Dodaj do ulubionych

przeczytałam jego smsy!!!

21.06.06, 21:57
zajrzalam do komórki mojego faceta. jeszcze niedawno pisalam na forum ze to
on zaglada do mojej bo ma zle doswiadczenia przeszlosciowe. w niedziele
wieczorem mial byc na kolacji firmowej. sms jest z poniedzialku z
19. "dziekuje za wczorajszy wieczor. bylo wspaniale musimy to powtorzyc" Sms
byl wyslany z internetu!!!! nie bylo numeru!!! moj facet ma bardzo duzo
numerow w komorce wiec nawet jesli ma jej nr to moze byc wpisany pod imieniem
mezczyzny albo moze kolezanki z pracy. nie wiem co robic. doradzcie cos.
prosze was bardzo. czy mnie zdradza? smsa odkrylam dzisiaj wieczorem. bede
brala jego komorke d o reki gdy tylko bedzie czyms zajety.
Obserwuj wątek
    • aalissson Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:00
      Nienajlepiej zrobiłaś,trzepiąc mu telefon..
      Ale dobrze,że chociaż coś znalazłaś..
      Kopnęłabym takiego w dupę..Albo nie,najpierw posłuchałabym jakby się tłumaczył.Może być zabawnie.
      • wojtek_blankietowy Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:11
        To raczej on powinien kopnac ja w dupe.
        Zenujaco niski poziom kultury osobistej przeszukiwac komus po kryjomu komorke.
        Z portefla pieniadze tez mu podbierasz? Paliwo z auta sciagasz?
        Normalny czlowiek chyba nie moze przebywac z kims o tak niskim poziomie kultury
        osobistej.
        • maialina1 Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:13
          Ok, zrobila źle, ale co sie okazalo???
          • iloiza Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:21
            biorę cie w obrone, bo gdybys nie przeczytala tych sms-ow to moze oszukiwalby
            cie jeszcze dlugo, porozmawiaj z nim o tym i powodzenia!
        • aalissson Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:21
          Jakby nie było powinni oboje kopnąć siebie w dupę..

          Ale na poważnie..Ona-brak kultury itd..On-zakłamany dupek,który pewnie ją zdradza..Dobrze,ze tak się o tym dowiedziała,a nie np. od znajomych..
          • qurde1 Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:34
            Czy ktos zauwazyl co dziewczyna napisala,
            a mianowicie : "jeszcze niedawno pisalam na forum ze to
            on zaglada do mojej bo ma zle doswiadczenia przeszlosciowe."
            Nie ona zaczela ta podjazdowke, tylko on, po drugie jego kolejna skucha
            to randkowanie na boku.
            Co wiec dziewczyna zrobila zle? Dowiedziala sie! To takie zle,
            przeciez on jej zagladal, i sie stalo, uczen przewyzszyl mistrza....
        • mmajja Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:22
          Jakos mi sie nie wydaje ze tak strasznie zle zrobila.
          Bo widzisz, owszem, nie powinno sie grzebac w cudzych rzeczach, ale INTUICJI
          tez nie powinno sie lekcewazyc.
          Rozumiem ja, choc nie popieram grzebalstwa.
          Niestety - takie czasy, ze w dobie internetu i komorek romansiki kwitna, a
          skoro legnie sie podejrzenie ze cos jest na rzeczy, to dlaczego dziewczyna ma
          czekac az rogami przebije sie do sasiada.

          I - do Autorki watku - ja bym go po prostu zapytala - o co chodzi, na
          jegooczach otwierajac tego smsa.
        • deodyma Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 07:55
          no tak. jemu to wolno bylo trzepac jej komorke! w koncu biedaczek tak bardzo
          sie kiedys sparzyl! a ona taka niedobra kobieta! to co? najlepiej by bylo,
          gdyby zyla w blogiej nieswiadomosci i cieszyla sie z tego, ze ma faceta a on
          nie dosc, ze sam ja sprawdza to jeszcze nie wiadomo, czy sam za plecami sie z
          kims nie umawia!!!
        • blackroses_7 Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 18:56
          boże wy naprawde jestescie żałośni Czy uważasz że ona wychodzi na taka najgorsza sprawdzajac mu telefon przy takim facecie którym ją zdradza? O jego zachowaniu nic nie wspomniałes? Żenujące... Ja razumiem że każdemu należy sie szacunek i prawo do prywatnosci ale tylko wtedy gdy i on szanuję innych ludzi Jeżeli nie to dlaczego miałby oczekiwac tego od innych? Macie juz bzika na punkcie tych komórek! nie pochwalam tego ale to żenujące juz ze dochodzi do tego że przeczytanie czyjegos smsa jest gorsze niz zdrada!!!
          • wojtek_blankietowy rozumiem ze gwalciciel przy mordercy jest OK? tak? 22.06.06, 23:37
            blackroses_7 napisała:
            >boże wy naprawde jestescie żałośni Czy uważasz że ona wychodzi na taka najgorsz
            > a sprawdzajac mu telefon przy takim facecie którym ją zdradza O jego zachowani
            > u nic nie wspomniałes? Żenujące...

            nie no jasne, rozumiem twoj tok rozumowania
            wedlug ciebie gwałciciel w stosunku do mordercy to porzadny czlowiek, super
            uczciwy gosc, w koncu nikogo nie zabil a ze zgwalcil co z tego
            to jest zenujace wiesz, zenujace ze usprawiedliwa sie jedna niegodziwosc
            wskazujac inna wieksza



            > Ja razumiem że każdemu należy sie szacunek i
            > prawo do prywatnosci ale tylko wtedy gdy i on szanuję innych ludzi Jeżeli nie
            > to dlaczego miałby oczekiwac tego od innych?Macie juz bzika na punkcie tych ko
            > mórek!nie pochwalam tego ale to żenujące juz ze dochodzi do tego że przeczytan
            > ie czyjegos smsa jest gorsze niz zdrada!!!

            kto powiedzial ze gorsze
            tez zle, oczywiscie ze zdrada jest gorsza od szpiegostwa w zwiazku ale jedno i
            drugie to zlo i dla mnie jedno i drugie powod do natycmiastowego zakonczenia
            zwiazku z osoba o tak niskim poziomie, co tu duzo mowic jedno i drugie to
            chamstwo moze jedynie roznego kalibru
            • blackroses_7 Re: rozumiem ze gwalciciel przy mordercy jest OK? 23.06.06, 23:10
              > nie no jasne, rozumiem twoj tok rozumowania
              > wedlug ciebie gwałciciel w stosunku do mordercy to porzadny czlowiek, super
              > uczciwy gosc, w koncu nikogo nie zabil a ze zgwalcil co z tego
              > to jest zenujace wiesz, zenujace ze usprawiedliwa sie jedna niegodziwosc
              > wskazujac inna wieksza

              No akurat źle zrozumiałeś dla mnie przeczytania cudzego smsa to nie gwałt ani morderstwo ale jak juz o tym wspomniałe i chcesz porównywać to dla gwałt jest równy morderstwu (ale to tak na marginesie)

              >kto powiedzial ze gorsze
              > tez zle, oczywiscie ze zdrada jest gorsza od szpiegostwa w zwiazku ale jedno i
              > drugie to zlo i dla mnie jedno i drugie powod do natycmiastowego zakonczenia
              > zwiazku z osoba o tak niskim poziomie, co tu duzo mowic jedno i drugie to
              > chamstwo moze jedynie roznego kalibru

              no własnie piszesz że jedno i drugie jest złe Ale wcześniej napisałes tylko o tym jaka to ona jest zła i okropna a o jego zachowaniu nie wspomniałes i właśnie to mnie tak zbulwersowało. Aha i jeszcze chcę wspomnieć że to on przeszukuje jej regularnie telefon! wiec skoro w ich związku panują takie zasady to dlaczego ona nie ma takiego prawa?
              • wojtek_blankietowy Re: rozumiem ze gwalciciel przy mordercy jest OK? 24.06.06, 12:07
                blackroses_7 napisała:
                >No akurat źle zrozumiałeś dla mnie przeczytania cudzego smsa to nie gwałt ani m
                >orderstwo ale jak juz o tym wspomniałe i chcesz porównywać to dla gwałt jest ró
                > wny morderstwu (ale to tak na marginesie)

                a kto mowil ze przeczytanie cudzego smsa to gwalt czy morderstwo?
                ja po prostu mowie ze jednego chamstwa nawet duzego nie mozna usprawiedliwiac
                innym chamstwem nawet mniejszym. Nazywajmy rzeczy po imieniu ci co zdradzaja to
                dno, ale ci co szpieguja to tez dno moze mniejsze ale co z tego skoro i tak dno.


                >no własnie piszesz że jedno i drugie jest złe Ale wcześniej napisałes tylko o t
                >ym jaka to ona jest zła i okropna a o jego zachowaniu nie wspomniałes i właśnie

                nie pisze tez o bardzo wielu zlych rzeczach na swiecie czy to znaczy ze je
                akceptuje. czyli co uwazasz ze skoro nie pisze o ofiarach glodu i wojen tzn ze
                popieram by tam ludzie gineli?



                > to mnie tak zbulwersowało. Aha i jeszcze chcę wspomnieć że to on przeszukuje j
                >ej regularnie telefon! wiec skoro w ich związku panują takie zasady to dlaczego
                > ona nie ma takiego prawa?

                jesli przeszukuje jej komorke bez jej wiedzy to sa siebie warci a moze on jest
                gorszy bo byc moze on zdradza.
                jednakze jak pisalem ja zrozumialem ze ona pozwolila mu przeszukiwac swoja
                komorke bo wie o tym. co innego jest szpiegowac, po kryjomu kontorlowac
                (chamstwo) co innego jesli ktos sie na to zgodzil np mowiac "mozesz zagladac
                kiedy chcesz do mojego telefonu"
                czy widzisz tu subtelna roznice?
                jak jest zgoda nikt nie lamie niczyjej prywtanosci

                reasumujac ja chcem jasnych i oczywistych zasad bez wzgledu na to czy to facect
                czy kobieta:
                jak ktos zdradza to jest to chamsatwo, podlosc i wsyztsko najgorsze
                jak ktos po kryjomu szpieguje partnera/ke to rowniez jest to podlosc chamstwo

                tak czy siak zawsze jest to przyczyna do rozstwania
                zgodzisz sie ze mna?
                • madziadanka Re: rozumiem ze gwalciciel przy mordercy jest OK? 30.06.06, 23:26
                  Czytam te Twoje wypociny i naprawdę słabo mi się robi.Specjalnie dla Ciebie
                  założyłam tutaj konto.Chłopcze jak możesz pisać,że dziewczyna przeglądając
                  komórkę SWOJEGO faceta jest żałosna i pozbawiona kultury osobistej.Fajnie
                  byłoby w imię wzajemnego zaufania ukrywać swoje chamstwa,nie?Niestety najlepiej
                  wychodzą na tym faceci.Gó..arz z Ciebie po prostu.Bardzo dobrze
                  zrobiła,przynajmniej zakończy proces oszukiwania,okłamywania.
                  • wojtek_blankietowy Re: rozumiem ze gwalciciel przy mordercy jest OK? 30.06.06, 23:39
                    madziadanka napisała:
                    > Czytam te Twoje wypociny i naprawdę słabo mi się robi.Specjalnie dla Ciebie
                    > założyłam tutaj konto.Chłopcze jak możesz pisać,że dziewczyna przeglądając
                    > komórkę SWOJEGO faceta jest żałosna i pozbawiona kultury osobistej.Fajnie

                    w tym wypadku dziewczyna czytala, ale ja twierdze ze kazdy podkreslam kazdy,
                    kto szpieguje, czyta CUDZĄ korespondencje jest żałosny, jest draniem, chamem i
                    brak mu kultury osobistej. Nie wiem jak Ciebie ale mnie w domu rodzinnym
                    nauczono ze cudzych listow sie nie czyta.



                    >byłoby w imię wzajemnego zaufania ukrywać swoje chamstwa,nie?Niestety najlepiej
                    > wychodzą na tym faceci.Gó..arz z Ciebie po prostu.Bardzo dobrze
                    > zrobiła,przynajmniej zakończy proces oszukiwania,okłamywania.

                    mowilem i bede powtarzal na chamstwo nie mozna odpowiadac chamstwem, nwet jesli
                    on zdradzil to nie jest powod by zachowywac sie jak cham a tak sie ta dzieczyna
                    zachowala.
                    Wiesz to jest kwestia kultury. Jedni ja maja inni nie.
        • alpepe Re: przeczytałam jego smsy!!! 23.06.06, 09:41
          a zauważyłeś, że ten facet komórkę swej dziewczyny sprawdzał???
          Więc kto był na żenująco niskim poziomie?
          • wojtek_blankietowy Re: przeczytałam jego smsy!!! 23.06.06, 13:17
            alpepe napisał:
            > a zauważyłeś, że ten facet komórkę swej dziewczyny sprawdzał???
            > Więc kto był na żenująco niskim poziomie?

            kazdy podkreslam kazdy kto szpieguje ukochana osobie nie ufajac jej jest chamem
            o niskim poziomie i z taka osoba powinno sie natychmiast rozstac

            tylko czym innym jest jesli kto mowi mozesz czytac moja komorke i ja czytam a
            czym inny jesli ktos to robi po kryjomu
            • tiuia Re: przeczytałam jego smsy!!! 04.07.06, 14:23
              Chlopcze chyba za bardzo sie unosisz. Musisz sie nauczyc, ze swiat nie jest
              bialy i czarny, a chamstwo chamstwu jest nierowne. A ta dziewczyna, ktorą z
              takim uporem potepiasz, tak naprawde nie zrobila za wiele zlego. Po pierwsze
              odwdzieczyla sie 'pieknym za nadobne', a po drugie odkryla dzieki temu, ze jej
              facet moze ją zdradzać. Nie wiem jak ty, ale ja wolalabym odkryc zdrade mojego
              faceta, niz zyc w przeswiadczeniu ze nic zlego sie nie dzieje, i wciąż mu wciaz
              ufac, pomimo ze on przestal juz na to zaufanie zaslugiwac.
    • frutinka Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:17
      Ja nie rozumiem! Nie przeszukuje się czyiś rzeczy osobistych - to prawda. Ale
      jak można przedkładać winę za przeszukanie komórki nad winę zdrady!? No umówmy
      się - nie jesteśmy doskonali. Ciekawośc to niestety jedna z częstszych ludzkich
      wad, ale to się nie równa zdradzie przecież!!! Ona jest nietaktowna, on
      zakłamanym palantem! I żeby nie było - nie przeglądam komórki mojego faceta.
      Niemniej, gdybym się o to pokusiła i znalazła tego typu sms'a, nie czułabym się
      winna. Co więcej, kazałabym mu się wytłumaczyć solidnie. A co potem -
      zależałoby od jego argumentacji i siły przekonywania. Nie daj sobie wmówic, że
      jaka Ty zła jesteś, że nie uszanowałaś jego prywatności i w związku z tym nie
      masz prawa mieć pretensji. A czy on uszanował twoją wierność? Masz prawo miec
      pretensje i żądać wyjaśnień!
      • purecharm Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:24
        Zgadzam sie. Smieszne jest najezdzanie na dziewczyne za zagladniecie do komorki w momencie, kiedy odkrywa, ze facet ja oklamuje...
      • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:30
        musze sie wstrzymac. to mogl byc przeciez zart jakiegos znajomego. a moze moj
        facet celowo trzyma tego smsa?? sam mi sprawdza komorke i moze chcial zobaczyc
        czy ja jemu tez?? musze go poobserwowac. (i jego komorke)
        • wojtek_blankietowy Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:35
          kobieca solidarnosc
          jak narazie nie mamy pewnosci czy on zdradza.
          na razie mamy pewnosc ze ona grzebie w cudzych rzeczach
          powinnismy oceniac to co pewne
          rozumiem drogie panie ze naplucie w twarz, kopniecie, zabicie faceta tez jest
          dopuszczalne jesli zdradza a uzasadnienie jest "no bo zdradza".
          ciekawie by swiat wygladal gdyby kierowac sie wasza logika: chamstwo na chamstwo
          • blackroses_7 Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 18:59
            skoro juz chcesz tak oceniac No to tak na jej koncie mamy zajrzenie raz do jego telefonu a na jego ciągłe przeszukiwanie jej komórki i "przypuszczalna" zdrada I kto jest bardziej winny? Ślepy jestes czy co?
            • wojtek_blankietowy Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 23:31
              blackroses_7 napisała:
              >skoro juz chcesz tak oceniac No to tak na jej koncie mamy zajrzenie raz do jego
              > telefonu a na jego ciągłe przeszukiwanie jej komórki i "przypuszczalna" zdrada
              > I kto jest bardziej winny? Ślepy jestes czy co?

              nie denerwuj sie i nie obrazaj lecz spojrz obiektywnie
              na jej koncie mamy ewiedntnie to do czego sie przyznala a wiec przeszukiwanie
              jego komorki bez jego wiedzy - dla mnie to jednoznacznie chamstwo
              co do niego:
              1. wiemy o jednym smsie ktory jest podejrzany ale moze miec wiele znaczen. ten
              sms nie jest dowodem winy lecz jedynie nasuwa przypuszcenia
              2. wiemy ze on patrzy do jej komorki lecz z kontekstu nasuwa sie ze za jej
              zgoda wiec nie jest to lamanie cudzej prywatnosci. Nalezy odroznic jak sie np.
              czyta po kryjomu czyjes listy od tego jak ktos mowi "nie ma sprawy czytaj moje
              listy"

              A nawet jesli on zdradza i tez bez jej wiedzy szpera w jej komorce to czy to
              jest usprawiedliwienie? Jak ktos cie wyzwie tez odpowiadasz tym samym. Co to za
              poziom tlumaczyc sie w stylu "ukradlem bułke bo kowalski tez ukradł". Dno a nie
              poziom.
          • agatazieba Re: przeczytałam jego smsy!!! 04.07.06, 10:49
            z tekstu nie wynika jasno, co tamta laska chce powtórzyć... dla mnie to za słaby
            dowód, trzeba jeszcze poczekać i poobserwować.
            sama wysłałam takiego sms-a do mojego przyjaciela, a chodziło o wspaniały w
            gronie znajomych z liceum (zmusił mnie, żabym poszła) - bez podtekstu.

            mnie zawsze, wszyscy bliscy (poza moim miłym i tatą) czytali korespondencję -
            nauczyłam się nikomu nie ufać i mój facet bardzo przez to cierpi... ale staram
            się, żeby tego nie odczuł, bo nigdy nie dał m powodu do podejrzeń.
          • tiuia Re: przeczytałam jego smsy!!! 04.07.06, 14:26
            > na razie mamy pewnosc ze ona grzebie w cudzych rzeczach

            Mamy rowniez pewnosc, ze on grzebie w cudzych rzeczach - ale tego juz chyba nie
            zauwazyles.
            • wojtek_blankietowy Re: przeczytałam jego smsy!!! 07.07.06, 00:08
              tiuia napisała:
              > > na razie mamy pewnosc ze ona grzebie w cudzych rzeczach
              >
              >Mamy rowniez pewnosc, ze on grzebie w cudzych rzeczach - ale tego juz chyba nie
              > zauwazyles.

              jako grzebanie w cudzych rzeczach uwazam szukanie po kryjomy bez wiedzy
              wlasciciela przeszikwanie jego rzeczy, natomiast ona wie i domyslac sie mozna
              ze akceptuje ze on jej czyta. Widzisz roznice miedzy przeszukiwaniem po kryjomu
              w tajemnicy a czytaniem za zgoda? widzisz roznice miedzy tym jak brat daje ci
              pieniadze na bulki, a tym jak po kryjomy z portfela brata kradniesz pieniadze
              na bulki?
              • merda Re: Do Wojtka 07.07.06, 10:45
                wojtek_blankietowy napisał:

                > tiuia napisała:
                > > > na razie mamy pewnosc ze ona grzebie w cudzych rzeczach
                > >
                > >Mamy rowniez pewnosc, ze on grzebie w cudzych rzeczach - ale tego juz chyb
                > a nie
                > > zauwazyles.
                >
                > jako grzebanie w cudzych rzeczach uwazam szukanie po kryjomy bez wiedzy
                > wlasciciela przeszikwanie jego rzeczy, natomiast ona wie i domyslac sie mozna
                > ze akceptuje ze on jej czyta. Widzisz roznice miedzy przeszukiwaniem po
                kryjomu
                >
                > w tajemnicy a czytaniem za zgoda? widzisz roznice miedzy tym jak brat daje ci
                > pieniadze na bulki, a tym jak po kryjomy z portfela brata kradniesz pieniadze
                > na bulki?

                Oj znowu mylisz pojecia! Brat to nie moj partner i stosunki z nim oparte sa na
                innych zasadach.Z portfela brata pieniedzy bez jego zgody bym nie
                wziela,natomist nawet na mysl by mi nie przyszlo by pytac sie
                chlopaka/narzeczonego/meza czy moge sobie wziazc pieniadze z jego portfela.Po
                prostu biore i tak mamy wspolne.
                Nie rozumiesz kompletnie na czym polega zwiazek.
                • wojtek_blankietowy Re: Do Wojtka 07.07.06, 10:51
                  merda napisała:
                  > Oj znowu mylisz pojecia Brat to nie moj partner i stosunki z nim oparte sa na
                  > innych zasadach.Z portfela brata pieniedzy bez jego zgody bym nie
                  > wziela,natomist nawet na mysl by mi nie przyszlo by pytac sie
                  > chlopaka/narzeczonego/meza czy moge sobie wziazc pieniadze z jego portfela.Po
                  > prostu biore i tak mamy wspolne.
                  > Nie rozumiesz kompletnie na czym polega zwiazek.

                  nie to ty mylisz pojecia. jak sie wspolnie ustali ze mamy wspolna kase to mozn
                  abrac bez pytania, podbnie jak sie ustali mozesz czytac mi w komorce. tylko ze
                  takie rzeczy sie zazwyczaj ustala. ludzie rozmawiaja jak widza zwiazek swoje
                  wspolne zycie. podstawa ustalen jest rozmowa.
                  zgadzam sie ze w zwiazku powinna byc wspolna kasa lecz zauwaz ze ja mowilem po
                  bracie a nie o chlopaku - nie widzisz roznicy?
                  poza tym ja uwazam ze w zwiazku powinna byc wspolna kaasa lecz w wielu tak nie
                  ma i mimo to sa to cudowne zwiazki. wspolna kasa nie jest condito sine qua non
                  udanego zwiazku, ale zaufanie TAK
        • frutinka Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:37
          Boszszsz... Czemu ludzie się w takie beznadziejne gierki bawią? jak możesz byc
          z tym facetem, sypiać z nim, a tymczasem obserwować, snuć domysły, zadręzać.
          Jesli to był żart znajomego bądź trzyma sms'a, aby Cie sprawdzić, to
          posmiejecie się z tego wspónie. Natomiast nie sądze, by było Ci do śmiechu
          przez te dni, kiedy będziesz czekać na jakiś "znak", obserwować i się zadręczać
          różnymi wersjami wydarzeń. Ludzie! Prostoty więcej w życiu. To wszystko
          naprawdę nie musi byc tak bardzo skomplikowane.
        • lykaena Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:37
          Podziwiam twoj spokoj , ja bym zwariowala. Zreszta mialam niedawno podobna
          sytuacje i ledwo wytrzymalam do powrotu mojego faceta
    • garraretka jakieś takie... 21.06.06, 22:35
      > "dziekuje za wczorajszy wieczor. bylo wspaniale musimy to powtorzyc"

      no nie wiem - może jestem ślepa ale ja tu nie widzę, żeby ją okłamywał albo
      zdradzał. Ten sms nic nie wnosi a można go interpretować na miliard sposobów.
      Ja bym się czymś takim nie przejmowała.

      Pomijając fakt, że grzebanie w cudzym telefonie w ogóle nie mieści mi się w
      głowie ale z tego co widzę to niewiele osób tutaj szanuje prywatność drugiej strony.
      • blackroses_7 Re: jakieś takie... 22.06.06, 19:00
        jeżeli on nie szanuje jej prywatnosci i regularnie przeszukuję jej komórkę to uważasz że jemu ta prywatnośc sie należy? nie sądzę... Nie oczekuje od innych tego na co nas samych nie stać
    • r69 Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:40
      wiesz takie smsy to z kumpelem specjalnie wysylalismy kumpelkom z pracy, co by
      w razie czego podenerwowac ich meżow, wiec az taka podejzliwa nie badź
    • witch-witch Re: No to teraz wiesz.... 21.06.06, 22:43
      Wsplczuje ci...ucieklabym od takiego drania...
    • krwawabestia Re: przeczytałam jego smsy!!! 21.06.06, 22:56
      moze umowili sie na tenisa i fajnie im sie grała
      • jaga_a Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 11:26
        racja - przecież po treści tego SMSa nie można poznać nawet kto pisał, kobieta
        czy mężczyzna
        była kolacja firmowa, fajnie się bawili i ktoś zaproponował, żeby częściej
        robili takie imprezki i tyle
        a grzebanie po cudzych rzeczach jest niedopuszczalne i nie ma wyjątków
    • kryzolia Uważaj 22.06.06, 07:50
      Może Twój facet chce sprawdzić czy zaglądasz do jego komórki, może nawet chce
      wzbudzic w Tobie zazdrosć. W każdym razie bądź ostrozna.....
      • eellkkaa2 Re: Uważaj 22.06.06, 21:00
        dziekuje za radę
      • nglka Popieram w 100%, też od razu o tym pomyślałam. 23.06.06, 23:23
    • ciacho_ania Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 09:54
      moze sprobuj z nim o tym pogadac...wiem ze dla niektorych to nie normalne.. ale
      moze jest jeszcze szansa na to by bylo dobrzee
    • popea1 Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 14:35
      czy mnie zdradza?
      A dlaczego go o to nie spytasz? Na forum raczej nikt tego nie wie.
      • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 20:59
        a slyszalas zeby facet na pytanie czy zdradza odpowiedzial twierdzaco?
        ja nie slyszalam. obserwuje go i na razie nic :((((( dzisiaj nie udalo mi sie
        zerknac do tel
        • popea1 Re: przeczytałam jego smsy!!! 23.06.06, 09:14
          eellkkaa2 napisała:

          > a slyszalas zeby facet na pytanie czy zdradza odpowiedzial twierdzaco?
          > ja nie slyszalam. obserwuje go i na razie nic :((((( dzisiaj nie udalo mi sie
          > zerknac do tel


          Owszem, słyszałam.
          a co do sms: nie było numeru, nie było adresta, nie było imienia nadawcy... a
          może to zwykła pomyłka? Tego też wykluczyć nie można. Ale próbuj dalej, może
          wreszcie uda Ci się dorwać się to telefonu i zlokalizujesz kochanke. U mnie
          jednak przeglądanie osobistego telefonu budzi głęboką niechęć.

          A tak całkiem poważnie, to najbardziej współczuję Ci niepewności, w której
          teraz jesteś.
    • kotbehemot6 czego oczy nie widza tego sercu nie żal..... 22.06.06, 19:54
      i po co zaglądałaś do nie swoich rzeczy? teraz masz dylemat bo SMS nie jest jednoznaczny, jak się zapytasz to wyjdziesz na zazdrosną małpę, a tak byś miała spokój, facet nawet jakby sobie poużywał to by do Ciebie wrócił.....a tak jeszcze Ci się dostanie ..co nie zrobisz i tak będzie źle
      • nglka Re: czego oczy nie widza tego sercu nie żal..... 23.06.06, 23:25
        A ty byś chciał/a być z osobą, która cię zdradziła? I nie wiedzieć? Czy
        najważniejsze jest to, że ktoś "jest"? To się nazywa patologia.
        Pomyśl dwa razy.
    • jagdam Re: przeczytałam jego smsy!!! 22.06.06, 23:20
      Masz rację, odczekaj trochę, może to tylko nic nie znaczące podziękowanie.
      Jeśli to nie gorący romans, wszystko bedzie dobrze, jeśli jednak jest inaczej,
      zauważysz inne znaki.
      Trzymaj się i nie daj się zwariować.
    • wiktoryna25 Re: przeczytałam jego smsy!!! 23.06.06, 11:35
      nie widze nic w tym zlego,w zgranych zwiazkach nie powinno byc tajemnic...takze
      nie rozumiem czemu uwazacie ze dziewczyna popełnila zbrodnie zagladajac do
      komorki ...w ogole te wszystkie hasla do poczty,osobiste komunikatory,kody do
      komorek to dla mnie smieszne, przynajmneij w moim zwiazku nie ma tego typu problemow
      zazadaj od faceta wyjasnien, a w ogole nie zawracalabym sobie dluzej glowy takim
      kmiotkiem,jezeli rzeczywiscie oklamal Cie w tym temacie
      • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 11:01
        moje podejrzenia zdaja sie byc sluszne. w sobote i niedziele dostawal smsy, gdy
        pytalam od kogo mowil ze od ... (podawal imie kumpla).Sprawdzalam jego komorke
        i wszystkie smsy pokasowal!!!!!! zaczynam sie niepokoic. :(((
        • katrinax Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 11:04
          to rzeczywiscie nie ciekawie ale badz czujna bo skoro pokasowal smsy czyli
          chciał cos ukryc chcial abys tegon nie czytala !!!
          • zemfira_ Przesadzacie 26.06.06, 11:27
            Przesadzacie z ta prywatnoscia... Jezeli jest sie z kim w zwiazku (bliskim
            zwiazku), to po cholere tajemnice? Moj chlopak moze sobie sprawdzac moja
            komorke do woli, ja jego tez. Tyle ze prawie nigdy tego nie robimy, bo
            wlasciwie nie ma po co. Czesto osoby broniace jak lwy swojej "prywatnosci"
            (mowia tu o powaznych zwiazkach) po prostu maja cos do ukrycia. No bo co komu
            szkodzi przeczytanie smsa od kumpla/kolezanki partnera?
            • skorpionica11 Przesadzacie Prawda w 100% 26.06.06, 11:30
              Chyba zalozycielka postu musi przeprowadzic rozmowe z partnerem albo wóz albo
              przewóz


              zemfira_ napisała:

              > Przesadzacie z ta prywatnoscia... Jezeli jest sie z kim w zwiazku (bliskim
              > zwiazku), to po cholere tajemnice? Moj chlopak moze sobie sprawdzac moja
              > komorke do woli, ja jego tez. Tyle ze prawie nigdy tego nie robimy, bo
              > wlasciwie nie ma po co. Czesto osoby broniace jak lwy swojej "prywatnosci"
              > (mowia tu o powaznych zwiazkach) po prostu maja cos do ukrycia. No bo co
              komu
              > szkodzi przeczytanie smsa od kumpla/kolezanki partnera?
              • eellkkaa2 Re: Przesadzacie Prawda w 100% 26.06.06, 11:36
                rozmowe bez dowodow? jeden sms (juz zniknal) nie moze byc dowodem. mam sie
                przyznac ze czytalam tego smsa? tyle odwagi nie mam!
            • blackroses_7 Re: Przesadzacie 26.06.06, 11:43
              wreszcie! w końcu ktoś kto nie ma bzika na punkcie tz "prywatności" w związku. Ja tez nie rozumiem po co w ogóle te wszystkie tajemnice, hasła i tak dalej. Ktoś kto nie ma nic do ukrycia nie bedzie robił z tego żadnego problemu. Ludzie którzy są ze sobą w związku moim zdaniem nie powinni mieć żadnych tajemnic. Z moim chłopakiem często korzystamy z jednej komórki czy jednego użytkownika na gg wiec siłą rzeczy widzimy, czytamy nasze wiadomosci I co w tym złego? Nie mam w komorce jakis tajnych smsów których on nie powinien widziec tak wiec nie wpadam w szał gdy je przeczyta I tak samo on. I dzięki temu właśnie żadne z nas nie ma diabelskiej ochoty na czajenie się i grzebanie komus w telefonie. Co takiego macie w tych telefonach do ukrycia przed partnerami że tak bronicie tej "prywatności". Ja np nie lubie jak obce osoby czytaja moje smsy, ale to jest mój mężczyzna, osoba którą kocham, przed którą nie mam tejemnic wiec nie czuje potrzeby chowania czy wyłaczania komórki.
              • miang Re: Przesadzacie 04.07.06, 14:51
                > atności". Ja np nie lubie jak obce osoby czytaja moje smsy, ale to jest mój męż
                > czyzna, osoba którą kocham, przed którą nie mam tejemnic wiec nie czuje potrzeb
                > y chowania czy wyłaczania komórki.

                no to zgodnie z twoimi zasadami kazdy sms ktory wyslesz do kolezanki przeczyta
                jej facio... cieszysz sie?
            • popea1 Nie przesadzamy 26.06.06, 14:56
              > Przesadzacie z ta prywatnoscia... Jezeli jest sie z kim w zwiazku (bliskim
              > zwiazku), to po cholere tajemnice? Moj chlopak moze sobie sprawdzac moja
              > komorke do woli, ja jego tez. Tyle ze prawie nigdy tego nie robimy, bo
              > wlasciwie nie ma po co. Czesto osoby broniace jak lwy swojej "prywatnosci"
              > (mowia tu o powaznych zwiazkach) po prostu maja cos do ukrycia. No bo co komu
              > szkodzi przeczytanie smsa od kumpla/kolezanki partnera?

              A ja się nie z tym nie zagdzam. Nie dlatego, że koniecznie chcę miec
              tajemnnice, ale z szacunku dla osoby która pisze do mnie sms, mail, z którą
              rozmawiam przez GG. Nie chcę, żeby mój chłopak czytał np. e-mail od mojej
              przyjaciólki, która rozpacza, bo facet ją zostawił. i pewnie przyjaciółka też
              by tego nie chciała. Całe szczęście, że on ma podobne zdanie i nie interesuje
              się cudzymi komórkami.
              • zemfira_ Re: Nie przesadzamy 26.06.06, 16:16
                Przeciez jak widzi, ze cos jest od przyjaciolki to raczej nie bedzie czytal.
                Przynajmniej moj facet nie jest taki wscibski. Rozumiem Twoj punkt widzenia,
                bo tez szanuje osoby, ktore do mnie pisza. Na szczescie moj chlopak rowniez to
                szanuje, ale gdyby mial jakies watpliwosci moglby sprawdzic, nie mialabym nic
                przeciwko temu. Zreszta wydaje mi sie, ze wiekszosc osob broniacych
                prywatnosci bardziej chodzi o wlasny tylek niz o osob piszacych.
                Pzdr
          • zuza0107 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 11:35
            niestety ale moim zdaniem on ma kogoś na boku.
            na razie gra wariata bo pewnie nie wie czy z tamtą mu wyjdzie.
            bądź czujna!
            zrób to samo co on poproś żeby ktoś znajomy Ci wysłał sms i jak zapyta od kogo
            też powiedz że albo nie ważne albo coś tam. i wykasuj.
            jak się wścieknie że mu nie dałaś przeczytać to możesz być pewna że kogoś ma.
            • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 11:37
              dobry pomysl Zuza! dziekuje! poprosze kolezanke aby wieczorem zasypala mnie
              smsami!
              • nglka Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 14:40
                Nie, nie zasypała.
                Góra jeden, dwa - dziennie (przy nim).
                Zasypanie smsami, na ten przykład, nie wzbudziłoby we mnie takiej ciekawości jak systematycznie przychodzące smsy dzień w dzień ;-)

                Btw. Również uważam, że w związku nie powinno być ale szanuję cudze zasady, jeśli ktoś całe życie przyzwyczajony był do "to jest moje a to jest Twoje" to ciężko mu tak nagle otworzyć wszystkie drzwi. Myślę, że autorka postąpiła trochę nieroztropnie ale "zrobieniem świni" czy coś w stylu "masz za swoje" - to bym tego nie nazwała.
              • deodyma Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 17:19
                a wiesz, co bys mogla jeszcze zrobic? pogadaj z przyjaciolka czy tez z jakaz
                zaufana kolezanka i niech to ona zacznie wysylac mu smsy. wiesz, kiedys jedna z
                moich przyjaciolek spotykala sie z takim jednym, ale jak sie okazalo to nie
                tylko z nia. na poczatek pisalam do niego smsy, potem dzwonilismy do siebie. no
                i doszlo do tego, ze facet zaproponowal mi spotkanie! zamiast mnie poszla
                ona... dzis juz nie sa razem. to wcale nie taki glupi pomysl.
        • deodyma Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 17:14
          no to rzeczywiscie twoje podejrzenia sz sluszne. gdyby to byly smsy od kolegi,
          to by ich nie pokasowal, bo i po co? miej oczy i uszy szeroko otwarte.
          • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 18:02
            BINGO!!!!!
            Smutne bingo.dorwalam sie do jego komorki i wiecie co znalazlam? kod
            aktywacyjny z portalu sympatia!!!!! zalogowalam sie tam prowizorycznie i
            poszukalam anonsik. dosc szybko go namierzylam.smutne ale prawdziwe.jutro
            utworze anonsik, zaplace ze mozliwosc pisania i uderze do niego. smutne ale
            prawdziwe.po co on sie tam zalogowal skoro jest ze mna?
            po co faceci takie rzeczy robia? spotkala sie ktoras z was z czyms takim?
            • deodyma Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.06.06, 18:10
              niestety, takie zeczy sie zdarzaja. smutne to, ale prawdziwe. i bardzo dobrze
              zrobilas! napisz potem, jak ci poszlo.
            • zuza0107 Re: przeczytałam jego smsy!!! 27.06.06, 08:34
              tym że się loguje na sympatii lub czatuje to się nie przejmuj. dużo moich
              znajomych mimo że w związkach to cztują ale nie żeby kogoś poderwać tylko
              poznać. traktują to jak rozrywkę. co innego jak się z kimś spotyka.
              no chyba że on na necie romansuje a potem się z kimś tam poznanym spotyka.
              • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 27.06.06, 09:53
                zamierzam sie dowiedziec po co to robi. moze tylko oglada ale nie mialby wtedy
                uzupelnionego anonsu. skoro ma wszystko tzn ze moze szuka. no i kupil
                abonament!!!!! dzisiaj do niego napisze i zobaczyczymy co z tego wyjdzie.
                trzymajcie kciuki dziewczyny!!
                • jagdam Re: przeczytałam jego smsy!!! 27.06.06, 23:04
                  eellkkaa, niestety sympatia jest od dłuższego czasu płatna, więc musiał opłacić
                  aktywac ję. Kiedyś zostawiłam mój anons na sympatii, w ciągu kilkunastu dni
                  miałam ponad 500 postów. Oczywiście w 99% panowie. Z kilkoma prowadziłam
                  internetową znajomość, z dwoma sie spotkałam w realu, to są do dziś
                  sympatyczne, ale bardzo lużne znajomości.
                  Nie zawsze trzeba od razu panikować. Myślę, że jeśłi zaczniesz z nim
                  internetową znajomość, poznasz powody, dla jakich szuka kontaktów w necie. Mam
                  nadzieję, że będą to całkiem wytłumaczalne powody i nie bęą miały wpływu na
                  wasz związek.
                  Pozdrawiam i trzymam kciuki
                • blowaway Re: przeczytałam jego smsy!!! 28.06.06, 08:48
                  no i jak widać, dobrze, że przeczytałaś.

                  na pewno loguje się na sympatii, żeby spotykać kumpli i razem jeździć na ryby:)
                  o święta naiwności!!

                  popisz do niego trochę, nie za ostro, zobacz co pisze swoim "przyjaciółkom" z
                  netu. Tak. baardzo ciekawe!!
                • lady284 Re: przeczytałam jego smsy!!! 28.06.06, 08:57
                  DO NAIWNEJ:
                  • lady284 Re: przeczytałam jego smsy!!! 28.06.06, 08:58
                    znajdzie lepszą to Cię rzuci, o to w tym chodzi i nie tłumacz sobie tego na
                    inne sposoby
                    • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 30.06.06, 18:20
                      Dzisiaj ma wychodne, jest podobno jakis mecz. Wyszedl z kolegami. czy z nimi na
                      pewno tego nie wiem. Piszemy ze soba w ciagu dnia. Napisalam mu ze nie mam
                      komputera w domu i ze moge rozmawiac tylko z pracy :)
                      Na razie sobie luzno gawedzimy. Jestem ciekawa co bedzie dalj. chyba wolalabym
                      nie wiedziec o tej sympati.
                      :(
                      • wojtek_blankietowy Re: przeczytałam jego smsy!!! 30.06.06, 23:46
                        eellkkaa2 napisała:
                        > Na razie sobie luzno gawedzimy Jestem ciekawa co bedzie dalj. chyba wolalabym
                        > nie wiedziec o tej sympati.
                        > :(

                        proponuje idz dalej niz szpiegowanie, pobij go albo zabij, przeciez masz w d...
                        zasady. liczy sie tylko efekt
                      • popea1 Re: przeczytałam jego smsy!!! 01.07.06, 08:06
                        hyba wolalabym
                        > nie wiedziec o tej sympati.

                        Trzeba było nie grzebać w telefonie. Proste.
                      • progtom Re: przeczytałam jego smsy!!! 01.07.06, 09:26
                        Po jaki ch... zadajecie się ze sobą, skoro sobie nie ufacie? Może właśnie dlatego?
                        • norka123 Dlaczego do cholery bronicie faceta?! 02.07.06, 22:43
                          A jak ona ma mu ufać, jak on spotyka się z inną? (co jeszcze nie jest pewne).
                          Smsy nie powinny być rzeczą osobistą w związku. Jeżeli ludzie są ze sobą, to
                          nie mają przed sobą tajemnic typu: "ojej, dostałem smsa od koleżanki, ale nie
                          możesz go zobaczyć". No i co mu niby napisała? Albo wszystko jest jawne, albo
                          ktoś tu kręci i zaczynają się kłopoty i konflikty. Smsy są głupie. Mój chłopak
                          też zawalił sprawę z smsami do pewnej panienki i nie miał do mnie żalu, jak je
                          przeczytałam. To on zawalił sprawę, nie ja. To jego wina, nie moja. Tak samo
                          tutaj. To wina faceta, a nie dziewczyny, że przeczytała jego smsy!
                          • eellkkaa2 Re: Dlaczego do cholery bronicie faceta?! 03.07.06, 11:24
                            gawedzimy sobie od rana. Duzo sie o nim dowiedzialam. napisal ze jest z kims
                            ale nie jest pewien czt to jest to.....
                            • merda Re: Bronie Ciebie 03.07.06, 12:04
                              Ludzie maja coraz to dziwniejsze poglady na temat wolnosci w zwiazku.Mozna
                              zdradzac,oszukiwac,ale bron Boze zagladac do komorki czy komputera.Ale dlaczego?
                              Jezeli nie mamy nic do ukrycia,to partner moze sobie godzinami grzebac po
                              rzeczach osobistych.Zreszta to moj partner,osoba ,ktora kocham i nie mam przed
                              nia zadnych tajemnic,a przynajmniej tak powinno byc.
                              Ale pojde tokiem waszego rozumowania.Mowiecie ,ze zagladanie do czyjejs komorki
                              jest niekulturalne.To w takim razie wole byc niekulturalna niz bezczelnie
                              oszukiwana,zdradzana.A partner,ktoremu to nie pasuje od razu idzie w
                              odstawke.Albo jestesmy para,albo znajomymi,ktorzy maja przed soba wiele do
                              ukrycia.
                              Smieszy mnie teks w stylu:jak mialas czelnosc zagladac mi do telefonu?! No
                              mialam,z masz cos do ukrycia???
                            • nglka Przykro mi Elu 03.07.06, 12:44
                              Paskudnie się pewnie czujesz...
                              Jakkolwiek - lepiej znać prawdę i przełknąć to jakoś niż karmić się złudzeniami...
                              Odwagi życzę i... jeśli nie pracujesz - znajdź sobie jakieś zajęcie, nawet dorywcze, pomoże przetrwać.
                            • blowaway Re: Dlaczego do cholery bronicie faceta?! 03.07.06, 12:55
                              no i dobrze - niepewność że "to nie to" to jeszcze nie koniec świata, ale bycie
                              na sympatii - fuj!

                              spokojnie, popisz z nim jeszcze, może się pozwierza, dowiesz się o co
                              chodzi...może okaże się, że to głupota - zwykły kryzys...i dalej będziecie razem

                              ALE PAMIĘTAJ! nigdy, przenigdy nie mów mu, że to byłaś Ty (jeżeli nie dojdzie
                              do zerwania)
                          • wojtek_blankietowy Re: Dlaczego do cholery bronicie faceta?! 03.07.06, 22:51
                            norka123 napisała:
                            > A jak ona ma mu ufać, jak on spotyka się z inną? (co jeszcze nie jest pewne).

                            i co podejrzenia usprawiedliwiaja przeszukiwanie cudzych rzeczy? a jezeli twoj
                            facet bedzie mial podejrzenia ze go zdradzasz moze cie bic? ma przeciez
                            podejrzenia a ty akceptujesz widze reagowanie chamstwem na podjerzenia



                            > Smsy nie powinny być rzeczą osobistą w związku. Jeżeli ludzie są ze sobą, to

                            nie powinny masz racje, ale jesli ktos nie wyrazil zgody na czytanie jego
                            korespondencji a ktos inny po kryjomu to robi bez jego wiedzy to jest to
                            chamstwo i powod do rozstania


                            > tutaj. To wina faceta, a nie dziewczyny, że przeczytała jego smsy!

                            bzdurne tlumaczenie, podobnie kretynsko tlumacza sie faceci bijacy swoje
                            kobiety "to ona jest winna ze ja bije bo spojrzala kokietyjaca na innego bo
                            ubrala sie wyzywajaco, bo wystawaly jej majtki, to jest jej wina i trzeba jej
                            bylo przylac"
                            zobacz absurdalnosc twojego sposbu myslenia, facet jest winny temu ze ona nie
                            ma kultury i czyta cudze listy?
                            • norka123 Biedny facet! Trzeba go przeprosić! 04.07.06, 11:19
                              Nie porównuj czytania smsów do bicia kobiet.. to jest dopiero absurdalny tok
                              myślenia.
                              A wyobrażasz sobie faceta, który pozwoli czytać dziewczynie smsy, jeżeli jest
                              tam coś... niestosownego? Nie można usprawiedliwiać zdrady!! Dlaczego obwiniasz
                              ją, że znalazła coś, co ją niepokoi? A facet jest biedny i poszkodowany, bo
                              dziewczyna, która mu ufała przejrzała sobie jego skrzynkę! Jakie to straszne
                              naruszenie prywatności! Biedny mężczyzna.. powinna mu wysłać kwiaty i
                              przeprosić za chamskie zachowanie. Później iść do panienki, z którą ją zdradza
                              i podziękować za smsy ;]
                              A co do ostatniego punktu twojej wypowiedzi.. facet jest winny tego, że ona
                              miała powody mu nie ufać.
                              Jak do cholery można mieć tajemnice w związku?! I to jeszcze związane z
                              najgłupszą rzeczą czyli smsami?!
                              I teraz.. wszystkie dziewczyny, proszę przeprosić facetów za to, że dowiadujemy
                              się o ich flirtach z innymi kobietami.. że spotykamy ich w kawiarniach z
                              innymi, czy że czytamy ich.. jak najbardziej stosowne, z pewnością przypadkowe
                              i nic nieznaczące smsy. W końcu to nie wasza wina, tylko ewolucji, że macie
                              testosteron i nie myślicie głową.
                              • wojtek_blankietowy Re: Biedny facet! Trzeba go przeprosić! 07.07.06, 00:16
                                norka123 napisała:
                                > Nie porównuj czytania smsów do bicia kobiet.. to jest dopiero absurdalny tok
                                > myślenia.

                                to nie jest czytania smsow lecz bezprawne chamstwo szpiegowanie, czytac smsy to
                                ja sobie czytam w tej chwili z mojej komorki moje smsy jak czytam smsy innego
                                czlowieka bez jego wiedzy to naruszam jego godnosc, i jestem skonczonym chamem
                                owszem bicie kogokolwiek jest gorsze ale chamstwo tez jest zle, to co
                                tlumaczymy zlodzieja tym ze "co prawa kradl ale nikogo nie zabil to jest dobry"


                                > A wyobrażasz sobie faceta, który pozwoli czytać dziewczynie smsy, jeżeli jest
                                > tam coś.. niestosownego? Nie można usprawiedliwiać zdrady!! Dlaczego obwiniasz

                                wyobrazam sobie nie faceta ale czlowieka bo plec jest tu bez znaczenia,
                                wyobrazam sobie czlowieka ktory jest na poziomie i ma godnosc i w cudzych
                                rzeczach nie grzebie.


                                > ją, że znalazła coś, co ją niepokoi? A facet jest biedny i poszkodowany, bo
                                > dziewczyna, która mu ufała przejrzała sobie jego skrzynkę! Jakie to straszne
                                > naruszenie prywatności! Biedny mężczyzna.. powinna mu wysłać kwiaty i
                                > przeprosić za chamskie zachowanie. Później iść do panienki z którą ją zdradza
                                > i podziękować za smsy ;]

                                nie przesadzaj jesli rzeczywiscie ja zdradzil to jest duzo gorszy od niej,
                                jednak ona tez jest podła bo jak pisalem kazdy czlowiek ma przyrodzona ludzka
                                godnosc i prawo do prywatnosci. nie wiem jak ciebie ale mnie nauczono ze w
                                cudzych rzeczach sie nie grzebie



                                > A co do ostatniego punktu twojej wypowiedzi.. facet jest winny tego, że ona
                                > miała powody mu nie ufać.
                                > Jak do cholery można mieć tajemnice w związku?! I to jeszcze związane z
                                > najgłupszą rzeczą czyli smsami?!
                                > I teraz.. wszystkie dziewczyny proszę przeprosić facetów za to, że dowiadujemy
                                > się o ich flirtach z innymi kobietami.. że spotykamy ich w kawiarniach z
                                > innymi, czy że czytamy ich. jak najbardziej stosowne, z pewnością przypadkowe
                                > i nic nieznaczące smsy. W końcu to nie wasza wina, tylko ewolucji, że macie
                                > testosteron i nie myślicie głową.

                                jesli spotykasz sie z chamami ktorzy cie zdradzaja to twoj problem, ja nie
                                moglbym byc z kobieta nie tylko z taka co mnie zdradza ale rowniez z taka co
                                grzebie w moich rzeczach, dla mnie to cos strasznie obrzydliwego, to
                                elementarny brak kultury
                                • merda Re: Biedny facet! Trzeba go przeprosić! 07.07.06, 10:37
                                  Wbij sobie do glowy,ze to nie sa CZYJES rzeczy,tylko rzeczy TWOJEJ PARTNERKI,Z
                                  KTORA MIESZKASZ!!!
                                  Ja bym tego nawet przegladaniem nie nazwala,bo jak sie z kims mieszka,naturalna
                                  rzecza jest,ze czasami zaglada sie to szafki lub telefonu.Ot tak w poszukiwaniu
                                  czegos,z glupoty nawet.
                                  Nie wiem czy z kims mieszkasz,mieszkales lub mieszkac zmierzasz,ale obiektywnie
                                  musze stwierdzic,ze sie do tego nie nadajesz.Chyba,ze twoja patnerka tak jak ty
                                  lubi posiadac szafki na klodki i odpowiada jej zwiazek pelen sekretow..Bo
                                  przeciez grunt to sie dobrze dopasowac.
                                  • wojtek_blankietowy Re: Biedny facet! Trzeba go przeprosić! 07.07.06, 10:47
                                    merda napisała:
                                    >Wbij sobie do glowy,ze to nie sa CZYJES rzeczy,tylko rzeczy TWOJEJ PARTNERKI,Z
                                    > KTORA MIESZKASZ!!!
                                    >Ja bym tego nawet przegladaniem nie nazwala,bo jak sie z kims mieszka,naturalna
                                    >rzecza jest,ze czasami zaglada sie to szafki lub telefonu.Ot tak w poszukiwaniu
                                    > czegos,z glupoty nawet.
                                    >Nie wiem czy z kims mieszkasz,mieszkales lub mieszkac zmierzasz,ale obiektywnie
                                    >musze stwierdzic,ze sie do tego nie nadajesz.Chyba,ze twoja patnerka tak jak ty
                                    > lubi posiadac szafki na klodki i odpowiada jej zwiazek pelen sekretow..Bo
                                    > przeciez grunt to sie dobrze dopasowac.

                                    o czym ty mowisz jaki zwiazek pelen sekretow? nie widze nic przeciwko ze jak
                                    sie razem mieszka to siega sie do szafki partnera bo chce sie jego bluzke wziac
                                    czy zaglada sie do jego torby po ksiazke ale jesli cos jest wyraznie
                                    nacechowane na nieufnosc na szpiegowanie to jest to zle. nie powiesz chyba ze
                                    uwazasz za normalny zwiazek gdzie ludzie mowia sobie "kochamy sie ufamy sobie"
                                    po czym jedno znich idzie i po kryjomy czyta poczte drugiego by sprawdzic czy
                                    ten drugi nie romansuje. przeciez to szczyt hipokryzji mowi ze ufa a szuka w
                                    cudzej komorce. to ma byc dobry zwiazek? smiechu warte, partner mowiacy ze ufa
                                    a sprawadzajcy cudza komorke pod katem tego czy drugi jest wierny PERFIDNIE
                                    OKLAMUJE bo mowi ze ufa a nie ufa. zwiazek to zaufanie jak mozna ufac komus KTO
                                    KLAMIE w zywe oczy.

                                    podkreslam nie widze nic zlego ze jak sie razem zyje ze cos sie przypadkowo
                                    zobaczy, ale zle jest celowe, perfidne zlosliwe szpiegowanie. taki czlowiek to
                                    zly czloweik i nie nadaje sie na partnera
                                    • norka123 Re: Biedny facet! Trzeba go przeprosić! 10.07.06, 23:02
                                      No właśnie!! Jak można ufać komuś, kto kłamie w żywe oczy?! Ona mu nie ufała i
                                      przejrzała jego komórkę :)
    • hellena8 Re: przeczytałam jego smsy!!! 03.07.06, 11:44
      Żebys nie narobiła biedy z tym śledeniem. Ja bym na takie sprawdzanie się
      obraziła. Jezeli ma jakiejś grzeszki, to może lepiej porozmawiać, a może to
      faktycznie jakiejś nieporozumienie?
      • deodyma Re: przeczytałam jego smsy!!! 03.07.06, 12:05
        dobrze, ze go sledzi. a czy narobi sobie tym biedy? nie sadze. przynajmniej sie
        dowie co nieco o tym, co jej facet sadzi o zwiazku z nia. zreszta juz zaczyna
        sie dowiadywac, ze on kogos ma, ale nie wie, czy to jest to... czyli facet
        czegos szuka.
      • deodyma Re: przeczytałam jego smsy!!! 03.07.06, 12:07
        myslisz, ze gdyby chciala z nim na ten temat pogadac to on jej powie prawde???
        • merda do deodyma 03.07.06, 12:12
          deodyma napisała:

          > myslisz, ze gdyby chciala z nim na ten temat pogadac to on jej powie
          prawde???

          Co ty,powiedzialby,ze to wszystko jej wina ,bo mu zagladala do telefonu.
      • merda Re: do helleny8 03.07.06, 12:08
        hellena8 napisała:

        > Żebys nie narobiła biedy z tym śledeniem. Ja bym na takie sprawdzanie się
        > obraziła. Jezeli ma jakiejś grzeszki, to może lepiej porozmawiać, a może to
        > faktycznie jakiejś nieporozumienie?

        Jak tez bym sie obrazila,gdybym byla w porzadku.Ale gdybym dopuszczala sie
        oszustwa czy zdrady,jakos obrazanie sie nie przyszloby mi na mysl.Wsyd wyrzuty
        sumienia owszem.Moze po prostu jestem malo nowoczesna,bo przeciez zdradzanie
        kogos to normalny etap w zwiazku i partner nie ma prawa sie do tego wtracac.
        • hellena8 Re: do merda 03.07.06, 12:36
          No może faktycznie z tym obrażaniem sie przesadziłam. ale z rozmowy zawsze coś
          mozna wywnioskowac. Jeżeli sie okaże,że facet kłamie - no to trudno, zufanie
          ciężko odzyskać. Wtedy chyba lepiej poszukać nowego faceta. Pozdrawiam
          • joozeff Re: do merda 03.07.06, 12:59
            Ja z punktu widzenia mężczyzny, twierdze ze dziewczyna powinna miec zaufanie do
            chlopaka i nie powinna zagladac mu to rzeczy osobistych, ale jezeli juz to
            zrobila to powienna z nim porozmawiac, o tym!! A nie jak tu niektorzy radza
            odrazu "kopnac go w dupe"!
            • nglka Re: do merda 03.07.06, 13:03
              A ja powiem jasno - żeby być zazdrosnym to trzeba mieć powody. Nikt ot tak nie szpera nikomu po rzeczach prywatnych jeśli nie odczuje, że coś może być nie tak (wystarczy seria nie takich gestów przy reakcji, byśmy NIEŚWIADOMIE poczuli, że coś jest nie tak).
              Blisko 90% naszych relacji odbywa się inną drogą niż rozmowa.
              • merda Re: do merda 03.07.06, 17:08
                nglka napisała:

                > A ja powiem jasno - żeby być zazdrosnym to trzeba mieć powody. Nikt ot tak
                nie
                > szpera nikomu po rzeczach prywatnych jeśli nie odczuje, że coś może być nie
                tak
                > (wystarczy seria nie takich gestów przy reakcji, byśmy NIEŚWIADOMIE poczuli,
                ż
                > e coś jest nie tak).
                > Blisko 90% naszych relacji odbywa się inną drogą niż rozmowa.

                Tak tylko z czego te powody wynikaja.Ktos na przyklad moze miec zle
                doswiadczenia wyniesione z poprzedniego zwiazku i musi sie oswoic zanim zacznie
                komus calkowicie ufac.Dlatego czasami warto na cos przymnknac oko,poczekac.
                Nic nie dzieje sie bez przyczyny.Ktos komus szpera w jego rzeczach bo:
                a)jest chory
                b)cos podejrzewa
                c)ma zle doswiadczenia

                Ja bylemu zaczelam zagladac do telefonu po tym jak wrocilismy do siebie po
                jego zdradzie,a on zaczal gubic sie w tlumaczeniach.On zagladal do mojego,bo
                sie bal,ze moge go robic w konia tak jak on mnie.Na poczatku kolejnego zwiazku
                robilam to samo,ale szybko mi przeszlo.Ufam mu i nie daje mi powodow,aby go
                sprawdzac.
            • merda Re: do joozeff 03.07.06, 16:58
              Gdyby mi facet przeszukiwal telefon czy poczte,po prostu bym sie smiala i
              zapytala go dlaczego mi nie ufa.A nie odrazu obrazac sie ,wyzywac od
              niekulturalny,bezczelnych itp,albo jeszcze dziwniejsze zrywac z ta
              osoba.Ludzie,sa powazniejsze powody do zrywania,wieksze problemy w zwiazku niz
              zagladanie do rzeczy osobistych,o ktorych tutaj mowa.Troche zrozumienia,moze
              ktos ma powody ,aby nam nie ufac(?)Powody,o ktorych mozemy nie miec zielonego
              pojecia,albo doskonale zdaja sobie sprawe dlaczego...
              • wojtek_blankietowy dlaczego chamstwa nie nazywac chamstwem 03.07.06, 22:45
                merda napisała:
                > Gdyby mi facet przeszukiwal telefon czy poczte,po prostu bym sie smiala i
                >
                >.Troche zrozumienia,moze
                > ktos ma powody ,aby nam nie ufac(?)Powody,o ktorych mozemy nie miec zielonego
                > pojecia,albo doskonale zdaja sobie sprawe dlaczego...

                slusznie zgadzam sie ze trzeba miec zrozumienie, podobnie trzeba miec
                zrozumienie jak facet bije kobiete - pewno ma powody a kotrych moze nie wiemy,
                jakby twoj facet lał cie po twarzy smialabys sie bo pewno ma powody a ty masz
                zrozumienie

                tymczasem sprawa jest prosta, ludzi w zwiazku maja rowne prawa i obowiazki, sa
                zwiazki ktroe godza sie na zdrade takie gdzie partnerzy maja innych na boku, sa
                takie zwiazki, nie jest to jednak normalne
                mozna ustalic "nie mamy przed soba tajemnic mozemy sobie zagladac w komorki
                emaile" mozna i tak powinno byc
                TYLKO TO POWINNO SIE RAZEM USTALIC
                jak sie nie ustalilo i ktos zaglada po kryjomu komus w komorke to to jest po
                prostu chamstwo i brak kultury po porstu zerowy poziom, podobnie zreszta jak
                kogos kto zdradza.
                Ludzie dlaczego nie nazywacie rzeczy po imieniu? czy naprawde dla niektorych
                jest czyms normalny ze przeszukuje sie rzeczy innego czlowieka? nie widzicie w
                tym nic zlego? to co moze obrabowanie bogatego tez nie jest niczym zlym bo on
                jest bogaty? co za upadek obyczajow.
                • nglka Re: dlaczego chamstwa nie nazywac chamstwem 03.07.06, 23:54
                  wojtek_blankietowy napisał:

                  > slusznie zgadzam sie ze trzeba miec zrozumienie, podobnie trzeba miec
                  > zrozumienie jak facet bije kobiete - pewno ma powody a kotrych moze nie wiemy,
                  > jakby twoj facet lał cie po twarzy smialabys sie bo pewno ma powody a ty masz
                  > zrozumienie

                  Różnica polega na tym, że nasz prawo określa jasno zasady odnośnie fizyczności, porównanie więc nieco nieadekwatne bo sam sobie podstawiłeś nogę - za czytanie listów siedzieć nie będzie natomiast za pobicie, owszem - może.

                  > jak sie nie ustalilo i ktos zaglada po kryjomu komus w komorke to to jest po
                  > prostu chamstwo i brak kultury po porstu zerowy poziom, podobnie zreszta jak
                  > kogos kto zdradza.

                  - nie porównuj chłopie zdrady do przeglądania smsów bo to dość daleka droga

                  > Ludzie dlaczego nie nazywacie rzeczy po imieniu?

                  A Ty dlaczego nie nazywasz rzeczy po imieniu? Porównujesz czytanie smsów do pobicia i zdrady, nie widzisz, że popadasz w skrajność? Proponuję, byś z poprawianiem zaczął od własnego światopoglądu.
                  • wojtek_blankietowy Re: dlaczego chamstwa nie nazywac chamstwem 07.07.06, 00:21
                    nglka napisała:
                    > Różnica polega na tym, że nasz prawo określa jasno zasady odnośnie fizyczności
                    > porównanie więc nieco nieadekwatne bo sam sobie podstawiłeś nogę- za czytanie
                    > listów siedzieć nie będzie natomiast za pobicie, owszem - może.

                    czyli co wszytsko za co sie nie siedzi w pierdlu jest ok? za zdrade sie nie
                    siedzi czyli jest ok? co to za argument bezsensowny




                    > - nie porównuj chłopie zdrady do przeglądania smsów bo to dość daleka droga

                    miedzy morderstwem ze szcegolnym okrucienstwem a gwaltem tez daleka droga wiec
                    co usprawiedliwiamy gwalt bo morderstwo duzo gorsze jest? chcialabys byc
                    zgwalcona i zeby na policjici powiedziano "co tam gwalt przeciez nikogo nie
                    zabito". wlasnie cos takiego robisz teraz, usprawiedliwiasz niegodziwosc brak
                    kultury innym wiekszym brakiem kultury



                    >A Ty dlaczego nie nazywasz rzeczy po imieniu? Porównujesz czytanie smsów do pob
                    > icia i zdrady nie widzisz, że popadasz w skrajność? Proponuję, byś z poprawian
                    > iem zaczął od własnego światopoglądu.

                    wiesz na kazde chamstwo powinno sie reagowac i na to jak ktos przeklina na
                    ulicy i na to jak ktos wybija szyby w oknach, ty probujesz mowic ze jedne
                    chamstwa sa ok a inne nie. gratuluje poziomu, w zasadzie jego braku
                    • nglka Re: dlaczego chamstwa nie nazywac chamstwem 09.07.06, 01:04
                      wojtek_blankietowy napisał:

                      > czyli co wszytsko za co sie nie siedzi w pierdlu jest ok? za zdrade sie nie
                      > siedzi czyli jest ok? co to za argument bezsensowny

                      - Nigdzie nie napisałam, że jest ok. Nadinterpretujesz.


                      > miedzy morderstwem ze szcegolnym okrucienstwem a gwaltem tez daleka droga wiec
                      > co usprawiedliwiamy gwalt bo morderstwo duzo gorsze jest? chcialabys byc
                      > zgwalcona i zeby na policjici powiedziano "co tam gwalt przeciez nikogo nie
                      > zabito". wlasnie cos takiego robisz teraz, usprawiedliwiasz niegodziwosc brak
                      > kultury innym wiekszym brakiem kultury

                      - Będąc kobietą jasno stwierdzam, że między modrderstwem ze szczególnym okrucieństwem a gwałtem nie ma żadnej różnicy... no, może jedynie taka, że gwałt to morderstwo duszy.
                      I wyobraź sobie, że tak właśnie u nas jest z tą policją,... Pytanie o to, czy chciałabym być zgwałcona przyprawia mnie o spazm śmiechu. Śmiechu nerwowego.. wolę się śmiać niż rozpaczać...
                      Brak kultury to nie to samo co zdrada i morderstwo - odbiję piłeczkę - jeśli powiem ci "spieprzej", to będzie tym samym, co zdrada? Skoro podajesz takie porównania to przełknij inne skrajności.


                      > wiesz na kazde chamstwo powinno sie reagowac i na to jak ktos przeklina na
                      > ulicy i na to jak ktos wybija szyby w oknach, ty probujesz mowic ze jedne
                      > chamstwa sa ok a inne nie. gratuluje poziomu, w zasadzie jego braku

                      Różnica polega na tym, że związek to nie przypadkowy przechodzień, w cudze związki się z natury nie wtrącam i nie wyobrażam sobie że mogłabym zareagować na kłótnie innych. Masz swój nos? To zajmij się nim.
                      A pisząc o moim poziomie JEDYNIE pokazałeś swój własny - a właściewiej jego brak... kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.

                      Dobrej nocy i bardziej owocnych przemyśleń.
                • norka123 Re: dlaczego chamstwa nie nazywac chamstwem 04.07.06, 11:21
                  To nie jest INNY człowiek, tylko ktoś, z kim ona chce spędzić resztę życia!!!
                • merda Re: nazywaj to sobie jak chcesz 04.07.06, 11:29
                  wojtek_blankietowy napisał:

                  > merda napisała:
                  > > Gdyby mi facet przeszukiwal telefon czy poczte,po prostu bym sie smiala i
                  >
                  > >
                  > >.Troche zrozumienia,moze
                  > > ktos ma powody ,aby nam nie ufac(?)Powody,o ktorych mozemy nie miec zielo
                  > nego
                  > > pojecia,albo doskonale zdaja sobie sprawe dlaczego...
                  >
                  > slusznie zgadzam sie ze trzeba miec zrozumienie, podobnie trzeba miec
                  > zrozumienie jak facet bije kobiete - pewno ma powody a kotrych moze nie
                  wiemy,
                  > jakby twoj facet lał cie po twarzy smialabys sie bo pewno ma powody a ty masz
                  > zrozumienie
                  >
                  > tymczasem sprawa jest prosta, ludzi w zwiazku maja rowne prawa i obowiazki,
                  sa
                  > zwiazki ktroe godza sie na zdrade takie gdzie partnerzy maja innych na boku,
                  sa
                  >
                  > takie zwiazki, nie jest to jednak normalne
                  > mozna ustalic "nie mamy przed soba tajemnic mozemy sobie zagladac w komorki
                  > emaile" mozna i tak powinno byc
                  > TYLKO TO POWINNO SIE RAZEM USTALIC
                  > jak sie nie ustalilo i ktos zaglada po kryjomu komus w komorke to to jest po
                  > prostu chamstwo i brak kultury po porstu zerowy poziom, podobnie zreszta jak
                  > kogos kto zdradza.
                  > Ludzie dlaczego nie nazywacie rzeczy po imieniu? czy naprawde dla niektorych
                  > jest czyms normalny ze przeszukuje sie rzeczy innego czlowieka? nie widzicie
                  w
                  > tym nic zlego? to co moze obrabowanie bogatego tez nie jest niczym zlym bo on
                  > jest bogaty? co za upadek obyczajow.

                  Wiesz Wojtek niby jestes inteligentny,twoje wypowiedzi maja sens,ale z drugiej
                  strony dajesz caly czas takie porownania,ze mam wrazenie,iz masz klopoty z
                  logicznym mysleniem.Zagladanie do telefonu SWOJEGO PARTNERA,a BICIE
                  KOBIETY/MEZCZYZNY,to dwa rozne zachowanie.Jezeli je przeanalizowac,latwo
                  zauwazyc,ze bicie ma tragiczniejsze skutki niz jakies glupie czytanie
                  sms'ow.Pomysl troche zanim cos powiesz z takim nieugietym przekonaniem.Jezeli
                  te dwie sprawy,o ktorych mowa to dla Ciebie to samo,to wybacz,ale smiem
                  twierdzic,ze cos z Toba nie tak.
                  Pozatym sam fakt,ze jestes z kims zwiazany na powaznie lub z kims mieszkasz
                  upowaznia cie do poznania jego tajemnic,sila woli,wszystko wychodzi na wierzch.
                  Nie wiem czy z kims mieszkasz lub jestes w zwiazku,ale chyba kazdy kto jest w
                  takiej sytuacji ,zdaje sobie sprawe,ze traci sie wiele ze swojej
                  prywatnosci.Nie ma w tym nic zlego,normalna kolej rzeczy.Na tym polega
                  zwiazek.Czytajac twoje wypowiedzi mam wrazenie,ze chcialbys spisywac umowe ze
                  swoja partnerka typu:mozemy sobie zagladac do telefonu,nie mozemy sobie
                  wchodzic do lazienki,nie mozemy otwierac swoich szafek itp.To nie jest
                  zwiazek.To jest chore.
                  Widzisz zaufanie tez dziala w druga strone.Ufam swojemu partnerowi,ze z
                  pozwoleniem na zagladanie do wszystkch moich rzeczy osobistych ,nie bedzie
                  codziennie prowadzil sledztwa oraz przeszukiwal doglednie moje rzeczy.
                  Nie jest normalne przeszukiwanie rzeczy INNEGO CZLOWIEKA,ale PARTNERA,moze byc
                  calkowicie uzasadnione.
                  Dla Ciebie to upadek obyczajow,dla mnie to normalne funkcjonowanie zwiazku.
                  Miej swoje zdanie,ale pamietaj,ze uadnego zwiazku opartego na tajemnicach i
                  sekretach nie zbudujesz.
                  A zdrada to nie jest zerowy poziom kultury tylko nawiejksze chamstwo i krzywda
                  jaka mozesz wyrzadzic ukochanej osobie.No jak zwykle, dla Ciebie zadna roznica
                  • wojtek_blankietowy Re: nazywaj to sobie jak chcesz 07.07.06, 00:29
                    merda napisała:
                    >Wiesz Wojtek niby jestes inteligentny,twoje wypowiedzi maja sens,ale z drugiej
                    > strony dajesz caly czas takie porownania,ze mam wrazenie,iz masz klopoty z
                    > logicznym mysleniem.Zagladanie do telefonu SWOJEGO PARTNERA,a BICIE
                    > KOBIETY/MEZCZYZNY,to dwa rozne zachowanie.Jezeli je przeanalizowac,latwo
                    > zauwazyc,ze bicie ma tragiczniejsze skutki niz jakies glupie czytanie
                    > sms'ow.Pomysl troche zanim cos powiesz z takim nieugietym przekonaniem.Jezeli
                    > te dwie sprawy,o ktorych mowa to dla Ciebie to samo,to wybacz,ale smiem
                    > twierdzic,ze cos z Toba nie tak.

                    wielokrotnie juz pisalem to wczesniej powtorze raz jeszcze, czytanie cudziej
                    korespondencji bez wiedzy wlasciciela jest chamstwem jest czyms podlym i
                    obrzydliwym. oczywiscie to duzo mnijesze przewienien niz bicie ludzi czy
                    morderstwo, zgadza sie
                    lecz wyobraz sobie ze okradli cie idziesz na policje a policja odpowiada ci
                    twoim tokiem rozumowania "przeciez to maly problem, przeciez nikogo nie
                    zamorodowano, po co sie przejmowac". Bylo by ci milo? nie
                    wiesz rozne sa stopnie chamstwa ludzikiej zloscliwosci, moze czytanie czudzej
                    korespondejci bez wiedzy wlasciciela to male chamstwo jednak chamstwo ale jak
                    ktos nie wiedzi problemy to coz moge powiedziec..... niektore kobiety nie
                    wiedza probelmu ze sprzedaja sie za pieniadze, i nie maja problemu. mnie zawsze
                    uczono ze cudzych listow sie nie czyta, moze innych uczono inaczej, moze uczono
                    ich ze mozna sie sprzedawac za kase, albo mozna krasc. coz .......







                    > Pozatym sam fakt,ze jestes z kims zwiazany na powaznie lub z kims mieszkasz
                    > upowaznia cie do poznania jego tajemnic,sila woli,wszystko wychodzi na
                    wierzch.

                    jasne on idac do kuchni potknela sie o jego komorke i przypadkowo odczytala
                    smsa. smiechu warte, wiem o co ci chodzi by nie miec celowo tajemnic ale tez by
                    celowo nie czytac cudcych rzeczy


            • deodyma Re: do merda 04.07.06, 07:28
              wiec dlaczego on nie porozmawia z nia o ich zwiazku? czemu zawraca jej glowe?
              jesli nie jest przekonany, ze to jest'to', czemu nadal z nia jest? a co do
              zaufania to zwroc uwage prosze na to, ze on rowniez przegladal jej wczesniej
              komorke. nadal uwazasz, ze jej facet jest w porzadku?
              • merda Re: do merda 04.07.06, 11:39
                Ale ja nigdy nie powiedzialam ,ze jej facet jest w porzadku.Skad to
                stwierdzenie?
                A facet nie jest pewny czy to JESTE TO,ale nie jest tez pewny czy to NIE JEST
                TO,dlAtego zawraca jej glowe.Niedojrzaly i egoistyczny.Juz sobie szuka
                nowej,ale na wypadek gdyby nie znalazl,zostawia sobie obecna w zanadrzu.
                • deodyma Re: do merda 04.07.06, 11:56
                  wybacz, ale moja wypowiedz nie byla skierowana do ciebie, tylko do joozeffa.
                • deodyma Re: do merda 04.07.06, 11:59
                  zgadzam sie z toba, bo to egoista. jesli znajdzie sobie kobieta, ktora bedzie
                  mu 'pasowala', to ja po prostu zostawi. i pewnie nie bedzie raczyl jej
                  odopwiedziec, dlaczego. a ze z nia jeszcze jest? bo mu tak wygodnie. w koncu
                  jesli zadnej innej sobie nie znajdzie, z nia zostanie.
                  • zemfira_ Re: do merda 04.07.06, 14:42
                    Zgadzam sie z Merda. Wojtkowi szwankuje logiczne myslenie. Pewnie nigdy nie byl
                    w powaznym zwiazku, ale ma duzo teorii na ten temat :) Idealistyczne
                    bzdurzenie nie majace wiele wspolnego z rzeczywistoscia + bezsensowne
                    porownanie bicia kobiet do czytania czyichs smsow... no comment.
                    • wywrotka90 Re: do merda 05.07.06, 19:00
                      Przykro mi... :( Nie wiem, czy sama nie wolałabym być oszukiwana, ale... jednak
                      chyba wiedzieć prawdę i jak najszbciej zerwać ten toskyczny związek. Wyjaśniło
                      się coś?
                      • eellkkaa2 Re: do merda 06.07.06, 08:40
                        Na razie nic. Gawdzimy sobie. on nie proponuje spotknia ani na razie wymiany
                        zdjec tez nie. Rozmawiamy o wszystkim. "Zaprzyjaznilismy"sie wirtualnie.Nie
                        wiem czy chce to ciagnac dalej bo rani mnie ta syt
                        • bella67 Re: skąd to znam:-( 06.07.06, 11:40
                          Moj mąz robi mi takie numery. Jak tylko problem w małżeństwie to zaraz idzie w
                          ruch komputer i sympatia lub inny portal randkowy. Potem tez znajduje sms-y.
                          Niby nie ma z kim porozmawiac stąd ogloszenia- dziwne, ze tylko szuka
                          kobiet!Pisze, że jest w separacji, kiedys dał ogloszenie o sponsoringu, że niby
                          związku nie chce rozwalać, ale...Włąsnie jestem przed podjęciem decyzji o
                          rozwodzie. Mamy 2 letniego syna stąd zwlekałam, a mężowi zdecydowanie nie zalezy
                          na utrzymaniu związku, nie ma wytłumaczenia, rozmawialiśmy i w koło to samo i
                          mam tego dośc. Jak to nie twój mąz to daj sobie spokój. Dojrzały mężczyzna
                          powinien umieć odróznic miłośc ta prawdziwą i wiedzieć, że to ta a nie inna, jak
                          ma watpliwości to ma się nimi z Toba podzielić a nie z obca baba na portalu
                          randkowym. Nic z tego dobrego nie wyniknie. Jak dla mnie powinnaś kontynuowac
                          znajomośc netowa, bo z doświadczenia wiem, ze może powiedziec, że tak by nic nie
                          było, tylko rozmowa, trezba bylo się umówic itp. najlepsze, że mąz trafił na
                          moja koleżanke z pracy i tak się dowiedziałam za pierwszym razem. Swiat jest
                          mały:-( Faceta jak nie złapiesz na goracym uczynku za reke to sie nie przyzna.
                          Niestety panowie, może jestesmy wści..kie i zaglądamu tam gdzie nie trzeba, ale
                          dajecie nam powody ku temu. Nie chcecie rozmawiać. Związek to nie tylko
                          zaufanie, ale wzajemna szczerośc i na pytanie oczekuje jasnej i prostej
                          odpowiedzi a nie kłamst. Mężczyźni sa tchórzami( to kobiety częsciej odchodza )
                          i wola kłamac, oszukiwac niz postawic jasno sytuacje- nie pasujemy do siebie,
                          nie jestm pewien uczyc co zrobimy itp. To nie tylko wynik własnych doświadczeń,
                          ale obserwacji dlugoletnich, bo najmlodsza nie jestem. B.
                        • kryzolia Re: do merda 06.07.06, 14:05
                          po co to robisz? zastanów się ..... mi sie to bardzo nie podoba....
                        • deodyma Re: do eellkka2 06.07.06, 14:14
                          dla swojego wlasnego dobra powinnas ciagnac ta wirtualna znajomosc. coz z tego,
                          ze teraz nie proponuje ci wymiany zdjec czy tez spotkania? ciagnij to jak
                          najdluzej. jesli ci sie to uda, to doprowadz do waszego spotkania. jesli sie z
                          toba umowi to wtedy powinnas z nim pogadac. wtedy nie bedzie mogl sie wykrecic
                          sianem ani zaprzeczac bo zlapiesz go po prostu za reke na goracym uczynku.
                          jesli teraz sie wycofasz, wtedy nigdy sie nie dowiesz jakie byly jego zamiary!
                          • kryzolia Re: do eellkka2 06.07.06, 14:20
                            bardzo źle jej radzisz, takie spotkanie doprowadzi do tego że ją znienawidzi za
                            to że go śledziła, że robiła to za jego plecami, poczuje się śmieszny i
                            poniąony,,,,,, super rada!!!! aż strach to czytać....
                            • deodyma Re: do eellkka2 06.07.06, 14:29
                              on ja znienawidzi za to, ze go sledzila??? a jesli ona odpusci sobie jego
                              sledzenie a on przez ten czas znajdzie sobie jakas inna? moim zdaniem powinna
                              doprowadzic do tego, aby sie spotkali. ciekawe co on wtedy zrobi? a ze poczuje
                              sie smieszny? i bardzo dobrze! tego kwiatu pol swiatu! nie jest jej mezem, nie
                              ma z nim dzieci i jesli rzeczywiscie umawia sie z innymi za jej plecami, to
                              niech dziewczynie nie zawraca glowy.
                              • kryzolia Re: do eellkka2 06.07.06, 14:41
                                a czy nie lepiej żeby swoja energie poświęciła na ulepszenie związku? ma szansę
                                powalczyć o ten związek, w końcu facet nadal z nią jest...
                                mając tyle danych, to ze coś się złego dzieje, wykorzystując to w mądry sposób
                                ma szansę wygrać ..
                                w związku nalezy być czujnym , ale nie poniżać sie do śledzenia...
                                a twój sposób z pewnoscią doprowadzi do rozpadu tego zwizku , na to daję
                                gwarancję...

                                "kto szuka guza to go znajdzie..."
                                • deodyma Re: do eellkka2 06.07.06, 14:51
                                  i co z tego, ze on nadal z nia jest? myslisz, ze ona jest jedyna z ktora on
                                  teraz utrzymuje wirtualna znajomosc? jesli nie jest pewien, czy to rzeczywiscie
                                  jest 'to', to po co dziewczynie zawraca glowe i czas? a czy ona sie poniza?
                                  tego bym nie powiedziala. dziewczyna bierze sprawy w swoje rece i tyle. chce
                                  znac prawde. czy to zle? dlatego jesli teraz sie wycofa, pozniej moze tego
                                  zalowac.
                            • merda Re: do eellkka2 06.07.06, 18:21
                              kryzolia napisała:

                              > bardzo źle jej radzisz, takie spotkanie doprowadzi do tego że ją znienawidzi
                              za
                              > to że go śledziła, że robiła to za jego plecami, poczuje się śmieszny i
                              > poniąony,,,,,, super rada!!!! aż strach to czytać....

                              Moze z nia jeszcze zerwie,Pobije ja, itp,bo osmielila sie zlapac go na zdradzie
                              na goracym uczynku? buhahah.Smiesza mnie takie naiwne i potulne baby jak Ty.
                              Ela trwaj przy swoim.Juz znajomosc ,ktora utrzymuje z Toba jako dziewczyna z
                              internetu,jest nie w porzadku.
                        • jsolt Re: do merda 06.07.06, 14:51
                          eellkkaa2 napisała:

                          > Na razie nic. Gawdzimy sobie. on nie proponuje spotknia ani na razie wymiany
                          > zdjec tez nie. Rozmawiamy o wszystkim. "Zaprzyjaznilismy"sie wirtualnie.Nie
                          > wiem czy chce to ciagnac dalej bo rani mnie ta syt

                          moim zdaniem robisz dobrze, trochę Cię podziwiam bo gdybym ja przeczytała że
                          nie jestem chyba tą własciwą kobietą, to nie wiem co bym zrobiła...
                          proponuję wręcz samej zaproponowac mu spotkanie, zobacz co zrobi. jeśli się
                          zgodzi to wygarnij mu wszystko. a nawet jeżeli nie, to i tak bym mu wygarnęła,
                          bo takie siedzenie na sympatiach i innych nie jest w porządku będąc w związku -
                          szanse są takie, że prędzej czy później z kimś się jednak umówi.
                          • blowaway Re: do merda 06.07.06, 15:28
                            Lepsza wiedza niż niewiedza.
                            To pewne, ale nic na siłę - jeżeli Cię to zbyt wiele kosztuje - odpuść. Też
                            pisałam kiedyś z moim ex. Czasem bolesna prawda oczyszca i pomaga.
                            Wiem jedno - jak facet się snuje gdzieś po randkach - nie jest dobrze. Jak
                            pisałam wcześniej - jest oczywiście szansa, że to tylko głupi numer, którego
                            sam pożałuje. Ale to szansa niewielka...
                            • merda Re: do Eli 06.07.06, 18:25
                              Ja na twoim miejscu Ela doprowadzilabym do spotkania,a nastepnie z nim
                              zerwala.Niech sie w koncu zdecyduje.Nie mozna sie tak bawic czyimis uczuciami
                        • kryzolia Re: do merda 07.07.06, 07:57
                          przeczytałam wszystkie posty od poczatku i stwierdziłam że nie ma podstaw aby
                          sądzic ze facet CIę zdradza... nie masz takiej pewności.....
                          to że założył stronę na sympatii, tez jeszcze niewiele mówi..... wiem, nie
                          powinien, ale zdarza się że kogoś to bawi lub chce się sprawdzić a niekiedy z
                          nudów.....nie jest Twoim mężem tylko obecnym facetem, i tak nalezy GO
                          traktować,postepuj tak, aby potem nie żąłowac,jeśli chcesz budowac cos trwałego,
                          to musi to byc oparte na zaufaniu, z obu stron

                          czy On CI mówi że CIe kocha? Czy TY Jego kochasz?

                          to że facet gada z TOba na sympatii - może również oznaczać że ktos taki właśnie
                          jak TY Go pociąga..... nawet to że powiedział ze nie jest pewnien czy to TY
                          jesteś ta jedyną - równiez nie oznacza że nią nie jesteś.....
                          masz naprawde okazje powalczyć o NIego,umocnic wasz związek, pod warunkiem że
                          CI na NIm zalezy,
                    • wojtek_blankietowy powazny zwiazek - dobrze ze nie znam 07.07.06, 00:39
                      zemfira_ napisała:
                      > Zgadzam sie z Merda Wojtkowi szwankuje logiczne myslenie. Pewnie nigdy nie byl
                      > w powaznym zwiazku, ale ma duzo teorii na ten temat :) Idealistyczne
                      > bzdurzenie nie majace wiele wspolnego z rzeczywistoscia + bezsensowne

                      jasne rozumiem ze wedlug ciebie powazny zwiazek wyglada tak: zapewniacie sobie
                      ze sie kochacie i ufacie ale jak on idzie sie myć czytasz dyskretsnie jego
                      poczte komorke itp. no bo mu ufasz - jesli to jest powazny zwiazek to nigdy
                      nie bylem w takim i nigdy nie bede. nie znosze hipokryzji i klamstwa.




                      > porownanie bicia kobiet do czytania czyichs smsow... no comment.

                      napisalem jedynie ze jak kolezanka sobie usprawiedliwia robienie jednego
                      chamstwa w postaci czytania smsow bez wiedzy wlasciciela (bo to potrzebne bo to
                      konieczne jej stan psychiczny) to rownie dobrze moze sobie usprawiedliwic bicie
                      partnera/partnerki (bo to koniencze bo mi ciezko bylo itp.)
                      tymczasem ja mowie -chamstwa nie mozna usprawiedliwiac
    • kryzolia Re: przeczytałam jego smsy!!! 06.07.06, 14:17
      po co to robisz , mam na mysli sledzenie faceta..... w końcu sama sprowokujesz
      zdrade na własne życzenie.....
      wykorzystaj to że jak napisal nie jest do końca przekonany czy dziewczyna z
      która jest to ta na całe zycie i przekonaj go że Ty jestes dla nie stworzona,
      chyba takie ulokowanie energii będzie dla ciebie korzystniejsze .........
      • merda Re: przeczytałam jego smsy!!! 07.07.06, 11:03
        kryzolia napisała:

        > po co to robisz , mam na mysli sledzenie faceta..... w końcu sama sprowokujesz
        > zdrade na własne życzenie.....
        > wykorzystaj to że jak napisal nie jest do końca przekonany czy dziewczyna z
        > która jest to ta na całe zycie i przekonaj go że Ty jestes dla nie stworzona,
        > chyba takie ulokowanie energii będzie dla ciebie korzystniejsze .........

        Jasne ona bedzie walczyla o niego,a on zabawial sie z nowo poznanymi
        dziewczynami.Ona przymknie na to oko,bo przeciez musi walczyc o niego,ale on w
        miedzy czasie stwierdz,ze jakas Kasia,ktora poznal w miedzy czasie, jest od
        niej lepsza,albo w lozku,albo w zyciu,albo w jednym i drugim.Faktycznie
        spozytkowana energia.
        To on ma walczyc,a nie ona.Ona jest zdecydowana czego chce.Moze ma go jeszcze
        blagac zeby z nia byl.Dziewczyny nie dajcie sie tak ponizac
        • kryzolia Re: przeczytałam jego smsy!!! 07.07.06, 12:08
          miałam juz nie odpisywać, ale jeszcze spytam: gdzie tu masz nowo poznane
          dziewczyny? bo ja takich nie widzę..... urojenia?
          • zemfira_ do wojtka 07.07.06, 12:15
            Nie dorabiaj swojej teorii do tego co napisalam. Nie traktujmy sie wzajemnie
            jak debili, ktorym trzeba podawac definicje wszystkiego. Np. co to jest powazny
            zwiazek i na czym polega. Ty chyba jeszcze bardzo mlody jestes, chociaz moze
            mi sie tylko wydaje...
            Pzdr
            • wojtek_blankietowy Re: do wojtka - odpowiadam 07.07.06, 13:27
              zemfira_ napisała:
              > Nie dorabiaj swojej teorii do tego co napisalam. Nie traktujmy sie wzajemnie
              > jak debili ktorym trzeba podawac definicje wszystkiego. Np. co to jest powazny
              > zwiazek i na czym polega. Ty chyba jeszcze bardzo mlody jestes, chociaz moze
              > mi sie tylko wydaje...


              wiesz mi sie wydaje oczywiste ze w zwiazku musi byc zaufanie a nie moze byc
              kłamstwa ja tak widze zwiazek. jesli ktos mowi ze ufa a potem szpieguje to nie
              tylko nie ufa (bo szpieguje)
              ale dodatkowo i przede wszystkim perfidnie kłamie mowiac ze ufa chociaz nie ufa
              zatem wprowadza do zwiazku brak zaufania i KŁAMSTWO
              chciałabyś zyc w zwiazku gdzie partner cie okłamuje? ja nie
              • jagdam Re: do wojtka - odpowiadam 09.07.06, 00:21
                oj, wojtuś,...
                jak można ufać facetowi, który ma w genach zaprogramowane łowy?
                Ela, wypytaj go dlaczego nie jest pewny swojego obecnego zwiąku, może ci powie,
                a to pomoże ci ustalić, czy chcesz jeszcze coś zmienić i być z nim dalej, czy
                też nie. Myślę, że prowadząc tę internetową znajomość, straciłaś wystarczająco
                wiele energii... Ja bym już dawno takiego na dywanik... :))))

                Teraz musisz sobie postawić pytanie, czy jesteś gotowa na rozmowę z nim, czy
                nie.
                Jeśli nie - możesz się dalej ukrywać w necie.
                Myślę jednak, że on poprostu jest facetem i nie traktuje na poważnie
                wirtualnych znajomosci. Liczy się tylko, tak jak w życiu "kolejne zaliczone
                mięsko".
                Jeśli mądrze wykorzystasz ten kontakt z nim, dowiesz się wielu rzeczy, które
                pomogą ci w realu i w waszych stosunkach. Zadawaj mu takie luźne pytania, niech
                się przed tobą otworzy. Każda droga do serca mężczyzny jest dobra... A jeśli
                kiedyś się dowie jak go zdobywałaś, będzie w siódmym niebie. Tylko wszystko
                zależy od tego, czy twoja odpowiedź na pytanie "czy warto ?" jest twierdząca...
                • blowaway Re: do wojtka - odpowiadam 10.07.06, 19:12
                  wiesz jagdam, od oceny tego PO CO on jest w necie i czy to takie niewinne
                  klepanie wirtualne czy realne poszukiwania, zależy m.in. odpowiedz na
                  pytanie "czy warto?"

                  bo jeżeli jednak jest tam po coś, hmm, konkretnego - nie warto.

                  w pozostałych punktach zgadzam się :)))
                  • jagdam masz rację... 12.07.06, 23:20
                    ale choć cień nadzieji musi być w tej beznadziejności sytuacji.

                    pozdrawiam i
    • liszu Re: przeczytałam jego smsy!!! 09.07.06, 15:37
      Ja kiedys też tak zrobiłam... nie mam z tego powodu kaca morlnego tym bardziej,
      że odczytałam bardziej jednoznacznego sms niż Ty. Wysłałam jej ze swojego
      telefonu odpowiedź... mężowi nie powiedziałam nic, sms skasowałam. I czekałam
      na rozwój wydarzeń. Tobie też radze jeszcze poczekaj zbież więcej argumentów bo
      się wykpi.
    • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 12.07.06, 10:15
      przez sympatie gazwedzimy sobie milutko.
      moj facet chce sie spotkac.......
      w sobote wyjezdzamy na wakacje......

      bede go zwodzic przez te kilka dni (do wyjazdu) a w czasie wyjazdu sprobuje
      powaznie z nim porozmawiac o nas. a z "panią" z sympati nie wiem jak postapie.
      Dziekuje za wasze rady bardzo mi pomagaja.Elka
      • panorama12 Re: przeczytałam jego smsy!!! 12.07.06, 13:58
        A sądzisz, że możesz jeszcze myśleć o was w kategorii "MY". Moim zdaniem jesteś
        TY i ON, a nie MY. Jak chcesz budować związek z człowiekiem do którego nie masz
        zaufania? Przecież to będzie dla Ciebie męczarnia. Jeżeli ON szuka kogoś
        innego, to znaczy że obecny związek to nie to... Innego wytłumaczenia nie ma.
        Tak nie postępuje zakochany mężczyzna.
        • popea1 Re: przeczytałam jego smsy!!! 12.07.06, 14:25
          > A sądzisz, że możesz jeszcze myśleć o was w kategorii "MY". Moim zdaniem
          jesteś
          >
          > TY i ON, a nie MY. Jak chcesz budować związek z człowiekiem do którego nie
          masz
          >
          > zaufania? Przecież to będzie dla Ciebie męczarnia. Jeżeli ON szuka kogoś
          > innego, to znaczy że obecny związek to nie to... Innego wytłumaczenia nie ma.

          Panorama ma racje wg mnie. Rozmowa o wierności? miłości? Co chcesz usłyszec? Że
          tylko Ciebie kocha, ze jesteś dla neigo najwazniejsza i jest Ci wierny?
          Uwierzysz w to? Przecież sama widzisz, że on lgnie do inych kobiet i wcześniej
          czy później sobie jakąś znajdzie. Na Twoim miejscu kontynuowałabym spradzanie
          sms-ów, bo portlai randkowych jest dużo a i tak wiadomo, ze nie jesteś jedyna.
          > Tak nie postępuje zakochany mężczyzna.
          Nie powinien
      • deodyma Re: przeczytałam jego smsy!!! 12.07.06, 20:48
        jesli on chce sie z toba spotkac, to swietnie bo masz niepowtarzalna okazje, by
        z nim pogadac oko w oko! sama teraz widzisz, ze gdybys sie z tego wczesniej
        wycofala... zobaczysz, jak on sie wtedy zachowa, gdy zamiast pani 'sympatii'
        ujrzy ciebie! i niech ci w koncu powie, czego on chce od zycia.
    • eellkkaa2 po wspolnych wakacjach 24.07.06, 08:50
      wrocilismy z tygodniowych wakacji. wszystko ok, czuly, mily, uprzejmy. seks
      super, romantyczne spacery po plazy, wieczory itp.
      nie mam zadnych zarzutow, zadnych podejrzannych smsow, telefonow ale pilnowal
      komorki. moze mial profil milczy? nie wpadlam na pomysl zebt t o sprawdzic.
      jeszcze nie napisal do mnie czyli do tej drugiej z portalu. dziwne bo juz jest
      w pracy. poczekam na rozwoj dalszych wpadkow......
      Elka
      • maretina Re: po wspolnych wakacjach 24.07.06, 10:12
        sa ludzie, ktorzy widza swiat tak jak chca a nie takim jaki on jest. przykro mi.
        • tygrysek27 Elka 24.07.06, 10:46
          napisz jak coś sie wyjaśni, jestem bardzo ciekawa. Podziwiam za zimna krew ja
          bym oszalała.
    • g1233 Re: przeczytałam jego smsy!!! 25.07.06, 12:49
      Elka ja tego nie potrafiłabym znieść z takin spokoje,m i opanowaniem; może
      jestem bardziej wybuchowa ale myślę, że jeżeli mó chłopak napisałby do mnie
      (niby do innej) że jest z kimś ale nie jest pewien czy to jest ,,to'' to by dla
      mnie był koniec; cała sytuacja z podszywaniem się pod kogoś i zycie z tą
      swiadomością że on pisze sobie z inymi laskami na sympatii i pilnuje komórki
      byłaby dla mnie nie do zniesienia.
      Uważam że jeżeli z kimś być to na 100 procent no chyba że on Ci powiedział np.
      że nie jest pewny swoich uczuć czy coś w tym stylu, ale jeżeli tu Ci śpiawa że
      Cię kocha i jedzie z Tobą na wakacje i romantyczne spacerki urządza itd. to
      według mie to wszystko nie ma sensu;
      Nie wiem jakie dowody chcesz znaleźć, czy do czego chcesz go sprowokować, ale w
      tej sytuacji to już paranoja; ja bym po tym jak mi napisał (niby do innej) że
      nie wie czy to jest to wydrukowała ten tekst, wręczyła mu i odeszła.
      Jak to wszystko się przeciąga, mam na myśli sprawę z sympatią i podszywaniem
      się pod kogoś itd. myślę że bardzo łatwo mozna się w tym zagubić, no bo nawet w
      sytuacji gdy np. umówisz się z nim jako ta z sympatii i pójdziesz na spotkanie
      żeby go zdemaskować, on może powiedziec że to Ty jesteś ta zła, bo sama się
      umówiłaś z kolesiem z sympatii, masz tam konto a to on chciał Cię sprowokować.
      Wiem, że to by już była niezła paranoja ale to też możliwe.
      Mam kumpelę, którą jej chłopak notorycznie zdradza, ona o tym wie (ma z nim
      dziecko tak na marginesie) ale tez się zaczęło od sprawdzania komórki, potem
      ona wciąż chciała znaleźć lepsze dowody a on z kolei wyłgiwał się absolutnie ze
      wszystkiego; trwa to już kilka lat, ona teraz już udeje że niczego nie widzi!
      (np. keidyś siedzieliśmy w knajpie ze znajomymi, oni byli też, przechodziła
      obok naszego stolika jakaś laska na co on powiedział jej cześć i do chłopaków:
      o moja dziwka szła(!!!!), ona natomiest udała że tego nie widziała/nie
      słyszała, a ja to słyszałam z drugiego konca stołu!)
      Bardzo Ci współczuję, ale myślę, że niczego na siłę nie mozna robić, więć
      zastanów się czy chcesz to ciągnąć i do czego zmierza wasz związek.
      Wiem że musi Ci być bardzo ciężko, sama wiem że gdyby mnie spotkała taka
      sytuacja - a teraz jestem z super facetem od 5,5 roku i nie wyobrazam sobie
      życia bez niego - jednak myslę, że odeszłabym - w końcu trzeba też mieć swoją
      dumę.
      Trzymaj się, oby to wszystko się jakoś rozwiązało tak jakbyś
      chciała.pozdrawiam
      • wojtek_blankietowy Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.07.06, 11:47
        g1233 napisała:
        > Mam kumpelę, którą jej chłopak notorycznie zdradza, ona o tym wie (ma z nim
        > dziecko tak na marginesie) ale tez się zaczęło od sprawdzania komórki, potem
        > ona wciąż chciała znaleźć lepsze dowody a on z kolei wyłgiwał się absolutnie
        > wszystkiego; trwa to już kilka lat, ona teraz już udeje że niczego nie widzi!
        > (np. keidyś siedzieliśmy w knajpie ze znajomymi, oni byli też, przechodziła
        >obok naszego stolika jakaś laska na co on powiedział jej cześć i do chłopaków:
        > o moja dziwka szła(!!!!), ona natomiest udała że tego nie widziała/nie
        > słyszała, a ja to słyszałam z drugiego konca stołu!)

        droga g1234
        merytorycznie masz jak najbardziej racje co do tego co pisalas do autorki i
        wogole, lecz z racji twojego wieku (oceniam cie jako bardzo mloda osobe ze
        wzgledu na styl wypowiadania sie vide: kumpela,) masz poglady w kategriach
        czarno biale a zycie niestety takie nie jest.
        duzo ludzi wychodzi z zalozenia ze lepiej miec byle jakiego partnera byle miec
        i nie mozna ich potepiac szczegoonie jak maja dzieci czy sa juz po 30 stce

        ty masz zapewne lat 19 moze 22 i patrzysz przez pryzmat mlodosci, inaczej
        bedizesz patrzyla ja bedziez miala lat 32, uwiez mi
    • g1233 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.07.06, 09:29
      no i co coś się wyjaśniło?pozdr
      • eellkkaa2 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.07.06, 10:34
        nadal nie napisal do tej "drugiej"!!hurraaaa wyglada na to ze we mnie sie
        zakochal "od nowa"..... nie bede go pytala na razie (jako ta druga) co sie
        dzieje ze milczy :)
        poczekam i zobacze jak bedzie miedzy nami!!!
        • panorama12 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.07.06, 11:11
          Zakochał się na nowo???? Sądzisz, że on już był w Tobie zakochany???
          Dziewczyno, przejrzyj na oczy... Jego podwójna gra świadczy o czymś zupełnie
          przeciwnym. A poza tym sympatia, to nie jedyny portal randkowy, więc...
          Czy te wszystkie posty nie skłaniają Cię do jakiejkolwiek reflaksji?
          • g1233 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.07.06, 11:26
            no właśnie, bądz ostrożna, bo stąpasz po kruchym lodzie, miej go na oku, a poza
            tym już pisałam, że ja w takiej sytuacji chciałabym w cztery oczy wyjaśnić co
            mial na myśli pisząc, że jest z kimś ale nie jest pewien czy to jest to;
            pomijając całą sprawę z podszywaniem się pod inną to był fakt i ja bym nie
            mogła żyć wiedząc, że on powiedział coś takiego do innej kobiety, poza tym
            podejrzenia zatruły by mnie od środka. Decyzja oczywiście zależy od Ciebie,
            jeżeli czujesz, że jest ok i Tobie z tym dobrze to powodzenia. Trzymaj się!
            • panorama12 Re: przeczytałam jego smsy!!! 26.07.06, 11:38
              Dokładnie! Mężczyzna którego kocham myśli i mówi o mnie: TO NIE TO. Nic dodać,
              nic ująć...
        • kami_la Zdanie odmienne 11.08.06, 00:02
          A ja uważam, Elu, że wszystko między Wami się jeszcze ułoży.
          Wiem, bo sama kiedyś (mając faceta od 3 lat) zaczęłam szukać wrażeń i poznawać
          facetów na czatach - swoją drogą nadal nie mogę się nadziwić, że taka głupia
          byłam.
          Poznałam jakiegoś tam faceta (nie przypomnę sobie imienia w tej chwili) z
          którym były miłosne smsy, maile, spotkanie no i...... to wszystko. Znajomość
          umarła śmiercia naturalną, bo jakoś nie chcialo mi sie bawic w spotykanie sie
          po tejemnie i glupie tlumaczenia.
          Zdecydowałm ze nie powiem o tym nikomu, zwlaszcza mojemu facetowi.Nie ma czego
          rozpamiętywac. Od tamtej pory minęły kolejne 3 lata, moj zwiazek ma sie dobrze.
          Czy mialo to wplyw? Raczej nie, ale bardziej docenilam mojego przyszlego męża.

          A opinie takie jak "zostaw go" i "przejrzyj na oczy" podejrzewam ze wypowiadają
          nastolatki, ktore mysla ze milosc jest idealna, ze wszystko jest zawsze
          cudownie i tak musi byc. Kazdy ma jakies wątpliwości, kazdyv ma czasami chwile,
          ze mysli o przyszlosci obiektywnie. Ten kto mysli ze zawsze wszystko bedzie
          cudownie jest albo slepo zakochany albo nie ma wogole pojecia o zyciu.
          Pozdrawiam.
    • g1233 Re: przeczytałam jego smsy!!! 29.07.06, 21:27
      no i co, wszystko tip top? pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka