyba,ze
              szybciej zrozumie, kogo sobie wziela na barki. jest jeszzce szansa,ze to on
              zrozumie, jakie sa wspolczesne kobiety.
              • stokrotka_fiolek kobieto-na-pasach - opowiedz swoja hostorie 05.04.06, 13:40
                skoro masz tyle doswiadzczenia to napisz jak to z toba bylo...
                • ania738 Re: kobieto-na-pasach - opowiedz swoja hostorie 05.04.06, 14:33
                  na szczęście nie jestem kurą domową..........

                  pracuję jako rzecznik prasowy sporej firmy.....

                  dzięki serdeczne za wszystkie posty, zawsze jakoś pocieszają.

                  z tego co wiem tamta pani do której odszedł - miala już trzech mężów. może to
                  będzie czwarty i nie ostatni????????

                  jakoś złość nie pozwala mi się zgodzić na porozumienie stron ale z tego co
                  piszecie to orzeczenie o winie to straszna mordęga w sądzie????????

                  na razie to on się wogóle nie odzywa, ....... chyba szuka pracy co i w
                  warszawie jest nie łatwe, musiał się jej bardzo podobać skoro wzięła go z
                  walizką ciuchów - tylko????
                  • kobieta_na_pasach Re: kobieto-na-pasach - opowiedz swoja hostorie 05.04.06, 14:47
                    ania738 napisała:

                    > na szczęście nie jestem kurą domową..........
                    >
                    jak to! sama pisalas,ze go opieralas? jesli oboje pracujecie to mogl sobie sam
                    wyprac. moj maz nieraz mnie prosil, zebym wyprala mu spodnie, bo akurat mial je
                    ochote ubrac. pokazalam mu wiec, jak to sie robi i sam sobie pral.

                    > straszna mordęga w sądzie????????
                    >
                    > na razie to on się wogóle nie odzywa, ....... chyba szuka pracy co i w
                    > warszawie jest nie łatwe, musiał się jej bardzo podobać skoro wzięła go z
                    > walizką ciuchów - tylko????

                    tobie tez sie kiedys podobal, prawda? dopiero po jakims czasie zaczynamy
                    inaczej patzrec na partnera i okazuje sie,ze nie jest juz taki ladny. jej tez
                    sie opatrzy:)
                • kobieta_na_pasach Re: kobieto-na-pasach - opowiedz swoja hostorie 05.04.06, 14:44
                  stokrotka_fiolek napisała:

                  > skoro masz tyle doswiadzczenia to napisz jak to z toba bylo...

                  marna prowokacja:)
                  • ania738 Re: kobieto-na-pasach - opowiedz swoja hostorie 05.04.06, 15:20
                    mówiąc o "kurze" - miałam na myśli nie samodzielną finansowo

                    a nie podział obowiązków domowych.

                    ale to nic nie wnosi do mojej sutuacji, podoba się czy nie podoba to też nie
                    wnosi nic do mojej sytuacji. Jej się tylko podoba , bo chyba trudno po miesiącu
                    mówic o czymś więcej.

                    • ania738 Re: kobieto-na-pasach - opowiedz swoja hostorie 05.04.06, 15:23
                      aha , mnie się on wcale nie opatrzył - nie tak patrzę na życie , ale masz rację
                      jej się opatrzy - a ja znam jego wady ona nie . fascynacja znika a ludzie muszą
                      do siebie pasować.- no tak ja myślę.

                      dzięki
                  • stokrotka_fiolek prowokacja 05.04.06, 16:29
                    nie prowokacja tylko pytanie, skoro takie wielce sarkastyczno - modre
                    wypowiedzi piszesz to chyba znaczy ze cos wielce krzywdzacego przezylas wiec
                    moze sie podzielisz, cobysmy twoje decyzje pokrytykowali, bo zgryzliwe uwagi
                    kazdy moze pisac, tylko nie ma odwagi o sobie napisac
    • anka205 czy wy macie dzieci? 05.04.06, 20:49
      bo jeśli tak to katastrofa generalnie:/
      jesli nie to i tak sprawa jest szokująca.słuchaj,czy nic nie wskazywało na
      to,że wasze relacje zaczynają sie zmieniać?nie czułaś,że cos sie dzieje?
      no nic,stało sie,weź sie w garść,zapomnij i przede wszytskim nie daj sie
      upokarzać,jeszcze wróci zobaczysz.być moze za dużo od niego wymagałaś,jesteś
      inteligentna i musiał znaleźć sobie babę po przejściach i stworzyć z nią
      konkubinat:)))żenujacy koleś.nie masz czego żałować.
    • pepita3 Re: bardzo dziwna zdrada? 05.04.06, 21:53
      Jeżeli mieszkanie było Twoje przed zawarciem związku - po jego rozwiązanu
      pozostanie wyłącznie Twoje.Wystąp o rozwód z wyłącznej winy męża, może w
      przyszłości takie orzeczenie Ci się przydać - jak będziesz w niedostatku on
      będzie musiał Ci płacić alimenty. I nie zastanawaj się, nie ratuj tego
      małzeństwa bo nie jest ono tego warte.Ja też jestem w trakcie rozwodu,
      strasznie przeżywałam odejście męża do czasu jak mnie pobił bardzo brutalnie,
      bo byłam "niemiła". Wynajął nawet detektywa, który miał zebrać dowody mojej
      rzekomej zdrady. Naślęczał się tylko nieborak niepotrzebnie pod moim domem. W
      dniu orzeczenia rozwodu otworzę szampana i upiję się z radości, że moje
      małżeństwo przestało istnieć. Wiem,że może jest Ci ciężko, ja też miałam stany
      depresyjne, ale to przejdzie.Teraz inaczej patrzę na świat i przyszłść widę w
      pastelowycxh kolorach..
    • umika5 Re: bardzo dziwna zdrada? 06.04.06, 05:01
      Jezeli rozwod,to lepiej z wylacznej winy meza.Cos mi swita,ze jezeli za
      porozumieniem stron,to on moze wystapic o alimenty od ciebie po rozwodzie.A z
      orzeczeniem o jego winie(tak jest przeciesz w rzeczwistosci)nie bedzie mial
      prawa.Sadzac,po paru Twoich opisach,o jego wyczynach z ostatnich dni czy
      tygodni,moze byc zdolny do wszystkiego.
      • ania738 Re: bardzo dziwna zdrada? 06.04.06, 07:53
        o boże , o tym że może wystąpic o alimenty po jakimś czasie - to nie pomyślałam
        nie mamy dzieci,
        nic nie skazywało na to że nasze relacje zaczynająsie zmieniać- jeszcze w
        grudniu podjęliśmy decyzję o zmianie mieszkania na większe, na marzec mieliśmy
        bzabukowane bilety na wycieczkę do londynu,itd......

        myślę, że powinno być z jego winy ......... to jest sprawiedliwe ale czy mogę
        liczyć na sprawiedliwość w sądzie.

        tak w duszy to myślę, że ten jego nowy "związek" nie będzie trwał zbyt długo i
        nie życzę mu niczego więcej niż to co mnie spotkało..........
        • ade1 Re: bardzo dziwna zdrada? 06.04.06, 13:58
          sluchajcie z tymi alimentami to nie taka prosta sprawa. mozna je dostac pod
          warunkiem np ze ci glowe urwalo i nie mozesz podjac pracy. jak jestes zdrowa i
          zdolna do pracy pomimo ze jej nie masz to zadnych alimentow nie dostaniesz.
    • zuzaas Re: bardzo dziwna zdrada? 06.04.06, 13:50
      ach ten internet... niby ułatwia nam zycie a czasami je za nas układa.

      Badz dzielna:)
      • ania738 Re: bardzo dziwna zdrada? 07.04.06, 14:45
        jestem dzielna... na ile to możliwe

        ale każdy dzień przynosi nowe przemyślenia,

        100% pewność już mam że nic z "nas" już nie będzie.
        • ela333 Re: bardzo dziwna zdrada? 09.05.06, 20:55
          Jak tam sytuacja się rozwinęła? Sprawa w sądzie? Czy może, Aniu, twój szanowny
          małżonek wrócił, a Ty przyjęłaś go z powrotem?
    • undyna Re: bardzo dziwna zdrada? 10.05.06, 17:50
      no coś musisz zrobić z kasą, nie wiem jak się to załatwia, ale rozdzelnośc majątkowa by się przydała, jak mu tak szybko walnęło, to i kredytów może nabrać, zbierz dowody na wszelki wypadek, że to on cię zostawił, korespondencja z internetu i co masz, rozwód może poczekać, różnie to bywa, ale na kaskę trzeba uważać, znam takie co musza spłacać kredyty po tych co kiedyś byli mężami, pozdrawiam:) a najlepiej zoorientowani w temacie są na forum "Rozwód i co dalej"
    • undyna Re: bardzo dziwna zdrada? 10.05.06, 17:52
      podsyłam link do tego forum jakby co: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087
      • chlodnyjedwab Re: bardzo dziwna zdrada? 10.05.06, 19:51
        Aniu na Twoim miejscu wysłałabym mu ten akt małżeństwa bez słowa komentarza,bez
        żadnych sms-ów,niech wie,że nie będziesz błagać palanta,by raczył z Tobą
        być.Może to mu da do myślenia.
        Zgadzam się też z przedmówczyniami-szybko wybuchło,szybko zgaśnie to
        uczucie.Dobrze,że mieszka z tamtą,a nie idealizuje ją przez net.Nic tak nie
        odziera miłości z legendy jak codzienność.Niech z nią pobędzie,a z czasem
        zacznie myśleć o Tobie,z czasem "ta druga" będzie o Ciebie zazdrosna i wtedy
        przyjdzie czas Twojego zwycięstwa.Tylko zachowaj klasę!A nawet gdyby nie
        wrócił,to ciesz się,że poszedł sobie w siną dal.Po co Ci taki głupek???
        • horpyna4 Re: bardzo dziwna zdrada? 10.05.06, 21:00
          He, he, a ja myślę, że ta kolekcjonerka mężów da mu jeszcze popalić. Swoją drogą
          ciekawe, czy to ona zmieniała facetów, bo szukała nowych wrażeń, czy okazywała
          się nie do wytrzymania i to oni ją rzucali. Tak czy owak nie rokuje to dla niego
          najlepiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja