i2171
06.04.06, 03:47
Nie zdawalam sobie sprawy jak duzo pieniedzy wydaje na rzeczy, ktorych nie
potrzebuje. Potem mi ich brakuje na cos naprawde waznego. Oplacam tylko
rachunki i od dwoch miesiacy nie kupilam zupelnie nic: zadnego kosmetyku,
ciucha, jedzenia na miescie. Mam dosc ubran na wiosne i lato, szuflady pelne
kosmetykow. Po co mi wiecej? Kiedy mam ochote cos kupic, zadaje sobie
pytanie, czy naprawde nie moge sie bez danej rzeczy obyc. Moge. Trudno bylo
mi sie przestawic na takie myslenie, ale nagroda beda wspaniale wakacje, na
ktore nie byloby mnie stac w zeszlym roku.