Dodaj do ulubionych

mała zdrada???

12.04.06, 13:30
Czy wybaczyć komuś zdradę??? Chodzi o kogoś kogo kocham na maksa, jesteśmy po
zaręczynach, zaklepany Kościół, zespół, sale. Co robić???
Obserwuj wątek
    • malenka Re: mała zdrada??? 12.04.06, 13:49
      Ja chyba nie wybaczyłabym. I chyba bym się wycofała, bo skoro raz zdradził, to
      znaczy, że może to zrobić kolejny i jeszcze jeden... A ja chcę być dla faceta
      tą jedną jedyną, inaczej sobie tego nie wyobrażam.

      A co do kochania na maksa... Hm... a czy jesteś pewna, że on Cię kocha tak
      samo? Dla mnie zdrada byłaby sygnałem, że chyba jednak nie...
      • aalissson Re: mała zdrada??? 12.04.06, 13:55
        zdradził Cię przed słubem?Sorry,dla mnie to frajer,nie facet,za którego
        chciałabym wychodzić.
      • krysica Re: mała zdrada??? 12.04.06, 14:33
        mała zdrada?????
        zdrada jest albo jej nie ma....mała albo duża???
        rany kota
    • iberia30 Re: mała zdrada??? 12.04.06, 13:58
      na to pytanie musisz sama sobie odpowiedziec, nikt za Ciebie nie podejmie
      decyzji.
      Dla mnie zdrada = koniec.
      Warto zastanowic sie czemu do tej zdrady doszlo....
      Nikt Ci nie da gwarancji, ze to sie wiecej nie powtorzy tak samo nie jest
      rownoznaczne, ze za jakis czas znow Cie zdradzi, nie ma reguly, to kwestia
      bardzo indywidualna.
      Pytanie czy bedziesz umiala zyc z takim czlowiekiem i ze swiadomoscia zdrady?
      Czy przy pierwszej lepszej klotni o szklanke postawiona w ten a nie inny sposob
      nie bedziesz mu tego wypominac.
    • lilarose Re: mała zdrada??? 12.04.06, 13:58
      Sama musisz sobie odpowiedziec na pytanie, czy będziesz potrafiła żyć z
      człowiekiem, który cię zdradził...Jeśli czujesz, że nie, odejdź, póki nie
      doszło do ślubu.
    • frying.pan Re: mała zdrada??? 12.04.06, 14:05
      W tej sytuacji data ślubu "wisi" pewnie nad Tobą i moze masz zbyt malo czasu
      zeby dobrze tę całą sprawę przemyśleć, a moze tez za mało odwagi żeby tak od
      ręki przekreślić te wszystkie piękne plany.
      Ale jesli się poważnie nie zastanowisz i pociągniesz ten związek dalej, to moze
      się w pewnym momencie okazać, że slub po zdradzie to było zbyt duże poświęcenie
      z Twojej strony, bo nie bedziesz potrafila wybaczyc, a facet po prostu nie jest
      Ciebie wart.
      Proponuje przesunać date slubu, chocby to mialo sie wiazac z duzymi wydatkami i
      oburzeniem rodziny, bo to w koncu decyzja na cale zycie i musisz byc jej pewna.
    • leloo5 zdrada to zdrada 12.04.06, 14:19
      jak może być mała albo duża ? zdrada to zdrada i tyle....tylko Ty wiesz czy
      tego chcesz ? a czy warto ? kochasz na maksa ? już chyba nie.....
      • jego.portret Re: zdrada to zdrada 12.04.06, 14:27
        Pierwsza zdrowa myśl jaka przychodzi do głowy: odwołaj ślub.
        Daj sobie czas na podjęcie decyzji (jakiejkolwiek), bez widma wiszących nad
        głową terminów, ustaleń itp.
        • ankanka3 Re: zdrada to zdrada 12.04.06, 14:53
          Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że wierność przed ślubem jest taka sama jak po
          ślubie... Ja bym się poważnie zastanowiła na ślubem, bo duża szansa, że na tej
          jednej zdradzie się nie skończy...
    • krwawabestia Re: mała zdrada??? 12.04.06, 16:30
      dac noge z tego zwiazku
    • eljena Ja bym nie wybaczyła... 12.04.06, 16:34
      ...moja koleżanka miała podbną sytuacje - facetowi kilka razy zdarzyło sie
      zaliczyc skok w bok. Teraz są w trakcie rozwodu. Pozatym, czy będziesz jeszcze
      w stanie mu zaufać?
      • fr-edza Re: Ja bym nie wybaczyła... 12.04.06, 17:05
        Nie wierzę w cudowne przemiany,jeśli zdradził raz to zrobi to kolejny,nie pakuj
        się w tak bezsensowny związek.Zdrada przed ślubem...no koszmar!
    • nombrilek Re: mała zdrada??? 12.04.06, 17:00
      A co zrobil dokładnie, że piszesz "mała zdrada". Ciężko tak radzić jak sie
      samemu nie przeżyło, bo chyba wiekszość tu pisze i tak uważa że to koniec,
      skoro zdradził przed slubem to potem to dopiero itd, sama tak myśle i pewnie
      gdybys ty miała radzic komus na twoim miejscu to samo byś radziła, ale tak
      naprawde tez mam kogos kogo bardzo kocham i nie mogłabym życ bez niego, niegdy
      mnie(odpukać ) nie zdradził, i kiedy nas to nie dotknie mowimy ze to byłby
      koniec, ale tak naprawde kiedy to sie stanie to ciężko jest podjąć decyzje. I
      myśle że nikt nie może ci poradzic musisz sama zmierzyc sie ze swoimi
      odczuciami, obawami, duzo rozmawiać, może. A to że wszystko macie zaklepane nie
      może byc powodem decyzji, bo lepiej nie brac slubu niz potem sie rozwodzic w
      tempie przyspieszonym. Trzymam kciuki za podjęcie słusznej decyzji.
    • deodyma Re: mała zdrada??? 13.04.06, 12:23
      zdrada albo jest , albo jej nie ma. jesli mezczyzna lubi skoki w bok i zdradza
      przed slubem, to zdradzi i po slubie.
    • p.s.j Re: mała zdrada??? 13.04.06, 12:28
      Nie odwołuj ślubu pod warunkiem, że zacznie hormonalną terapię eliminującą jego
      libido, tzw. "kastrację farmakologiczną". I to jeszcze przed ślubem. Taka
      pokuta, rozumisz.
    • india.s Re: mała zdrada??? 13.04.06, 12:28
      najlepiej ślub przełożyć...a co w ogóle jest mała zdrada?całował się z kimś czy
      co?
      • baba67 Re: mała zdrada??? 13.04.06, 12:33
        Po prostu chyba upili go na kawalerskim i bzyknal panienke z agencji...
        Bardzo bym sie zastanawiala nad slubem w takim przypadku, a szczegolnie
        towarzystwo debilnych kolesi w jakim sie obraca narzeczony.
        Jesli przez mala zdrade rozmumiesz calowanki z byla miloscia w stanie
        sentymentalnym to awantura wystarczy.
        No bo rzeczywiscie dziwne...mala zdrada to jakby jajeczko czesciowo nieswieze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka