pierwiastek_z_dwoch
28.04.06, 18:31
Zakochałam się w nim.. czasem pogadamy, pójdziemy na piwo. Niestety on jest
zajęty. Wiem, że mnie bardzo lubi i im bardziej ja się angażuję w to, to tym
więcej płaczę i mocniej cierpię, mimo że przecież mamy jakiś kontakt ze sobą.
Z kolei jak kiedyś byłam zakochana w innym, który nawet na mnie nie zwracał
uwagi, to nie cierpiałam tak mocno, i właściwie to nawet ani razu nie
zapłakałam z powodu, że mnie nie zauważa. I tak dosyć względnie szybko mi
przeszło.
Jak to jest?