Dodaj do ulubionych

ZWIAZEK NA ODLEGLOSC!

IP: *.LIBRARY.CMU.EDU 21.10.01, 18:32
CZY WIERZYCIE W ZWIAZKI NA ODLEGLOSC???
CZY MILOSC POTRAFI PRZETRWAC TYGODNIOWE , MIESIECZNE ROZLAKI???
MACIE JAKIES DOSWIADCZENIA NA TYM POLU???
JA ZASTANAWIAM SIE NA ZWIAZKIEM W POLSCE Z MEZCZYZNA KTORY MIESZKA 200KM OD
MOJEGO MIASTA!CZY MAMY SZANSE???
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga pewnie, ze tak !!! IP: *.tmns.net.au 21.10.01, 18:51
      Ja bylam w W-wie, on w Katowicach. Co weekend jezdzilismy do siebie, codziennie
      dzwonilismy. PO 1.5 roku on przeniosl sie do W-wy, zas po nastepnych 6 m-cach
      wzielismy slub. I tak jest do dzisiaj.
      Czy zwiazek przetrwa, to tylko i wylacznie Wasza sprawa, czy kochacie sie na
      tyle mocno, by byc ze soba, zaufac sobie, przezwyciezyc tesknote...
      Ja i moj facet kochalismy sie i kochamy i zadne odleglosci nie maja i nie mialy
      dla nas znaczenia.
      Powodzenia
      Aga
      • Gość: k Pewnie że nie! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 19:06
        Oczywiście o takich sprawach można mówić tylko w kategoriach mniejszego lub
        większego prawdopodobieństwa. Otóż - raczej nie niż tak. Niestety.
    • Gość: enancjo Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 19:27
      .. jak sie zastanawiasz to chyba nie to .. bo gdyby to bylo
      to nie zastanawialabys sie, bo tak naprawde to mozna byc
      bardzo daleko od siebie ale zawsze blisko siebie i mozna byc
      bardzo blisko siebie i zarazem bardzo daleko od siebie.
      .. powodzenia
      Enancjo
    • .klamka. Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! 21.10.01, 19:51
      po pierwsze, to zgadzam sie z tym,ze jezeli naprawde go kochasz,to nie powinnas
      miec watpliwosc...

