Dodaj do ulubionych

problem: kobieta<->mezczyzna

20.05.06, 11:20
Witam,
Mam probelm z moim facetem, on nie chce sie zenic, problem stary jak...
Ja- 28 on-29
Znamy sie juz 5,5 roku, mieszkamy przez 3 lata razem, przeszlismy przez wiele
razem, przez zycie w niedostatku(studia) i zycie w pelnym dostatku, znamy sie
na wylot.
Planujemy zieci, on chce miec dzieko i ja chcemiec dzieko, wszystko dobrze, w
domu pelna pomoc, nigdy nawet nie sprzatam sama, niegotuje sama, nie robie
zakupow sama, wspolne wyjscia zawsze razem, nie ma czegos takiego ze chodzimy
gdzies osobno, on zazdrosny o mnie ja o niego.
Ale problem dotyczy jednego, tylko jednego - SLUBU. Moi rodzice naciskaja na
slub, a on go nie chce. Tlumaczy sie ze nie czuje sie odpowiedzialny do
wspolnego zycia razem, ze ma jakas blokade wewnetrzna, ze chyba cos z nim nie
tak, ze nie umie tego wytlumaczyc. A prawda jest taka ze ja tego wszystkiego
nie umiem, nie moge zrozumiec Zwlaszcza tego ze chce miec dzieko ze mna, zyje
mu sie ze mna dobrze, ze mowi ze mnie kocha i ze nie wyobraza sobie zycia
beze mnie.
Czy ma ktos jakiekolwiek wytlumaczenie na to?
Ja chyba zwariuje.....
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 11:38
      po co mu ślub, jak sama zgodziłaś się na takie życie, jak po ślubie, tyle, że
      bez papierka?
      • calineczka771 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 11:40
        ni wlasnie, jak po slubie, tylko dlaczego on tak bardzo na "nie" jest o
        slubie????
        • alpepe Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 11:57
          bo ma wszystko, co chce, a formalnej odpowiedzialności nie ponosi, jak się
          kiedyś na ciebie wkurzy, to po prostu zwyczajnie spakuje zabawki i pójdzie do
          innej piaskownicy, a tak, to by musiał wystąpić o rozwód.
          • kotbehemot6 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 11:59
            i też zapakuje zabawki i pójdzie do innej piaskownicy.....a czsami nawet nie wystąpi o rozwód bo i po co...
    • kotbehemot6 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 11:51
      a dleczego Tobie tak zależy na śłubie, jeżeli religia- w porządku, sprawy natury prawnej?..bo prawde mówiąc ślub nie jest gwarantem dozgonnej miłości,jeżeli funkcjonujecie w takim układzie tyle lat to po grzyba ....
      • alpepe Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 11:55
        przecież napisała: bo jej rodzice nie chcieliby mieć córki starej panny żyjącej
        w grzechu.
        • kotbehemot6 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 11:58
          ale mnie interesuje Jej zdanie, skoro leży Jej to na wątrobie to wynika z tego że też Jej zależy.
          • calineczka771 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 12:22
            wiec mowie mi tez zalezy, ale czy az tak bardzo jak moim rodzicom...., alepo
            tym jak mi powiedzial ze nie chce to mi bardziej zalezy na uzyskaniu odpowiedzi
            od niego dlaczego nie chce, a z nim nawet rozmawiac sie nie da na ten temat bo
            milczy a jak juz cos powie to to ze nie wiem.....
            • kotbehemot6 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 12:47
              nie wiem ci Ci powiedzieć, w życiu tak róznie bywa.czasem pary które żyją bez ślubu są szczęśliwe całe lata, kiedy indziej jak wezmą ślub coś się psuje i związek się rozpada. Jedno wiem na pewno że śłub nie daje gwarancji miłości, może jest "oficjalnym"dowodem na żywione uczucia, ale kiedy się miłóść kończy to zaślubione pary trwają w maraźmie uczuciowym, albo się rozstają.
    • bitch.with.a.brain Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 12:45
      Piszesz o rodzicach.Ten ślub ma być dla nich? Po co tobie ślub?Czy ty tego
      chcesz czy tlyk ospełniasz oczekwiania otoczenia??
    • m24 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 20.05.06, 13:59
      moze, jezeli tobie bardzo zalezy na slubie, porozmawiaj z nim, ze to dla ciebie
      bardzo wazne, ze bez slubu nie chcesz zyc, ze chcesz dziecko dopiero jak
      bedziesz jego zoną. Ja ciebie doskonale rozumiem, facet ma to co che i nie
      mysli o slubie, boi sie...zreszta w Polsce wziasc slub to straszna meczarnia,
      duzo papierkow do zalatwiania, latanie do kosciola, nauki, ale jest w tym cos
      magicznego...nigdy sie nie zapomina przysiegi, nigdy nie przezywa sie czegos
      podobnego, po slubie kobieta czuje sie pewniej, zreszta partenr tez, nalezycie
      do siebie, jestescie dla siebie, tworzycie rodzine...cudowne uczucie.
      Daj mu czas i wroc do tej rozmowy z nim. On teraz musi sam to sobie przemyslec,
      faceci nie lubia jak sie ich do czegos zmusza...szczegolnie do SLUBU.
      Moj mnie tez bardzo kochal, tak na cale zycie a slub odkladalby w
      nieskonczonosc. baaa zareczyny odkladal :) ale jak sie w koncu zareczylismy to
      od razu ustalilismy date i teraz jest bardzo szczesliwy :)

      pamietaj nic na sile
    • deodyma Re: problem: kobieta<->mezczyzna 21.05.06, 14:06
      no to troche smieszna sytuacja, nie sadzisz? nie chce cie obrazic, ale pomysl,
      mieszkacie ze soba 3 lata, oboje chcecie miec dziecko a on nie chce slubu, bo
      nie czuje sie odpowiedzialny do wspolnego zycia razem??? a teraz to niby jaka
      jest wasza sytuacja? przeciez zyje razem z toba, prawda? mieszkacie razem,
      spicie w jednym lozku. to o co mu w koncu chodzi??? czego on wlasciwie chce od
      zycia? boi sie? czego? a moze on nie chce sie z toba wiazac na stale i boi ci
      sie wprost o tym powiedziec? skoro chce miec z toba dziecko to nawet gdyby
      kiedys przyszlo mu do glowy odejsc od ciebie, to i tak to dziecko bedzie was ze
      soba w jakis sposob laczylo. dziwny facet.
      • calineczka771 Re: problem: kobieta<->mezczyzna 21.05.06, 16:30
        I wlasnie to jest w tym wszytskim dziwne....., ja niczego nie rozumiem, wiem ze
        jest odpowiedzialny, dobrze nam ze soba, kochamy sie strasznie, chcemy miec
        dzieci razem, zyc razem ale on nie chce slubu..., wszytsko takie .... nie laczy
        sie..., zeby chociaz byl innego wyznania, z rozbitego domu, ale tak nie jest...

        Mial ktos juz z takim przypadkiem do czynienia?
        Ja juz nie wiem co mam o tym myslec, nie wiem ale dla mnie ma to znaczenie
        wychowywanie dzieci w ukladzie mama-tata a nie w ukladzie para->konkubinat, bo
        tak cyba nalezy to nazwac....
        • bitch.with.a.brain Re: problem: kobieta<->mezczyzna 21.05.06, 16:32
          moze nie dla każdego ma znaczenie wychowywanie dzieci w małżeństwie?
          Ja bym sie nei zgodzila na slub nawet jesli mialabym miec z moim partnenem dziecko
        • aiczka Re: problem: kobieta<->mezczyzna 26.05.06, 15:30
          > wychowywanie dzieci w ukladzie mama-tata a nie w ukladzie para->konkubinat,
          Ja bym raczej wprowadziła rozróżnienie mąż+żona vs konkubinat. Bo nie słyszałam,
          żeby ślub był potrzebny do zostania mamą i tatą ^_^.
    • rzulw Re: problem: kobieta<->mezczyzna 26.05.06, 14:43
      powinnaś się cieszyć, że nie chce ślubu z Twoimi rodzicami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka