la.mi.la
23.05.06, 10:38
Mam doczynienia z klasycznym nekaczem, to mój były chłopak. Trwa to już ponad
rok, z tym, że akcje z jego strony już przygasły. Stosowałam taktyke unikania
kontaktu osobistego, telefonicznego, itp. Zgłoszenia na policję tylko
powodowały eskalację czynów. Od pewnego momentu ( odkąd ma nową dziewczynę)
ucichło. Pozostaje jednak problem, ponieważ jest mi on winien sporą kwotę
pieniędzy (dwadzieścia tysięcy złotych)i nie chce zwrócic. Początkowo
obiecywał, ze odda, ustalił datę zwrotu, ale niestety nie oddał, stosując to
jako powód do kontaktów. Jestem teraz bezradna, bo nie wiem jak odebrać
pieniądze. Sad nie wchodzi w grę, pieniadze były pożyczone na tzw. "gębę",
nie mam umowy z nim.
Czy można jakoś się dogadac z klasycznym nękaczem, czy z bolącym sercem
zrobic mu prezent pieniężny.