      po drugie, z doswiadczenia wiem,ze milosc potrzebuje problemow dnia
      codziennego, ktorych na odleglosc nie doswiadczysz...
    • Gość: Kati Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 217.96.76.* 21.10.01, 21:06
      moze i przetrwa, byle nie za dlugo na ta odleglosc.... mnie sie udalo 7 lat,
      ale... skonczylo sie. Moze wlasnie przez ten brak problemow zycia
      codziennego?...
      Pozdrawiam :-)
      Kati
    • Gość: jessie Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.corlis1.pa.home.com 22.10.01, 00:59
      uwazam ,zwiazek na odleglosc to przede wszystkim kwestia uczucia i jak ono
      jest mocne- sama sie nad takim zwiazkiem zastanawiam!
      ale nie nad tym facetem - bo iwem ze to jest ten- tylko nad realnoscia takiego
      zwiazku!!!
      weekendy??? nie wiem czy to nie za malo???
    • Gość: pivson Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 205.185.18.* 22.10.01, 01:18
      a ja powiem tak: na pewno taki zwiazek moze przetrwac, czy Twoj przetrwa? tylko
      czas pokaze, w milosci nie ma gwarancji. Dodam tylko, ze sam bylem, po czesci
      jestem w takim zwiazku, ktory te proby jak dotad przetrwal ( bedzie prawie 9
      lat). Na poczatku ten dystans byl 400 metrow(przez 3 miesiace), potem 40 km(4
      lat), potem 200 km( rok ), a potem przez caly Atlantyk (3 lata), nie
      widzielismy sie raz nawet pol roku. Bylo ciezko, nie ukrywam, ale warto. Gdybym
      cofnal czas, niczego bym nie zmienil (no moze bym nie wyjechal z kraju).
      Wszystko jest mozliwe. Gdyby mnie jednak zapytac, czy jeszcze raz zdecydowalbym
      sie na zwiazek na odleglosc to bym sie raczej dluuuugo zastanowil. Rozstania sa
      bolesne. Zycze powodzenia! :)
    • Gość: Kinia Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.gpw.com.pl 22.10.01, 09:32
      Doświadczenie mam i zdecydowanie ODRADZAM!!!
      • Gość: Helena Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 09:51
        My tez jezdzilismy tak przez pol roku, potem ja powiedzialam dosc i
        przeprowadzialam sie do niego... jestesmy razem ponad 5 lat, od 4 mieszkamy
        razem. Czy jezdzilabym tak dluzej niz pol roku czy rok???? Watpie....
        To strasznie wykancza psychicznie...
        • Gość: Kinia Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.gpw.com.pl 22.10.01, 11:42
          Ja wytrzymałam półtora roku. Dziwię się, że tak długo. Widywaliśmy się raz na
          miesiąc albo rzadziej. Cieszę się, że tobie się udało. W takich związkach
          trzeba szybko podejmować wiążące decyzje, bo na dłuższą metę to strata czasu.
    • Gość: Jo Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 195.94.212.* 22.10.01, 12:23
      Jestem w identycznej sytuacji (nawet ilość kilometrów zbliżona). Ufam, że nam się uda. Nie w
      odległości jednak dzieło, czasem 10 km to więcej niż te dwieście...
      Rozwiązania trzeba szukać w Was samych. Jeśli to ma wyjść - to wyjdzie, nawet gdyby to było nie 200,
      a 800 kilometrów.
      Pozdrawiam
      • Gość: Kinia Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.gpw.com.pl 22.10.01, 12:48
        Jo, tak ci się tylko wydaje. Liczba kilometrów MA znaczenie. Jeśli jest
        przytłaczająca, to nic z tego nie będzie.

        • Gość: Anna26 Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.244.212.228.Dial1.Washington2.Level3.net 22.10.01, 13:25
          Ja mam doswiadczenie i to moje doswiadzcenie wlasnie spi w lozu malzenskim, gdy
          ja tutaj oddaje sie tworczosci forumowej. Nasza odlegolosc to byly nie tylko
          tysiace kilometrow plus ocean, ale tez roznice kulturowe, religijne itd.
          Uprawialismy zwiazek na odleglosc przez poltora roku a potem ja zmienilam kraj
          zamieszkania.

          Zwiazek na odleglosc ma sens, ale po pewnym czasie musi zapasc decyzja by byc
          razem blisko siebie albo sie rozstac. W miare gdy uczucie rosnie nie
          wystarczaja juz wspolne weekendy czy jak w moim wypadku spotkania co 5
          miesiecy. Jak tutaj mowil ktos z poprzednikow potrzebne jest doswiadczenie
          wspolnej codzinnosci.

          Na odleglosc wszystko wydaje sie lepsze i latewiejsze a potem mieszkasz z kims
          i musisz sie uczyc bycia z nim od nowa. Zmienil sie kontekst i oboje musicie
          sie dostosowac. Odpada planowanie randek, odpadaja te gorace spotkania na
          dworcach i lotniskach, odpadaja atrakcje tutystyczne. Pokawiaja sie poranki
          nerwowe, kiedy trzeba isc do pracy...itd. No i odpadaja te godziny gdy o nim
          marzysz i sobie wyobrazasz co on powie i co ty mu odpowiesz itd. Scenariusz,
          ktore budujesz sobie w glowie, gdy jestes w zwiazku na odleglosc okazuje sie
          zupelnie inny od zycia codziennego z tym czlowiekiem. Ale ja nie zaluje zmiany
          naszego zwiazku na odleglosc na bycie razem. Oczywiscie nie zawsze jest
          rozowo, ale nie zmienilabym meza na nikogo innego.
          • Gość: Kinia Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.gpw.com.pl 22.10.01, 14:15
            Gratuluję. Przede wszystkim wytrwałości. Mnie jej zabrakło, zwłaszcza, że pojawił
            się na horyzoncie ktoś nowy, kto był blisko, i w którym się zakochałam.
            Piszesz, "po pewnym czasie musi zapaść decyzja, by być razem blisko siebie albo
            się rozstać". Związki na odległość mają jeszcze tę wadę, że takie decyzje muszą
            zapadać wcześniej, niż w związkach "bliskich". Ja w każdym razie odczuwałam tę
            presję i po jakimś czasie stało się to nie do zniesienia. Gdy ma się 17 lat, to
            można sobie pozwolić na takie chodzenie-niechodzenie, widywanie się co miesiąc,
            dwa albo dłużej. Gdy masz 25, to wtedy chcesz wiedzieć prawie od razu, czy jest w
            ogóle sens to kontynuować! Chciałam, żeby mój chłopak przeprowadził się do
            Polski. Rzekomo miał taki zamiar. Ale nie wprowadzał tego w życie. Potem role się
            odwróciły - to ja miałam wyjechać. Teraz cieszę się, że tego nie zrobiłam. Tutaj
            mam szansę, żeby się rozwijać, tam bym takiej szansy nie miała.
            • Gość: soso Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 195.41.66.* 22.10.01, 14:41
              Z zycia (naprawde!):

              1. ona w Anglii, on w USA, po 6 wizytach i 1.5 roku oddzielnie padlo.
              2. ona w Polsce, on w Paryzu, po 2 latach ona wyjechala i slub
              3. ona w Krakowie, on w Poznaniu, 4 lata osobno(!) i w koncu razem i slub
              4. on w Polsce, ona w Danii, po 3 latach on sie przeniosl i slub
              5. on na Kwiatowej 16, ona na Kwiatowej 6, po pol roku kompletna klapa

              :-)
            • ulala Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! 25.10.01, 08:39
              "Gdy ma się 17 lat, to można sobie pozwolić na takie chodzenie-niechodzenie,
              widywanie się co miesiąc dwa albo dłużej. Gdy masz 25, to wtedy chcesz wiedzieć
              prawie od razu, czy jest w ogóle sens to kontynuować! "

              Świeta racja.... Ja jestem dopiero na początku wszystkiego - 4 miesiace. Ja
              Warszawa, on Poznań. Widzimy sie co ok 2 tygodnie w weekendy, bo ja mam szkole.
              Jestesmy ze sobą niedługo, dzielą nas kilometry, wiek (ja 24 on 21) i możliwości.
              Mamy mnóstwo planów co do siebie samych i siebie nawzajem. Ja studiuję, on chce
              tez isc do szkoly. Ja jestem w gorącej wodzie kąpana i chcialabym wszystko juz...
              zeby przeniosł sie do Wawki i byśmy starali się dojsc do wszystkiego wspólnie,
              ale tez z drugiej strony jeszcze lepiej zeby zostal u siebie. Tam ma rodzine,
              pomoc i latwiej bedzie mu w czasie szkoly. Jesli wytrzymamy ten rok czy pare
              latek przez ktore w naszych zamyslach postaramy sie dojsc do jakiejsc klarownej
              sytuacji to jesli dalej między nami bedzie ok, moj chlopak nie bedzie mial nic
              innego by przeniesc sie do Wawy. Nie wiem czy mieć nadzieje na powodzenie naszych
              zamyslow, czy nie marnowac czasu - bo przeciez to sie nie uda. Kocham go i mimo
              tego ze chcialabym JUZ stabilizacji, bede z nim.
              Pozdrawiam
          • Gość: Joanna Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 10.131.128.* / *.acn.pl 24.10.01, 09:48
            Zgadzam sie z Anna26. Bylismy z moim obecnym mezem w zwiazku na odleglosc przez
            dwa lata. W czasie tych dwoch lat spedzilismy razem wakacje (3 miesiace) i on
            dwa razy przyjechal na Boze Narodzenie do Polski. Moze nie dzielil nas caly
            ocean, ale kilka ladnych godzin lotu samolotem, no i to, co u Anny - kultura,
            jezyk... Z mojej perspektywy moge dzis powiedziec, ze bylo warto - mam
            wspanialego meza, z ktorym jestesmy ponad rok po slubie.

            Ale rzeczywiscie podstawowa wada (zaleta?) takiego zwiazku jest to, ze nie da
            sie go przedluzac w nieskonczonosc. Wiecej nawet - mysle, ze od poczatku trzeba
            sie zastanowic, czy jest realna szansa na bycie razem. Czy ktores z Was bedzie
            moglo - i chcialo - zmienic miejsce zamieszkania, prace itp. w ciagu
            najblizszych kilku, kilkunastu miesiecy? Tutaj potrzebna jest bardzo, bardzo
            szczera rozmowa.

            Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
    • Gość: a psik Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 22.10.01, 18:32
      Prawidlowy dystans powinien byc pomiedzy 5 a 10 km
      Ponizej 5 prawdopodobnie znasz rodzine swojego wybranca/wybranki serca to
      znaczy ze oni cie tez znaja. Powyzej 10 po pewnym czasie nie chce sie jezdzic.
    • Gość: JA Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.bloor1.on.home.com 22.10.01, 20:06
      a mnie sie udalo, przez prawie rok odleglosc 8 tys km, widzielismy sie dwa
      razy, teraz jestesmy trzy tygodnie po slubie
      Pozdrowienia
      • Gość: Kinia Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.gpw.com.pl 23.10.01, 09:26
        Żartujesz!!! Widziałaś faceta dwa razy na oczy i wzięłaś z nim ślub??? Czy ja
        to dobrze zrozumiałam? O ludzie, trochę jestem zbulwersowana.
        • Gość: JA Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.bloor1.on.home.com 23.10.01, 22:33
          to nie tak, wyrazilam sie niescisle, w ciagu tego roku widzielismy sie dwa razy
          ( raz przez miesiac, raz przez trzy tygodnie), ale wczesniej sie znalismy. To
          troche zagmatwane, ale to dluga historia
    • Gość: Miope Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 23:54
      Na pewno nie warto rezygnować ze związku tylko ze względu na odległość. Ale
      wytrwać w takim związku przez kilka lat to bardzo dużo. Najczęściej mniej
      więcej po roku ma się dość i trzeba się na coś zdecydować (czyjaś przeprowadzka
      albo ...).
      Związek na odległość jest specyficzny: na co dzień jest się samemu, a co jakiś
      czas, na kilka dni, wszystko jest podporządkowane drugiej osobie. Niektórym to
      odpowiada, ale po kilku latach takiego układu trudno przestawić się na
      codzienne wspólne życie.
      Jeżeli czujesz, że coś może z tego być, spróbuj. (Choćby po to, żeby potem nie
      żałować). Wspomniana już wcześniej cecha związków na odległość - szybkie
      ustalanie, czy to poważny związek - to w zasadzie ich zaleta (jedna z niewielu).
      200 km to nie tak dużo, można spędzać wspólnie weekendy, można składać
      niespodziewane wizyty. Mój związek na odległość (800 km) rozpadł się po 2
      latach - dlatego że żadne z nas nie chciało niczego w swoim życiu zmieniać.
      Czyli to nie było to.
      • Gość: Kinia Brawo! IP: *.gpw.com.pl 23.10.01, 09:31
        Ujęłaś zagadnienie w odpowiednie słowa. Lepiej nie można doradzić. Ja bym tylko
        coś dodała. Czasami takie "próbowanie" związku niesie ze sobą takie koszty, że
        może czasami lepiej nie próbować. Chodzi mi zwłaszcza o związki ludzi, którzy
        mieszkają w innych krajach. Jedna osoba po prostu musi poświęcić wszystko. A to
        czasami zbyt dużo.
    • Gość: Natalia Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 213.25.85.* 23.10.01, 09:12
      Nas dzieli aż i tylko 60 km, ale ja jestem już zmęczona. Tylko z drugiej strony
      ja mam dziecko w wieku szkolnym co znacznie ogranicza możliwości wyjazdów do
      niego. On (z tzw. przyczyn obiektywnych)za bardzo nie może nocować u mnie... I
      jak tu się poznać i utrzymać związek?
    • Gość: zja Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 157.25.164.* 23.10.01, 12:43
      Ja tak żyję od roku. W odległości 300 km. Widujemy się w weekendy casm co
      drugi, piszemy maile gadamy przez telefon i każdą wolną chwilę staramy sie
      spedzac rzem. Najbardziej zaskakujace jest to, że nawet po miesiącu niewidzenia
      się nic nie ulega zmienie. Czego brakuje? przyziemnych problemów, czasem tego,
      żeby ktoś cię przytulił i uściskał kiedy tego najbardziej potrzebujesz. Po
      trzech dniach ten sam uscisk nie znaczy już tak wiele. Co zyskaliśmy? Pewnosć
      własnych uczuć, tego, ze gdy jedno z nas zniknie z horyzontu nie bedziemy
      szukac pocieszenia w ramionach innej osoby. Poznalismy sie z zupełnie innej
      strony. Początki naszego zwiąku były trudne, zupełnie nie potrafilismy sie
      odnaleźć i dograć. Kiedy to sie zmieniło, ja wyjechałam do innego miasta i znów
      musieliśmy dostosowywac sie do nowej sytuacji. Planujemy wspólny dom,
      przyszłość. Czy sie uda nie wiem. Wiem, że mamy szansę i jestem pewna że oboje
      tego chcemy.
      • Gość: jessie Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.corlis1.pa.home.com 23.10.01, 18:26
        zalamujecie mnie oficjalnie!!!wiem, ze piszecie co myslicie ale ja wlasnie
        zobaczylam , ze taki zwiazek to sa same wyrzeczenia a nie wiem czy tego chce!!!
        podlamaliscie mnie oficjalnie- chyba dam sobie spokoj!!!czy warto jest
        poswiecac kazdy wolny weekend zeby pedzic do niego???czy warto jest spedzac
        dlugie wieczory bez niego zeby szybko to nadrobic w weekend???czy warto
        wydawac kase na cos co i tak byc moze nie ma przyszlosci???wisiec na telefonie
        godzinami , siedziec w internecie nocami???czy warto sie az tak poswiecac???
        czy warto??????????????????????????????????????????????????????
        • Gość: wojtek Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 209.219.209.* 23.10.01, 18:30
          warto

          nie poddawaj sie
        • Gość: Miope Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 20:05
          Gość portalu: jessie napisał(a):

          > czy warto?

          1. A czy WARTO mieć kogoś bliskiego?
          2. Każdy związek to poświęcenia - mniejsze lub większe.
          3. Kiedy naprawdę chcesz z kimś być, to nie zastanawiasz się, czy "warto". Już
          raczej: "czy sobie poradzę", "czy to wytrzymam".


        • Gość: natalii Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 09:28
          QRCZE!! Zadajesz pytania jakby Ci zupelnie nie zalezalo!! Gdyby Ci zalezalo to
          nawet o tym bys nie myslala!! Jak mozna porownywac zwiazek do interesu?!?!? Czy
          mi sie oplaca czy nie? Jak to wyliczasz??? Bilet za pociag = 10 buziaczkow, a
          benzyna to juz 30 buziaczkow i 5 usciskow i jedna przegadana noc? Zastanow sie!
          Jesli Ci nie zalezy to nawet nie zaczynaj.. bo rzeczywiscie kiepsko wyjdziesz
          na tym finansowo.
          Ale jesli go kochasz to powiem Ci ze warto!! I chocby niewiadomo jak daleko to
          bylo!!
          • Gość: zja Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 157.25.164.* 24.10.01, 10:23
            Zgadzam sie z tym! jesli nie warto to sie nie zastanawiaj. Co to znaczy warto?
            Poza tym samotne wieczory mogą być czase tylko dla ciebie, którego w normalnym
            codziennym życiu z drugą osobą nigdy mieć nie bedziesz. zapiszesz sie jak ja na
            jezyki, do fitness, cokolwiek. Będziesz miała czas na wydepilowanie nóg i
            maseczkę na twarz, i romansidlo do poduszki. A co znaczy poświecać "wolne
            weekendy"? a co niby innego w weekendy można robić jak nie być z ukochanym, w
            kinie na spacerze, na imprezie itp. We wszystkim można znaleźć dobre strony.
            wszystko zalerzy od punktu odniesienia.
            • onnanohito Z życia 24.10.01, 11:51
              Poznałam kiedyś faceta z USA. Poznaliśmy się ... na ulicy, widzieliśmy się w
              sumie 8 godzin - spacer i rozmowa bez przerwy. Jeden pocałunek. Na drugi dzień
              On wracał do Bostonu. I ... Nasza znajomość (romans?) listowo-telefoniczna
              trwała 2 lata! Nigdy potem się nie spotkaliśmy, ale sentyment do Niego
              pozostał. Dlatego, dziewczyno, nie pytaj o odległość. To w ogóle nie ma
              znaczenia!!! Miłość wszystko przetrwa, a to że w trakcie trochępocierpisz, że
              będzie Ci brakowało Jego uśmiechu, głosu itd., itp.- będziesz miała taką dawkę
              emocji, jakich może Ci większość pozazdrościć. Moim zdaniem wcale nie o to w
              życiu chodzi, żeby było łatwiej i to, że jest łatwo niczego nie gwarantuje. Jak
              można żałować pieniędzy wydanych na telefon do ukochanego??? Nie rozumiem, o
              czym mówisz. Pozdrawiam.
        • Gość: Kinia Głowa do góry! IP: *.gpw.com.pl 24.10.01, 12:08
          Jessie, nie zadręczaj się tak! Mnie się nie udało, może tobie się uda! Z czasem
          wszystko samo się rozwiąże, w jedną albo drugą stronę.
          • Gość: jessie Re: Głowa do góry! IP: *.corlis1.pa.home.com 25.10.01, 00:27
            OK.OK!!!
            nie chodzi o kase ani o zadne takie przyziemne sprawy!!!
            ale w zyciu trzeba sie na cos zdecydowac i chociaz ja jestem w 100% pewna ze
            ten koles to jest moja "druga polowa " to jedna k trudno cos przewidzic a nie
            moge czekac az sie samo wyjasni!!!
            rozumiem WAS ze nie ma jednej odpowiedzi- sa zwolennicy zwiazkow na odleglosc
            sa przeciwnicy!!!
            na razie ja wiem tylko tyle , ze chce- ze koszmarnie tego chce i ze sie
            koszmarnie boje!
            odleglosc prawie jak u carycy - ponad 200 km w polsce , ale teraz 20.000 km???
            i co???rok rozstana..a ja nawet nie jestem pewna co on do mnie ma!!!
            ale jak wroce to moze sprobujemy- no coz moze mnie powoli przekonujecie!!!
            moze warto przezyc cos pieknego i nawet jak nie wyjdzie tak jakbysmy chcieli
            miec piekne wspomnienia niz wogole nic nie probowac zrobic w tym kierunku!!!
            ok..warto!warto!!

    • Gość: Biala MACIE SZANSE IP: *.sympatico.ca 25.10.01, 07:37
      Gość portalu: caryca napisał(a):

      > CZY WIERZYCIE W ZWIAZKI NA ODLEGLOSC???
      > CZY MILOSC POTRAFI PRZETRWAC TYGODNIOWE , MIESIECZNE ROZLAKI???
      > MACIE JAKIES DOSWIADCZENIA NA TYM POLU???
      > JA ZASTANAWIAM SIE NA ZWIAZKIEM W POLSCE Z MEZCZYZNA KTORY MIESZKA 200KM OD
      > MOJEGO MIASTA!CZY MAMY SZANSE???

      Macie duza szanse. Przezylam w takim zwiazku 3 lata. Wszystko jednak zalezy od
      Waszej wytrzymalosci zarowno psychcznej jak i fizycznej. Z wlasnego doswiadczenia
      wiem, ze najdluzszy okres jaki mozna wytrzymac bez osobistego kontaktu z bliska
      Ci osoba to (gora) 6 miesiecy. Zycze powodzenia. Niech moc uczucia bedzie z Wami.
    • Gość: andy Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: 195.94.222.* 25.10.01, 11:48
      Marne szanse takiego zwiazku...
      Ja ja kocham ,ale za nic juz nie bede z nia...
      Ona tez
      • Gość: jessie Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.corlis1.pa.home.com 27.10.01, 02:10
        Jedno wiem na 100%- dopoki nie sprobuje to sie nie przekonam!!!a wiem ze chce
        sprobowac strasznie!!!
        tylko czy jezeli nawet mu zalezy , to czy faceta nie odstrasza zwiazek na
        odleglosc!!!weekendy???czy to nie za malo???
        • pomeranka Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! 27.10.01, 12:23
          Hmmm.... Obecnie jestem w związku na odległość (450km) i nie wygląda to
          najlepiej. Ale nie sądzę, żeby przyczyną była odległość. Może i lepiej, bo to
          jest niezły test na uczucie, poniekąd. O ile łatwiej być z kimś, kto jest "pod
          ręką", wspiera i daje na bieżąco.
          Jeśli to coś prawdziwego - zawsze warto. Warto!
          Twierdzę tak, pomimo mojej obecnej sytuacji i dawnym związku, który trwał 5
          lat, kiedy przez cały czas dzieliła nas odleglopść 1800km.
          Prawdziwą, szczerą i głęboką miłość zawsze warto przeżyć. Nawet jeśli ceną jest
          wieczna tęsknota i wyrywane weekendy, albo tylko jeden dzień w miesiącu, albo
          tydzień na parę miesięcy... czego nikomu naprawdę nie życzę!
          • jessie_ok Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! 27.10.01, 18:05
            no to teraz sie podlamalam..gubie sie juz w tym wszystkim..tyle problemow z
            glupia miloscia na odleglosc...koszmar jakis...
            • Gość: ........ Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 30.10.01, 00:46
              Głupota, chyba, że długość nie przekracza .., fuj uciekam, bo zaczynam
              świntuszyć.
    • Gość: Asia Re: ZWIAZEK NA ODLEGLOSC! IP: *.magsoft.com.pl 30.10.01, 09:41
      Na pewno któraś ze stron będzie musiała podjąć decyzję o zmianie miejsca swego
      zamieszkania. Jesli jest to Polska to pół biedy,ale jeśli drugi koniec "świata"
      to będzie ciężko. Czasami siła uczuć nie wystarcza... bo życie to każdy
      wspólnie spędzony dzień. Jeśli znało się kogoś parę lat na zasadzie
      korespondencji telefonów i spotkań od przypadku do przypadku to kiedy w końcu
      nadejdzie ten moment upragniony przez oboje i jest się razem dłużej okazuje
      się,że to jednak nie to i zostaje ... żal.
      Przypuszczam,że tego typu związki są trudne, ale z drugiej strony jeśli oboje
      partenrzy cenią sobie pewną wolność to taki związej jest jak najbardziej dobry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka