Dodaj do ulubionych

moja pierwsza milosc

15.06.06, 19:52
zastanawiam sie czy by nie uciec.
kiedys problemy milosne byly mi obce, a teraz kiedy sie zakochalam chce uciec
bo on nie kocha mnei
nawet pewnie nie za bardzo mnei lubi
chcialabym uciec zeby o nim zapomniec
albo najlepiej gdybym w ogole sienei pojawila. nigdy.
tak bardzo bym chciala a tak bardzo nei umiem.
robie wszystko zeby on niczego nie widzial, zeby zaden wspolny znajomy nei
mial o niczym pojecia.
jak uciec od tego
od tej pierwszej fatalnej milosci ktorej nigdy mialo nei byc.
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: moja pierwsza milosc 15.06.06, 20:23
      Nie badz naiwna.Skoro ona za toba wciaz chodzi to od niej nie uciekniesz.
      Jedynie uplyw czasu ciebie od niej wyzwoli, bo z czasem wlasnie moze sie
      np.pojawic inna milosc, inne zainteresowania, inne mysli i pragnienia,
      inne......
    • krolewna.joanka wspolczuje Ci bardzo, z autopji wiem,ze tylko czas 15.06.06, 21:30
      moze Ci pomoc. Zajmij sie czyms, z biegiem chwil przestaniesz o nim myslec.
      Poczatek bedzie trudny i musisz sie z tym liczyc.

      Ale z drugiej strony pomysl:
      co masz do starcenia, teraz cierpisz a moze on jest Toba zainteresowany
      powazniej niz myslisz??? Uczucia to delikatna sprawa . Ty i tak masz dola a
      wyjasnienie sprawy tylko Ci ulzy i nie bedziesz sobie pluc w brode,ze nie
      poinformowalas go o tym, ze zalezy Ci na nim. Swiat nalezy do odwaznych. Walcz
      o to czego pragniesz ale w calej tej walce nie pozwol sie upokorzyc, pamietaj
      ze najwazniejsza jestes Ty i Twoje samopoczucie.

      Powodzenia!!!!
    • dr.verte Re: moja pierwsza milosc 16.06.06, 08:21
      a-ronja napisała:

      > zastanawiam sie czy by nie uciec.
      > kiedys problemy milosne byly mi obce, a teraz kiedy sie zakochalam chce uciec
      > bo on nie kocha mnei
      > nawet pewnie nie za bardzo mnei lubi
      > chcialabym uciec zeby o nim zapomniec
      > albo najlepiej gdybym w ogole sienei pojawila. nigdy.
      > tak bardzo bym chciala a tak bardzo nei umiem.
      > robie wszystko zeby on niczego nie widzial, zeby zaden wspolny znajomy nei
      > mial o niczym pojecia.
      > jak uciec od tego
      > od tej pierwszej fatalnej milosci ktorej nigdy mialo nei byc.



      ależ ty smęcisz,boshe...
    • mindo3 Re: moja pierwsza milosc 16.06.06, 13:27
      nie mów mu o tym, bo jeśli powiesz,to on nie bedzie wiedział jak się przy Tobie
      zachować i zacznie Cię unikać... niedługo patząc na niego zadasz sobie pytanie
      co ja w nim widziałam?? i będziesz wdzięczna samej sobie,że on o niczym nie
      wiedział. a jeśli okaże się,ze jednak jest Twoim ideałem, to widząc jego
      szczęście u boku innej nie bedziesz zdolna psuć tego, bo w końcu nasze ideały
      zasługują na szczęście, nawet jeśli to nie my będziemy je z nimi dzielić.głowa
      do góry. wiem,ze to boli, ale wszystkie doświadczenia, które przeżywasz teraz,
      jeszcze nie raz pomoga Ci dzyskać równowagę w kontaktach z facetami.
    • john_malkovitch Re: moja pierwsza milosc 16.06.06, 15:58
      A ja Ci poradzę, żebyś uderzała do niego bez kompleksów..
      Nie ma nic do stracenia, a żyje się raz..
      Może się uda, może nie, ale przynajmniej nie będziesz się
      zadręczać jakimiś cobybyłogdybami..
      Pamiętaj, że co Cię nie zabija, to Cię wzmacnia.
    • patrycja695 Re: moja pierwsza milosc 17.06.06, 09:58
      mnie właśnie porzuciła pierwsza miłość. Nawet jak ten post pisze to płacze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka