18.05.06, 17:22
czy wy tak sama jak ja macie problem ze swoimi teściowymi?? czy tak jak moja, wasze nieustannie się wtrącają w wasze zycie, i ciągle was krytykują??JAk to wygląda u was wygląda?? ja juz czasami nie mam siły... a kiedy ją widze to po prostu robi mi sie słabo:(
Obserwuj wątek
    • asja103 Re: teściowa 18.05.06, 17:25
      uwielbiam moją teściową :)

      ale troche to trwało, na poczatku mnie drażniła, ale myslę, że dzięki dobrej
      woli obu stron (może mojej bardziej) dotarłyśmy się, długo pracowałam na to,
      żeby mnie polubiła


      było warto :))
    • deodyma Re: teściowa 18.05.06, 17:40
      nie przejmuj sie, bo naprawde nie warto. moja tesciowa mieszka daleko od
      nas,czyli jakies 600 km. widze sie z nia raz na , jakis czas. ale sie wtedy
      naslucham! tyle krytyki pada pod moim adresem, ze moglabynm juz o tym ksiazke
      napisac. nic jej sie we mnie nie podoba: fryzura,kolor wlosow, styl ubierania,
      owal twarzy, bo brwi nie depiluje, itd... za wzor do nasladowania stawia mi
      swoja corke,a siostre mojego meza. ona oczywiscie jest
      najpiekniejsza,najzgrabniejsza,modna,kolorowa... w rzeczywistosci wcale nie
      jestem od niej ani gorsza, ani brzydsza. mojego meza rowniez krytykuje,chociaz
      jest jej synem,co jego doprowadza do szalu i czesto konczy sie awantura. a ja?
      nic sobie z tego nie robie, tylko sie smieje. a niech sobie miowi, co chce.
      tylko to jej pozostalo.
    • kaktusik0 Re: teściowa 18.05.06, 17:41
      moja (przyszła) teściowa jest boska! mogłaby być moją przyjaciółką. naprawdę
      jest super. jeśli chodzi o zawracanie d... i wtrącanie się to teść robi za dwoje
      albo i troje...:/
    • patka-84 Re: teściowa 19.05.06, 10:39
      Moja teściowa jest ok, nie wtraca się w nasz życie. A gdyby tylko spróbowała,
      zostałaby jej zaraz zwrócona uwaga. Wie, że nie ma co się wtrącać, bo i tak
      zawsze mamy swoje odmienne zdanie. Poza tym daje mi co jakieś czas cenne
      wskazówki, za to ją cenię.
      • becia88 Re: teściowa 19.05.06, 15:42
        A moja (przyszła) teściowa to toksyczny człowiek. Ma dwóch synów z czego tylko
        szczęście i wszelkie wygody musi mieć jej najstarszy syn, a ten młodszy(a mój
        chłopak) uważany jest za siłę roboczą, bank i gosposię. To on ma pamiętać aby
        omieść pająki ze ściany i sufitu, poodkurzać, nakarmić psiaki i usługiwać jako
        szofer - teściowa nie ma prawa jazdy ani auta więc dobrze wozić dupę czyimś
        kosztem i prawie wcale nie dać na paliwo. A jeździć by chciała cały czas!!A
        auto jest moje a nie jej syna, tyle że u niego garażuję. A poza tym jest tak
        wścibska że nie mam siły już do niej. Jak kupię sobię skarpetki a jej nie
        powiem to się obraża i ciagle mówi ze wszystko kupujemy i robimy cichaczem i
        nawet jej nie powiemy. Więc następnym razem jak będę kupować test ciążowy pójdę
        jej najpierw powiedzieć!!!Wkurza mnie to że widzi tylko jednego syna i jego
        dziecko a mojego chłopaka ma dupie. Chce go tylko wykorzystać, nie mówiąc juz o
        tym że nie ma męża ani żadnych dochodów tylko żyje z renty mojego chłopaka,
        którą dostał po tacie i niestety jakby mogła to całą tą rentę dałaby temu
        starszemu synowi i jego dziecku.
        Płąkać mi się chcę jak ciągle mojemu chłopakowi przygaduje że np. tego owoca
        miałeś nie zjeść bo to dla jej wnuczka albo inne podobne sytuację. Żal mi go,
        chciałabym abyśmy byli już po ślubie i jak najdalej od okropnej teściowej!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka